Dodaj do ulubionych

Pokarm mamy

14.04.08, 14:47
Kochane mamy co zrobić aby było go więcej? Dużo piję, odciągam często, co
jeszcze??
Obserwuj wątek
    • tashika1 Re: Pokarm mamy 14.04.08, 16:10
      mieta.... dziala rewelacja....
    • mama-cudownego-misia Re: Pokarm mamy 15.04.08, 10:16
      Najgorszym wrogiem laktacji jest stres i niewyspanie. Musisz więc drzemać w
      dzień i pilnować, żeby mieć te 7-8 godz. snu na dobę. Używaj herbatki hipp dla
      kobiet karmiących, jedz dość kalorycznie, nie noś obcisłych bluzek i staników
      (Czasem pochodź po domu bez stanika), nie sypiaj na brzuchu, ewentualnie
      przykładaj ciepłe okłady na piersi, żeby zwiększyć ukrwienie. Niezużyte mleczko
      możesz z powodzeniem zamrozić na później w specjalnych woreczkach (najtańsze są
      firmy tufi). Przyda się.
      Ważny jest naprawde dobry laktator elektryczny. Polecam medelę, ale nie
      mini-electric (szybko się zużywa), tylko np. swing.
      • izetka Re: Pokarm mamy 15.04.08, 12:00
        ja slyszalam ze mieta wlasnie wstrzymuje laktacje! tak mi moj ginekolog
        powiedzial. ja mialam laktator elektryczny, ale okazal sie do bani (fakt ze to
        nie byl medela) mam reczny avent i naprawde jest super, polecam. u mnie jak
        zaczyna byc malo mleka dziala jedynie czestsze sciaganie. nawet co godzine, dwie...
        • mama-cudownego-misia Re: Pokarm mamy 15.04.08, 12:48
          Ale przypuszczam, ze karmisz bezpośrednio piersią, a ściągasz tylko dla
          pobudzenia laktacji, a z postu powyżej wynika, że kobita ściąga cały czas.
          Spróbuj odciągać ręcznie co 4 godziny po 15 minut (w tym 1-2 razy w nocy) każdą
          pierś, a gwarantuję Ci, że w trzy miesiące będziesz mieć większe muskuły od
          Pudzianowskiego.
          • klara-sz Re: Pokarm mamy 15.04.08, 12:53
            JA TEZ MIEWAM PROBLEMY Z BRAKIEM MLECZKA. ZA KAŻDYM RAZEM PRZY TAKIM
            ZDARZENIU PIJĘ HERBATKE HIPP, EWENTUALNIE ZIOŁA HRBAPOLU, OSTATNIO
            PIŁAM HERBATKE BOCIANEK (DYSTRYBUTOREM JEST FIRMA ZAJMUJĄCA SIĘ
            MEDELĄ), CZASEM ROZGAZOWANE KARMI. TAK JAJ WYŻEJ WAŻNE JEST ABY BYC
            WYSPANYM I ZADOWOLONYM. U MNIE PRZY WIĘKSZYCH NERWACH ZAWSZE MLEKA
            JEST MNIEJ.
          • izetka Re: Pokarm mamy 15.04.08, 13:39
            bardzo bym chciala karmic bezposrednio z piersi niestety narazie sie nie udaje
            sad franek ma juz 4 miesiace i ostatnio je po ok. 50-70 ml na porcje co 3 - 3,5
            godz. ja siciagam po ok 100 ml czasem wiecej i normalnie jak nie mam kryzysu to
            co ok 5-6 h w nocynie sciagam bo nie mam sily sad ale jak zaczyna mi brakowac to
            przez 2-3 dni sicagam tak intensywnie wlasnie i znowu laktacja sie wzmaga. do
            pudziana mi jeszcze baardzo daleko big_grin
            • mama-cudownego-misia Re: Pokarm mamy 15.04.08, 13:48
              Oj, to wyrazy współczucia...
              Ja w ten sposób karmię małą już 10 miesiąc, ale na ręczny bym się w życiu nie
              zdecydowała - pół godziny dojenia (po 15 min. na każdą pierś) 6 x dziennie, to
              daje w sumie 3 godziny pompowania na dobę uncertain. Pewnie do wszystkiego się można
              przyzwyczaić, ale ja już wolę się lenić i przeglądać forum w czasie dojenia wink
              • izetka Re: Pokarm mamy 15.04.08, 13:51
                ja krocej sciagam chyba... musze zerknac na zegarek ale raczej mi tyle nie
                schodzi. no chyba ze sie na forum zaczytam wink
                • mama-cudownego-misia Re: Pokarm mamy 15.04.08, 16:31
                  Wiesz, jak sie spieszę, to też mi krócej wypada, około 15-20 minut na obie
                  piersi, ale zgodnie ze sztuką powinno sie 15 minut doić każdy cyc, nawet jak nic
                  już nie leci. To są moje chwile wytchnienia, więc bardzo pilnuję tych 15 minut smile
    • annawoj Re: Pokarm mamy 15.04.08, 20:34
      niestety, nic tak nie wzmaga laktacji jak przystawienie dzicka do
      piersi...ja zaczelam karmic piersia jak maly zaczal 3 msc!wczesniej
      sciagalam, synek nie umial ssac-choc bardzo chcial, gryzl mnie
      strasznie,mialam do tego wklesle brodawki, a kapturki sprawialay mi
      ogromny bol, niezaleznie od rozmiaru. Mialam juz dosc laktatora (mam
      medele minielectric(trzeba wymienic zaworek, to zacznie dobrze
      ciagnac znow) i zawzielam sie, przeplakalam caly grudzien
      przystawiajac go i uczac ssania. Przeszlam zapalanie piersi...Maly
      wyciagnal mi brodawki i zaczal pieknie ssac. Teraz ma 6,5 msca i
      ssie dalej. Wydaje mi sie, ze gdybym sie nie zaparla z tym
      naturalnym karmieniem, przestalabym sciagac.
      Aha, 2 polozne powiedzialy mi, ze nie bede karmic piersia, przez te
      wklesle brodawki wlasnie. W tym moja tesciowa. Zrobilam jej na
      zlosc, hi hi.
      • izetka Re: Pokarm mamy 15.04.08, 23:09
        ale co przystawialas go caly czas do piersi i niczym nie dokarmialas?? i co ssal
        czy krzyczal za butla?? ja tez chce synka nauczyc, ale on po kilku chwilach juz
        sie irytuje i puszcza brodawke sad
        • karina235 Re: Pokarm mamy 16.04.08, 12:56
          Ja doje roznie, przewaznie co 4 godziny. w ten sposob karmie juz prawie 4
          miesiace. Niestety w mim przypadku ponad polowe zawsze i tak wylewam, bo z
          takiego jednego "udoju" mam ok. 300 ml. Wszystkich zaskoczylam tym moim
          "potencjalem", bo jestem drobna kobietka, a moje pierski (nawet nie mozna ich
          nazwac piersiami) byly w rozmiarze 70 B. Niestety moj maly Cyrkownik nie chce
          ciagnac cyca. Najlepsze na pokarm jest jak najczestrze sciaganie.
          powodzenia
          • pszczolka232 Re: Pokarm mamy 16.04.08, 13:17
            zgadzam sie z opiniami,ze czeste sciaganie wzmaga laktacje i picie
            duuuzo wody mineralnej niegazowanej(herbata czarna-tynina nie wplywa
            dobrze na dziecko a kawa raczej zmniejsza laktacje)mozna tez pic
            herbatki na laktacje i np melise( w skladzie herbatek wlasnie jest
            melisa). Ja na poczatku rowno co 3 godziny sciagalam bezwgledu na to
            czy to dzien czy noc, potem noc sobie darowalam ale o 6 juz nosilam
            malej mleczko, a kiedy wyszla ze szpitala zawzielam sie i dawalam
            jej piers chocby po to by polizala ile zjadla z piersi tyle zjadla
            reszte dawalam butelka, az wkoncu wiecej jadla z piersi(nauczyla
            sie) a mniej z butelki i teraz ma 6 miesiecy urodzeniowo i je z
            piersi dodatkowo na noc je kaszke a w dzien sloiczek typu
            marchewka big_grin Tylko zawsze najpierw byla piers a potem jak cos
            butelka.
            acha i wazna rzecza jest nie poddawac sie wink powodzenia smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka