iwcianek
26.04.07, 10:00
Od dawna zamierzałam zacząc mierzenie temperatury. Do tej pory oierałam się
na obserwacji śluzu ( skutecznie przez 2 lata z dzidzią planowaną ) ale
przytrwafiła mi się nadżerka, która mam usunąć za pół roku. Nadżerka wytwarza
duże ilości śluzu więc moje obserwacje przestały być wiarygodne. Zaczęłam
więc mierzenie temperatury i doznałam szoku. Myślałm,że temperatura jest
raczej na stałym poziomie a u mnie skacze z dnia na dzień. Mierze zawsze
między 5 - 6 rano. Wiadomo w nocy wstaje sie czasami kilk arazy do dziecka. W
pracy bywaja też dni,że człowiek jest padnięty ale az takich wachnięć się nie
spodziewałam. Nie wiem czy taki wykres nadaje się do jakiejkolwiek
interpretacji. Jak tak dalej pójdzie to grozi mi ceclibat ;)
Zerknijcie na te moje temperaturki i powiedzcie czy z tego można coś
wywnioskować
1dc 36,6
2dc 36,5
3dc 36,6
4dc 36,8
5dc 36,6
6dc 36,2
7dc 36,8
8dc 36,6
9dc 36,8
10dc 36,7
11dc 36,7
12dc 36,7
13dc 36,8
14dc 36,7
15dc 36,5
16dc 36,8
Jak widzicie nic tu nie widać