Dodaj do ulubionych

NPR-pytanie o temperature

24.10.09, 13:17
zapomnialam, moze mi ktoś życzliwy przypomni-w jaki sposob zmienia
sie tempka jesli chodzi o godzine pomiaru. Pytam, bo raz mierzę o 6
rano raz o 7 lub 8. Wiem tylko ze im pozniej tym wyzsza, ile? Z
przykladem proszesmile. Pozdrawiam, Ewa
Obserwuj wątek
    • aska1972 Re: NPR-pytanie o temperature 24.10.09, 22:59
      Powiem szczerze, że nie wiem smile ale polecam forum NPR
      forum.gazeta.pl/forum/f,14906,Naturalne_Planowanie_Rodziny.html
    • urge Re: NPR-pytanie o temperature 24.10.09, 23:33
      Ostatnio rozmawiałam o tym z facetem z poradni rodzinnej -mówił że
      wahania mogą być do 1,5 godziny -optymalnie jest mieć stałą godzinę
      i mierzyć nie wcześniej i nie później niż pół godziny od niej.
      Większe wahania dają po prostu niemiarodajny obraz i nie ma tu
      stałej wartości jaką możesz odjąć jeśli mierzysz tempkę dużo później.
      Z moich własnych doświadczeń wynika jednak że nie ma tak dużego
      znaczenia o której godzinie mierzę temperaturę -pod warunkiem że
      robię to przed wstaniem z łóżka, zaraz po obudzeniu to wykres mam
      zawsze czytelny.
      • luxnordynka Re: NPR-pytanie o temperature 25.10.09, 12:13
        dzieki dziewczyny, wiem, że tempka rosnie, chyba o 0,2 kreseczki na
        1 godzine, ale chcialam sie upewnić jeszcze a na forum NPR mi sie po
        prostu nie chcialo wchodzicsmile, Ewa
        • agusia99 Re: NPR-pytanie o temperature 27.10.09, 23:23
          Też tak pamiętam, że o 0,2 st. Celsjusza. I to, że temperaturę należy mierzyć
          najdalej pół godziny przed lub po ustalonej godzinie mierzenia.
          Pozdrawiam,
    • krysiastach Re: NPR-pytanie o temperature 30.10.09, 21:38
      To żle pamiętacie. Może jednak warto wejść na forum NPR, żeby się potem nie dziwić "wpadkom". Nie każda metoda dopuszcza korektę temperatury. Na pewno dopuszcza ją metoda angielska, ale korektę robi się o 0,1 stopnia, anie o 0,2. Jeżeli pomiaru dokonujemy stale o 7.00 - to mierząc godzinę wcześniej dodajemy do wyniku 0,1 stopnia, jeżeli mierzymy godzinę później - 0,1 stopnia odejmujemy. pólgodzinnej różnicy w pomiarze nie trzeba korygować. Trzeba było bystrej tak ostro nie potraktować, to pewnie by chętnie pomogła.

      A jeszcze wracając do wątku trójkowej mamy - nie widzę nic niestosownego w poście bystrej. Ja rozumiem, że taka sytuacja może zaskoczyć, ale zwalanie winy na NPR i Pana Boga jest nie fair, jeżeli nie zna się zasad i ich nie respektuje. Taki post wywołuje fałszywy obraz NPR-u i uważam, że bystra dobrze zrobiła reagując na niego. Ja zresztą na innym forum też zadałam pytanie trójkowejmamie o metodę, którą stosowała i nie dostałam żadnej odpowiedzi.
      • verdana Re: NPR-pytanie o temperature 31.10.09, 12:41
        Cóz, wynika z tego, ze osoba stosujaca NPR nigdy nie może sie
        wyspać, pracować na zmiany, zająć się dzieckiem w godzinach
        mierzenia temperatury, jechać rano pociagiem, dostac kataru, zarwac
        nocy na imprezie, - bo wtedy pomiar jest niemiarodajny. Wiec ja się
        nie dziwię, ze malo kto jest w stanie idealnie przestrzegac tak
        rygorystycznych zasad. Kiedy obliczylam , jak by to u mnie
        wyglądalo - współzyć moglabym może raz na rok...
        • krysiastach Re: NPR-pytanie o temperature 01.11.09, 21:24
          verdana napisała:

          > Cóz, wynika z tego, ze osoba stosujaca NPR nigdy (podkreślenie moje) nie może sie
          > wyspać, pracować na zmiany, zająć się dzieckiem w godzinach
          > mierzenia temperatury, jechać rano pociagiem, dostac kataru, zarwac
          > nocy na imprezie, - bo wtedy pomiar jest niemiarodajny.

          Ciekawy pogląd, ale nieprawdziwy, powielający mity na temat NPR stwarzane przez osoby nie mające o tych metodach zielonego pojęcia i nie mający nic wspólnego z rzeczywistością i zasadami obserwacji i interpretacji. Verdana, stosowałaś kiedyś NPR czy tak tylko gdybasz? Ja stosuję od wielu lat i wierz mi, wiem o czym piszę.

          Co do Twojego ostatniego postu: tak mnie zniesmaczył, że aż nie chciało mi się odpisywać, ale stwierdziłam, że brak reakcji będzie wskazywał na to, iż Twój pogląd jest prawdziwy, a tak nie jest.

          NPR nie jest sztuką dosyć skomplikowaną – jak to określiłaś - o ile poznało się jej zasady i się ich przestrzega. Zasad jest kilka. Przyjmowanie tabletek też wymaga zdyscyplinowania i przestrzegania pewnych zasad, więc różnicy specjalnie nie widzę. Co do błędów: rozróżnia się błąd metody i błąd użytkownika – te ostatnie oczywiście są częstsze. By ustalić, co się rzeczywiście stało i który błąd „dotknął” trójkowąmamę Bystra zwróciła się do niej z kilkoma pytaniami. Mogło to pomóc samej trójkowej w przyszłości, ale i innym użytkownikom NPR. Ja nie widzę w jej, ani też w moim poście żadnego obwiniania i nie dawania komuś prawa do błędu. To, co mnie uderzyło w poście trójkowej, to zrzucanie winy na Boga lub NPR i szafowanie przy tym wielkimi słowami o oszustwie i byciu fair. Ja wiem, że w takich sytuacjach to takie odruchowe i najłatwiejsze wyjście, ale ja czuję wobec tego sprzeciw, bo takie posty – bez próby rozważenia co się stało i dlaczego NPR zawiódł – budują tę całą negatywną „mitologię”, której wyraz dała w niniejszym wątku Verdana.

          Na marginesie, chciałam tylko zwrócić uwagę na to, że w tym samym czasie, gdy trójkowa pisała swoje pełne żalu do NPR posty, ktoś na „ematce” podciągnął jej wątek z końca czerwca, dotyczący antykoncepcji. Wnioskuję stąd, że rozpoczęła stosowanie NPR najwcześniej w lipcu – w ciążę zaszła (jak wynika sygnaturki) we wrześniu. Dwa miesiące stosowania metody, o której nie wiemy co i skąd wiedziała – daje podstawę do przypuszczeń, że po prostu zawiodły jej obserwacje lub, że nie znała zasad ich interpretacji. Nie można także wykluczyć, że za NPR uważała tzw. kalendarzyk lub stosunek przerywany, które do tych metod nie są zaliczane. Przypuszczam, że to chciała ustalić Bystra, żeby uspokoić osoby czytające wątek trójkowej i jednocześnie stosujące NPR. Nie wiem czemu dopatrujecie się w naszych postach złośliwości, braku empatii i obwiniania trójkowejmamy. Przykre to bardzo. Ale w sumie to już się chyba przyzwyczaiłam, że walka o prawdziwy obraz NPR przypomina walkę z wiatrakami. Nie szkodzi, ja "z tych wytrwałych" smile

          • urge Re: NPR-pytanie o temperature 02.11.09, 10:31
            Krysiastach -zgadzam się w całej rozciągłości. Ja też się w dyskusję
            nie włączyłam bo nie chce mi się przekonywać kogoś kto przekonany
            być nie chce ale ponieważ masz 100% racji pisząc:

            > (...) ale stwierdziłam, że brak reakcji będzie wskazywał na to, iż
            >Twój pogląd jest prawdziwy, a tak nie jest.

            postanowiłam dodać od siebie że do moich dzieci też wsatję jeszcze
            często w nocy, rano budzimy się o różnych porach, czasem imprezujemy
            do późnej nocy, miewam katar itd, dodatkowo rozpiętość cykli mam od
            28 do 74 dni. Kiedyś myślałam tak jak dziewczyny że w związku z
            powyższym npr jest nie dla mnie -jednak zmęczona trójką dzieci
            stwierdziłam że teraz czas na dłuższą przerwę, hormonów nie chcę ze
            względu na szacunek dla własnego zdrowia, prezerwatywy odbierają
            taką część przyjemności że na samą myśl mi się odechciewa i chcąc
            nie chcąc pozostał i tak npr. Dlatego zmieniłam gina na takiego
            który npr-u uczy i zaleca swoim pacjentkom, skonsultowałam
            kilkakrotnie swoje wykresy i obserwacje z facetem z poradni
            rodzinnej i teraz uważam że npr to pikuś a w dodatku wiem co się
            dzieje w moim organiźmie i nikt mi nie wmówi np że skoro nie mam
            okresu od 2 mies. to coś jest nie halo skoro na wykresie widzę że
            tempka właśnie wzrosła i muszę zwyczajnie jeszcze 2 tyg spokojnie
            poczekać.
            Jedno co do czego się zgodzę to fakt że zanim człowiek dobrze pozna
            swój organizm potrzeba kilku cykli uczciwej obserwacji i w tych
            cyklach trzeba bardziej uważać -jak dla mnie jednak gra była warta
            świeczki smile
          • verdana Re: NPR-pytanie o temperature 02.11.09, 16:09
            Wybacz, ale mierzenie temperatury zawsze o tej samej porze wyklucza
            ogromną ilość normalnych aktywnosci. Mozna uznać, ze metoda jest
            tego warta, ale nie sposób temu zaprzeczać.
            I sama widzisz - jednak sama "obwiniasz" Trojkowąmame - albo nie
            umiala, albo zle obserwowała, nie znała zasad interpretacjialbo nie
            rozumiala co to jest NPR. Tylko ona jest winna "wpadki". Bo gdyby
            byla sumienniejsza, bystrzejsza, lepiej nauczona - to wpadki by nie
            było. Innymi slowy - kazda wpadka w tej metodzie to wina tylko i
            wyłacznie kobiety. Spora odpowiedzialność.
      • luxnordynka Re: NPR-pytanie o temperature 31.10.09, 14:22
        Krysiastach, dzieki za odpowiedz.
        Jasne ze Ty i Bystra macie rację, dziecko sie poczelo w fazie
        plodnej, w wyniku jakiegoś błędu albo niedouczenia...Ja kiedys nie
        wiedzialam np. że jesli jest cykl bezoowulacyjny to nastepny od
        poczatku jest plodny... NPR wymusza doksztalcanie sie w tej
        dziedzinie non stop, te metody wciaz sie doskonalą i są byc moze
        perfekcyjnie juz dopracowane. Jednak, jak zachowuje sie przecietna
        osoba, ktorą spotyka coś czego nie planowala-szuka winnego, choc
        najprawdopodobniej gdy ochlonie przyzna, że gdzies zawalila... my
        nie musimy jej w tej trudnej dla niej chwili dolować, co to da?
        Fajnie jak na forum, skoro juz ktos sie zwierza, moze liczyć na
        wsparcie...co innego jesli chodzi o dyskusje. Tam juz mozna sobie
        pozwolić na więcej, czujesz to? Nie zawsze wyrazanie swoich racji,
        nawet slusznych, jest na miejscu... Lepiej byloby na przyklad
        zalozyć osobny watek. Nie wiem czy dobrze wyrazilam swoje refleksje,
        ale chodzi jedynie o empatię w trudnych chwilach, racjonalizm tez
        sie przyda, ale moze troche pozniej. Zreszta Trojkowamama sie nawet
        nie odniosla do tego co pisala Bystra, wiec chyba nie poczula sie
        urazona. Pozdrawiam, Ewa
        • verdana Re: NPR-pytanie o temperature 31.10.09, 19:58
          Z definicji dziecko musialo począć się w fazie płodnejsmile
          Problem jednak w tym, ze NPR jest jak widać dosyć skomplikowana
          nauką, w ktorej znowu obowiazkiem kobiety jest być idealnie
          zdyscyplinowaną i bezbłędną. Kazda jej pomyłka - to jej wina i
          ciąża, często niechciana + pretensje, jak widac nie tylko męża, ale
          i tych, ktore nie daja nikomu prawa do popelnienia błędu w ocenie
          funkcjonowania wlasnego organizmu. Cóz.
          • luxnordynka Re: NPR-pytanie o temperature 31.10.09, 22:04
            o właśnie, jest dokładnie tak jak to napisala Verdana-dyscyplina, a
            w razie czego, obwinianie. Z drugiej strony osobiscie nie znam
            metody antykoncepcyjnej, ktora by mnie zadawalala, ale to w sumie
            nie temat tego wątku smile, Ewa
            • luxnordynka Re: NPR-pytanie o temperature 02.11.09, 13:58
              Ja też jestem zwolenniczka NPR i te stosuje, mialam przerwe w
              szczególowym obserwowaniu ze wzgledu na 4 ciąże i zapomnialam o tych
              szczegolowych zasadach, ale juz dalam sobie forum NPR do ulubionych,
              kupilam zeszyt obserwacji i biorę sie za to jakby od poczatku, moja
              przyjaciolka jest tez doradcą...
              Jednak Verdana zwrocila uwage na ciekawy problem: jesli stosujesz
              NPR i jesli coś zawiedzie to wszyscy obwiniaja Cie, że niby nie
              stosowalaś antykoncepcji i teraz masz niechciane dziecko...jesli
              masz spirale to w razie wpadki (wspolczynnik Pearla nie wynosi
              przecież 100%), wszyscy Cie wspierają, współczują, zrzucaja z Ciebie
              odpowiedzialność
              Ps. a może skoro "walka z wiatrakami" Cie nie wykancza to moglabym
              zapytać o kilka spraw na priva, bo widze ze odkad moja przyjaciolka
              zostala doradca to wiele sie znow nowych rzeczy pojawilo... Ewa
              • verdana Re: NPR-pytanie o temperature 02.11.09, 16:05
                Cóz, ja widze tu jeszcze jeden problem. Wbrew temu, co mowia
                zwolennicy NPR-u dla mnie jego stosowanie wlasnie znacznie bardziej
                czyni z kobiety "przedmiot". W bardzo krotkim okresie, gdy
                probowalam go stosować, okazywalo sie, ze wlasciwie w dni nieplodne
                nie bardzo mam możliwość odmowienia - jak to - nie chce mi się, gdy
                na nastepną okazję trzeba dlugo czekać? Nie ja zatem wybieralam dni,
                gdy chcialam sie kochac, czulam się zobowiazana byc "dostepna" w
                dniach dozwolonych - jak swego rodzaju towar, ktory szybko traci
                swiezośćsmile
                • luxnordynka Re: NPR-pytanie o temperature 02.11.09, 20:28
                  hehe, coś w tym jest... Ja z 4 dzieci też już nie jestem fanatyczką
                  NPR... Kasia, a Tyi Bystra, ile macie dzieci. Pytam z ciekaosci a
                  niezlosliwości. Ewa
                  • krysiastach Re: NPR-pytanie o temperature 02.11.09, 21:10
                    Nie wiem ile dzieci ma bystra smile Ja mam na razie dwoje, od początku małżeństwa, czyli 9 lat stosuję wyłącznie NPR. Poważnie rozważamy decyzję o trzecim dziecku, ale jeszcze jej nie podjęliśmy smile (stąd moje zaglądanie na Wasze forum). Jeżeli masz jakieś pytania odnośnie NPR-u to o ile będe w stanie - chętnie pomogę, pisz na priva.

                    Verdana, naprawdę nie chodzi mi o obwinianie nikogo, chodzi mi o to, że samo takie stwierdzenie - zawiódł, oszukał mnie NPR - bez przyjrzenia się rzeczywistym przyczynom takiej sytuacji po pierwsze pozostawia samych użytkowników metody, których ta sytaucja dotknęła w niewiedzy odnośnie tego co zawiodło (czy metoda czy użytkownik) a po drugie rodzi nieuzasadniony lęk przed tą metodą u osób, do których taki komunikat dociera. Ja rozumiem, że w pierwszej chwili, gdy dowiadujemy się o niechcianej ciąży taka refleksja może być zbyt trudna i na ten moment nas przerastać, ale myślę, że po ochłonięciu, powinna jednak nastąpić. Może patrzę też przez pryzmat mojego charakteru, ale ja chciałabym wiedzieć dlaczego doszło do takiej sytuacji i wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość.
    • nata76 Re: NPR-pytanie o temperature 03.11.09, 08:11
      dziewczyny,załoze osobny watek o NPR,nie zchodzcie na prv z
      pytaniami. Mysle,ze wiele z nas chcetnie posłucha specjalisty i
      wykorzystamt troche obecnosc Krysi tutaj, jesli mozna?sama mam 1234
      pytania.
      • trojkowamama Do Krysistach 04.11.09, 18:34
        W moim nieszczęsnym wątku, po dniu bądź dwóch, kiedy nieco
        ochłonęłam, otwarcie przyznaję się z niedostatecznej wiedzy na temat
        metod naturalnych. Czytałaś to? Nie bądź niesprawiedliwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka