Dodaj do ulubionych

Odrobina prywaty

28.05.10, 19:00
Pozwolę sobie ma małą prywatę, ale to chyba głównie z tego powodu że - sam nie
wiem jak to określić - chyba potrzebna jest mi w tej chwili świadomość
chociażby takiej wirtualnej wspólnoty.
Jakoś tak trochę lżej czasem.
Tak się złożyło że akurat wczoraj sąd ogłosił decyzję o upadłości mojego
zakładu pracy w którym przepracowałem 30 lat a dzisiaj syndyk wręczył
wszystkim miesięczne wypowiedzenia z pracy.
Jednym słowem w ciągu jednego dnia około 150 osób straciło pracę a była to
największa firma w mojej miejscowości.
No i niezbyt wesołe perspektywy szukania pracy przede mną, zwłaszcza że i
zdrowie też nie bardzo dopisuje i problemy rodzinne itd. itp. - jednym słowem
samo życie. Niestety, uroki życia w malej miejscowości zwłaszcza gdy do
większego ośrodka miejskiego jest 50 km w takiej sytuacji stają się wręcz
przekleństwem.
No i tak sobie usiadłem teraz i tak myślę dociera już do mnie fakt że będę
bezrobotny czy jeszcze nie?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Odrobina prywaty 28.05.10, 19:55
      Bardzo współczuję. A sa jakieś szanse na pracę w Twojej
      miejscowości? Może jednak uda Ci się cos znaleźć w okolicy. Mój mąż,
      wprawdzie z Warszawy, ale po stracie pracy był bezrobotny tydzień -
      a w jego zawodzie pracy nie ma, więc to było coś w rodzaju cudu.
      Życzę Ci podobnego...
      Kim jesteś z zawodu? Myślałeś o otworzeniu czegoś wlasnego?
    • mary_ann Re: Odrobina prywaty 28.05.10, 21:02
      Andrzeju, to okropne, ale czasem, jak w sytuacji opisanej przez Verdanę,
      niespodziewanie wszystko kończy się dobrze. Pamiętaj, że nie jesteś sam,
      przynajmniej myślami i modlitwą na pewno jesteśmy z Tobą. A może na forum urodzą
      się też jakieś pomysły?
      • verdana Re: Odrobina prywaty 28.05.10, 21:26
        Andrzeju, a może możemy w czyms pomóc?
    • maadzik3 Re: Odrobina prywaty 28.05.10, 22:00
      Andrzeju, bede pamietala. I jesli w czyms mozna pomoc daj znac
    • brucha Re: Odrobina prywaty 31.05.10, 11:15
      obiecuję modlitwę,
      jesli można jakkolwiek pomóc -pisz..
    • sulla Re: Odrobina prywaty 31.05.10, 12:00
      Andrzeju, jeśli w czymkolwiek możemy pomóc, pisz bez obaw. A może właśnie
      wspólnie na jakiś pomysł wpadniemy? Albo jakaś okazja się nagle zdarzy?

      Czasem życie ma dla nas nieoczekiwane rozwiązanie.

      Nie łam się! Jesteśmy z Tobą smile
    • 11.jula Re: Odrobina prywaty 31.05.10, 13:10
      będę się modlić za ciebie
    • pysio8 Re: Odrobina prywaty 31.05.10, 14:49
      niech dobry Pan Bóg zaopiekuje się Tobą i postawi na twojej drodze pomocnych ludzi
      • andrzej585858 Re: Odrobina prywaty 31.05.10, 18:52
        Bardzo dziękuję za wszystkie miłe i jakże pozytywne słowa. Naprawdę, dobrze jest
        wiedzieć że gdzieś daleko są, najczęściej nieznani osobiście, ludzie którzy
        tworzą tą wirtualną wspólnotę.
        Dobrą wspólnotę - gdyz czasem takie słowa otuchy są niezmiernie potrzebne.

        Przepraszam że zniknąłem, ale jak to się mówi jednak bieda to za mało. Nie mam
        nawet pojęcia kiedy i jak, ale tak mnie przewiało że głowy przekręcić nie
        mogłem, tak mnie bolała szyja . Już przechodzi chociaż jeszcze boli.
        Na razie mam jeszcze przede mną miesiąc pracy, a co później? na razie jeszcze
        nie wiem, będzie na pewno trudno, gdyż o pracy legalnie w moich okolicach to
        raczej pomarzyć mogę. Tym bardziej że, jakby to powiedzieć, wykształcenie mam
        prezydenckie - czyli przerwane po 4 roku studia - na które miałem oczywiście
        wrócić no i tak prawie 30 lat wracam.
        Niestety ale lata PRL sprzyjały takim nonszalanckim zachowaniom, po prostu nie
        było specjalnego kłopotu z pracą, a jeszcze jak trafiło się do firmy w której
        można bylo naprawdę zarobić to i motywacja do uczenia się gdzieś przepadała,
        zwłaszcza jeżeli tryb życia był zgodny z tym co śpiewał Rysiek Riedl "siódma
        rano to dla mnie noc" jednym słowem długa młodość.
        Tak więc fachu konkretnego brak, a co za tym idzie i specjalnych perspektyw. Co
        prawda zawsze byłem optymistą o minimalnych potrzebach egzystencjalnych, i na
        razie optymizm jeszcze mnie nie opuszcza.
        Swoją drogą, tak się zastanawiam jak to łatwo mówić iż nasze społeczeństwo jest
        mało mobilne, zwłaszcza gdy chodzi o poszukiwanie pracy. Gdybym był dwa razy
        młodszy i samotny to byłbym mobilny a tak? Jakoś trudno jest mi coś takiego
        wyobrazić, ale może i do tego dojdzie.
        Ciągle gdzieś czytam o możliwości pracy poprzez internet - cos takiego to byłoby
        super rozwiązanie, ale czy tak realnie jest to możliwe? To co znalazłem do tej
        pory to typowe naciąganie. Mam więc prośbę może ktoś ma jakieś sprawdzone i
        konkretne informacje w tym temacie? Byłbym zobowiązany.

        Jeszcze raz dziękuję za pamięć i wszystkie dobre słowa oraz modlitwy i w ogóle
        za to że takie forum istnieje - to naprawdę jest czasem bardzo ważne.
        • magdalaena1977 Re: Odrobina prywaty 31.05.10, 19:18
          andrzej585858 napisał:

          > Nie mam nawet pojęcia kiedy i jak, ale tak mnie przewiało że
          > głowy przekręcić nie mogłem, tak mnie bolała szyja .
          > Już przechodzi chociaż jeszcze boli.
          To ja Cię pouczę o przepisach ubezpieczeniowych. Gdyby ta szyja to było coś
          poważniejszego, to możesz dostawać zasiłek chorobowy za okres po ustaniu
          stosunku pracy, jeśli niezdolność powstanie w czasie pracy lub w ciągu 14
          kolejnych dni.

          > Ciągle gdzieś czytam o możliwości pracy poprzez internet
          > - cos takiego to byłoby super rozwiązanie, ale czy tak realnie
          > jest to możliwe? To co znalazłem do tej pory to typowe naciąganie.
          Można pracować przez internet, tylko że to jest normalna praca (działalność,
          zlecenie). Pracujesz jak masz odpowiednie umiejętności - np. jesteś tłumaczem,
          administratorem sieci, programistą, dziennikarzem ...
        • verdana Re: Odrobina prywaty 31.05.10, 19:27
          Zapraszam na studia do mojej uczelnismile Ekonomia, socjologia,
          pedagogika i pare jeszcze innych kierunków. Dwa razy w miesiącu do
          Warszawy - i za trzy lata masz studia...
          A nawet starsi od Ciebie studiujasmile
          • dorotkak Re: Odrobina prywaty 31.05.10, 20:46
            Trzymam kciuki za nową pracę i bede pamietac w modlitwie.
            Wierze a nawet jestem pewna, ze każdy koniec jest początkiem. Pan Bóg zamyka
            drzwi - otwiera okno - wielokroć doświadczyłam tego w życiusmile

            Mobilność to nie tylko opcja, ze spakujesz rodzinę i pojedziecie na drugą stronę
            POlski, ale tez gotowość dojazdów 30,40, 50km do pracy.
    • trolka72 Re: Odrobina prywaty 03.06.10, 17:59
      TEż jestem w modlitwie.
      • andrzej585858 Re: Odrobina prywaty 26.06.10, 11:31
        Chciałbym bardzo podziękować za wsparcie duchowe i jednocześnie poinformować że
        przynajmniej na razie widmo bezrobocia zostało oddalone.
        Chociaż nie wiem na jak długo. Co prawda od 1 lipca moja firma już nie istnieje,
        ale syndyk podpisał ze mną umowę i teraz jestem pracownikiem syndyka , moim
        zadaniem będzie teraz wyprzedaż majątku.
        Jednym słowem, jeżeli jest ktoś jest zainteresowany tanim zakupem odzieży
        szpitalnej, roboczej tudzież materiałami i dodatkami krawieckimi może ze mną
        kontaktować się.

        Jeszcze raz dziękuję za wsparcie.
        • verdana Re: Odrobina prywaty 26.06.10, 11:41
          Odzież robocza mi wprawdzie niepotrzebna, ale bardzo się cieszę!
          • andrzej585858 Re: Odrobina prywaty 26.06.10, 20:17
            verdana napisała:

            > Odzież robocza mi wprawdzie niepotrzebna, ale bardzo się cieszę!

            Ja też i bardzo dziękuję - może dziwnie to zabrzmi ale powyższe zdanie jest
            bardzo miłe i uśmiecham się teraz serdecznie! smile))



        • maadzik3 Re: Odrobina prywaty 27.06.10, 15:22
          To swietna wiadomosc. Masz czas na spokojne przemyslenie co dalej, zastanow sie
          co mozna dalej zrobic (dzialalnosc? dojazdy? rozne inne?), ale masz troche czasu
          na przemyslenie i przygotowanie sobie gruntu na dalsze zycie zawodowe. Pamietam
          i trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka