Dodaj do ulubionych

Sprzedaz wiazana

21.03.07, 11:36
Byla czesto utrapieniem. Przy okazji tej sprzedazy usilowano wcisnac jakies
buble. Kiedy chcialam w kiosku Ruchu kupic Przekroj musialam nabyc rowniez
Trybune Ludu. Na koncu mojeje ulicy znajdowal sie camping.Pole namiotowe dla
turystow. Czesto miewali piwo Zagloba. Luksus w tamtych czasach. Aby kupic to
piwo musialam zamowic jajecznice pomimo ze mieszkalam w odleglosci 50m od
tego przybytku.Kupowalam te jajecznice (ktorej nie spozywalam) i to
uprawnialo mnie do nabycia kilku butelek piwa.
Obserwuj wątek
    • mister1 Re: Sprzedaz wiazana 22.03.07, 13:36
      Pamietam, jak w kioskach z piwem obowiazkowo trzeba bylo kupic zagryche. Raz
      byla nia...drozdzowka. Pelno ich poniewieralo sie w poblizu...
      • tamsin Re: Sprzedaz wiazana 22.03.07, 15:49
        "zapraszamy na smaczne obiady domowe" wisiala tabliczka w oknie popularnej
        mordowni na Sienkiewicza we Wroclawiu. Mozna bylo sie domyslic, ze byla to
        sprzedaz wiazana bo ilosc rzygow wokol tego baru rownala sie ilosci osob
        odwiedzajacych ten bar.
        • lustroo Re: Sprzedaz wiazana 30.03.07, 08:12
          Piwo sprzedawali tylko z sokiem. Mój połówek opowiadał, że prosił wtedy sok
          osobno :) A kiedyś poszli ze znajomymi do restauracji na wino. I też trza było
          zamówić zagrychę, najtańsze były jajka w majonezie, to wzięli. Wspaniała
          kompozycja z winem :) Nikt ich nie jadł oczywiście.
          • grazkax Re: Sprzedaz wiazana 13.04.07, 22:16
            a jak się chciało wypić w restauracji setkę wódki ,to obowiązkowo pod śledzika.
            • mister1 Re: Sprzedaz wiazana 13.04.07, 23:45
              grazkax napisała:

              > a jak się chciało wypić w restauracji setkę wódki ,to obowiązkowo pod
              śledzika.
              ale to akurat bardzo madry pomysl...
    • aankaa Re: Sprzedaz wiazana 14.04.07, 14:08
      był kiedyś na Starówce (Wwa) bar Grodzki. Oczywiście, piwo do zakąski. Żeby nie
      utrudniać ludkom życia pani bufetowa miała dyżurne 2-3 pączki. Goście byli na
      tyle wyuczeni ;), że pączek po wypiciu piwka wracał na ladę i kolejni
      spragnieni mogli się napić
      • horpyna4 Re: Sprzedaz wiazana 14.04.07, 15:35
        Rozumiem, że jak się trafił jakiś niekumaty gość, to mógł sobie złamać ząb?
        • aankaa Re: Sprzedaz wiazana 15.04.07, 17:30
          wiesz, do piwa mało kto pączka ...
          • horpyna4 Re: Sprzedaz wiazana 15.04.07, 18:02
            No tak, ale jak był nierozgarnięty, a do tego skąpy, to mógł (teoretycznie
            oczywiście) próbować zjeść, coby zapłacone się nie zmarnowało...
            Zresztą meduza do lornety też przeważnie była niejadalna, często śmierdziała.
            Pamiętam też, że w czasach niedoborów rynkowych zdarzały się knajpy, gdzie jako
            jedyna zakąska leżał obeschnięty plasterek żółtego sera.
            • jolunia01 Re: Sprzedaz wiazana 17.04.07, 23:39
              Chyba w 1980 roku latem w knajpie w Lutowiskach (Bieszczady) jako zakąska do
              wódki występowały wafelki cytrynowe - normalnie w sklepie niedostępne. Wszyscy
              bywalcy mnie lubili - zakąskę nabywałam hurtem i wreszcie mogli się napić.
              • aankaa Re: Sprzedaz wiazana 19.04.07, 18:44
                to było "pod żubrem" ??
                stare, piękne czasy :)
    • 3wiek Re: Sprzedaz wiazana 24.02.08, 10:01
      Dawne miasto powiatowe (woj. gdańskie wówczas) lata 70-te:
      "Przyjaciółka" WYŁĄCZNIE z "Krajem Rad"
      • ewa9717 Re: Sprzedaz wiazana 24.02.08, 10:29
        Nie tylko piwo i inne napoje procentowe czy czasopisma: z lat
        osiemdziesiątych pamiętam spożywcze transakcje wiązane, np. dostało
        się przydział koncentratu pomidorowego (to był naprawdę poszukiwany
        i trudno dostępny towar wtedy), jeśli kupiło się dwie
        przeterminowane zupki w proszku.
        • the_dzidka Re: Sprzedaz wiazana 06.03.08, 21:04
          Encyklopedia dostępna wyłącznie przy zakupie dzieł Lenina.
          • ewa9717 Re: Sprzedaz wiazana 06.03.08, 21:21
            E, dzieła Lenina (przecudnie wydane, ze złoconymi brzegami i innymi
            bajerami) za studenckich czasów nabywaliśmy mniej więcej za
            równowartość ulgowego biletu tramwajowego (całe 50 groszy),
            pakowaliśmy w papierek ze wstążeczką i silną grupą ładowaliśmy się z
            prezencikiem (a własciwie to na całkiem krzywy ryj)na jakie porządne
            pod wzgledem wiktuałów imieniny raczej daaaaaaalekich znajomych. No
            ale jak tu wyrzucić ludzi z prezentem? :-)))
    • luccio1 Sprzedaz preselekcyjna 15.03.08, 22:38
      Pamiętam to jako inną formę patologii "handlu" uspołecznionego PRL:

      jajka, pieczołowicie popakowane w woreczki po 3 sztuki w każdym woreczku -
      i nie było możliwości kupić np. dwóch jajek, jeśli się tylko tyle potrzebowało,
      tym bardziej - tylko jednego...
      cały woreczek z trzema jajkami - albo do widzenia i szukaj szczęścia na placu
      czy gdzie indziej.
      Te woreczki z trzema jajkami pamiętam ze sklepu MHD w Szczecinie - z lata r.
      1968; Wujek, u którego byłem wtedy na wakacjach, mówił krótko: złodziejstwo!
      • daria45-net Re: Sprzedaz preselekcyjna 16.03.08, 03:26
        luccio1 napisał:

        > Pamiętam to jako inną formę patologii "handlu" uspołecznionego PRL:
        >
        > jajka, pieczołowicie popakowane w woreczki po 3 sztuki w każdym
        woreczku -
        > i nie było możliwości kupić np. dwóch jajek, jeśli się tylko tyle
        potrzebowało,
        > tym bardziej - tylko jednego...
        > cały woreczek z trzema jajkami - albo do widzenia i szukaj
        szczęścia na placu
        > czy gdzie indziej.
        > Te woreczki z trzema jajkami pamiętam ze sklepu MHD w Szczecinie -
        z lata r.
        > 1968; Wujek, u którego byłem wtedy na wakacjach, mówił krótko:
        złodziejstwo!


        No tera tez nie kupisz jednego lub dwa jajka, chyba, ze u baby na
        targu.
        • ewa9717 Re: Sprzedaz preselekcyjna 17.04.08, 20:14

          >
          >
          > No tera tez nie kupisz jednego lub dwa jajka, chyba, ze u baby na
          > targu.
          Ależ co ty opowiadasz! U nas w KAŻDYM sklepie spożywczym możesz
          kupić jedno jajko! Po prostu panie wyjmują z opakowania i pakują w
          torebeczkę. Bez problemu.
    • cromwell1 Re: Sprzedaz wiazana 17.04.08, 19:44
      w mysl hasla "zielone swiatlo dla rolnictwa"
      materialy budowlane sprzedawano w wiekszosci rolnikom
      chcac wybudowac domek delikwent musial zrobic kurs rolniczy
      kurs rolniczy uprawnial do statusu rolnika
      rolnik mogl kupic cement stal zbrojeniowa i inne
      pod warunkiem oddania do skupu miesa
      jaj
      mleka itp

      wiec biedak kupowal w sklepie po detalu i oddawal do skupu
      sztucznie podnoszac wydajnosc z hektara;)
      jakosc produktow
      i terminy waznosci pominmy milczeniem:)

      pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka