matik30
05.02.04, 13:29
Chciałam podzielić się z Wami moimi wrażeniami z tegorocznej kolędy.
Przyszedł do nas ksiądz, który zachowywał się tak jakbym była niewidzialna
tzn rozmawiał tylko z moim mężem oraz zagadywał naszą córeczkę (1,5 roku. Na
moją próbę zainicjowania rozmowy wogóle nie odpowiadał. Chciałabym zaznaczyć,
że nie jestem osobą mającą trudności w porozumiewaniu się z otoczeniem a
wręcz przeciwnie. Smutno mi się zrobiło bo to ja starałam się, aby wszystko
było przygotowane na czas a nie mój mąż.
Czy prawdą jest, że księża ignorują kobiety? A jeżeli tak to dlaczego?
Chociaż od kolędy minęły już 3 tygodnie, to nie mogę zapomnieć o tym
wydarzeniu.
Czy ktoś może mi pomóc i chociaż spróbować wytłumaczyć zachowanie tego
księdza. Jestem osobą wierzącą, ale jak tak mają wyglądac wizyty
duszpasterskie to ja z góry dziękuję.