Dodaj do ulubionych

Flowercia, co u Jagódki?

03.06.08, 00:09
Jak tam kontrola okulistyczna? Udało się uniknąć lasera? mam
nadzieję, ze tak smile
Obserwuj wątek
    • flowercia Re: Flowercia, co u Jagódki? 03.06.08, 12:35
      No wlasnie wrocilismy z badań Jagódka w czwartek ma laseroterapie... na
      Kaminskiego we Wrocławiu, jestem zmartwiona choc wiem ze to nie taki straszny
      zabieg... ale mamy juz dosc szpitali. Przy okazji mam pytanie jak wyglada tam
      mozliwosc przebywania przy dziecku na razie wiem tyle ze w szpitalu nie moge sie
      zatrzymac, ze wzgledu na to ze jestem z Wroclawia. Jak wyglada tam mozliwosc
      bycia przy dziecku, karimenia dziecka w dzien w nocy? Czy w nocy siostry karmia
      dzieci sonda? Butelka? Bede wdzieczna za wszelkie info.
      Trzymajcie za nas kciuki bo ja to juz takich wrzodow sie nabawilam ze szkoda
      mowic sad, mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.
      • lennor Re: Flowercia, co u Jagódki? 03.06.08, 17:34
        smilemam takie przeczucie,że to z Wami się dzisiaj spotkaliśmy na
        Kamieńskiego.Siedzieliśmy obok siebie,a tatusiowie naszych żabek
        chodzili razem do szkoły??Jeżeli to Wy to pozdrawiamysmile)A co do
        sprawy to straszna szkoda,że nie będziesz mogła być z maleńką na
        oddziale.Z tego co wiem to karmią dzieciaczki butelką.
        • flowercia Re: Flowercia, co u Jagódki? 10.06.08, 11:38
          No tak nasi mezowie chodzili razem do szkoly)) fajny zbieg okolicznosci, ja juz
          prawie niestety nie mam pokarmu wiec w sumie karmie mala sztucznym pokarmem sad
          niestety stres i choroba zrobily swoje...
          pozdrawiam
    • flowercia Re: Flowercia, co u Jagódki? 03.06.08, 15:33
      Doroszko a czy mysmy sie nie spotkaly tydzien temu w pn u dr Lange na Trwałej?
      • flowercia Re: Flowercia, co u Jagódki? 03.06.08, 15:45
        Jak tam Wasz Filipek po badaniu tydzien temu?
        • doroszka Re: Flowercia, co u Jagódki? 03.06.08, 17:33
          Tak, to ja smile
          Laser ne taki straszny... zresztą już trochę mówiłam smile
          Na Kamińskiego miejsc zwykle dla mamy towarzyszącej nie ma, ale
          położne są ok. Na patologii noworodka (przed laserem) w nocy karmiły
          moim pokarmem, z moich butelek i smoczków, do których Filip jest
          przyzwyczajony.
          Na wcześniakach (po laserze) zdążyły go nakarmić po wybudzeniu tylko
          raz, ale powiedziały, że mają własne butelki i smoczki uncertain no mam
          nadzieję, że sondą go nie karmiły, grrrr... Ale też nie było
          problemu, żeby własny pokarm zostawić im w lodówce.

          Filip po kontroli ok smile Następna za 1,5 mies.
          A dziś... pierwszy raz świadomie się uśmiechnął smile))) Do...
          brata :o) Czyli wzrok dojrzewa w normie smile

          A która Ty byłaś babeczka? Ta z mężem czy bez? smile Przepraszam, że
          takie kryterium różnicujące wink ale najprostsze wink
          • flowercia Re: Flowercia, co u Jagódki? 03.06.08, 18:59
            Ja bylam ta blondi z mężem wink, mam jeszcze pytanie czy na patologii i na
            wczesniakach mozna byc przy dziecku? czy raczej wyganiaja? W nocy raczej wraca
            sie do domciu prawda?
            Ja mam malo swojego pokarmu wiec chyba zostawie sztuczny.
            Strasznie sie denerwuje tym zabiegiem ale musi byc dobrze...
            pozdrawiam flowercia
            • doroszka Re: Flowercia, co u Jagódki? 03.06.08, 22:38
              smile)))
              Na wcześniaczkach można być przy dziecku - tak jak na R-ce na
              Dyrekcyjnej, jeśli coś robią, to wypraszają, tylko na Kamieńskiego o
              wieeeele spokojniej smile
              Ja akurat nie siedziałam zbyt długo przy Filipie, bo przed południem
              miał zabieg, a wybudzali go dopiero w nocy (nie wiem, dlaczego tak
              późno), pierwsze karmienie rano. Leżał sobie pod cieplarką wink
              zadowolony, acz niekumaty wink, więc wykorzystałam ten dzień na
              załatwianie spraw na mieście - rzadka okazja wink
              A na następny dzień przyjechałam w południe i zabrałam go do domu smile
              • flowercia Re: Flowercia, co u Jagódki? 06.06.08, 21:59
                Jestesmy juz po laseroterapiii zabieg ponoc nie trwal dlugo oznacza to ze chyba
                retinopatia nie byla az taka mocna szczegoly poznamy jutro, malutka byla
                ekstubowana juz o 19 smile, jak tylko sie obudzila zaczela szalec, otwierala
                bidulka buzke do jedzenia a tu jeszcze trzeba troche pobyc na diecie, poza tym
                pieknie podnosila (b. wysoko) glowke do gory lezac na brzuszku))) bardzo mnie to
                ucieszylo widac silna z niej panna
                • doroszka Re: Flowercia, co u Jagódki? 06.06.08, 22:21
                  Lubię takie dobre wiadomości smile))
                  Ucałuj Jagódkę kiss

                  My dziś po wizycie u neurologa. Pani doktor oceniła rozwój Filipa na
                  wiek urodzeniowy smile)) A ja myslałam optymistycznie, ze jest między
                  wiekiem urodzeniowym a korygowanym wink
                  Rehabilitacja zupełnie nie jest konieczna.

                  Heh, ale cóż - w lipcu operacja na neurochirurgii w Katowicach sad((
                  przemodelowanie przedwcześnie zrośniętych kości czołowych
                  (kraniostenoza - trygonocefalia) - cholera, jak sobie pomyslę, że
                  taka wada zdarza się raz na kilka tysięcy urodzeń, to mnie trafia!
                  Nie dość, że wcześniak, a więc dość sie wycierpiał, to jeszcze to! :
                  (((
                  • flowercia Re: Flowercia, co u Jagódki? 08.06.08, 15:52
                    doroszko a u kogo byliscie? Fajnie ze nie potrzeba Wam rehabilitacji, nie
                    martwcie sie na zapas ta operacja, na pewno wszysstko bedzie dobrze tym bardziej
                    ze znalezliscie dobrego lekarza...
                    pozdrawiam flowercia
                    PS My juz od wczoraj w domciu omal nie wyszlismy bo wyszly jej dziwne badania
                    krwi... az nas lekarka nastraszyla w pierwszym momencie, ale okazalo sie ze
                    laboratorium cos nawalilo... wiec juz cieszymy sie mala w domciu. Zobaczymy za 2
                    tyg jak oczka bo wtedy idziemy do kontroli
                    Ogolnie jestem b.b.b. zadowolona z opieki na Kaminskiego, bylam b. milo
                    zaskoczona mily personel zarowno lekarze jak i polozne!
                    • doroszka Re: Flowercia, co u Jagódki? 09.06.08, 14:20
                      świetnie, że już po laserze smile będzie dobrze!
                      My jeździmy do neurologa do Bierutowa, bo mamy blisko z Oleśnicy.
                      dr Danuta Mermer-Kutek, pracuje w Korczaku, przyjmuje w przychodni w
                      Oleśnicy i prywatnie w Bierutowie.
                      Generalnie neurolodzy z Korczaka nie mają opinii dobrych. Nam tę
                      panią dr polecono jako wyjątek wink
                  • tunelinda Do doroszki 08.06.08, 19:08
                    Sorki, że się wtrącam w waszą rozmowę, ale mam do ciebie pytanie Doroszko: kto i
                    w jaki sposób zdiagnozował u Filipka kraniostenozę? Czytałam o tej chorobie w
                    internecie. Mojemu synkowi bardzo szybko zarosło ciemiączko, jak miał 6 mc i ma
                    trochę jajowatą główkę, ale to raczej ma po tacie. Mierzymy mu co miesiąc obwód
                    głowy i na razie przyrosty są choć niewielkie, ale lekarka patrząc na rodziców
                    stwierdziła, że też nie mamy za dużych głów. Nie wiem czy to tak zostawić czy
                    coś jeszcze zbadać, sprawdzić??/
                    • doroszka Re: Do doroszki 08.06.08, 22:21
                      Dyskusja jest publiczna, a włączenie sie do rozmowy mile widziane smile
                      Gdyby było inaczej, przeniosłybysmy się na jakiś priv wink

                      Otóż kraniostenozę zdiagnozowaliśmy u Filipa... sami, wbrew
                      wrocławskim lekarzom sad jakie to smutne sad

                      Filip urodził się z garbikiem kostnym przez środek czoła, a gdy
                      opuszczał szpital po miesiącu, zaczynał być widoczny hipoteloryzm
                      (oczka zbyt blisko siebie) i czoło wąskie i spiczaste - główka
                      ogladana z góry sprawiała wrażenie trójkątnej.
                      Dr Szafrańska na Dyrekcyjnej sama, niepytana powiedziała mi, że to
                      jest wada, ale... tzw. "mała wada", nie ma znaczenia dla zdrowia, i
                      albo sama się cofnie, albo tak zostanie - kwestia tylko innego
                      trochę wyglądu.
                      Zaczęłam szperać w internecie. Już troche wiedząc, spytałam dr Wawro
                      przy okazji robienia USG główki, czy nie sądzi, że to kraniostenoza.
                      Wymacał pozostałe szwy czaszkowe i troche nas wyśmiał. "Żadna
                      kraniostenoza!" Czyli wiedział, że coś takiego jest, ale stwierdził,
                      ze kraniostenoza to tylko przedwczesne (a nie wadliwe) zrośnięcie
                      się szwu. Gdyby się dokształcił, wiedziałby, ze jeste jeszcze
                      trygonocefalia, czyli synostoza metopiczna. uncertain
                      Drążyliśmy dalej i po wielkich znajomościach trafiliśmy na
                      konsultację do prof Jarmundowicza - szefa wrocławskiej
                      neurochirurgii, który orzekł: "Na moje oko to nic nie jest." - ale
                      trzeba przyznać, że chciał nas umówić na konsultacje w Łodzi. Na
                      moje info, że operacje takich wad w Katowicach robi się endoskopem
                      (troche już poczytałam), spojrzał na mnie, jakbym mu powiedziała, ze
                      latamy już turystycznie na Marsa :o) Cóż - profesor jest
                      autorytetem, ale już od 20 lat nie praktykuje uncertain
                      Wzięliśmy sprawy w swoje ręce i dobiliśmy się do dr Larysza w
                      Katowicach - i jak się okazało, jest to dokładnie to, co myśleliśmy,
                      trzeba operować, bo może się pogłębiać (!), nie do końca wiadomo,
                      czy nie ma wpływu, znaczy ucisku na mózg - bo chodzi o płaty
                      czołowe - niezmierzalne jest, czy niezoperowany taki człowieczek
                      nauczyłby się szybciej tabliczki mnożenia, gdyby miał jednak
                      operację - mamy kumpla w naszym wieku, który... ma dokładnie to! no
                      wygląda dziwnie, a trudno powiedzieć oczywiście, czy "naprawiony" w
                      odpowiednim czasie zdałby na prawko za 1 razem, a nie za
                      którymśtam wink

                      No więc operujemy w lipcu!!! Endoskopowo.

                      Co do Waszych wątpliwości - oczywiście skonsultowałabym w
                      Katowicach. Po moich doświadczeniach nie ufałabym żadnym lekarzom,
                      którzy się w tym nie specjalizują!

                      dzwoń do Larysza:
                      www.neurochirurgia.dziecieca.pl/html/body_kontakt.html
                      Tu masz artykuł, który nas naprowadził i częściowo oświecił:
                      katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/788211.html
                      Dla ciekawych jeszcze o przypadku Filipa. Główka Filipa widziana z
                      góry wygląda dokładnie tak:
                      www.thecraniofacialcenter.org/synostoses_trigonocephaly.html
                      Kształt czaszki to jedno - jeszcze oczka wydają się być zbyt blisko
                      siebie: (przed i po operacji)

                      www.uclaplasticsurgery.com/reconstruction/images/craniosynostosis3_large.jpg

                      itd. itp. mogłabym tak długo...

                      Koniecznie to skonsultujcie - Larysz jest niesamowitym fachowcem!
                      • tunelinda Re: Do doroszki 08.06.08, 23:40
                        Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Ja pytałam o karniostenozę Dr Szafrańską
                        oraz mojego neurologa odpowiedź była, że póki rośnie główka to mam się nie
                        martwić. U Alka ciemiączko zarosło szybko a jednocześnie miał miękkie kości
                        czaszki i bardzo wysoką fosfatazę alkaiczną (832, a teraz ma 500). Szafrańska
                        kazała nam zbadać jeszcze dno oka, czy nie ma ciśnienia, mam nadzieję, że to
                        zrobią przy okazji badania oczu w Poradni Retinopatii Wcześniaczej. Obejrzę
                        jeszcze główkę Alka z góry i zadzwonię do dr Larysza. Słyszałam, że diagnozuje
                        się robiąc rentgen czaszki. Jak długo trzeba czekać na konsultacje?
                        • doroszka Re: Do doroszki 09.06.08, 11:10
                          Sugerowanie się tym, ze "główka rośnie" jest błędne. Nie wiem, skąd
                          dr szafrańskiej przyszło to do głowy...
                          Filipowi obwód główki wzrasta prawidłowo, a cały przód jest
                          zdecydowanie do operacji - i wskazaniem jest tu nie zahamowanie
                          wzrostu głowy, tylko nieprawidłowy kształt, mogący powodować
                          zagrożenie uciskiem na jakąś określoną część mózgu.
                          larysz mówił nam, ze nawet gdyby prawie nie było zagrożenia
                          uciskiem, to i tak takie przypadki kwalifikują się do
                          przemodelowania plastycznego ze względów estetycznych.

                          Nic nie słyszałam o RTG czaszki - ale to chyba bajki wink W
                          dzisiejszych czasach to chyba już tylko tomograf wchodzi w grę -
                          bezpieczny.

                          Czas oczekiwania na konsultację jest różny - my mielismy konsultacje
                          błyskawiczną, bo operacja endoskopem jest mozliwa do 3 mies życia
                          dziecka (wiek korygowany w przypadku wcześniaków), więc dr sam
                          rozumiał, że musi Filipa zobaczyć szybko, zeby go już wpisać w
                          kolejkę do operacji.

                          Dr Lange ciśnienia w oku chyba nie mierzy (chyba że się mylę) -
                          odsyła do innego specjalisty, o ile sie dobrze orientuję...
                      • magdala.4 Re: Do doroszki 10.11.08, 11:29
                        Przede wszystkim bardzo dziękuję za ten post.Dzięki podanym informacjom potrafimy nazwać chorobę naszego maluszka i możemy podjąć leczenie.
                        Od operacji twojego synka minęło już kilka miesięcy. Chciałam dopytać jak się czuje, czy wystapiły jakieś komplikacje, czy główka prawidłowo się rozwija.Pytam, bo najprawdopodobniej moją córeczkę czeka taka sama operacja.
                        • doroszka Re: Do doroszki 12.11.08, 17:08
                          Komplikacji żadnych, ale jestem średnio zadowolona z modelowania się
                          główki. Myślę, że gdybym mogła cofnąć czas, zdecydowałabym się na
                          pełną operację z plastyką. Czekanie na to, jak główka się wymodeluje
                          (rzadko się modeluje ładnie), to masakra psychiczna dla
                          rodziców.Teraz dopiero sobie przypomnieliśmy, że doktor mówił nam,
                          że jedynie "być może, po tej endoskopowej, nie trzeba b ędzie robić
                          drugiej operacji" uncertain
                          Przed Świętami mamy wizyte kontrolną - okaże się.

                          Powodzenia!
                          • magdala.4 Re: Do doroszki 12.11.08, 17:52
                            Widzę z tego, że przed nami wiele trudnych decyzji do podjęcia. Dziekuję za odpowiedź. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka