Dodaj do ulubionych

Bliźniaki

27.06.06, 21:25
07.04.2006 r. na świat przyszły nasze kochane bliźniaki. W 26 tc nasza
córeczka Zosia postanowiła przyspieszyć poród i wyjść na świat. Baliśmy się
strasznie o ich życie. Zosia urodziła się z wagą 770 gram (35 cm) a nasz
synek Antoś z wagą 950 gram (40 cm).Pierwsze dwa tygodnie dzieci były pod
respiratorem (30 %). Każdy dzień przynosił nam kolejne dobre wiadomości.
Żadnych wylewów. Po dziewięciu dniach Zosia sama się rozintubowała i od tego
czasu była pod budką z tlenem. Antoś zrobił to samo po dwóch dniach.
Zaczęły jeść moje odciągniete mleko- początkowo 1 ml, codziennie im
zwiększano porcje.
W trzecim tygodniu życia Zosia wyszła z budki z tlenem, ale w tym tygodniu
zaczęły się też infekcje- więc znowu tam wróciła.
Antybiotyki dzieci dostawały przez dwa tygodnie.
W trzecim tygodniu dzieci ważyły Zosia- 780 gram a Antoś 900 gram- zaczęliśmy
je kangurować- wspaniałe uczucie.
Niestety Antoś z powodu infekcji miał bezdechy i znów podłączono go do
respiratora (na trzy dni). Rozwinęło się u niego zapalenie płuc.
Obserwuj wątek
    • traganek 2 miesiąc 27.06.06, 21:26
      • traganek Re: 2 miesiąc 27.06.06, 21:33
        Zosia waży 980 gram, Antoś 1010 gram. U Zosi pojawiła się kolejna infekcja.
        Oboje mieli przetaczaną krew. Po skończeniu miesiąca jedli po 20 ml.
        Badanie okulistyczne nic nie wykazało. W połowie drugiego miesiąca u Zosi
        wystąpiło przyspieszenie akcji serca- tachykardia. Lekarze stwierdzili, że to
        od lekarstwa, które mała dostawała na bezdechy. Po odstawieniu leku minęło.
        Dzieci zaczęły przybierać na wadze- czasami nawet 70 gram dziennie! Antek
        zaczął wyprzedzać siostrę- jemu pierwszemu odstawiono tlen- na dzień dzieckasmile
        Dzieci zaczęły jeść z butelki- a Antka zaczęłam karmić piersią. Zosia miała z
        tym więcej kłopotów z powodu bezdechów. Miesiąc zakończyli z wagą: Zosia 1650
        gram, Antoś-1610 gram
        • traganek 3 miesiąc 27.06.06, 21:39
          W pierwszym dniu dzieci znalazły się w łóżeczkach. Mieliśmy jeden cięższy dzień
          kiedt to Antosiowi zdarzył się bezdech w czasie karmienia butelką. Dzieci do
          brze przybierają od 20 do 60 gram dziennie. W drugim tygodnu 3-ego mca u Zosi
          stwierdzono skazę białkową- schodziła jej skóra i miała zatkany nos. Z tego
          powodu odstawiono jej mój pokarm. Od tego momentu karmię piersią tylko Antka sad
          19 czerwca dzieci przekroczyły 2 kg.
          W kolejnym tygodniu Antoś miał iść do domu (Zosia na razie zostaje gdyż z
          powodu kataru zdarzają się jej bezdechy). Niestety w dniu wypisu okuliści
          stwierdzili u niego ROP stopień 2/3. Dziś mały miał zrobioną laseroterapię. Na
          szczęście operacja się udała i chyba za dwa dni będziemy mogli zabrać go
          wreszcie do domu.
          Zosi powoli lekarze odstawiają tlen.
          Na dzień dzisiejszy Zosia waży 2250 gram a Antoś 2220 gram
          • asiuleks Re: 3 miesiąc 28.06.06, 14:27
            No to super radza sobie Twoje malenstwa smile I ladne z nich juz klopsiki smile
            Jeszcze troszke i bedziecie wszyscy w domku wink Ciesze sie ze ominely was
            wieksze klopty wczesniacze.
            Pozdrawiam i zycze duzo wytrwalosci wink
          • venla Re: 3 miesiąc 28.06.06, 21:59
            Ja też się cieszę, że dzieci są silne i niemal każdy dzień przynosi dobre
            wieści. Miło się to czyta. Życzę szybkiego powrotu do domku
          • traganek Re: 3 miesiąc 07.07.06, 14:09
            Od tygodnia Antoś jest już w domku. Przyszedł dość niespodziewanie.
            Przygotowywaliśmy się na niego już dwa tygodnie temu, ale w dniu wypisu w
            czasie badania okulistycznego okazało się że ma ROP 2/3 i będzie laseroterapia.
            Zabieg wykonano 5 dni później. Dzień po zabiegu dzwonimy do lekarza żeby się
            dowiedzieć jak mały rano się czuje a tu olbrzymia niespodzianka- usłyszeliśmy,
            że mamy zabrać Antosia do domu. Niezłe było zamieszanie. Szybko sprzątanie
            pakowanie i jedziemy po małego.
            Córeczka niestety została w szpitalusad
            Teraz cały dom stoi na głowie, bo tu trzeba i zajmować się Antkiem i odwiedzać
            Zosię... Antek jest na szczęście małym aniołkiem i prawie cały czas śpi. Ładnie
            je. Zjada po 70 ml. Waży już około 2400- za cztery dni dowiemy się dokładnie w
            czasie badania. Wogóle nie płacze. Jest kochaniutki.
            Jest mi strasznie smutno jak myślę sobie, że Antoś ma nas 24 h na dobę a Zosia
            tylko dwie godziny w ciągu dniasad( Czy ona wogóle będzie pamiętała, że ma
            braciszka?
            Jutro mieliśmy już ją odebrać ze szpitala, ale okazało się, że złapała infekcje
            i musi zostać jeszcze tydzień... siedem kolejnych długich dni bez Zosisad((
            • venla Re: 3 miesiąc 07.07.06, 16:08
              Nie martw się, Zosia na pewno wie że ma drugą połowę - braciszka. Wiem co
              czujesz kiedy Ty jesteś w domu a Twoje dziecko leży gdzieś "tam" nie
              przytulane, nie czujące ciałka mamusi. Pomyśl jednak że czas płynie i działa na
              waszą korzyść. Teraz jest Ci bardzo smutno z powodu Zosi, ale za to Antoś jest
              obok, zdrowy, spokojny, ma apetyt. Przez ten tydzień do końca przygotujesz się
              na przyjęcie drugiego wcześniaczka i pełną parą całą rodziną będziecie sie
              cieszyć z "kompletu"
              • ulap4 Re: 3 miesiąc 07.07.06, 17:08
                Witam!
                Trzymam kciuki za Twoje bliźniaki, a szczególnie za Zosieńkę, oby jak
                najszybciej dołączyła do Was w domku, a tym czy ona będzie pamiętała o swoim
                braciszku nie przejmuj się, między bliźniakami jest niesamowita więź, moje
                bliźniaki przez ponad miesiąc były w oddzielnych szpitalach oddalonych od siebie
                o 200 km., ale już od pierwszego dnia razem, dzieci zachowywały się inaczej.
                Pozdrawiam.
                • asiuleks Re: 3 miesiąc 08.07.06, 13:17
                  Zosia szybko dolaczy do braciszka i bedziesz mogla zabrac ja do domu smile W
                  koncu to blizniaki i jak Zoasia zateskni za Antosiem to szybko wezmie sie w
                  garsc i ucieknie ze szpitala smile
                  trzymamy kciuki
          • traganek 4 miesiąc-1 korygowany 10.08.06, 08:45
            No i mamy już skończony czwarty miesiąc. Nie do wiary, że ten czas tak szybko
            leci. Za tydzień skończą pierwszy mc korygowany.
            Odwiedzamy kolejnych specjalistów z Antosiem. Neurolog nie ma zastrzeżeń-
            potrzebna stymulacja rozwoju. Bioderka w porządku. Nie ma śladu po
            retinopatiismile)Przepuklina pachwionowa- operacja wyznaczona jak mały będzie miał
            rok lub osiągnie 10 kg... czyli jeszcze długo. Antoś je coraz więcej 80-90 ml
            ostatnio nawet po 100 ml!! Początkowo jadł Bebilon Nenatal. Po osiągnięciu 3 kg
            spróbowaliśmy Bebilon Pepti ale miał straszne kolki i wogóle nie chciał jesć.
            Teraz je Bebiko Omneo 1 i jak na razie jest zadowolony. Śpi coraz dłużej w
            nocy. Zdarza się nawet 6 godzinsmile))) Do tego nie ma już problemów z zasypianiem-
            kładziemy go i śpi. Co dla nas jest zbawienne. W razie jakiegoś marudzenia
            stosujemy chustę do noszenia malucha- wkładamy go, kilka kroków i zasypia-
            widocznie pamięta jeszcze jak był w brzuszku.
            Dostaje nadal Cebion Multi (5 krpl), Ferrum Lek(3 krpl), Kwas foliowy (1/2 tabl)
            zwiększony Vigantol(6 krpl) bo miał miękka główkę i od niedawna Calcium syrop
            (2*2,5 ml). Do tego wciąż inhalacje Pulmicort +Atrovent- dwa razy dziennie.
            Z osiągnięć- trzymanie główki przy noszeniu, coraz więcej prób unoszenia główki
            w leżeniu na brzuszku i ostatnio przewracanie się z pleców na brzuszek przy
            przebieraniusmile)Wczoraj po raz pierwszy uśmiechnął się do mamy jak się
            obudziłsmile))))
            Oboje ważą już 3500smile
            Zosia w tym miesiacu miała operację przepukliny pachwinowej- było zagrożenie
            utraty jajnika- po operacji zmieniła się strasznie. Jest znacznie pogoniejszym
            dzieckiem- lekarze mówią, że bardzo musiało ją boleć już przez dłuższy czas-
            dlatego też zdecydowali się na operację. Była po niej dwa dni pod respiratorem
            i niestety nabawiła się ciężkiego zapalenia płuc. Przeniesiono ją do innego
            szpitala- i tam już prawie wyleczyli to zapalenie. Teraz zajmą się jej
            dysplazją- bo wciąż trochę tlenozależna. Najlepiej jest jak śpi- ma saturację
            100 przy zsuniętej maseczce. I wogóle mały przepływ tlenu. Mamy więc nadzieję,
            że niedługo do nas dołączy. Jestem teraz w trakcie załatwiania dla niej Synagis-
            mam nadzieję, że się uda. Zosia je na razie po 60 ml- ale jej to wystarcza bo
            w ciągu 10 dni- przybrała ok 500 gram!!!
            • minkapinka Re: 4 miesiąc-1 korygowany 10.08.06, 08:52
              Cieszę się, że wiadomości sa tak dobre, a Ty już (chyba) w lepszym nastroju.
              Najwazniejsze, że wszystkie sprawy neurologiczne sa u Antosia w porzadku, a
              Zosia w lepszym nastroju.
              Cały czas trzymam kciuki, zeby Zosia jak najszybciej wróciła do domu.

              Waga dzieciaczków tez jest przyzwoita - moja Zosia w tym wieku wazyła trochę
              mniej.
            • mamaigora1 Re: 4 miesiąc-1 korygowany 10.08.06, 10:26
              jak fajnie poczytać, że dzieje sie dobrze wink
              I oby wszystko szło teraz w dobrym kierunku...
              • traganek Nie jest dobrze 10.08.06, 14:36
                Właśnie wróciłam ze szpitala. Myślałam, że jest wszystko ok. Mąż był w nocy w
                szpitalu i było dobrze. A rano jak weszłam na salę Zosi nie było. Pielęgniarka
                wręczyła mi rzeczy zosi w torbie plastikowej. Zosia jest na OIOMie na
                respiratorze (chodzi na 80 %- nigdy tyle nie miała, najwięcej po urodzeniu 30 %)
                podobno w nocy po wyjściu męża była niespokojna i spadała jej saturacja. Ale
                zawsze się tak działo kiedy płakała a tu jej po prostu nie znają. Jestem
                załamana
    • traganek Zosia i Antoś- 1 miesiąc korygowany 26.07.06, 10:26
      Nasza mała Zosieńka nadal przebywa w szpitalu. adomiar złego nie omijają jej
      złe doświadczenia. Do przedwczoraj miała spory problem z oddychaniem. Tzn. jest
      wspomagana tlenem podawanym przez rurkę do łóżeczka- dostaje niewiele tego
      tlenu ale jego brak powoduje, że szarzeje. Od niedawa dostaje silne sterydy na
      płucka i jakoś zaczyna chyba sobie lepiej radzić. Przyczyn tak dużych opóźnień
      w stosunku do brata (który już od 2 miesięcy samodzielnie oddycha) lekarze
      doszukują się w różnych czynnikach. Niektórzy stawiają na klimatyzację. Zosia
      jest alergiczką i obawiają się że ma alergię na powietrze wychodzące z
      klimatyzacji. Ja też od momentu kiedy zaczęłam przychodzić na oddział mam
      chronicznie zatkany nos zaraz po przekroczeniu progu szpitala. Druga teoria:
      Zosia bardzo cierpi z powodu przesuwającego się jajnika i ten ból powoduje, że
      zapomina o oddechusad(( Dziś nasza malutka ma operację wsunięcia jajnika na
      odpowiednie miejsce (to już trzecia operacja w jej krótkim życiu- dwie pierwsze
      to laseroterapia na oczka). Mamy nadzieję, że przyniesie to ulgę naszemu
      aniołkowi. Bardzo się teraz o nią boję, bo operacja nadal trwa.
      Antoś radzi sobie świetnie w domku. Odwiedzamy kolejnych lekarzy. Dziś jedziemy
      do neurologa. Na razie wszyscy mówią, że jest bardzo dobrzesmile)))) Odpukać!
      Najważniejsze, że mały zatrzymuje już wzrok na naszych twarzachsmile)) Ładnie je
      (obecnie 7*80 ml nenatalu) i przybiera. Waży już 3 kgsmile))) Dziś się pewnie
      dowiemy czegoś o rechabilitacji.
      • mamaigora1 Re: Zosia i Antoś- 1 miesiąc korygowany 26.07.06, 10:56
        Bardzo często bywa tak, że bardzo pogmatwane i wydające sie bez wyjścia
        sytuacje nagle same sie rozwiązuja i dziwimy sie czemu to kosztowalo nas tyle
        nerwów i stresu. Życzę Wam abyście za jakis, niestety bliżej nie określony
        czas, zapomnieli o tych wszystkich zlych chwilach...

        Pozdrawiam serdecznie
      • venla Re: Zosia i Antoś- 1 miesiąc korygowany 26.07.06, 12:03
        Oby wizyta u neurologa przyniosła same dobre wieści na temat Antosia, mam
        nadzieję, że nie będzie potrzebował rehabilitacji. Przykro mi z powodu Zosi,
        jest taka malutka a tak dużo musi znieść. Wierzę, że ta operacja sprawi, że nie
        będzie juz odczuwała bólu. Na peno ciężko Ci tak trwać pomiędzy domem i
        Antkiem a Zosią w szpitalu, nie możesz tak w pełni skoncentrować sie na swoich
        dzieciach, być z nimi w pełni, tak jakbyś chciała. Życzę Ci, żeby ten trudny
        czas jak najszybciej się skończył i żebyś bez reszty mogła poświęcić się swoim
        dwóm maluszkom
    • traganek Re: Bliźniaki 27.07.06, 09:52
      Neurolog powiedział, że Antka, jak na takie wcześniactwo, jest wszystko ok.
      Powiedział, że trzeba go będzie stymulować (zakazał nam mówić rechabilitowac)
      jego dalszy rozwój, żebby mógł nadgonić rówieśników. Bardzo nas to podniosło na
      duchu.
      Zosia po operacji już 24 h na respiratorze. Jest w innym szpitalu i tam jej nie
      znają, więc są ostrożniejsi z odłączaniem jej. Niestetysad((
      • venla Re: Bliźniaki 27.07.06, 20:11
        Bardzo dobrze, że Anek tak świetnie sobie radzi, stymulować nie zaszkodzi a
        wyjść mu to może tylko na zdrowie. To dobrze, że lekarze są ostrożni co do
        odłączenia Zosi od respiratora, lepiej dmuchać na zimne. Jestem pewna że
        córeczka też szybko dojdzie do siebie i że w końcu jej problemy się skończą.
        Życzę dużo zdrówka
        • traganek homeopatia 27.07.06, 21:20
          Ponieważ mam już niewiele pokarmu (ściągam jedynie 140 ml dziennie dla Antka)
          pediatra postanowił wzmocnić odporność synka poprzez stosowanie homeopatii. Co
          o tym myślicie?
          • mamaigora1 Re: homeopatia 28.07.06, 07:36
            Nie karmiłam Igora swoim mlekiem, nie stosowałam homeopatii, nikt mi tego nie
            proponował, jedyne co podawałm mojemu niemowlęciu na odpornośc to była wit.C -;-
            ))))))

            Może zapytaj o konkretne firmy i leki, wtedy zapytamy ekspert z IMIDZ co o tym
            sadzi - super kobieta, działa na tym forum i moje watpliwości rozwiwała juz
            kilkakrotnie wink)
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=503
      • minkapinka Re: Bliźniaki 28.07.06, 09:24
        traganek napisała:

        > Zosia po operacji już 24 h na respiratorze. Jest w innym szpitalu i tam jej
        nie
        >
        > znają, więc są ostrożniejsi z odłączaniem jej. Niestetysad((

        Trzymamy kciuki za bliżniaczki, zwłaszcza za Zosię.
        Moja Zosia (25tc.) tez urodziła się 7 kwietnia (2002r) smile)))))
    • traganek Załamanie 07.08.06, 22:48
      Do tej pory dość dobrze radziłam sobie z całą sytuacją, ale teraz powoli coraz
      bardziej się załamuję. Przestaję sobie radzić i wysiadam psychicznie. Nie mogę
      płakać przy dzieciach więc płaczę w nocy kiedy wszyscy śpią...
      Zosia wróciła znowu na początek drogi. Nie wiadomo ile będzie w szpitalu.
      Bardzo tlenozależna, ciężkie zapalenie płuc. Podłączona pod masę kroplówek i
      czujników z maseczką na twarzy. Nie można jej poruszyć, bo się boją, że rozleci
      się centralne wkłucie- zrobione chyba w ostatnim możliwym miejscu. Nawet gdy ją
      dotykam zaraz się denerwuje, tak już jest przeczulona. Nic dziwnego- od życia
      dostała w prezencie tylko cierpienie. Rodzice to dla niej tylko kolejne
      twarze...
      Jak długo jeszcze można tak żyć. Gdy jestem z Antosiem myślę tylko o Zosi, a
      gdy z Zosią boję się czy babcie dobrze zajmują się synkiem.
      Wiem, że muszę być dla nich silna ale coraz bardziej wysiadam...
      • doda2004 Re: Załamanie 07.08.06, 22:57
        dziewczyno głowa do góry! mój mały też przechodził zapalenie płuc, przez dwa
        tygodnie nie mogli mu dobrac antybiotyku, bo nie reagował na leki, wcześniaki
        są bardzo silne, a ty musisz myślec pozytywnie żeby ta dobra energia przelewała
        się na dzieciaki. one to czują.
      • jolantusia1 Re: Załamanie 08.08.06, 07:31
        kochana wiem jak ci ciężko, ale postaraj się jeszcze troszkę. Musisz być
        dzielna. To dla Zosi i Antosia. Zosia dzielnie walczy i miejmy nadzieję że to
        już ostatnia jej infekcja. Trzymam kciuki za was
      • mamaigora1 Re: Załamanie 08.08.06, 07:36
        tak - najgorsze jest to rozdarcie - będąc z jednym myslisz o drugim i powstaje
        kwadratura koła...

        Nie ma cudownego wyjścia z takiej sytuacji. Tak sobie myśle, że może postaraj
        sie zaufać Babciom, że jednak dobrze zajmuja sie Antosiem. Na pewno robią
        wszystko z wielka miłością i chca dla Was jak najlepiej. Wiem, że latwo sie
        mówi, sama zostawiam Igora z Babcią.

        A myslalas o skorzystaniu z opieki psychologa - może takie wizyty rozładowałyby
        choc w jakims stopnu gromadzące sie napięcie...
      • venla Re: Załamanie 08.08.06, 10:21
        Traganku, kto Ci kazał być aż tak silna? Przecież jesteś człowiekiem, masz
        prawo do tego, by miotały Tobą różne uczucia, zwłaszcza jeżeli chodzi o Twoje
        dzieci. Płaczesz, załamujesz się, podnosisz na duchu z miłości do nich i
        naprawdę nie ma w tym nic złego. Kto potrafi w obliczu takiego smutku patrząc
        na ból własnej córki zachować spokój i zimną krew? Chciałabym to wiedzieć.
        Nie martw się, babcia doskonale poradzi sobie z Antosiem, też miała małe
        dzieci, chce przecież dla Niego jak najlepiej. A Zosia? Jest pod opieką dobrych
        lekarzy, którzy wiedzą co robią, trzeba im zaufać i modlić się o siłę dla
        Twojej malutkiej dzielnej dziewczynki, a jak dotychczas widać ma wielką siłę.
        Nie płacz sama w ukryciu przed wszystkimi, każdy Cię zrozumie, przecież nie
        robisz nic złego, Ty też potrzebujesz wsparcia, bo tak jak Twoje dzieci również
        walczysz, tylko na innej pozycji. Przeczytałam kiedyś piękny aforyzm "Wyprostuj
        się, nie rezygnuj. Nie ciężar Cię przygniata, ale sposób w jaki go niesiesz".
        Traganku, w tej sytuacji kiedy nie masz już siły, chyba nie mogę Ci
        powiedzieć "bądź dzielna" ale "bądź sobą", bo jesteś wspaniałą mamusią i takiej
        właśnie Twoje dzieci potrzebują.
    • ulap4 Re: Bliźniaki 08.08.06, 09:05
      Wiem jak Ci ciężko, ale uwierz mi czas szybko biegnie i nawet nie obejżysz się
      jak będziesz miała łobuzy w domku. Jak leżałam w szpitalu z Olą, Kacper był w
      drugim szpitalu oddalonym o 200 km, było mi bardzo ciężko, myślałam, że to się
      nigdy nie skończy, ale musiałam trzymać się dla nich.
      Teraz to już dwulatki, które bardzo rozrabiają. Trzymamy kciuki i głowa do góry.
      Będzie dobrze.
      • tolka11 Re: Bliźniaki 08.08.06, 10:01
        Masz prawo do płaczu i poczucia bezsilności. Więc płacz, nie udawaj
        szczęśliwej. Mam nadzieję, że masz wsparcie najbliższych. sama jeszcze nie
        wiesz ile masz w sobie siły, a masz, bo tobie trafiły się twoje dzieci.
        • mamaemmy Re: Bliźniaki 08.08.06, 10:25
          Podpisuje się pod dziewczynami-płacz,nie udawaj silnej,masz prawo do łez!Popłacz
          sobie teraz bo zobaczysz jak Zosia i Antoś juz będą razem w domu,to tak Ci będą
          dawać w kość,że nie będziesz miała na to czasusmile)A jeśli juz to będą łzy
          szczęscia i radości-czego Ci z całego serca życzę!!
    • venla Zosiu, jesteś taka dzielna... 10.08.06, 21:52
      Bardzo mocno trzymam kciuki za Zosię, bardzo mi przykro, że tak strasznie
      cierpi a Ty razem z Nią. Nie wiem co napisać, żeby Was pocieszyć i wysłać choć
      troszeczkę pozytywnej energii. Wierzę, żę lekarze robią wszystko by Jej pomóc i
      pomogą. Tak bym chciała, żebyś miała już też swoją córeczkę w domku, otulałą Ją
      wieczorem kocykiem i całowała w czółko.
      Traganku, jeżeli możesz jeszcze poczekać, jeżeli masz jeszcze siłę (bo pisałaś,
      że ostatnio jest Ci nadwyraz ciężko) to wytrzymaj te najtrudniejsze w życiu
      chwile. Jeżeli nie masz siły, to po prostu zamień się w malutką dziewczynkę i
      płacz ile się da. Może dzięki temu zrobi sie w Twoim sercu miejsce na nowe
      wyzwania, których codziennie doświadczasz idąc do szpitala. Myślę o Tobie i
      jestem z Tobą i Twoją malutką kruszynką całym sercem.
      Szkoda, ze nie można wysłać komuś troche swojego smutku, komuś, kto chciałby
      pomóc nam nieść zbyt ciężki bagaż...
      • traganek Re: Zosiu, jesteś taka dzielna... 11.08.06, 17:26
        Stężenie tlenu na respiratorze Zosi wynosi od 80-90 % niech mi ktoś przypomni
        czy to dużo- wydaje mmi się że jak się urodziła miała 30 % ale teraz nie jestem
        pewna czy te 30 to nie były oddechy...
        • mamaigora1 Re: Zosiu, jesteś taka dzielna... 11.08.06, 20:02
          Agnieszko,
          na respiratorze widac zarówno ilośc oddechów jak i stężenie tlenu, mogło to byc
          więc jedno lub drugie...
          W powietrzu, którym oddycha każdy z nas jest ok. 21% tlenu, takim dzieciom jak
          nasze czestokroc tlen podaje sie jako lekarstwo - wtedy jego stężenie jest dużo
          wyższe od tego w powietrzu.
          A ilość oddechów - małe dzieci, szczególnie takie podczas infecji, zapalenia
          płuc moga oddychac szybciej niz zdrowe - zdrowy noworodek ma ok. 45 oddechów na
          minutę.

          Tak wiec czy to parametr tlenu czy tez liczby oddechow - jest wysoki i z
          pewnością spowodowany zapaleniem płuc Zosi.
    • minkapinka Re: Co nowego????? 17.08.06, 21:10
      Czekamy na dobre wiesci smile
    • traganek Re: Bliźniaki 17.08.06, 22:30
      Zosię ochrzciliśmy w sobotę i już tego samego dnia zaczęło być lepiej. Lekarze
      mówili nam, że często obserwują podobne zdarzenia po chrztach. Teraz z każdym
      dniem przychodzą dobre wiadomości. Codziennie jest skręcany respirator. Dzisiaj
      juz ma tylko (albo aż!) 40 procent tlenu. JEst już na wspomaganym oddechu. I co
      najważniejsze nie dostaje już tyle leków uspokajających. Jeszcze parę dni temu
      mogłam ją szczypać w nóżkę i nic nie czuła, cały czas spała. Dzisiaj już sama
      próbowała się rozintubować. Zapalenie płuc ustępuje i może już lada dzień
      odłączą ją od respiratorasmile))Jutro badanie wzroku- ostatnie na retinopatię
      Ostatnio gorzeej było z Antosiem. Jego olbrzymie przeukliny pachwinowe zaczęły
      więznąc. Co drugi dzień jechaliśmy do szpitala na odprowadzanie przepukliny. W
      końcu zatrzymali nas na oddziale i zoperowali jedną z przepuklin. Był mały
      problem z jego wybudzeniem (Antoś jest wziąż malutki- waży 3600) ale na
      szczęscie udało się bez respiratora. Teraz musimy jeszcze zoperować drugąsad
      Poza tym Antek je coraz więcej- dochodzi już do 100 ml!!!
      • minkapinka Re: Bliźniaki 17.08.06, 22:50
        traganek napisała:

        Dzisiaj już sama
        > próbowała się rozintubować.

        To dobry znak smile) Zapalenie płuc ustępuje i może już lada dzień
        > odłączą ją od respiratorasmile))
        Jutro badanie wzroku- ostatnie na retinopatię
        a jak było z oczami wczesniej?
        > Ostatnio gorzeej było z Antosiem. Jego olbrzymie przeukliny pachwinowe
        zaczęły
        > więznąc. Co drugi dzień jechaliśmy do szpitala na odprowadzanie przepukliny.
        W
        > końcu zatrzymali nas na oddziale i zoperowali jedną z przepuklin. Był mały
        > problem z jego wybudzeniem (Antoś jest wziąż malutki- waży 3600) ale na
        > szczęscie udało się bez respiratora. Teraz musimy jeszcze zoperować drugąsad
        biedaczek sad( to jest podobno baaardzo bolesne
        > Poza tym Antek je coraz więcej- dochodzi już do 100 ml!!!
        Piękny wynik!!! Karmicie w nocy?
        Pytam, bo nasza Zoska nie budziła się w nocy na budzenie i bardzo szybko
        lekarze pozwolili nam w nocy nie karmić. WIeczorem jadła na maksa, a później
        dopiero rano.
        • traganek Re: Bliźniaki 18.08.06, 09:51
          Zazdroszczę. Antoś tobi sobie w nocy najwyżej 4 godziny przerwy. Je przeciętnie
          7-8 razy na dobę. Też bym chciała żeby sobie już dłużej pospałsmile
        • traganek Re: Bliźniaki 18.08.06, 09:53
          A retinopatię niestety mieli oboje. Antoś 2/3 Zosia 3 stopnia. Antoś jedna
          laseroterapia. Zakończona sukcesem. Zosia raz jedno oko, potem drugie. Dziś
          zobaczymy jak to wygląda.
    • traganek Re: Bliźniaki 18.08.06, 15:50
      Zosia odłączona od respiratora!!!!
      Dostaje trochę tlenu (poziom tlenu na 2) i sobie świetnie radzi. Zapalenie płuc
      zanika. Do tego oczy są zdrowesmile))))))))
      • minkapinka Re: Bliźniaki 18.08.06, 17:25
        Cuuuudownieeeeee!!!!
      • gruchotka Re: Bliźniaki 18.08.06, 17:48
        Super!!! Bardzo sie cieszę smile
        Trzymam kciuki i mam nadzieję, że teraz bedzie z górki.
        • kawaro Re: Bliźniaki 18.08.06, 18:13
          Cudowne wieści smile


          Kasia i Lubuś
    • minkapinka Co słychać????????????? 23.08.06, 17:54
      Czekamy
      • traganek Re: Co słychać????????????? 23.08.06, 18:59
        Z Zosią jest coraz lepiej ale boję się zapeszyć. Oddycha już coraz ładniej i
        dziś learz prowadzący poraz pierwszy użył słowa "dom" w odniesieniu do jej
        najbliższej przyszłoścismile))) ale kiedy to nastąpi zależy od Zosi stanu- czy
        nadal będzie tak dobrze
        a antoś niestety (i ja) na antybiotyku z powodu infekcji. nie mogę nawet Zosi
        odwiedzaćsad(((
        • janka19 Re: Co słychać????????????? 23.08.06, 19:51
          Wciąz trzymam kciuki za małą Zosię.Jeszcze troszkę i będziesz miała swoją
          dwójeczkę w komplecie.

          Pozdrawiam-Janka19 z bliźniakami
          • traganek jest dobrze i źle 30.08.06, 12:23
            Z Antosiem coraz lepiej. Byliśmy na razie na jednej rehabilitacji. Po
            ciwczeniach zauważamy wyraźną poprawę. Rączki nie są już tak napięte, otwarte
            piąstki. Nie odwraca już głowy tylko w jedną stronę lecz patrzy przed siebie. I
            coraz lepiej trzyma główkę. Dziś byliśmy u neurologa i powiedział że jest super-
            napięcie mięśniowe prawie zanikło!!!!Ocenia Antka bardzo dobrze.
            Z Zosią gorzej. Znowu wylądowała pod respiratorem. Tym razem lekarze
            podejrzewali znowu infekcję ale okazało sie, że na zdjeciach rentgenowskich
            widoczna była tylko dysplazja. Dzisiaj, po 5 dniach będą starali się ją
            odłączyć. Będzie to ciężkie, bo Zosia się strasznie denerwuje (nic dziwnego) i
            obkurczają jej się przez to płuca.
            Mam nadzieję, że jednak się uda. Ciężka jest ta choroba, bardzo wykańczająca
            dla nas, rodziców.
            • nastka_7 Traganku jak czują sie maluchy? Napisz coś... 09.09.06, 21:38

              • roksana.cz Popieram Nastkę_7, napisz jak mają się bliźniaki.. 10.09.06, 11:20
                a zwłaszcza Zosieńka!
                • traganek Re: Popieram Nastkę_7, napisz jak mają się bliźni 10.09.06, 11:22
                  Z Zosią jest lepiej ale nie chciałabym zapeszać. Napiszę coś więcej jak już
                  będę pewna, że sytuacja jest stabilna. Ale na razie jesteśmy bardzo happysmile)))
                  • jolantusia1 Re: Popieram Nastkę_7, napisz jak mają się bliźni 10.09.06, 12:24
                    cieszę się że z Zosią jest lepiej i trzymam kciuki za Małą
                  • roksana.cz Re: Popieram Nastkę_7, napisz jak mają się bliźni 10.09.06, 18:52
                    super wieści, trzymamy kciuki i pomodlimy się o zdrówko dla Zosi
    • minkapinka Re: Co nowego???? 25.09.06, 14:18
      Czekamy na wiesci.
      • traganek Re: Co nowego???? 25.09.06, 17:14
        Jesteśmy już totalnie wykończeni. Teraz dyżurujemy przy Zosi na zmianę po 24 h-
        i najczęściej jest to 34 h czuwania bo mała nie bardzo może spać. Oddycha niby
        nieźle- ma już tylko 0,5 litra przepływu tlenu ale jak jej się zabierze tlen to
        saturacja leci w dół do 78sad( Nie wiem kiedy ona wreszcie będzie w stanie
        samodzielnie oddychać.
        Znowu je przez sondę bo miała infekcję- okazało się, że to infekcja dróg
        moczowych (bakteria colli). Bardzo przy tym cierpi. Do tego ma chyba refluks bo
        zaczęła bardzo nam ulewać- do tego po każdym posiłku strasznie krzyczy.
        Mieliśmy zacząć ją rehabilitować (jest strasznie wiotka) ale ona tak cierpi, że
        nie jestem w stanie nic z nią zrobić. Ogólnie jest teraz bardzo ciężko a
        najgorsze, że nie widać na razie szans na poprawę sytuacji.
        Dobrze, że chociaż Antek nadgania rówieśników. Do tego jest strasznym
        żarłoczkiem- pochłania dosłownie wszystko co się znajdzie w okolicy jego
        buźkismile)
        • roksana.cz Re: Co nowego???? 26.09.06, 10:25
          Traganku! Bakterie colli szybko wykryte nie powodują większych szkód! Odnośnie
          spadającej saturacji: wyobraź sobie, że Kacper miał swoją "nieulubioną"
          pielęgniarkę - jak siostra Madzia wchodziła na oddział i odezwała się, mój synuś
          po prostu momentalnie odpływał i trzeba było go stymulować do oddychania.
          Zosieńka i tak jest dzielną dziewczynką, radzi sobie jak tylko może - troszkę
          "rozleniwiła" się na respiratorze i pewnie stąd spadki smile Zobaczysz, już
          niedługo sama się rozintubuje, bo przecież głupio tak leżeć w inkubatorze, gdy
          braciszek buszuje w domku, z Mamą i Tatą. Trzymajcie się ciepło, przesyłam Wam
          wirtualnie dużo, dużo pozytywnej energii. Roksana
        • mamaalana1 Re: Co nowego???? 26.09.06, 11:16
          Witamsmile
          No to faktycznie potrzeba dużo siły i wytrwałości żeby to wytrzymać.
          Ale czego się nie robi dla własnych dzieci.
          Mam nadzieję, że Zosia zacznie sama oddychać i skończą się Wasze problemy.
          Czego z całego serca Wam życzę.
          Asia
        • hankam Re: Co nowego???? 26.09.06, 12:43
          Traganku, jeszcze tylko trochę. Niedługo Zosia przyjedzie do domu. Trzymaj się.
          Miałam łatwiej, a i tak było mi strasznie trudno. trzymaj się, musisz być
          dzielna.
          • traganek Re: Co nowego???? 27.09.06, 16:50
            Ale Zosia nie jest na respiratorze, na szczęście. Tlen ma tylko przez maseczkę-
            leży jakieś 20 cm od niej i ma przepływ tlenu jedynie 0,5 litra. Ale bez tego
            saturacja leci niestety wciąż w dółsad(((
            • minkapinka Re: Co nowego???? 27.09.06, 17:00
              Ja caly czas wierzę, że będzie dobrze. Dłuuuugo to wszystko trwa, ale jest
              coraz lepiej - Zosia oddycha sama. Jak z oczami, jedzeniem, wagą?
              Zyczę duuzo siły.
              • traganek Re: Co nowego???? 27.09.06, 19:35
                Oczka chyba dobrze. Jutro ma kolejną wizytę u okulisty. Trochę niestety zezuje-
                ale też nie zawsze. Nadal jest bardzo malutka- waży niecałe 4 kg (Antek ponad 5
                kg a to Zosia w pewnym momencie była od niego znacznie cięższa). Ponieważ cały
                czas ulewa je teraz 10 razy po 50 ml (nie zawsze 50 bo ogólnie przez to
                ulewanie ma słaby apetyt) z nutritonem. Na razie usg nie wykazało refluksu ale
                to było zwykłe usg a takie na refluks ma mieć dopiero w połowie października.
                Mam nadzieję, że to ulewanie jej do tego czasu przejdzie (lekarze mówią, że
                może ulewać dlatego, że ma obecnie infekcję dróg moczowych) jak to będzie
                refluks to będzie ciężkosad((
                • minkapinka Re: Co nowego???? 27.09.06, 21:29
                  Ulewaniem się nie martw, moja Zosia tez bardzo długo ulewała, miała stwierdzony
                  refluks, ale lekarze nie zdecydowali sie podac leków.Wyrosła z tego koło 8-9
                  miesiąca.
                  Z waga tez nie jest najgorzej, sprawdzałam w ksiazeczce - Zosia 30 sierpnia
                  wazyła 4 kg, a 22 października 4,7 kg (a urodzona jest tez 7 kwietnia smile)

                  Trzymam kciuki za jutrzejsze badanie oczu. Jesli do tej pory z oczami było
                  dobrze, to prawdopodobieństwo, że się pogorszy jest prawie zerowe.
                  • traganek :)))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))) 07.10.06, 09:43
                    Zosia wczoraj po równo półrocznym pobycie w szpitalu trafiła wreszcie do
                    domu!!!!!!!!!!! Przy Antku wygląda jak noworodeksmile)) i wogóle już nie są
                    podobni do siebie. Antek jest nią zachwycony a ona większą uwagą obdarza jego
                    zabawki. Na razie jest super. Bardzo jest wszystkim zdziwiona. i pomyśleć że
                    jeszcze tydzień temu była tlenozależna. Lekarze w poniedziałek drastycznie
                    odstawili jej tlen. Na początku saturacja spadała ale po dwóch dniach zaczęła
                    wreszcie normalnie oddychać. MAm nadzieję, że już nigdy nie trafimy z nią na
                    tak długo do szpitala!!!
                    • minkapinka Huraaaa 07.10.06, 10:00
                      Bardzo, bardzo się ciesze. 7 kwietnia to szczęsliwa data.
                      Chętnie zobaczę zdjęcia Zosi i Antosia.
                    • jolantusia1 Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))) 07.10.06, 10:48
                      fantastyczna wiadomość. Trzymam kciuki i oby jej limit szpitalnego pobytu juz
                      sie wyczerpal
                    • roksana.cz hura, hura, hurrrrrraaa!!!!!!!!!!!! 07.10.06, 10:55
                      wszystkiego dobrego!!! Nareszcie spełniło się Twoje pragnienie, by oboje byli w
                      domku! Niech tak pozostanie, przynajmniej do 18-stki wink)) żadnych pobytów w
                      szpitalach i innych przykrych instytucjach życzymy Roksana z Kacperkiem
                    • mamaigora1 Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))) 07.10.06, 17:27
                      bardzo sie cieszę
                      no to mamusiu masz teraz co robić przy dwójce dzieci wink))
                    • hankam Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))) 07.10.06, 18:26
                      Traganku, bardzo sie ciesze!!!!!!!!!!!!
                    • venla Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))) 07.10.06, 20:17
                      To wspaniała wiadomość, wreszcie jesteście wszyscy razem. Zosia na pewno szybko
                      nadrobi zaległości w jedzonku i szybko dogoni brata. Szkoda, że to wszystko
                      trwało tak długo i tak wiele musieliście przejść. No, ale teraz można się już
                      tylko cieszyć
                      www.venla.bobasy.pl/
                      • hankam Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))) 07.10.06, 21:52
                        Naprawde i jeszcze raz bardzo sie ciesze. Kochana Zosia, musicie teraz nadrobic
                        wszystkie czulosci. Trzymaj ja duzo na rekach, kolysz i przytulaj. A poza tym,
                        czy czeka Was rehabilitacja? Czy musicie troszke odpoczac?
                    • nina02 Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))) 07.10.06, 22:11
                      To cudownie że nareszcie po tak długim czasie maluchy no i cała rodzine
                      jesteście razem. Życzymy z całego serca żeby już tak pozostało co najmniej aż
                      aż dorosną.
                      Moi są dokładnie o miesiąc starsi i super na siebie reagują. Ostatnio
                      np. "wymieniają" się smoczkami i to jest b. zabawne. Pewnie i Zosia niedługo
                      (jak tylko przyzwyczai się do nowego miejsca)zacznie reagować na braciszka.
                    • gruchotka Super :) 08.10.06, 15:42
                      Bardzo sie cieszę, że cała Wasza rodzinka jest już w komplecie smile)
                      Pozdrawiam serdecznie.
    • misia0000 Re: Bliźniaki 07.10.06, 10:34
      Wielkie brawa dla Zosi, Antosia i Rodziców!!! Zosia to dzielna dziewczyna!
      Wkrótce zacznie gonić Antka.Śledziłam Waszą historię, mój kubuś też długo był
      tlenozalezny i też w końcu lekarze zastosowali terapię szokową - odłączyli go i
      basta. Trzymamy mocno kciuki, żeby teraz było już z górki, najważniejsze że już
      jest w domu. Mój Kuba - który właśnie zaczął się świadomie uśmiechać - śmieje
      się do Was bezzębnie i głośno woła ''gaaaa"!!
      Zosia - trzymaj się i już nie choruj!
      • firanka1243 Re: Bliźniaki 07.10.06, 20:59
        Super.Bardzo sie cieszę.Zosiu witaj w domu,razem z moim Piotrusiem modlilismy
        sie zebys juz byla w domu z braciszkiem.Teraz juz bedzie dobrze.Trzymamy
        kciuki.Wszyscy jestescie dzielni.Pozdrawiamy
        Karolina mama i jej Piotruś
    • mbkow wspaniale!!! 08.10.06, 22:34
      po prostu wspaniale!!!
      strasznie sie ciesze!!!
      monika
    • hankam Re: Jak w domu? 11.10.06, 22:04
      Jak sie maja bliznieta?
      Bardzo mnie ciekawi, co robia, jak reaguja na siebie, jak Zosi podoba sie w
      domu. Rozumiem, ze Wy, rodzice, nie byliscie dla niej nowoscia, bo
      towarzyszyliscie jej w szpitalu, ale poza tym wszystko nowe. Wielka przygoda.
      Brat... Napisz, o ile masz czas i sile. A jak w ogole forma Zosi i czy
      mieliscie juz kontakt z rehabilitantem? Bo to w tej chwili chyba bardzo wazne.
      • traganek Re: Jak w domu? 12.10.06, 07:18
        Z Zosią jest naprawdę ciężko. Jest strasznie wrażliwa- łatwo ją wyprowadzić z
        równowagi, prawie cały czas krzyczy- a to głównie przez refluks. Bardzo przez
        niego cierpi. Jak tylko skończy jeść zaraz jest wrzask i tak przez 1,5 h,
        później pół godziny w miarę spokojna i zaraz znowu chce jeść bo je bardzo małe
        porcje (przez ten cholerny refluks jedynie 50 ml). W nocy budzi się z krzykiem
        co pół godziny i cały czas kaszle, dławi się. Ale tak już było w szpitalu.
        Lekarze mówią, że refluks powinien być wyleczony jedzeniem, ale zagęszczanie u
        niej nie daje większych rezultatów. Zaczęliśmy od dwóch dni podawać gastrid ale
        na razie efekty marne. W tej sytuacji nie ma mowy o żadnej rehabilitacji. Jak
        tylk osię ją położy na płaskim zaraz się dławi, robi się sinasad(((( Przez to
        nie mogę jej kłaść koło Antosia bo zaraz to samo. Refluks jest naprawdę
        strasznysad(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka