Dodaj do ulubionych

katoliczka-ewangelik

02.04.05, 09:34
Hej!
Wielkie dzieki moderatorowi za przyjęcie na forum smile Jestem mamą
7-tygdniowego synka. Mój mąż jest ewnagelikiem, ja katoliczką. Szukam osób,
które mają już doświadczenie w wychowaniu dziecka w rodzinie ewang.-katolick.
lub innej mieszanej. Oczywiśćie mam jeszcze trochę czasu, ale juz tearaz myślę
o tym, myślimy z mężem smile

Pozdrawiam ciepło!
Bardzo ciekawe jest to forum!
Asia
Obserwuj wątek
    • patunia13 Re: katoliczka-ewangelik 02.04.05, 11:29
      Mam zaprzyjazniona rodzine, rowniez w skladzie katoliczka-ewangelik. Zona
      sklonila meza do uczestnictwa w spotkaniach ruchu swiatlo-zycie kosciola
      domowego, po kilku latach uroczyscie przyjal pierwsza komunie swieta. Sa
      szczesliwym malzenstwem z trojka dorastajacych dzieci. Powodzenia
      • sion2 Re: katoliczka-ewangelik 02.04.05, 11:55
        Ja bym była dobrej mysli, gdyż pomiędzy bezpośrednimi spadkobiercami Lutra a KK
        jest ogromne zbliżenie w tej chwili. Różnice są coraz mniej dotkliwe a raczej
        obydwie strony dojrzały do tego aby widzieć przede wszystkim to co nas łaczy a
        jest tego wiele. Wystąpienie Lutra było głównie skierowane przciw złym
        obyczajom, wypaczeniom i błedom KK których już w 80% nie ma w obecnym KK. Ci
        którzy wytrwali w nauce Lutra, nie dodając nic od siebie, nie poprawiając go w
        nieskończonosc są teraz naprawdę blisko KK. Są także róznice wielkie, ale
        zblizenie jest - podkreślam - ogromne. Na mojej katoickiej uczelni luterańscy
        wykładowcy, księza i swieccy uczestniczyli ciągle w jakiś sympozjach, referowali
        Lutra, modlili się z nami na Mszy sw itd. Było to budujące... Dlatego też -
        według tego co napisał mi jeden ewnagelik na innym forum - wśród kosciołów II i
        III reformacji ewangelicy są odbierani jako "zdrajcy" gdyż bratają się z KK.
        Miejmy jednak nadzieję że to się kiedyś zmieni.
        Mysle że jeżeli obydwojgu wam będzie zalezało na Chrystusie to On was połaczy
        miłosćią swoją w wychowywaniu dziecka, dla której przeszkody nie istnieją smile.
        Powodzenia.
        Kasia
    • minerwamcg Re: katoliczka-ewangelik 02.04.05, 20:04
      No to podajmy sobie ręce - ja niebawem wychodzę za mąz za ewangelika-metodystę.
      Oczywiście od początku myślimy i dyskutujemy, jak będzie z pogodzeniem
      religijnych "interesów" obu stron, a nade wszystko prawa obojga rodziców do
      religijnego wychowania dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka