Dodaj do ulubionych

Drażliwość

23.05.07, 22:01
... do tego stopnia, że potrafię zrobić potworną awanturę z wymyślaniem komuś
itp tylko za to, że podczas oglądania TV stukał palcami o stół.

Nie panuję nad tym rozdrażnieniem, które u mnie jest permanentne odkąd
pamiętam (czyli pewnie jeszcze będąc w pieluchach na monotonny dźwięk kapiącej
wody z kranu dostawałam apopleksji).
Nie zniosę tego. Ludzie naokoło mnie też.
Więc ostrzegamtongue_out potrafię się wkurzyćwink
Obserwuj wątek
    • lookfor84 Re: Drażliwość 23.05.07, 22:19
      Esowx,(czy jak ktos sie zwracal do Ciebie)Majka!U mnie jest podobnie i odkad
      pamietam, zawsze denerwowaly mnie tego typu drobiazgi.Nie znosze, gdy ktos
      chrapie, mlaska, glosniej oddycha(!!), a wode zawsze musialam porzadnie
      dokrecacsmileByle blahostka jest w stanie wytracic mnie z rownowagi.Dlatego
      doskonale Cie rozumiem.Staram sie z tym walczyc; ze srednim skutkiem.
      Pozdrawiam cieplutko.
      • miriam11 Re: Drażliwość 24.05.07, 06:51
        oj znam to, cicholubna jestem jak nie wiem co. Irytują mnie właśnie jakieś takie
        dźwięki typu szuranie stopą o stopę, ciamkanie, mlaskanie, pogwizdywanie (no
        tego to już nie znoszę!), wrrrr!
        Staram się policzyć do dziesięciu, ale nie zawsze to daje efekty wink
    • kotomysza Re: Drażliwość 24.05.07, 08:28
      mój mąż ma takie coś - jak siedzi to sobie przytupuje nóżką. i co ja robię?
      chyba nie bywam miła.
      kiedyś w kinie poprosiłam pana siedzącgo dwa rzędy za mną, żeby wytarł nos bo
      takie jakieś dziwne dźwięki wydawał.
      w kinie, to w ogóle bywam jakaś dziwaczna, bo potrafię poprosić o nieżarcie
      chrupek, albo żarcie ciszej. i inne takie.
    • planasana Re: Drażliwość 24.05.07, 10:31
      esowx1,

      witaj w Klubie Nadwrazliwcow-Drazliwcow wink Mnie rozdrazniaja niektore zapachy
      (tandetnych, ciezkich perfum), dzwieki (podspiewujaca starsza Pani, z ktora
      musze pracowac). Zreszta niewiele mi trzeba, zeby mnie rozdraznic.

      To sie chyba fachowo nazywa dysforia (zdaje sie, ale glowy nie dam, ze
      przewaznie wystepuje w manii).

      Tez sie potrafie wkurzyc o nic. Do tego - latwo mnie niestety sprowokowac sad
      • esowx1 Re: Drażliwość 24.05.07, 15:09
        więc w nieszcześciu razem zawsze raźniejsmile

        to dobrze, że nie jestem sama, bo już zaczęłam myśleć, że to głównie na to
        powinnam się leczyć, hahahaha

        ale, jak to mawiała moja babcia, "ni ma śmichu"
        okropna przypadłość...
        (napisałam zaraz po zwróceniu uwagi mojej siostrze, że jak zaraz nie przestanie
        gryźć tych głośnochrupiących chrupek, to ją przepuszczę przez maszynkę do
        mięsa... hahaha)
        • planasana Re: Drażliwość 24.05.07, 15:21
          esowx1 napisała:

          > to dobrze, że nie jestem sama,

          Tez myslalam, ze tylko ja tak mam. Ufff.....

          Twoja Babcie rulez! smile Piekne powiedzonko. Czy pozwolisz, ze sobie pozycze ?


          A, mlaskania, siorbania i chrupania w wydaniu mojej rodziny nie znosze!

          I jeszcze smrodu z restauracji Sphinx i z McDonalds (odor frytek i slodkawych
          obrzydliwych koktajli). nawet jak tylko je mijam po drodze, to smierdzi
          niemilosiernie. Czasem jak juz nie moge, to korzystam z kibli w MacDonalds.
          Okropnie tam smierdzi.

          I jeszcze nieswiezy zapach z ust.

          I smrod lizolu (trauma z przedszkola wink

          Moj tato ma tak samo - wszystko mu smierdzi wink, jak juz jakis zapach mu sie
          podoba (nawet emulsji do ciala), to jest swieto lasu.

          • com_sui Re: Drażliwość 26.05.07, 16:54
            smile Czytam i mam prawie wszystko, co wymieniłyście smile
            Wyprowadzają z równowagi wink zapachy, dźwięki, podśpiewywanie (jestem bliska
            powiedzenia koleżance, że fałszuje), POGWIZDYWANIE, zabijam za głośną komórkę.
            Wczoraj rozczuliłam się, gdy młodemu mężczyźnie cichutko i subtelnie zaśpiewała
            komórka...I lubię spokojnych ludzi, pewnie dla kontrastu z kołomyją (brzydkie
            słowo) w sobie.
          • esowx1 Re: Drażliwość 26.05.07, 18:24
            A pożyczaj! Pozwalam! smile))

            Ja też korzystam, jak mnie czasem przypili, z WC w McDonald's ;-P (urok zespołu
            nadpobudliwego jelita grubego...)
            Ohyda, święta racja.
            Hahahahahaha!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka