Dodaj do ulubionych

Ruszanie pod górkę na egzaminie...

IP: *.zax.pl 26.08.11, 23:11
Witam. Mam takie pytanie... Otóż w ośrodku gdzie się uczyłem jeździć, Toyota Yaris jakoś tak była dziwnie ustawiona, że przy ruszaniu pod górkę, zaraz gdy były wyczuwalne drgania (i wtedy wlasnie nalezalo dodac gazu), auto zaraz gaslo. Obawiam się podobnej sytuacji na egzaminie (dokładnie w aucie egzaminacyjnym), czy sprzęgło nie będzie tutaj działać podobnie. Czy aby uniknąć takiej sytuacji, można wczesniej dodać gazu, tj. jak jeszcze jesteśmy w trakcie puszczania sprzęgła. Oczywiście aby auto sie w takiej sytuacji nie cofnelo trzebaby dodac znacznie wiecej gazu i zwiekseniem obrotow (i charakterystycznym dzwiekiem). Czy za takie cos można oblac?

Dodam, że w w aucie moich rodziców wszystko działa jak
Obserwuj wątek
    • tucann Re: Ruszanie pod górkę na egzaminie... 26.08.11, 23:19
      ja słucham pracy silnika gazuje i lekko i robię półsprzęgło u mnie jak drga to już wiadomo że zgaśnie
      • Gość: makoo Re: Ruszanie pod górkę na egzaminie... IP: *.zax.pl 26.08.11, 23:27
        No wiem ale wlasnie nie we wszystkich autach tak jest. W aucie rodzicow na drganiach nie trzeba wciskac hamulca na gorce a i tak auto nie zgasnie. Może zapytam tak. Czy na egzaminie można ruszać pod górkę dowolną metodą (z użyciem ręcznego)- byleby tylko auto nei zgaslo i nie cofnelo sie o te 20 cm?
        • Gość: a Re: Ruszanie pod górkę na egzaminie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 11:26
          TAK
        • spacey1 Re: Ruszanie pod górkę na egzaminie... 27.08.11, 16:47
          Możesz ruszać dowolnie z wykorzystaniem ręcznego hamulca, a auto nie może zgasnąć ani cofnąć się o więcej niż 20 cm. Egzaminator jest poza autem wtedy, więc nawet nie widzi co kiedy wciskasz, jedynie na słuch może poznać. Ważne abys słuchała, co masz zrobić po zjechaniu z górki (skręcić, czy zatrzymać się na końcu, czy jak tam sobie życzy). No i oczywiście pamietaj, aby całkowicie odpuścić hamulec, bo jak auto zacznie piszczeć, że hamulec jest częściowo zaciągnięty, będzie trzeba powtórzyć.
          A tak btw mnie uczono tak: dodaj gazu, przy obrotach okoółó 2,5 tys odpuszczaj sprzęgło i zwolnij hamulec. Nie ma tu miejsca na dodawanie gazu po odpuszczeniu sprzęgła. Ale może źle mnie uczyli.
    • Gość: Mona Re: Ruszanie pod górkę na egzaminie... IP: *.toya.net.pl 26.09.11, 09:03
      w niedziele byłam na maratońskiej na Dniu Otwartym, i można było przejechac próbe na placyku i górce. Bardzo przydatne bo można było pytać egzaminatora o szczegóły. Górka też mi nie wyszła , niestety. Egzaminator powiedział że najpierw lekko gaz dopiero sprzęgło i reczny. Ale niestety też mi nie szło, muszę poćwiczć. Impreza fajna i przydatna bo można się oswoic z placem i egzaminatorami. W tym dniu byli nawet sympatyczni i cierpliwi. Mona
    • Gość: Agnieszka Re: Ruszanie pod górkę na egzaminie... IP: *.play-internet.pl 14.08.13, 10:08
      Dwa razy oblałam egzamin przez górkę.
      U mnie gasnie przy kolejności: sprzegł-gaz-reczny.Na dodatkowo wykupionych godzinach,w nowej Toyocie Yaris 5-biegowej robię tak: najpierw gaz,potem lekko puszczam sprzęgło ale nie do końca,odblokowuję ręczny i jeszcze dodaję gazu i ruszam.Tym sposobem mi wychodzi na placu manewrowyn,ale czy wyjdzie na egzaminie?...
      • piotr33k2 Re: Ruszanie pod górkę na egzaminie... 18.08.13, 21:49
        i tak powinnas robic
    • Gość: tom Re: Ruszanie pod górkę na egzaminie... IP: *.zamosc.mm.pl 14.09.13, 21:15
      Nie oblejesz za to. Auto nie moze cofnac sie o 20 cm, no i auto nie może wyć wniebogłosy co świadczyć może o braku umiejetności panowania nad pojazdem.

      Nauka jazdy w Zamościu
      • Gość: robert Re: Ruszanie pod górkę na egzaminie... IP: *.zamosc.mm.pl 14.09.13, 21:16
        Tak jak ktos pisal to nie powod oblania.
        Zobacz nauka jazdy w Zamościu
    • Gość: Krzysztof Ruszanie pod górkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.13, 00:34
      Witam, jak nie potraficie ruszyć pod górkę mam dla Was radę:
      Dajemy dość sporo gazu ale z umiarem żeby nie wyć tym autem i jednocześnie powolutku puszczamy sprzęgło, przy pół sprzęgłe od razu spuszczamy pewnym ruchem ręczny i powoli puszczamy jednocześnie sprzęgło tak aby złapało i nie powinien Wam zgasnąć, pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka