Dodaj do ulubionych

Wielki Post 17.03.09 - wtorek - czytania

16.03.09, 21:44
(Dn 3,25.34-43)
Powstawszy Azariasz tak się modlił, a otwarłszy swe usta, mówił w
środku ognia: Nie opuszczaj nas na zawsze - przez wzgląd na święte
Twe imię nie zrywaj Twego przymierza. Nie odwracaj od nas swego
miłosierdzia, przez wzgląd na Twego przyjaciela, Abrahama, sługę
Twego, Izaaka, i Twego świętego - Izraela. Im to przyrzekłeś
rozmnożyć potomstwo jak gwiazdy na niebie i jak piasek nad brzegiem
morza. Panie, oto jesteśmy najmniejsi spośród wszystkich narodów.
Oto jesteśmy dziś poniżeni na całej ziemi z powodu naszych grzechów.
Nie ma obecnie władcy, proroka ani wodza, ani całopalenia, ani
ofiar, ani darów pokarmowych, ani kadzielnych. Nie ma gdzie
ofiarować Tobie pierwocin i doznać Twego miłosierdzia. Niech jednak
dusza strapiona i duch uniżony znajdą u Ciebie upodobanie. Jak
całopalenia z baranów i cielców, i z tysięcy tłustych owiec, tak
niech będzie dziś nasza ofiara przed Tobą i niech Ci się podoba!
Ponieważ ci, co pokładają ufność w Tobie, nie mogą doznać wstydu.
Teraz zaś postępujemy za Tobą z całego serca, odczuwamy lęk przed
Tobą i szukamy Twego oblicza. Nie zawstydzaj nas, lecz postępuj z
nami według swej łagodności i według wielkiego swego miłosierdzia.
Wybaw nas przez swe cuda i uczyń swe imię sławne, Panie!

(Ps 25,4-9)
REFREN: Pamiętaj o nas, miłosierny Panie

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie,
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Pamiętaj o mnie w swoim miłosierdziu,
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Dobry jest Pan i łaskawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
uczy pokornych dróg swoich.

(Jl 2,13)
Nawróćcie się do Boga waszego! On bowiem jest łaskawy i miłosierny.


(Mt 18,21-35)
Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam
przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem
razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż
siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo
niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami.
Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był
winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich
oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego
mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił
go: Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam. Pan
ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy
sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien
sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien!
Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: Miej cierpliwość nade
mną, a oddam tobie. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go
do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się
działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu
wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł
mu: Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie
prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim
współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą? I uniesiony gniewem pan
jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie
uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z
serca swemu bratu.

Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: Wielki Post 17.03.09 - wtorek - czytania 16.03.09, 21:56
      > Ponieważ ci, co pokładają ufność w Tobie, nie mogą doznać wstydu.
      > Teraz zaś postępujemy za Tobą z całego serca, odczuwamy lęk przed
      > Tobą i szukamy Twego oblicza. Nie zawstydzaj nas, lecz postępuj z
      > nami według swej łagodności i według wielkiego swego miłosierdzia.
      > Wybaw nas przez swe cuda i uczyń swe imię sławne, Panie!

      Panie naucz mnie takiej pokory.


      > Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam
      > przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem
      > razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż
      > siedemdziesiąt siedem razy

      Jakże chętnie porsimy o wybaczenie naszych grzechów. Powołujemy się
      na Miłosierdzie i Dobroć Boga. Wręcz uważamy, że wybaczenie nam sie
      należy. "I odpuść nam nasze winy..." Ale już o dalszęj
      czesci "...jako i my odpuszczamy naszym winowajcom" jakby
      zapominamy. Bo przecież nam się nalezy. A inni muszą odpokutować.
      Jak czesto padają słowa: nigdy ci tego nie wybaczę, po moim trupie,
      nie chcę cie znać.... I to najćzęściej wobec bliskich, rodziny,
      dzieci, teściów...

      Nie łudźmy się, żadna wina nie bedzie nam darowana, jeżeli nie
      potrafimy przebaczyć innym. Gniew w sercu zamyka nas całkowicie na
      Boże Miłosierdzie. Bardziej niż kłamstwo, cudzołóstwo, zabójstwo.
      Nawet, jeżeli bliźni - tak po ludzku - na to wybaczenie nie
      zasługuje. Bo nie załuje, nie przeprasza, nie widać żadnej
      poprawy....

      Czyż my sami nie zasmucamy ciągle naszego Ojca? A jednak On nam
      wybacza.
    • mader1 Re: Wielki Post 17.03.09 - wtorek - czytania 17.03.09, 08:58
      > Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam
      > przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem
      > razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż
      > siedemdziesiąt siedem razy.

      przebaczyć , "przebaczam" - jak to łatwo powiedzieć... Ale jak zmusić serce,
      żeby nie odczuwało trwogi, oczy żeby nie płakały ?
      Im bliżej siedemdziesiątego razu, tym trudniej.
      Trzeba o tym pamiętać... zawsze.
      • nati1011 Re: Wielki Post 17.03.09 - wtorek - czytania 17.03.09, 09:10
        wybacz Mader - pozwolę sobie na małą odpowiedź. Jeżeli uznasz, że to
        nie miejsce, to skasuj.

        W przypadkach beznadziejnych - gdy w żaden sposób nie potrafie
        zdobyć sie na wybaczenie - bo nóż tkwi za głeboko w sercu, albo jest
        to ten siedemdziesiaty szósty raz - stosuję wybaczenie posrednie.
        Nie umiem wybaczyć bliźniemu, wiec oddaje to wszystko Jezusowi.
        Mówię, że tym razem wybaczenie nie lezy w mojej mocy, nie potrafię,
        a nawet nie chcę... ALe wiem, ze nie tego ode mnie oczekuje, wiec
        oddaję Jemu cały problem i ból. Ofiaruję jak modlitwę czy post i
        prosze , by On to załatwił. I może to zabrzmi absurdalnie - ale
        szybko przychodzi wybaczenie w sercu. Udało mi się wybaczyć bardzo
        ciezkie krzywdy. Udało mi sie wybaczyć po wieleu, wielu latach
        hodowanego bólu i - słusznego - poczucia krzywdy. Choc kiedyś
        wydawało mi się to całkowicie niemożliwe.
        • sylwia0405 Re: Wielki Post 17.03.09 - wtorek - czytania 17.03.09, 10:11
          Dziękuję nati za te słowa.
        • mader1 Re: Wielki Post 17.03.09 - wtorek - czytania 17.03.09, 13:15
          nie miejsce, ale dziękuję. Nie miejsce też na odpowiedź.
          Ale te słowa są ważne. Tak właśnie zrobiłam, tak właśnie MUSIAŁAM zrobić.
          Samo rozumowe wybaczenie nie jest problemem. Ale problemem jest jakaś określona
          sytuacja.Każdy ma takie sytuacje w życiu, które go "przerastają".Czasem człowiek
          musi przyznać po ludzku - tu kres moich możliwości.Oddać Bogu - niech buduje na
          tym, co mam, na tym budulcu, który mogę mu podać smile
    • mamalgosia Re: Wielki Post 17.03.09 - wtorek - czytania 17.03.09, 09:09
      dzisiejszą Ewangelię muszę pozostawić bez komentarza
    • mader1 przysłane 17.03.09, 13:09
      wkleję tu fragment przysłanego bezpośrednio do mnie rozważania. Jest.... bardzo
      piękne, zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt przebaczenia, bardzo ważny.

      "Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien!"

      "Kiedyś myślałem, że przebaczenie powinno usunąć ból, inaczej jest "nieważne".
      Pożywszy trochę dłużej myślę, że chodzi dokładnie o to, co nam powiedziano: żeby
      nie dusić...
      nie żądać zadośćuczynienia... a także... poza sytuacją bezpośredniego zagrożenia
      kogoś, nie rozpowiadać, że ten człowiek dług zaciągnął i nie oddał... nie
      chwytać, nie dusić.... ale boleć będziesad
      • nati1011 Re: przysłane 17.03.09, 13:47
        .... ale boleć będziesad


        Boli - ale inaczej. Jak blizna, a nie zainfekowana rana. Jest mi
        teraz lepiej, lżej. Przez lata hodowałam krzywdę i obosiłam sie ze
        swoim cierpieniem. I dusiłam - ale chyba najbardziej siebie. Ten
        brak wybaczenia najbardziej meczy ofiarę - paradoksalnie.
      • mamalgosia Re: przysłane 18.03.09, 11:47
        Według mnie przebaczenie jednak nie ma żadnego związku z bólem.
        Pewną krzywdę starałam się wybaczyć i nie wiem, czy to zrobiłam -
        raczej czas zrobił swoje (30 lat...). I nie są to miłe wspomnienia,
        na pewno rzutują na teraźniejszość, ale bólu chyba nie czuję.
        Czuję inny ból, w związku z inną krzywdą - i też mi się wydaje, że
        to bez związku. Czy wybaczę, czy nie, czy zapomnę, czy nie (no
        dobrze: nie potrafię zapomnieć). Po prostu bolisad
    • otryt Re: Wielki Post 17.03.09 - wtorek - czytania 18.03.09, 11:37
      > Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam
      > przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem
      > razy?

      Dziś uderza mnie kontrast pomiędzy pierwszym i ostatnim czytaniem.
      Azariasz jest w trwodze, w ogniu. Prosi, błaga, zaklina Boga na
      wszystko. Jest wielce wymowny. Gotów jest dać i obiecać wszystko,
      byleby tylko wydostać się z opresji. Piotr nie jest w trwodze,
      targuje się z Bogiem, czy przebaczać siedem razy, to aby nie za
      dużo? Przypomnijmy sobie te wszystkie sytuacje, gdy sami byliśmy w
      trwodze? Co wtedy obiecywałem? Byłem pewien, że jeśli tylko zostanę
      wysłuchany i uratowany z trudnej sytuacji, to będę najszczęśliwszym
      człowiekiem na świecie. Gdy tylko skończy się ten koszmar, gdy zdam
      egzamin, dziecko wyzdrowieje, dostanę pracę, wydostanę się z rąk
      bandytów, przeżyję wojnę, pokonam chorobę to odtąd zmienię swoje
      życie. I co? Zmieniłem? Dziś zastanawiam się, nad takim
      drobiazgiem, czy przebaczyć ósmy raz? W chwili zagrożenia ego jest
      takie malutkie, a gdy strach mija ego niewyobrażalnie rośnie.
      Wyobraźmy sobie jedną z tych trudnych sytuacji, że znów to
      przeżywamy. Czy wtedy, w środku tego ognia przebaczę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka