Dodaj do ulubionych

NPR po porodzie

08.05.05, 11:42
Ja sobie poradzić? Jasne, można czekac do pierwszej miesiączki, ale to może
potrwać. O ile wiem, to badanie szyjki po porodzie mija się z celem.
Temperatura też raczej odpada, bo po pierwsze wskazuje tylko fakt, że
owulacja już była,a po drugie przy moim dziecku nie mam nieprzerwanego snu
więcej niż 1,5 godziny.
Czyli tylko sluz?
Obserwuj wątek
    • burczykowa Re: NPR po porodzie 08.05.05, 19:36
      Dlaczego szyjka odpada? Toz to własnie jedna z trzech sytuacji, gdy ten objaw
      jest szczególnie polecany! Do tego sluz i wystarczy- na razie. Im więcej
      tygodni ma maluch, tym dłużej przesypia. W koncu dojdzie do owych 3-4 godzin, a
      to wystarczy.
      Mógłby jur_gor pomysleć o takich sytuacjach i "stworzyć" ATOSa do pomiarów
      całonocnych ;0) ...
      No i warto brać magnez z B6- rano i wieczorem po 1 tabletce- pomoże w
      obserwacji sluzu (będzie bardziej czytelny).
      • mamalgosia Re: NPR po porodzie 09.05.05, 11:16
        Jestem rozczarowana małym zainteresowaniem moim wątkiem - czyżby lepiej było
        przejść na pigułki anty?
        Z tą szyjką to czytałam, że do pół roku po porodzie normuje się ona i nie może
        być wyznacznikiem. Pamiętam po pierwszym porodzie rzeczywiście nie byłąm w
        stanie nic ocenić - moim zdaniem cały czas była miękka i lekko otwarta:(
        Za poradę o magnezie B6 dziękuję, kupię
        • burczykowa Re: NPR po porodzie 09.05.05, 19:53
          Decyzja co do wyboru metody planowania rodziny zawsze nalezy do
          zainteresowanych osób- my tu na pewno na msze nie bedziemy dawać, jak ktoś
          wybierze inna drogę.
          Co do szyjki- powraca (prawie) do stanu sprzed ciąży w ciągu paru miesięcy po
          porodzie, ale przecież nie ma sensu czekac na to tak długiego czasu. Twoja
          szyjka zachowuje sie specyficznie dla Ciebie: jesli nie masz sluzu, to
          zapamietaj szyjkę, a potem zapamietaj, jak się zmienia (i czy w ogóle) podczas
          pojawiania sie i zmian w sluzie- bedziesz miała odpowiedź, jaka jest u Ciebie
          szyjka w okresie niepłodności.
          Napisałas, że poprzednio była cały czas otwarta i miekka- tak bywa często, bo
          to efekt braku progesteronu. Na pewno jakoś się zmieniła w okresie
          okołoowulacyjnym- teraz tez się zmieni, tylko trzeba się jej nauczyć.
          A magnez polecam - naprawdę, po kilkunastu dniach regularnego stosowania jest
          zauważalna poprawa sluzu (najczęściej jego brak w okresie niepłodności).
          • mamalgosia Re: NPR po porodzie 10.05.05, 11:08
            burczykowa napisała:
            Napisałas, że poprzednio była cały czas otwarta i miekka- tak bywa często, bo
            > to efekt braku progesteronu.
            Ale to chyba oczywiste, że progesteronu nie ma w pierwszej fazie? A rozumiem,
            że po porodzie trwa pierwsza faza aż do ewentualnej owulacji.


            > A magnez polecam - naprawdę, po kilkunastu dniach regularnego stosowania jest
            > zauważalna poprawa sluzu (najczęściej jego brak w okresie niepłodności).
            Tzn.? NIe zrozumiałam ostatniego zdania. Poprawia się śluz - znaczy, że jest go
            więcej i wyraźniej mogę go ocenić. Ale jak to: szczególnie w okresie niepłodności???
            • burczykowa Re: NPR po porodzie 10.05.05, 11:22
              mamalgosia napisała:

              > Ale to chyba oczywiste, że progesteronu nie ma w pierwszej fazie? A rozumiem,
              > że po porodzie trwa pierwsza faza aż do ewentualnej owulacji.

              Tak, trwa do okresu płodności. Po porodzie nie masz za duzo progesteronu, ale i
              z estrogenami problem, więc jak pojawi się ich więcej, to rozpoznasz to po
              zachowaniu szyjki (bo ona reaguje i na estrogeny, i potem na progesteron)
              >
              >
              > > A magnez polecam - naprawdę, po kilkunastu dniach regularnego stosowania
              > jest
              > > zauważalna poprawa sluzu (najczęściej jego brak w okresie niepłodności).
              > Tzn.? NIe zrozumiałam ostatniego zdania. Poprawia się śluz - znaczy, że jest
              go
              > więcej i wyraźniej mogę go ocenić. Ale jak to: szczególnie w okresie
              niepłodnoś
              > ci???
              Bardzo częstym problemem po porodzie jest śluz: czasami jest duzo dni ze
              sluzem, mimo, ze nie ma po nich skoku i nie rozwija sie w kierunku wysoce
              płodnego, a dni suchych- jak na lekarstwo. Jesli bierzesz magnez, to dni ze
              slzuzem mniej płodnym powinno być mniej (czyli więcej dni do współżycia i mniej
              gdybania, czy to naprawdę dzień suchy).
              Co do sluzu wysoce płodnego i magnezu- bardziej czytelny staje sie szczyt
              sluzu, no i jakość śluzu też się poprawia.Szczególnie warto wypróbować magnez w
              modelu niepłodności przedowulacyjnej "stała, niezmieniająca sie wydzielina".
              • burczykowa Re: NPR po porodzie 10.05.05, 11:26
                eh, faz potencjalnej płodności przed pierwsza owulacja może byc duzo, z tym, że
                dopiero po owulacji wiemy, która z nich była ta "właściwa".
                • mamalgosia Re: NPR po porodzie 10.05.05, 12:46
                  Chyba pozostaje mi mieć nadzieję, że pierwsza miesiączka nastąpi szybko
              • mamalgosia Re: NPR po porodzie 10.05.05, 12:45
                burczykowa napisała:

                > . Po porodzie nie masz za duzo progesteronu, ale i
                >
                > z estrogenami problem, więc jak pojawi się ich więcej, to rozpoznasz to po
                > zachowaniu szyjki (bo ona reaguje i na estrogeny, i potem na progesteron)
                No to obyś miałą rację, będę pilnie obserwować
                > >
                > >
                >
                >Jeszcze o magnezie. Tu chodzi konkretnie o sam magnez, czy o wit. B6? Bo magnez
                i tak uzupełniam regularnie, więc żadna nowość.
                • burczykowa Re: NPR po porodzie 10.05.05, 21:13
                  Mamalgosiu- jesli brac magnez to tylko ten z wit. B6 od razu, bo ona ułatwia
                  jego wchłanianie.
                  • mamalgosia Re: NPR po porodzie 16.05.05, 10:54
                    OK, dobrze
    • nordynka1 Re: NPR po porodzie 09.05.05, 15:12
      a lam czyli niepłodność przy karmieniu piersią?

      Przy spełnieniu kilku warunków co najmniej 12 tygodni po porodzie jesteśmy
      niepłodne. A po 12 tyg szyjka i śluz - choć u większości kobiet niepłodnosć
      dalej się utrzymuje. Należy też obserwować zmiany w śluzie czy wydzielinie.
      Wyczytałam to tutaj (linki podane zresztą na tym forum)
      www.lmm.pl/npr/kurs/11.html
      www.npr.prolife.pl/LAM.htm
      Moja położna mówiła że można utrzymać niepłodności do roku jeśli karmi się
      dziecko nie rzadziej niz co 4 godziny. Sama w ten sposób utrzymała niepłodność
      przez 8 miesięcy i zna osoby które utrzymały ją przez 6-8-10-12 miesięcy. Ktoś
      nawet 18 - ale to chyba ewenement. Nie znalazłam potwierdzenia tego w żadnych
      materiałach. co Wy na to?

      pozdrowienia
      • ecco_mama Re: NPR po porodzie 09.05.05, 16:53
        > Moja położna mówiła że można utrzymać niepłodności do roku jeśli karmi się
        > dziecko nie rzadziej niz co 4 godziny. Sama w ten sposób utrzymała
        niepłodność
        > przez 8 miesięcy i zna osoby które utrzymały ją przez 6-8-10-12 miesięcy.
        Ktoś
        > nawet 18 - ale to chyba ewenement. Nie znalazłam potwierdzenia tego w żadnych
        > materiałach. co Wy na to?
        >

        Nie wiem, co Cię w tym tak dziwi. Karmiłam dwoje dzieci po 1,5 roku i płodność
        wracała za każdym razem po 14 miesiącach. U wielu moich koleżanek - podobnie,
        po ok. roku. Słyszałam, że im dłużej karmimy (niekoniecznie z zachowaniem zasad
        LAM) tym bardziej nasz organizm utrwala sobie stan niepłodności i tym później
        pojawia sie miesiączka. A karmienie powyżej dwóch lat powaznie utrudnia zajście
        w kolejną ciążę - to też z doświadczeń znajomych, nie jest to chyba żaden
        oficjalny, naukowo zbadany czynnik.
      • burczykowa Re: NPR po porodzie 09.05.05, 20:18
        LAM jest teoretycznie bardzo dobrą metodą dla kobiet, rygorytycznie
        przestrzegających zasad karmienia. Niestety, bardzo mało jest opisów sytuacji,
        gdy LAMu nie mozna skutecznie stosować i nalezy włączyc obserwacje, a są to
        np.: katarek u bejbisia, który przeszkadza i mały wcale efektywnie ssać nie
        musi; okres ząbkowania czy nawet tylko tworzenia zawiązków zębowych- ucisk na
        dziąsełka powoduje ból, a to maluszka może zniechęcic do skutecznego ssania;
        stosowanie smoczka- uspokajaczka; powrót do pracy (nawet ze ściaganiem
        pokarmu!), wprowadzenie czegokolwiek innego, np. soku, herbatki, zupki. Wtedy
        na LAMie za bardzo polegać nie warto, chociaz płodność może powrócic znacznie
        później, ale sa to sytuacje sprzyjające powrotowi płodności.
        Niepłodnośc możne się utrzymac bardzo długo (to nie zalezy tylko od nas), ale
        mozliwość stosowania LAMu- NIE! Dlatego obserwacje w pewnym momencie staja się
        już nieodzowne.
        • aaa73 Re: NPR po porodzie 10.05.05, 10:39
          no i bardzo dżo dokładnych, szczegółowych informacji znajdziesz w podęczniku
          npr Kippleyów-do kupienia na www.rodzinna.pl
      • mamalgosia Re: NPR po porodzie 10.05.05, 11:09
        NIe ufałąbym tak bardzo temu karmieniu piersią, bo koleżanka karmiła co 3
        godziny ( wnocy również oczywiście) i po 3 miesiącach owulacja.
        Ale ja raczej nie będę karmiła piersią (biorę leki tarczycowe, będzie to
        zależało, jaką dawkę ustali lekarka)
        • burczykowa Re: NPR po porodzie 10.05.05, 11:28
          Koleżanka karmiła na godziny, a LAM stosuje sie przy karmieniu na żądanie i
          według potrzeb.
          Sprawa pierwszej owulacji po porodzie w głównej mierze zależy od sposobu
          karmienia piersią, ale jest to tylko jeden z czynników.
          • mamalgosia Re: NPR po porodzie 10.05.05, 12:46
            NIe, koleżanka karmiła na żądanie, ale nie rzadziej niż co 3 godziny. NIe
            wyraziłam się precyzyjnie, przepraszam
        • m.gc Re: NPR po porodzie 10.05.05, 23:53
          mamalgosia napisała:

          > NIe ufałąbym tak bardzo temu karmieniu piersią, bo koleżanka karmiła co 3
          > godziny ( wnocy również oczywiście) i po 3 miesiącach owulacja.
          Też bym nie ufała. Nie koleżanka lecz ja sama po trzech porodach karmiłam
          odpowiednio często, na żądanie, brak smoczka itd. Najdłużej na pierwszą
          miesiączkę czekałam 12 tygodni, najkrócej - 6 tygodni. A najwyraźniejsze objawy
          pochodziły potem z badania szyjki.
      • sunimica Re: NPR po porodzie 20.05.05, 23:16
        A ja karmie piersia juz drugie dziecko, przy pierwszym miesiaczka wrocila po 9
        mies karmienia (intensywnego, bo alergik), a teraz mlodsze konczy 16 miesiecy
        (karmienie rownie intensywne, bez nocy, ale 4-5 razy w dzien), krwawienia ani
        sladu, objawy sluzowe jakby sie pojawialy, ale nie jestem pewna. Bylam u
        ginekologa, ciaza wykluczona - a chcielibysmy. Lekarz postawil mnie przed
        wyborem: karmienie albo ciaza. A ja powinnam karmic dalej (alergia na bialko
        mleka).I co mam teraz zrobic jesli chcemy miec jeszcze jedno dziecko?
    • patka.f Re: NPR po porodzie 09.05.05, 16:54
      Popieram w pelni burczykowa:) Sama jechalam na badaniu szyjki i sluzu bardzo
      dlugo (2 lata po drugim porodzie) bo mimo, ze wczesniej mialam miesiaczki-to
      jednak nie byly one regularne. A z ta szyjka to po prostu badaj polozenie (czy
      nisko czy tez wysko..czy jest latwo wyczuwalna czy tez nie:) a pozniej czy
      miekka czy moze jeszcze twarda..Bo u mnie np. szyjka caly czas jest lekko
      otwarta (taka moja uroda po porodach:) i sie tym nie bardzo przejmuje. Jak dotad
      w polaczeniu z obserwacja sluzu dziala bardzo dobrze= wiem kiedy mam czas
      plodny. Zycze powodzenia.
      • mamalgosia Re: NPR po porodzie 10.05.05, 11:12
        patka.f napisała:

        > Popieram w pelni burczykowa:) Sama jechalam na badaniu szyjki i sluzu bardzo
        > dlugo (2 lata po drugim porodzie) bo mimo, ze wczesniej mialam miesiaczki-to
        > jednak nie byly one regularne.
        Patko, ja też ufałąm szyjce i śluzowi przez 6 lat, również po pierwszym
        porodzie. I nigdy się nie nacięłam, chociaż cykle mam średnio regularne, tzn. od
        22 do 30 dni. Ale teraz mnie jakoś strach obleciał:((

        A z ta szyjka to po prostu badaj polozenie (czy
        > nisko czy tez wysko..czy jest latwo wyczuwalna czy tez nie:) a pozniej czy
        > miekka czy moze jeszcze twarda..
        Własnie napisałam: przez jakies pół roku po poprzednim porodzie moim zdaniem
        była cały zcas miękka, nic nie byłam w stanie ocenić:((


        Bo u mnie np. szyjka caly czas jest lekko
        > otwarta (taka moja uroda po porodach:)
        O, właśnie u mnie to samo

        • burczykowa Re: NPR po porodzie 10.05.05, 11:34
          mamalgosia napisała:


          > Patko, ja też ufałąm szyjce i śluzowi przez 6 lat, również po pierwszym
          > porodzie. I nigdy się nie nacięłam, chociaż cykle mam średnio regularne, tzn.
          o
          > d
          > 22 do 30 dni. Ale teraz mnie jakoś strach obleciał:((

          Boimy się tego, czego nie znamy.Masz juz doswiadczenie, więc teraz może byc
          tylko lepiej :)

          > Własnie napisałam: przez jakies pół roku po poprzednim porodzie moim zdaniem
          > była cały zcas miękka, nic nie byłam w stanie ocenić:((

          Jak to nie? Przeciez oceniałas, że była cały czas miękka! w momencie pojawienia
          sie estrogenów musi sie coś w niej zmienić, np. zacznie byc wyżej, zacznie sie
          otwierać. Skoro dojda estrogeny, to szyjka nie pozostanie bierna!

          > Bo u mnie np. szyjka caly czas jest lekko
          > > otwarta (taka moja uroda po porodach:)
          > O, właśnie u mnie to samo

          Bo to normalny objaw. Ta otwartość na pewno też się zacznie zmieniac pod
          wpływem gry hormonalnej.Tylko trzeba to obserwować.
          Powodzenia. Wiem, że obserwacje po porodzie sa trudniejsze, ale nawet z
          własnego doświadczenia wiem, że jest to wykonalne.
          • mamalgosia Re: NPR po porodzie 10.05.05, 12:48
            burczykowa napisała:

            > Boimy się tego, czego nie znamy.Masz juz doswiadczenie, więc teraz może byc
            > tylko lepiej :)
            > Dziękuję za pocieszenie, być może istotnie tak będzie. Ale teraz bardziej się
            boję, bo nie mogę sobie pozwolić na kolejne dziecko. Wtedy nie planowaliśmy, ale
            gdyby się pojawiło, to nie byłoby rozpaczy.




    • nordynka1 Re: NPR po porodzie 09.05.05, 23:14
      ecco_mamo nic mnie nie dziwi - chcę jedynie dowiedzieć się co Wy - inne mamy na
      ten temat wiecie i jakie jest Wasze doświadczenie.
      Ono zaś potwierdza to co mam zamiar robić (jestem 7 tygodni po porodzie) -
      stosować lam ale i obserwować swój organizm.

      dzięki za odpowiedzi
    • aaa73 Re: NPR po porodzie 10.05.05, 10:37
      ja co prawda mamom jeszcze nie jestem niestety, ale wiem, że lmm na specjalne
      forum o npr po porodzie-moze tam ktos Ci pomoże. Pozdrowionka!
      • mamalgosia Re: NPR po porodzie 10.05.05, 11:13
        Prosze o jakiegoś linka
      • nordynka1 Re: NPR po porodzie 10.05.05, 14:53
        o dzięki za wiadomość, jak znajdę to forum zaraz wklejam tu stosowny link
      • nordynka1 Re: NPR po porodzie 10.05.05, 15:04
        www.lmm.pl/forum/viewforum.php?f=9&sid=036bdc9d66c84a569373af7bd5026e55
        znalazłam, proszę

        odsyłają też na stronę www.laktacja.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka