Dodaj do ulubionych

Dziadek Anioła

28.10.04, 17:28
Trzy obrazy, których nie zapomnę.

Pierwszy:
Mój tata wiezie nas samochodem gdy już wiemy, że Mała umiera.
Czeka na nas na szpitalnym parterze – z nadzieją, że może, może..., że to nie
koniec.
Jednak koniec.
Podchodzę. Mówię. Tata płacze.
Drugi raz widzę jego łzy. Raz płakał jak miałam sześć lat i umarł dziadek.
Chyba płakał – miał głowę schowaną między rękami. Mama zabrała mnie z pokoju.

Teraz szybkie, mocne, ostre jak noże łzy. Twarz zwrócona do mnie.

Drugi:
Robimy latem płotek na cmentarzu. Na nagrobek nie mam sił więc tata wymyślił
płotek, „żeby jakoś wyglądało”.
Trzeba kopać głęboko – w grób Małej. Tata kopie z przerażającą siłą. Mocuje
się z łopatą, wyrównuje płotek, kopie płotek, ubija płotek.
Wali tak mocno, że nie widzi jeszcze, że krew mu cieknie ciurkiem między
palcami. Ja widzę. Wsiąka w piasek.

Trzeci:

Rodzi się Bartuś. Jest dwa i pół miesiąca za wcześnie.
Leży już na OIOM-ie, ja walczę z respiratorem, którego mi nie chcą wyciągnąć
z ust po narkozie.
Robi się wieczór. Tata wsiada na rower „bo musi się przewietrzyć”. Jest
koniec października, zimno, ciemno, wieje.
Do dziś nie wie, że ja wiem.
Siedział dwie godziny na Jej grobie prosząc, by nie wołała Bartusia do siebie.

Mój tata – nie wierzący przez dziesiątki lat, nie praktykujący, o surowych
zasadach, który mi nigdy nie powiedział, że mnie kocha, który lubił
musztrować i szturchać, którego często nie lubiłam, którego się wstydziłam.
Mój tata – prosty, dobry człowiek, który po przeszło dwudziestu latach sam z
siebie uklęknął przy konfesjonale, który dba o swoją trudną matkę. Który myje
jej włosy, obcina paznokcie i gotuje obiad, który jedzie 100 km, by ją
zawieźć do lekarza.
Mój tata – dziadek...
Który nigdy tego nie przeczyta, bo jest za stary na takie nowości.
Który dziś ma urodziny i imieniny.
Którego kocham, choć nigdy nie mówię.
Obserwuj wątek
    • bei Re: Dziadek Anioła 28.10.04, 17:50
      Nie mozna nawet zapanować nad palcami- tak drżą po przeczytaniu tych słów...
      rozmazany monitor....
      chylę tylko pokornie głowę....
      łzy gdzieś tam- co mi tam łzy....
      gardło nie przełknie- dziwna blokada...
      Masz wspaniałego Tatę...

      ale Ty wiesz o tym....
      to Ty nam o tym piszesz....


      Będę o Nim mówić wszystkim wokół....
      sama sobie przyswajam słowa....o CZŁOWIEKU...który wspiera Córkę....
    • majuta Nasi Ojcowie 28.10.04, 17:59
      Często nieobecni, twardzi, zasadniczy. Silni mężczyźni. Mój tato wymyślił mi
      imię. Mój tato był pierwszy przy mnie, gdy urodził się i umarł mój Synek. I
      powiedział, że mnie kocha. Masz wspaniałego Tatę. I ja też. I bardzo Go
      kocham.Kasia
    • aniao3 Re: Dziadek Anioła 28.10.04, 18:28
      Zorko kochana, napisz mu ze go kochasz.
      A potem mozecie udawac ze tego lsitu nigdy nie bylo. Ale oboje bedziecie
      wiedzieli ze byl, bo czasem choc sie wie to tak bardzo chcialoby sie tez
      uslyszec.
      Moj Tata - kapitan, twardy, bardzo twardy facet. Dzieki temu ze ciagle byl w
      rejsie - cale zycie pisalam do niego listy. I w nich mowilismy sobie to, co
      trudno nam czasem powiedziec w zyciu. Chyba dzieki tym listowym rozmowom
      doszlam do tego, ze potrafie zadzwonic do niego wieczorem tak po prostu i mu
      powiedziec ze go kocham.
      Bo przeciez od ryb ani swoich marynarzy tego nigdy nie uslyszy :)
      Usciskaj swego Tate ode mnie :)
      Zorko - bardzo mocno cie caluje w oba mokrawe policzki
      anka
      • mharrison Re: Dziadek Anioła 28.10.04, 18:38
        Zorko,

        Masz fantastycznego TATĘ, a Anioł i Bartek Dziadka.

        Uściskaj go mocno.

        Ciebie też ściskam, dziś mocno szczególnie...
      • zorka7 Re: Dziadek Anioła 28.10.04, 19:10
        ;)
        Mój tata to expolicjant! Ten sam typ, zdaje się.
        • j0204 Re: Dziadek Anioła 28.10.04, 20:00
          faececi tez płaczą.....
          sciskam
    • jaewa1 Re: Dziadek Anioła 28.10.04, 18:46
      Zalałam się łzami, tak poprostu.
      Nie wiem, czy dlatego, że tak pięknie napisałaś o swoim Tacie, czy dlatego, że
      tyle podobieństwa zlazłam z moim Tatą.
      Mój wczoraj miał swoje 67 urodziny, swoje emocje wyjeżdza na rowerze. Zawsze
      jest twardy i małowylewny. Nie potrafi mówić o uczuciach, gdy po porodzie
      odwiedził mnie w szpitalu, ja na jego widok zaczęłam płakać, a on głaskał mnie
      po głowie, ale opowiadał jakieś bzdury, o tym, gdzie był na rowerze. Nigdy nie
      widziałam łez w jego oczach. Mam nadzieję, że pierwsze jakie zobaczę to będą
      łzy szczęścia, kiedy doczeka się w maju swojego ziemskiego wnuka. Póki co sama
      jestem zapłakana


      Ewa, Amelka Aniołek 2.04.2004 i siostrzyczka/braciszek 4.05.2005
    • asia.miniaczek Re: Dziadek Anioła Zuzanki 28.10.04, 19:05
      Zorko,
      znowu spłynęły łzy po moich policzkach...
      Wróciłam do wspomnień dotyczących mojego najdroższego taty, wspomnień , które
      dotyczyły obecności mojego taty kiedy żyła Zuzanka...
      Zawsze byłam mojego taty oczkiem w głowie - córeczką tatusia...
      Ale nie zapomnę nigdy jego łez, rozpaczy jak juz wiedzieliśmy, że nic i nikt
      nie jest w stanie pomóc mojej córeczce , a jego wnuczce ( pierwszej wnuczce)
      Nigdy nawet nie pomyślałabym , że mój tato tak bardzo Ją pokocha i kocha nadal.
      To on jeden z całej mojej rodzinie, jest raz w tygodniu na jej grobie, to on
      jeden wspólnie ze mną płakał, pocieszał , tłumaczył ( oczywiście nie wliczam
      tutaj mojego cudownego męża).
      Kocham mojego tatę, jeszcze mocniej niż przed urodzeniem Zuzanki.
      Jest cudownym , mądrym i bardzo dobrym człowiekiem.
      Marzę w skryciu i proszę Boga, żeby obdarzył Go zdrowym drugim wnuczkiem lub
      wnuczką.
      Teraz juz wiem, że jest i będzie najcudowniejszym dziadziem.

      Pozdrawiam wszystkich dziadków.

      P.S. i znowu potok łez zalewa moje policzki...
      • anatewka Re: Dziadek Anioła Zuzanki 28.10.04, 20:46
        Zorko;
        jesli bedziesz dzis jeszcze rozmawiala ze swoim tata to zloz mu
        najserdeczniejsze zyczenia od naszej rodzinki! Bardzo lubie twojego tate i
        twoja mame! To tacy ciepli i mili ludzie :) I wcale bym nie powiedziala o twoim
        tacie ze jest taki skryty i surowy no ale w koncu widzialam go tylko kilka
        razy...
        A moj tata to straszna beksa ;) Placze czasami nawet gdy oglada reklamy w
        telewizji, a jak jego ukochany Lech wygrywa mecz to lez strumienie sie leja ;)
        Ale ja tez potrafie mu tylko napisac ze go kocham. No ale nawet bez tego
        pisania i mowienia to sie wie! A to najwazniejsze :)
        Pozdrawiam
    • akasz12 Re: Dziadek Anioła 28.10.04, 21:58
      Może to co napiszę mało ma wspólnego z forum, ale jak najbardziej z tematem
      Dziadek. A właściwie Tata. Piszesz o swojej miłości do niego, z listu wynika
      jak bardzo Ci jest bliski. Więc powiedz mu to, niech o tym wie. Powiedz mu jak
      wiele dla ciebie znaczy. Mój Tata też mi był bliski. Gdy urodził się mój synuś,
      a jego pierwszy wnuczek wręcz szalał z radości. Niestety, na początku tego roku
      zmarł - nagle - a ja już nie mogę mu powiedzieć jak wiele dla mnie znaczył, jak
      bardzo go kochałam, choć może do końca nie zdawałam sobie z tego sprawy. Więc
      droga Zorko nie zwlekaj i powiedz Tacie jaki jest dla ciebie ważny i jak bardzo
      Ci pomógł i pomaga. Pozdrawiam
    • ewamonika1 Re: Dziadek moich dzieci 28.10.04, 22:07
      nie żyje od ponad 25 lat.
      Nigdy ich nie widział. One go nigdy nie poznają. Nie będzie ich nosił na
      barana. Nie przekaże im swojej inżynierskiej ciekawości świata.

      W zeszłym roku, w listopadzie gdy urodził się Piotruś, brakowało mi Taty, jak
      nigdy przedtem. Ale Michał ma Jego oczy i to jest mój cud i moja pamięć o Nim...

      e.
    • kartoflanka Re: Dziadek Anioła 28.10.04, 22:19
      Boze, jakie to piekne...placze jak bobr...
      • yen74 Re: Dziadek Anioła 28.10.04, 23:33
        Zorko-powiedz swojemu Tacie jak bardzo go kochasz...
        Ja nie mam ojca, tzn mam ale wcale go nie znam...
        Mój ojciec widział Majkę tylko raz w swoim zyciu, jak jeszcze byłam w ciązy z
        Hanią...Nawet nie wie, że jest dziadkiem Anioła...

        Moim Tatą dla mnie był mój Dziadek, którego nie ma na tej ziemi od 17 lat...
        Jednak ja zawsze pamiętam tego ciepłego, zamkniętego w sobie mężczyznę.
        Pamiętam jak miałam 7 lat, byłam z nim sama przez kilka dni. Ja poszłam do
        szkoły a On na zakupy.I wówczas dopadł go pierwszy zawał serca...
        Ja nie miałam się gdzie podziać, byłam u obcych ludzi którzy szeptali coś
        między sobą...A on płakał... Płakał, bo tak bardzo mnie kochał...i tak bardzo
        się o mnie martwił...
        • zorka7 Re: Dziadek Anioła 29.10.04, 08:49
          Z tchórzostwa napisałam do taty smsa. Ale NAPISAŁAM.
          • melka_x Re: Dziadek Anioła 29.10.04, 10:08
            Dobrze, że wysłałaś sms-a:), ściskam M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka