30.03.05, 14:55
Widziałam, że pare osób poruszało temat braku spadku temperatury przed lub w
trakcie miesiączki. U mnie zrobiła się odwrotna sytuacja. Czyli spadek jest a
miesiączki brak. Co zrobic z tym fantem? Dodam, że początkowe wysokie temperatury były spowodowane chorobą, w tym czasie temperatura ciała wynosiła około 37,5 C. Czy doczekam sie na początek nowego cyklu? Zależy mi o tyle, że mam miec robione HSG. A na ciążę z tą temperaturą, na końcu cyklu, to raczej nie wygląda. Doradźcie coś. PozdrawiamAnia
Obserwuj wątek
    • mama38 pomieszało sie coś z tym postem 30.03.05, 14:57
      link do wykresu www2.fertilityfriend.com/home/699b1
    • lillavati Re: co teraz? 30.03.05, 15:50
      Może to bezmiesiączkowy cykl, burczykowa o tym pisała:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=19913738&a=20054233
      • majkabis Re: co teraz? 30.03.05, 15:54
        Ha! Własnie wyszukiwałam o tych cyklach!
        Znalazłam jeszcze taka wypowiedź burczykowej:
        To się nazywa "bezmiesiączkowe cykle jajnikowe".
        >
        > 1. Dlaczego tak się nazywa? Toż to piękny przykład na wzbudzającą tak wiele
        > emocji "owulację wielokrotną"! Dla normalnej użytkowniczki NPR (a nie
        > ponadprzeciętnie wykształconej pielęgniarki :) cykl trwa od miesiączki do
        > miesiączki - to są uchwytne granice. Na podstawie czego mówi się o wielu
        > cyklach, choć miesiączki między nimi nie było?

        Bo widzisz: możesz uznac to za "dodatkowa owulacje", jesli nie mierzysz PTC do
        konca, co sie zdarza bardzo często i bardzo doświadczonym NPRkom. W metodach
        wieloobjawowych PTC zazwyczaj nie ma zasady mierzenia TYLKO w 4 pierwszych
        dniach cyklu. Potem mierzysz do końca i własnie w bezmiesiaczkowych cyklach
        jajnikowych PTC OBNIZA SIĘ wraz z zanikaniem ciałka żółtego. To jest sygnał dla
        kobiety, że rozpocznie się miesiączka, a jesli jej nie ma, to bierze pod uwagę
        to zjawisko i - rozsądek nakazuje- skontaktować się z DOBRYM nauczycielem. BCJ
        zdarzają się wyjatkowo rzadko, a może - własnie- dzieki obserwacjom -okazac sie
        może , że nie tak rzadko. Bez Obserwacji PTC do końca cykli nie rozpoznany tego
        zjawiska. Ale są to 2 (DWA) osobne cykle, ze wszystkimi zjawiskami hormonalnymi
        i ch efektami. Występować może m.in. : po porodzie, w premenopauzie.Częsciej :
        u kobiet z gruźlicą macicy (w ogóle rzadkośc jesli chodzi o taką postac
        gruźlicy, po wyłyżeczkowaniu macicy w połogu (czyli były resztki po porodzie),
        po poronieniu kiedy tworza się w mięśniu macicy blizny, a właściwie zrosty
        wewnatrzmaciczne (tzw. zespół Ashermana). Zresztą, pare lat temu w "fertility&
        Sterility" były na ten temat artykuly. W Polsce na pewno tym zjawiskiem
        zajmowała się (zajmuje się?) dr Teresa Kramarek (ginekolog- połoznik) , a
        ciekawe wykresy kilkunastu takich cykli mozna obejrzeć w książce jej
        autorstwa "Naturalne planowanie rodziny i jego biologiczne uwarunkowania" .
        No a jesli ktos nie przestrzega zasad metody i nie mierzy PTC do końca cyklu,
        to wtedy do "podwójnych owulacji" droga bliska...


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka