dr.zabba
09.02.09, 19:47
Najpierw powoli, jak żółw ociężale
ruszyła maszyna po szynach ospale.
Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem
i kręci się, kręci się koło za kołem...
Wszystkim odchudzającym się życzę przeżycia tego cudownego momentu i
oczywiście dojścia do etapu:
Tak gładko, tak lekko toczy się w dal,
Jak gdyby to była piłeczka, nie stal,
Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana,
Lecz fraszka, igraszka, zabawka ...