Dodaj do ulubionych

powiedzcie mi...

25.07.06, 11:32
czy npr stosujecie by nie mieć dzieci(na razie rzecz jasna) czy aby mieć dzieci...
Obserwuj wątek
    • anneczka78 Re: powiedzcie mi... 25.07.06, 11:49
      Ja stosuję, żeby mieć dzieci. W odwrotną stronę nie zaryzykowałabym, bo mam za
      małą wiedzę i to by mnie stresowało :-)
    • blaszany_dzwoneczek Re: powiedzcie mi... 25.07.06, 11:57
      Ja jak dotąd żeby nie mieć dzieci. A już w tym cyklu mam zamiar zacząć stosować
      w odwrotnym celu :-)
    • nglka Re: powiedzcie mi... 25.07.06, 12:34
      Ja stosuję by poznać swój organizm. Chcę mieć dziecko a Połówek się waha... na razie więc zaklładamy, że jak dziecko będzie to będzie aczkolwiek uważamy w dni niebezpieczne nie przestrzegając restrykcyjnie wszystkich reguł :)
    • saskiaplus1 Re: powiedzcie mi... 25.07.06, 12:36
      Najpierw stosowałam, żeby jeszcze nie mieć dzieci, potem żeby mieć (a
      konkretnie, żeby "trafić" synka), teraz znów żeby na razie nie mieć i wkrótce
      ponownie żeby mieć kolejne. Działa w każdym przypadku.
    • jatoja24 Re: powiedzcie mi... 25.07.06, 20:34
      Przez dwa lata stosowałam, żeby nie mieć dzieci. Potem zastosowałam, żeby mieć
      dziecko i udało się za pierwszym razem.

      Jak widać, w moim przypadku NPR jest niezawodne w obu rolach. Po porodzie znów
      będę stosować, "aby nie mieć dzieci".
      • radosnaja a co z kwestiami moralnymi??? 25.07.06, 21:54
        czy kierujeciesię przy podjęciu decyzji o nmpr przesłankami kościoła
        katolickiego?czy też odmienne kwestie Wami sterują>?
        • nglka Re: a co z kwestiami moralnymi??? 25.07.06, 23:17
          Mój wybór nie ma nic wspólnego z kościołem. Nie jestem osobą praktykującą.
        • jatoja24 Re: a co z kwestiami moralnymi??? 26.07.06, 00:09
          O tym, że nie steruje mną nauka KK, świadczy m.in. moje używanie od czasu do
          czasu prezerwatyw.
          Sterują mną m.in. takie kwestie jak:
          - poszanowanie własnego zdrowia
          - chęć poznania, jak działa mój organizm i "wrodzone ambicje" (bezmyślne łykanie
          tabletek pozostawiam osobom, dla których mierzenie temperatury, obserwacja śluzu
          i interpretacja wyników to zbyt ambitne zadania)
          - wola partnera, który szanuje moje zdrowie
          - potrzeba stosowania skutecznej, ale nieinwazyjnej metody planowania rodziny.
        • maalza Re: a co z kwestiami moralnymi??? 26.07.06, 09:58
          Nie stosuje czystego NPR, bo wspomagam sie prezerwatywami. Jeszcze do konca nie
          wierze swoim interpretacjom.
          Wybrałam NPR ze względów zdrowotnych jak i dla poznania własnego organizmu.
          Nie jestem katoliczką.

          Podaj nam potem wyniki Twojej ankiety :o)
    • saskiaplus1 Re: powiedzcie mi... 25.07.06, 22:06
      A Ty jakąś ankietę robisz?
      Ja, owszem - npr stosuję dlatego, że z moralnego punktu widzenia to jedyna
      odpowiadająca mi możliwość. Ale nie bez znaczenia są aspekty zdrowotne,
      praktyczne i ekonomiczne. Nie bez znaczenia do tego stopnia, że jeśli inne
      metody byłyby moralnie akceptowalne, też zostalibyśmy z mężem przy npr, jak to
      już sobie kiedyś po pewnym zastanowieniu ustaliliśmy.
    • navojkaa Re: powiedzcie mi... 25.07.06, 22:53
      A ja się uczę swojego organizmu :) Już się dowiedziałam sporo a dopiero 2 cykl
      obserwuję. Przedtem nie widziałam wielu rzeczy. Na razie zamierzam stosować żeby
      nie mieć, ale raczej jako uzupełnienie innych metod - np aby w dni bezpiecznie
      nie używać niepotrzebnie gumek. Kiedyś będę stosować aby mieć :) Kwestie moralne
      nie mają dla mnie znaczenia, nie jestem praktykująca.
    • hodka Re: powiedzcie mi... 26.07.06, 11:17
      Najpierw przez 1,5 roku brałam pigułki, potem urodziło nam się dziecko, a potem
      mąż zabronił mi wracać do pigułek "bo to syf". Zaczęliśmy od prezerwatyw - ale
      są one bardzo mało komfortowe, więc zainteresowałam się NPRem.
      A za jakieś 2-3 cykle zaczniemy stosować w celu zapłodnienia :)
      • radosnaja Hodka chcecie mieć Dzidzie w czerwcu. 26.07.06, 12:21
        pochwalam gdzieś wyvzytałam,ze czerwiec to optymalny mieisąc na urodzenie
        dziecka:)pozdrawiam...
        • hodka Radosna 26.07.06, 13:57
          A dlaczego optymalny?
          Pierwsze dziecko mamy październikowe i myślałam, że to najlepszy układ, chociaż
          i ja, i mąż jesteśmy z czerwca :)
          A ten wrzesień to poprostu dobry moment dla nas, na rozpoczęcie starań.
          • anneczka78 Re: Radosna 26.07.06, 14:06
            Ja się wspomagam npr, bo po poronieniu coś dziwnego mi się dzieje z cyklami i
            jakoś nie mogę zajść w ciążę, choc poprzednio zaszłam za pierwszym razem. Nie
            ma to nic wspólnego z naukami KK, które szanuję, aczkolwiek w tej kwestii nie
            do końca sie z nimi zgadzam.
    • aagatha1 Re: powiedzcie mi... 26.07.06, 14:40
      Właściwie to nie mogę napisać,że stosuję NPR,bo NPR nie uznaje żadnych
      dodatkowych zabezpieczeń,a ja stosuję prezerwatywy.Przede wszystkim dlatego,że
      mam krótkie cykle- 26 dniowe (raz zdarzył się 24-dniowy).Nie mogę więc
      korzystać z fazy niepł.przedowul.,bo jej nie ma.Poza tym skok temp.nie pokrywa
      się ze szczytem śluzu-jest 2-3 dni później.Na współżycie zostaje mi 8 dni w
      miesiącu,które nie zawsze da się wykorzystać,bo trudno rzucić wszystko i
      nadrabiać miłosne zaległosci.
      Pigułek brać nie mogę ,bo miałam przez nie migreny i nawracające
      grzybice,spiralę musiałam wyjąć po miesiącu od założenia z powodu bólu,który
      był nie do zniesienia.
      Zostały prezerwatywy,a w fazie niepł.poowulac.pełen luz.
    • emilia_a Re: powiedzcie mi... 27.07.06, 12:56
      Ja stosują od ponad roku, żeby nie mieć na razie dzieci, w dni płodne stosujemy
      prezerwatywy. Jak będziemy się starać o dziecko, prawdopodobnie odłożę
      termometr (chyba że mnie pokorci jednak mierzyć z ciekawości).
      Wybór tej metody nie ma nic wspólnego z nakazami i zakazami kościoła, to
      skutki uboczne pigułek tak zmotywowały mnie do nauki. A że stosuję metodę już
      ponad rok i dzielnie mierzę temeraturę, to dlatego, że tą metodę lubię, że ma
      skuteczność powyżej 99%, że daje mi możliwość współżycia bez pamiętania o
      czymkolwiek - gdy zaczyna się czas niepłodności zaczyna się pełen luz, bo wiem,
      że dobrze ten czas wyznaczyłam dzięki tej metodzie.
      • malenkaa5 Re: powiedzcie mi... 27.07.06, 17:25
        Hej, jestem tu pierwszy raz...szczerze mowiac po chwi dopmyslilam sie dopiero o
        co chodzi z NPR.Widac nie w temacie jestem.
        No i wlasnie z tej strony moje pytanko- jak to jest z ta temperatura, kiedy
        mierzyc, co i jak??
        Mozecie cos doradzic, moze jakies fajne stronki macie informacyjne. Niestety
        nie mam dostepu do polskich ksiązek, wiec literatura na ten temat odpada :(

        Za miesiac slub a potem planujemy miec dzidziusia...tak wiec prosze o
        doksztalcenie mnie troszke :) Jesli to nie problem...
        • emilia_a Re: powiedzcie mi... 28.07.06, 09:58
          > Mozecie cos doradzic, moze jakies fajne stronki macie informacyjne

          Linkownia na tym forum - mnóstwo informacji.

          > No i wlasnie z tej strony moje pytanko- jak to jest z ta temperatura, kiedy
          > mierzyc, co i jak??
          Rano, po przebudzeniu, po conajmniej 3-godzinnym śnie, o stałej porze, ale
          przed 7.30, w pochwie, odbycie lub pod językiem.
          TU masz kurs:
          npr.pl//index.php/content/category/5/17/53/
    • saskiaplus1 Re: powiedzcie mi... 27.07.06, 13:12
      Jak widać większość z wypowiadających się tu npr-ek w swoim wyborze kieruje się
      czym innym niż nauka Kościoła Katolickiego. Skąd zatem w narodzie to
      przekonanie, że npr to jakieś zabobony dla starych dewotek (o ile starym jeszcze
      npr potrzebny;)?
      • maalza Re: powiedzcie mi... 27.07.06, 13:36
        saskiaplus1 napisała:

        > Jak widać większość z wypowiadających się tu npr-ek w swoim wyborze kieruje
        się
        > czym innym niż nauka Kościoła Katolickiego. Skąd zatem w narodzie to
        > przekonanie, że npr to jakieś zabobony dla starych dewotek (o ile starym
        jeszcze npr potrzebny;)?

        To jest minus zycia w społeczeństwie - jak w opinii publicznej cos się
        zakorzeni, to na mur, na wieki i na amen, niestety ;(
      • jatoja24 Re: powiedzcie mi... 27.07.06, 13:46
        > Jak widać większość z wypowiadających się tu npr-ek w swoim wyborze kieruje się
        > czym innym niż nauka Kościoła Katolickiego. Skąd zatem w narodzie to
        > przekonanie, że npr to jakieś zabobony dla starych dewotek (o ile starym jeszcz
        > e
        > npr potrzebny;)?

        Bo głównym propagatorem NPR w tym kraju jest KK :). Natomiast lekarze nazywają
        szeroko pojęte "metody naturalne" "watykańską ruletką" - na forach można
        poczytać, jak to lekarze informują swoje pacjentki, że "20% nieplanowanych ciąż
        pochodzi z metod naturalnych" (wliczają tu zapewne głównie stosunek przerywany i
        kalendarzyk oraz różnorakie domorosłe wyliczanki). Nikomu nie zależy na
        reklamowaniu NPR i tylko KK stara się jak może, często niestety nieudolnie. W
        mediach "metody naturalne" jeśli w ogóle są wspomniane, to z całym zastępem
        przeciwskazań i ostrzeżeń oraz uwagą, że npr mogą brać pod uwagę tylko kobiety,
        u których wszystko jest jak w zegarku lub które z powodu przekonań religijnych
        nie mogą stosować innych środów zapobiegania ciąży.

        Ot i całe wytłumaczenie :)
        • radosnaja PHI........................... 27.07.06, 13:48

          • radosnaja tzn Purytański Honor Idioty 27.07.06, 13:58
            rozumieć można jak się chcę to moje osobiste określenie osób dla ,których NMPR
            ma swe korzenie w "ciemnym średniowieczu", a średniowiecze w istocie choć nie
            wynalazło npr-u było kolebką nauki,artes liberales to niby skąd pochodzi?To
            włsnie PHI-owcy posługują się metodami ze średniowiecza nie wiedząc jak
            wspaniałe jest nasze ciało.Kupa asekurantów...
        • hodka Re: powiedzcie mi... 27.07.06, 15:48
          Bo koncernom farmaceutycznym zależy na kasie. No to najlepiej wrzucić cos do
          wora z napisem ciemnogrod - wtedy ciemnogród nie zajrzy :)
        • burczykowa Re: powiedzcie mi... 28.07.06, 12:48
          jatoja24 napisała:
          Nikomu nie zależy na
          > reklamowaniu NPR i tylko KK stara się jak może, często niestety nieudolnie.
          A komu- oprócz KK- powinno zależeć na reklamowaniu NPRu i skąd wziąć na to
          środki?
          • hodka Re: powiedzcie mi... 28.07.06, 12:58
            Lekarzom - żeby informowali o WSZYSTKICH mozliwościach.
            NFZtowi - żeby nie płacił za leczenie skutków ubocznych.
            Władzy - żeby im ludność nie jęczała o refundacje pigułek.
            Ekologom - wiadomo :D
            Pewnie jeszcze by sie paru znalazło, komu powinno zależeć.
            • burczykowa Re: powiedzcie mi... 30.07.06, 17:20
              Otóż- BZDURA!
              Wtedy zalezy, gdy:
              -chodzi o ich własne zdrowie i/lub
              - mają z tego zyski...........
              W ani jednym Twoim przykładzie nie ma tych warunków, niestety.
              Lekarze- zarabiają na pigułach, plastrach i spiralach, więc NPR nie ma -
              obiektywnie patrząc- żadnych szans na tym polu. Pomijając konieczne wizyty po
              recepty, które też za darmo nie są.
              NFZowi? Alez oni nie zawierają umów na leczenie skutków ubocznych antykoncepcji
              (zresztą- weź znajdź skutki uboczne prezerwatywy-pomijając uczulenia :D ). Ich
              interesuje leczenie- bez względu na przyczyny zaburzeń w stanie zdrowia.
              Władzy: Hmmm.... Tej PiSowej- zapewne tak :) Punkt dla Ciebie :) Ale uprawiana
              przez nich na tym polu propaganda raczej szkodzi NPRowi, niestety...
              Ekologom? Ha! A problem przeludnienia? ;) Oni wolą bardziej spekrtakularne
              akcje typu blokada dróg, przykuwanie łańcuchami do drzew, niż mało medialny
              NPR :D
              Poza tym- problem podstawowy- pieniądz przecie rządzi światem. NPR byłby
              opłacalnym interesem, gdyby np. taki termometr owulacyjny (elektroniczny czy
              jakikolwiek inny) był tylko na jeden cykl, karty obserwacji (?) miały
              zabezpieczenia przed kserowaniem itp. Słowem- gdyby koszty stosowania NPRu były
              porównywalne z antykoncepcją. A to w żaden sposób nie jest mozliwe :D Popatrz
              na taką Personę- jako jedyna mogłaby przynosić zyski, czyli byłyby także
              pieniążki na reklamę. Ale ile osób korzysta z Persony i dlaczego nie jest
              dostępna finansowo dla wszystkich?
              Ot, i tu jest pies pogrzebany- na dobrą reklame potrzebne sa poważne pieniążki;
              tych z kolei nie ma, bo microlife kupujesz jeden na parę lat, podobnie z
              kartami obserwacji :)
              • hodka Re: powiedzcie mi... 01.08.06, 14:23
                Zapytałaś komu POWINNO zależeć, więc napisałam, komu powinno zależeć, niestety
                to nie znaczy, że tak jest.
                Kwestia potrzeb klienta. Gdybyś ginekologa wypytywała o szczegóły i prosiła o
                skierowanie do osoby, która się zna i gdyby robiło tak więcej osób, to jestem
                pewna, że by się zainteresował.
                A o przeludnieniu to bzdura, bo jeżeli ktoś zna npr, to o jakim przeludnieniu
                mówimy? W Polsce teraz mamy odwrotny problem - to tak na marginesie.
        • horpyna4 Re: powiedzcie mi... 01.08.06, 13:16
          Jatoja, to nie jest jeszcze całe wytłumaczenie. Po prostu lobby farmaceutyczne
          jest zainteresowane tym, żeby kobiety nie radziły sobie bez pigułek. Stąd
          naciski na lekarzy, żeby nie wyjaśniali rzetelnie na czym polega NPR (niektórzy
          rzeczywiście nie wiedzą) i sterowanie ośmieszaniem metody. Jak nie wiadomo, o co
          chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze.
    • lacitadelle Re: powiedzcie mi... 27.07.06, 14:57
      ja stosuję do uniknięcia ciąży, bo myślę, że to jest najlepsza metoda :)

      na początku oczywiście wspomagaliśmy się prezerwatywami w okresie niepłodności
      przedowulacyjnej, ale teraz już coraz mniej, a po ślubie odstwiamy w ogóle. a
      jak będziemy już chcieli mieć dziecko, to mamy zamiar stostować metodę jeszcze
      naturalniejszą, czyli kochać się zawsze wtedy, gdy będziemy mieli ochotę :)))
      • poprzezknieje Re: powiedzcie mi... 31.07.06, 19:35
        to mamy zamiar stostować metodę jeszcze
        > naturalniejszą,

        nie wiedzialem ze sa metody naturalne i naturalniejsze
        • reszka2 Re: powiedzcie mi... 31.07.06, 22:26
          Wężykiem, poprzezknieje, wężykiem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka