09.09.06, 15:32
Nie wiem co robic!!! wczoraj bylismy na szczepieniu i pediatra stwierdził ze
mojemu synkowi ocieka lewe oczko czyli poprostu ma zeza. Nogi mi sie ugieły.
Dodam ze mały miał dwa razy robione badanie dna oka i było ok - a teraz ten
zez. Poradzcie co mam robic?
Obserwuj wątek
    • mamaigora1 Re: zez 09.09.06, 17:21
      Najlepiej skonsultuj z okulistą, pediatra mógł sie przeciez pomylić, nie jest
      specjalistą - a z tego co piszesz to Ty zeza nie zauwazyłas, prawda?
      Nawet gdyby diagnoza sie sprawdziła to nie załamuj się - to sie da wyleczyć, a
      co najwazniejsze da sie z taka wadą na razie życ i prawidłowo rozwijać, a
      leczenie przyjdzie w miare rozwoju Malucha wink
    • traganek zez- podczepiam się 10.09.06, 11:26
      A czy ktoś miał może dziecko zezujące nieco wcześniej. Zosia- 2 mce korygowane
      zaczęła strasznie zezować- oczy jej latają na wszystkie strony a głównie robi
      zeza zbieżnego. Wydaje mi się, że to przez to, że miała na twarzy długo
      maseczkę z tlenem i na nią się głównie patrzyła. Nie wiem czy jej tak nie
      zostaniesad Jak to ćwiczyć??
      • beataklaudia Re: zez- podczepiam się 10.09.06, 16:15
        Cześć, zez bynajmniej nie robi się od patrzenia się na maseczkę...zez jest
        zazwyczaj wynikiem jakiejś wady wzroku, lub innych przypadłości , ale to
        rzadziej. Poki dziecko jest maleńkie, to właściwie stosuje się tylko ćwiczenia
        związane ze skupianiem wzroku, przenoszeniem itp . Już około 9-10 mies życia
        dziecko może mieć okularki lecznicze, zakleja sie oczka, ćwiczy słabsze, żeby
        wyrównac widzenie. Jak to nic nie pomoże zawsze zostaje leczenie operacyjne
        zeza. Ale na pewno warto zacząć od konsultacji u dobrego okulisty, żeby
        zdiagnozował powód . Pozdrawiam,
      • beataklaudia Re: zez- podczepiam się 10.09.06, 21:26
        do traganek smile zapomnialam dodać, że moja Klaudia zezowała w sposób jaki
        opisujesz tj. oczka jej latały itd..też bardzo wcześnie.Klaudia ma wadę wzroku
        ale to rozbieganie oczek wtedy nie było wynikiem tej wady tylko głównie onm.
        Teraz wadę ma nadal, choć coraz mniejszą, natomiast zezik jest właściwie
        niewidoczny - jak wzmocnilismy napięcie w osi to i oczką sa lepiej kontrolowane smile
        • traganek Re: zez- podczepiam się 10.09.06, 21:31
          Na szczęście u Zosi zeza już dzisiaj prawie nie było. Pewnie miała go po
          silnych lekach uspokajających, jakie dostawała gdy była pod respiratorem. Teraz
          już skupia wzrok równo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka