Dodaj do ulubionych

spadek temp=tym razem znów nici?

09.12.08, 15:52
Dziewczyny, wczoraj miłam spadek tempki, więc cała w nadziei, że to
może w związku z implantacją, ale dziś temp. się nie podniosła, czy
to może oznaczać, że z szansy nici? Testuję w sobotę, ale piekielnie
mi się dłuży ten czas... Raz mi się wydaje że teraz się uda, za
chwilę jestem pewna, że znowu nici... Poniżej link do mojego
wykresu:

www.fertilityfriend.com/home/2270ce
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: spadek temp=tym razem znów nici? 09.12.08, 19:01
      Nie schizuj, tylko spójrz na wykres całościowo: jesteś cały czas w
      fazie wyższych temperatur. Nieważne, że temperatura trochę skacze,
      przecież cały czas jest wyższa o te 0,2 stopnia od przedwzrostowych.
      • lady_iris Re: spadek temp=tym razem znów nici? 10.12.08, 10:55
        Wiem, że schizuję, ale to nie do opanowania... Szukam nadziei, bo
        nie mogę znieść myśli o kolejnej porażce... Dzięki za trzeźwą ocenę.
        • bystra_26 dobra rada 10.12.08, 13:00
          1. Twój wykres ma ładną fazę wyższych temperatur. One moga się
          wahać - ważne, żeby były nad linią pomocniczą (1 niższa nie wadzi).

          2. Przy takim stresowaniu się i już myśleniu o okresie, jako końcu
          świata, sama zmniejszasz szanse na ciąże. Sorry, ale jej nie służy
          stres i nakręcanie się co cykl na ciąże, tez ma efekt odwrotny od
          zmierzonego.

          Wydłużcie sobie horyzont czasowy, powiedzcie, że macie CAŁY ROK, to
          Ci będzie łatwiej i mniej będziesz swojej jajniki stresować.

          3. Poza tym, jeśli masz tyle śluzu, ile na wykresie, to tu leży
          problem. Pić więcej wody, ograniczyć herbatę, kawę, dostarczać
          organizmowi odpowiednią ilość witaminy A i E, nie suplementować
          magnezu w fazie okołoowulacyjnej, brać olej z wiesiołka w fazie
          niższych temperatur (poszukaj o tym wątków).

          RK
          • lady_iris Re: dobra rada 10.12.08, 13:58
            Dzięki. Co do śluzu, to zapisałam akurat tamtego dnia, bo "sam się
            napatoczył" - po prostu zauważyłam na papierze, przyznaję, że nie
            badam go regularnie. teraz natomiast jest go duuużo, oczywiście
            niepłodnego. A herbata - może faktycznie za dużo? O magnezie nie
            słyszałam, przyda się taka wiedza...
            Jeszcze raz dzięki. Kurczę, trudno jest się nie nakręcać, nawet jak
            się wie, że to nie służy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka