Dodaj do ulubionych

Zostawiacie dzieciaki same w domu?

05.10.10, 20:23
Zastanawiam się od jakiego wieku bezpiecznie można zostawić brzdące i na jak długo. Wiadomo, że czasem są takie momenty że trzeba wyjść coś załatwić, albo do sklepu skoczyć. Problemu nie ma, jeśli w domu jest starsze rodzeństwo które zajmie się maluchami. Ale co jeśli dzieci są jeszcze małe i z małą różnicą wieku? Zabieracie "ekipę" ze sobą czy zostawiacie w domu?
Pytanie powstało w mojej głowie po obserwacji zwyczajów sąsiadki, która zostawia rozbrykanych synków (3 lata i niecałe 5 lat) samych w domu i najspokojniej w świecie wychodzi sobie na zakupy np. na pół godziny... Ja bym chyba ocipiała ze strachu że sobie coś zrobią, już nie mówiąc o tym że mieszkamy w wieżowcu na 5 piętrze...
Moje dziewczynki (małe) nigdy jeszcze nie zostały same w domu. Ostatnio zostawiłam chorą Alicję z Julką na 20 minut bo musiałam lecieć po Natalę do przedszkola (wiedziałam, że raczej na nic głupiego nie wpadną, a wolałam w deszcz nie ciągać zagilonej i kaszlącej Ali ze sobą). Ale stracha trochę miałam, przyznaję...
A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • 3bitt Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 05.10.10, 20:41
      Moja starsza ma 3,5, młodszy 2 i jak idę porobić coś na ogródku, albo przychodzi jakiś kurier, listonosz, pan z gazowni itd to wychodzę za bramę a oni zostają sami, ale to góra 10-15 minut i po tym czasie albo wracam albo sprawdzam co tam kombinują. Podobnie w 2 stronę. Zostawiam ich samych na podwórku, kiedy ja gotuję albo sprzątam, ale też co chwile sprawdzam co robią. Nie zostawiłabym ich bez opieki żeby iść na zakupy.
      • 3bitt Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 05.10.10, 20:45
        Acha, ale często zostawiałam i zostawiam nadal dzieci z moją siostrą. Jak pierwszy raz została z małą to miała 11 lat, a mała niespełna roczek. Teraz zostaje czasem z dwójką na 2-3 godzinki i sobie fajnie radzi. Ma prawie 14 lat wiec to już nie takie dziecko, ale też dzwonie co chwilę i pytam co u nich słychać.
        Ale wolę zostawić dzieci z moja siostrą niż np z moim ojcem. Czasem nie wiek ma znaczenie.
        • tamcia35 3bitt :) 05.10.10, 20:58
          Mam 10 lat starszą siostrę i bardzo często zostawałam z jej dziećmi jak miałam właśnie "naście" lat. I oprócz tego niańczyłam wszystkie maluszki sąsiadów wink
          • kaka73 Re: 3bitt :) 05.10.10, 22:11
            Ja moje dzieci zostawiam mają 11 lat, 6 i 5 lat - czasami razem, czasami maluchy zostają razem a odwożę starszego i nie ma mnie godzinę w domu. Jestem raczej spokojna - patrzą na bajki, mamy dom parterowy, są zamknięci. na razie nic się nigdy nie wydarzyło i oby rak dalej.
    • tamcia35 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 05.10.10, 20:55
      Wszędzie i zawsze ciągałam dzieciaki ze mną , nie odważyłam się zostawiać ich samych. Teraz "nastolatkowie " zostają w domu ale nawet oni nie są sami dłużej niż kilka godzin, góra 5-6 . Na noc bym nawet ich nie zostawiła samych w domu. Najmłodsza , prawie dwu latka jest zabierana przez nas , a jak ją biorą chłopcy na podwórko to co chwilkę wyglądam oknem . Panikara jestem? wink
    • anna_sla Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 05.10.10, 20:57
      do sklepu po drugiej stronie ulicy to ja wychodzę od roku. Nie trwa to nigdy dłużej jak 10-15 minut. Tak samo do piwnicy czy po prostu na dół odebrać paczke od kuriera. Moje dzieci teraz mają: córka 6 lat i 3 m-ce a chłopcy 4 lata i 2 m-ce. Piszę o miesiącach nie bez przyczyny, Patrzę na wiek Twoich dzieci piszesz 3 lata a to już prawie 4-ry, a każdy miesiąc wiele zmienia w życiu naszych małych dzieci. To świadczy o Twoim postrzeganiu w nim maleństwa i zapewne wciąż nim jest dzięki temu. Od ok. 3-ch m-cy wychodzę nawet do sklepu na pół godziny do godziny. Zawsze w tym czasie włączam im bajki, nauczyłam ich, że nawet jak telefon/domofon dzwoni mają go ignorować, nie odbierać, z nikim nie rozmawiać, na pukanie i dzwonienie do drzwi nie reagować, bo mama i tata mają klucze (babcia w razie czego też i ciocia też). W razie naprawdę pilnej potrzeby (jak tfu tfu ktoś zrobi sobie krzywdę) mają iść do/po sąsiadkę zza ściany albo z parteru (mieszkamy na 3-cim piętrze). Ostatnio wypróbowałam ich. Dzwoniłam kilka razy do drzwi, stuknęłam raz i czekałam co zrobią. Nie otworzyli mi, cicho siedzieli i nikt nie chciał ze mną gadać. Nie byli wystraszeni za bardzo. Pochwaliłam i nagrodziłam ich za to. Bywa, że myszkuję w piwnicy (porządki itepe) nie zamykam drzwi na klucz, w razie smutków mogą do mnie zejść, byleby w kapciach czy trampkach i czasem schodzą sami, a czasem potrafią mi jeszcze cofnąć się i przynieść potrzebną mi rzecz o której zapomniałam. W okresie nie szalejących "hormonów" wychodzili sami na nasze zamknięte podwórko pod blokiem a ja doglądałam ich z balkonu, mogli się ze mną komunikować albo wołając pod balkonami albo wysłać samą Madzię do domofonu.

      Wszystko powyższe tylko w sytuacji gdy są wszyscy razem. Gdy nie ma córy czas skracam o połowę, bo w przeciwnym razie chłopcy się boją (i mają prawo, w końcu to tylko 4-latki). Niemniej przez ostatni rok zostawali sami w domu kiedy odprowadzałam Madzię do przedszkola. Często jedno z nich jeszcze spało, drugie oglądało już bajki.

      Potrafią już w razie czego zrobić sobie kanapki, chłopcy wiedzą, że ostrych noży nie wolno, nie biorą. Córa może tylko krótkie noże ostre do zastosowania na desce i z dala od palców. Nie boję się już tak o nich, ale początki bywały naprawdę kłopotliwe. Robiłam tak wyłącznie wtedy kiedy już naprawdę musiałam. Teraz już trochę luźniej do tego podchodzę, ale nie folguję, to tylko dzieci.
      • bibba Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 05.10.10, 22:16
        latem tego roku zostawilam najstarszego (7.5) w domu gdy szlam z trojka starszych do sklepu lkalnego - prosil o to bo klil wtedy model samolotu i nie chcial przerywac. podobnie jak we wczesniejszych scenariuszach - miala zakaz otwierania drzwi czy wdawania sie w rozmowy przez nie.

        ale nie zostawie jeszcze moich dzieci samych przez dlugi czas, a i najstarszego na dluzej niz 10 minut samego rowniez nie. nie ufam rozsadkowi dzieci, chociaz jak dotychczas moge sobie moje latorosle chwalic, sa ostrozni, rozwazni itp. wypadki chodza po ludziach, jak to sie mowi, i tego boje sie najbardziej - czegos totalnie glupio nie do przewidzenia, co nie przyszloby mi do glowy.
      • bebell Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 05.10.10, 22:23
        Moje mają 6, 4 i niecałe dwa lata. Nie zostają sami. Nigdy. Nawet same Starszaki. Dla mnie to są małe dzieci, które mogą się wystraszyć potężnie byle czego i znienacka. Poza tym od kiedy czytamy z dziećmi "Ja i moja siostra Klara" zaczęłam się bać ich pomysłowościwink ona też może się objawić potężnie i znienackasmile
        • agusia2137 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 05.10.10, 22:55
          moje dzieci zostaja same w domu jak ide z psem. Spacer nie trwa dluzej niz 10 min (na dłuzsze spacery jest czas gdy maz jest w domu).Amelka 5mcy zawsze wtedy spi a reszta oglada bajkismile
          • eva.braun Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 06.10.10, 08:37
            Ja mam dzieci w wieku 14, 9,7 lat i 6 miesięcy.Starszaki zostają same w domu na max 2 h, przy czym zawsze dzwonię i sprawdzam, czy oby na pewno wszystko jest ok.(9-latka i 7-latki nie zostawiłabym samych).Do niedawna ciągnęłam ich wszystkich (no oprócz najstarszego oczywiście) ze sobą, ale teraz po prostu nie mam już siły, więc jeżeli muszę wyjść z domu to zabieram tylko malutką.
      • 3bitt anna a nie boisz się że 06.10.10, 11:14
        Może coś sie stać? Np jakieś podłożenie baby, albo po prostu pożar w mieszkaniu na dole i straż będzie dzwonić i pukać do twoich dzieci, a one za twoim przykazem po prostu będą siedziały cicho i udawały, ze ich nie ma wiec,nie zostaną ewakuowane?
        Ja bym sie chyba tego bała. Moi rodzice mają mieszkanie w bloku w bardzo spokojnym bloku gdzie raczej mieszkają starsi ludzie, ale ostatnio sąsiadka z dołu zaprószyła ogień i była ewakuacja mieszkańców. Mieszkanie poszło z dymem i popalił się cały pion przewodów. Takie rzeczy się zdarzają nie tylko w tv.
        • anna_sla Re: anna a nie boisz się że 06.10.10, 12:34
          Nie. Ponieważ to już paranoja, to jest przypadek jeden na tysiąc? Sto tysięcy? Dlaczego mam myśleć, że trafi się akurat mi? To jak z wyjściem dziecka samemu z domu poza mieszkanie i na ulicę.

          Poza tym wielokrotnie widziałam jak wyglądają sytuacje "wyjątkowe" w naszym bloku. Wszelkie zalewania, wycieki skądś od kogoś i sąsiedzi szukają właścicieli u każdego u kogo wiedzą, że ktoś ma bliskie kontakty, a wiedzą prawie wszystko o wszystkich big_grin Kiedyś jak nas nie było w ogóle a ciekło nam z kaloryfera znaleźli nas u teścia na drugim końcu miasta. Teraz co najmniej 1/4 mieszkańców naszej wspólnoty ma numery telefonu albo do mnie albo do męża (bo np. mąż im komputery naprawia), szybko nas znajdą. Poza tym bardzo rzadko ich zostawiamy, więc nie boję się.
          • bornholmka Re: anna a nie boisz się że 06.10.10, 13:17
            anna_sla napisała:

            > Nie. Ponieważ to już paranoja, to jest przypadek jeden na tysiąc? Sto tysięcy?
            > Dlaczego mam myśleć, że trafi się akurat mi? To jak z wyjściem dziecka samemu z
            > domu poza mieszkanie i na ulicę.
            >
            > A jaka masz gwarancje ze przypadek jeden na tysiac czy sto tysiecy nie przydarzy sie wlasnie Tobie?

            Nie wiem jak w Polsce ale tu w Danii pozostawienie dziecka ponizej 12 roku zycia bez opieki jest karane prawnie.
            Podpisuje sie pod tym przepisem.Dzieci to najdrozsze istoty jakie mam.Napewno nie naraze ich zycia, zdrowia tlumaczac ze trgedie zdarzaja sie innym a mnie to nie spotka.
            >
            >
            >
            • 3-mamuska Re: anna a nie boisz się że 06.10.10, 13:57
              bornholmka napisała: > Nie wiem jak w Polsce ale tu w Danii pozostawienie dziecka ponizej 12 roku zyci
              > a bez opieki jest karane prawnie.
              > Podpisuje sie pod tym przepisem.Dzieci to najdrozsze istoty jakie mam.Napewno n
              > ie naraze ich zycia, zdrowia tlumaczac ze trgedie zdarzaja sie innym a mnie to
              > nie spotka.
              Tu w Angli tez jest to karalne,a potem 12 latki do gimnazjum i zachowuja sie jak bydlo na przystankach w autobusie i musi pilnowac ich policja na przystankch,bo inaczej wpychaja sie pod autobusy,nie maja zadnego doswidczenia z zachowaniem sie samemu.
              A tak samo na 6-latke spadl telewizor z komody a tata byl w lazience ,innym razem spadajacy telewizor plazma zabil 2-latka a ojciejc siedzal na kanapie 2 metry dlalej,wypadki sie zdarzaja niezaleznnie od nas.
              Ja sama miala problemy z opieka spoleczna, bo chora corka zostala w domu, a syn chcial sam przyjechac do domu metrem ,a ze nie mial biletu to go zatrzymali.
              Tylko ze karac to pierwsi ,a jak spytalam pani z opieki czy moge zadzwonic nastepnym razem do nich, zeby ktoe wzial syna do szkoly, albo zostal z corka,bo przeciez sie nie moge byc w dwoch miejscach na raz,a do szkoly dojechac musze TO MI POWIEDZIALA ZE ONI SIE TYM NIE ZAJMUJA ze mam wynajc nianie,tylko po co mi niania jak ja siedze w domu z dziecmi,a na raz nikt nie przyjdzie,zreszta na raz zostawic dziecko z kims zupelnie obcym.Ale syn musi chodzic do szkoly bo nieobecnosci tez grozi opieka spaleczna9zwlaszcza ze musisz powiedziec czemu go nie ma) a ze corka 39 goraczki i w deszcz jak wziasc,jak ona na nogi stanac nie mogla,maz i przyjaciele pomagali caly tydzien ,ktos zawozil ktos przywozi,a ten jedyny raz nie mialam kogo poprosic,a lekarze tez kaza czekac o to moze wirusowe,dopiero 4 dnia przeisali antybiotyk bo miala angine.Wiec lecznie sie odwleko.
              Nie wybielem sie, ale strasznie mnie wkurza ,ze tak i tak tylko ze pomoc nie ma komu ,a zycie jest zyciem.
              • 3bitt Re: anna a nie boisz się że 06.10.10, 14:24

                Jasne, ze wypadki chodzą po ludziach i może się zdarzyć coś zawsze i wszędzie, ale mi tu raczej nie chodziło o samo zostawienie dzieci bo wiadomo, ze są sytuacje kiedy nie ma wyjścia i jak to są starsze dzieci to już w ogóle, ale o to że dzieciom nie wolno zapytać o co chodzi jak ktoś puka, ani podnieść domofonu kiedy ktoś dzwoni z całych sił. To dla mnie stwarza niebezpieczeństwo i próbowałabym to jakoś inaczej rozwiązać bo jednak wiesz, ktoś może nie zdążyć znaleźć twojego teścia z 2 strony miasta, a wystarczyłoby żeby dzieci odpowiedziały ze są w mieszkaniu. Czasem liczą się chwile i to na prawdę nie sa takie znów rzadkie przypadki jak nam się wydaje.
                • anna_sla Re: anna a nie boisz się że 06.10.10, 14:50
                  tylko wiesz, jak to wytłumaczyć 4-latkowi i 6-latce? A jak ten ktoś za drzwiami to będzie jakiś zbok albo inna paskuda i będzie namawiać dzieci "mama mi kazała przyjść do/po Was, otwórz"?

                  A propo postu koleżanki wyżej. Nie mówię, że wypadki mi się nie wydarzą, ja tylko mówię, że myślenie o nich stwarza paranoję. Zabezpiecza się podstawy (na szczęście plazmy nie mam) bezpiecznego pobytu w domu + dobre wychowanie. Znam swoje dzieci i wiem czego mogę a czego nie mogę się po nich spodziewać. Ale jak już wspominałam (i powtórzę się) nie często się to zdarza.
              • benignusia Re: anna a nie boisz się że 07.10.10, 19:11
                musisz mieszkać w ciekawej dzielnicy gdzie 12 latki nie umieją się zachować....o ile widze dzieci ok 8 roku życia zaczynają wychodzić same na dwór,ale rodzice co chwile ich doglądają,i nie zauważyłam żeby dzieciaki nie umiały się zachować.
                dobrze że w UK prawnie do 12 roku życia nie powinno zostawiać się dziecka samego w domu,dziecku nie ufam,bo jest dzieckiem i wiem że czasem można tłumaczyć,a dziecko wpadnie na jakiś głupi pomysł.i co z tego że wypadki zdarzają się także przy rodzicach,ale napewno więcej kiedy Ci rodzice mają nadmierne zaufanie do dziecka,bo przecież tłumaczymy,bo przecież wiedzą.na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie zostawienia mojej córki(ponad 4 lata ) w domu samej,choć wie że noży nie dotykać,że drzwi nie otwierac itd.no z kanapką i nożem daleko od palców myślałam że to żart,ale niech bedzie,jestem przewrażliwona,jak większość społeczeństwa i ludzie którzy nie bez powodu stworzyli TAKIE prawosmile|
              • bibba Re: anna a nie boisz się że 08.10.10, 12:57
                taki problem moze miec kazda z nas - nikt nie ma pomocy od opieki spolecznej czy szkoly w prowadzaniu dziecka w razie choroby rodzenstwa i
                uziemionej matki.
                to nie zwalnia nas z tego by zachowywac sie odpowiedzialnie i ponosic odpowiedzialnosc za nasze niedociagniecia!
      • mamatroojki Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 06.10.10, 14:30
        W domu zostaje 9-latka, od ubiegłego roku woli np. pograć na komputerze niż jechać ze mną do sklepu, maluchy zabieram i nie zostawiam ich pod opieką siostry. Nie chcę córki obarczać odpowiedzialnością za ewentualne szkody czy też inne potencjalne zagrożenia wynikające z opieki nad prawie 4-latkiem, nie mówiąc już o niemowlaku (10 mc)
    • bornholmka Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 06.10.10, 08:46
      Mik ma 10 lat, Claudia prawie 8l.Zostawiam od kilku miesiecy na max pol godz..Nigdy dluzej.Moze jestem przewrazliwiona ale spokojna.Wole ich zabrac ze soba.
      Na naszej ulicy w domu wybuchl pozar w ktorym byli bez opieki 6 i 8 latkek .Poparzeni sa okropnie.Blizny zostana do konca zycia.Dzieci moga byc grzeczne, ogladac bajki ale jak w przypadku tego domu zapalilo sie od instalacji elektrycznej.Rodzice tych dzieci odpowiedza przed sadem za zostawieniem ich samych w domu.
      https://images49.fotosik.pl/83/52bd90d7480da77am.jpg
      • luxnordynka Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 06.10.10, 09:13
        10latke i 8 lastka zostawiam samych w domu na ok godzine, maluchow nie. raz zostawilam Marysie na 10 min (spala, dopiero zasnęła, ma 2 latka0 i myslalam, ze oszaleje ze strachu, wole juz, zeby nie spala po pd i marudzila niz została bez opieki, ewa
        • sabina211 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 06.10.10, 10:26
          Starszych (8 i 9 lat) zostawiam od mniej więcej dwóch lat. Bardzo rzadko na dłużej niż 1,5 godz.i jeśli wiem, że ja czy mąż wrócimy w tym czasie, to jestem niemal spokojna. O ile syn zostaje bez oporów i mógłby sam zostać nawet na pół dnia, to córka cały czas przeżywa moje wyjścia i nie wyobraża sobie zostać bez brata, ewentualnie koleżanki. Całej trójki nie zostawiam jeszcze bez opieki na dłużej niż 15 minut, a i to też zdarza się sporadycznie. Raz czy dwa zdarzyło się, że najmłodsza(4-latka) została na ok. godz. z najstarszym bratem, ale nie czułam się z tym dobrze, przede wszystkim z powodu obarczania syna odpowiedzialnością za tak małe jeszcze dziecko. Dlatego póki co tak się organizujemy, żeby Małą zabierać ze sobą, nawet jeśli to niewygodne.
          • agasobczak Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 06.10.10, 11:31
            mam malutkie dzieci - 4 i 2 i nie zostawiałam ich samych nawet śpiących.
            • 3-mamuska Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 06.10.10, 13:11
              Ja zostawiam dzieciaki same juz dosc dlugo.To znaczy wychodilam z psem na dowor jak synek mial okolo 20 miesiecy,stawialam go w zamknietym oknie na krzeselku i bieglam na dol z psem on mnie widzial caly czas i ja jego,chodzilam na trawniku pod oknem,mieszkanie na parterze wiec widzielismy sie, machalismy do siebie jak cos glosniej mowila to syn slyszal.a i tylko z rana zeby go nie ciagnac na ta chwile zaraz po wstaniu z lozka,przed sniadaniem jak na dworze zimno i mokro,pozniej szlismy na dlugi spacer razem.
              Corka tez szybko zostawala z synem jak on mial 7 ona 2 ,schodzilam na dol do sklepu,wiedzieli gdzie jestem,ogladali bajki i nawet nie zwrocili uwagi ze mnie nie ma,ale to samo jak szlam wziasc prysnic czy szlam do piwnicy,tez te 5-10 minut byly wtedy same.Najmlodszego zostawial jak mial rok,spiacego w lozeczku,i szlam na druga strone ulicy z dziecmi do szkoly,ale on nawet jak sie obudzil to jeszcze z 15 minut lezal w lozku i sobie gadal sam do siebie ,wiec nie trzeba bylo zaraz do niego leciec,wiec nawet jak sie przebudzil to nie wolal i nie plakal,zreszta mnie nie bylo z zegarkiem w reku 3 minuty.
              Od jakiegos czasu zawsze zostaja same jak ide do marketu,moze ze 2 lata juz ze mna nie chodza,no ale zostaja bo maja wtedy komputer i telewizor do calkowitej dyspozycji,wiedza co maja zrobic na jakie wypadek,jak pozar czy ktos dzwoni.Teraz maja 12 lat i 7 a najmodszy 3 tylko ze mlodego zawsze zabieram ze soba, (diagnozujemy go na autyzm i nawet 12-latek nie jest w stanie go przypilnowac a juz napewno nie przewidzi co mu strzeli do lba.)
              Ale ja jestem wariat i wszyscy uwzaja ze jestem glupia,ale ja robie to bo wiem co dzieciaki moga zrobic,a ja sama majc 7 lat wracala do domu z kluczem na szyji,robilam sobie herbate i jajecznice czy podgrzewalam zupe na gazie,rano tez wstawlam do szkoly sama,wiec mam inne podejscie.
              • koral-inka Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 06.10.10, 13:34
                moja 7 latka zostaje sama w domu na max 30 minut jak jadę po małego do przedszkola.
                Klucz od domu zostawiam na tarasie na wszelki wypadek, gdybym np. miała wypadek i nie mogła do niej wrócić. Obok mieszkają ciocię, więc bym dzwoniła.
                Zostają same w domu jak chcą ale tylko wtedy gdy ja wychodzę na podwórko. Nie zostawiłabym ich we dwoje w domu.

                Raczej wszędzie ze mną jeżdzą a jeśli nie to zostają pod opieką, jak się urodzi mała, na pewno nie zostawię ją z 7latką w domu.




                • luxnordynka Bornholmka, 06.10.10, 14:24
                  okropna historia... a nam ostatnio o malo dom sie nie zapalił... Hmm, jednak mozna być mniej lub bardziej pewną jesli chodzi o zachowanie swoich dzieci, ale pewnych sytuacji nie da sie przewidzieć, a dziecko nie poradzi sobie w skrajnych sytuacjach tak dobrze jak dorosły, Ewa
              • 3bitt Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 06.10.10, 14:36
                Jak przeczytałam o tym roczniaku w łóżeczku to mi się przypomniały historie mojej babci s przed 40 lat jak wkładała do łóżeczka pół roczne bliźniaki, narobiłam im po 3 butelki kaszki, włożyła do łóżeczka i szła na targ sprzedawać kwiatki i warzywa, a dzieci zostawały na pół dnia same. Ciarki mi przechodziły jak tego słuchałam i nadal przechodzą.
                • housewife1 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 06.10.10, 22:23
                  Moje maja 8 i 6 lat, nie zostawiam ich samych tak żeby wyjśc poza nasza "posesję" na dłużej niz 10 minut- w wyjątkowych wypadkach np. jak odwożę np. tatę na przystanek, a dzieci śpią i nie chce ich budzić, by zabrac ze sobą- ale i tak mam stracha, że akurat auto mi wysiądzie a na piechote będe biegła dodatkowe 15 min.
                  Sa rozsądne moje dzieciaki ale w razie czego, wypadki chodzą po ludziach, jakis pół roku temu byłam z dziecmi w domu i włączyłam pralke i tak po 30 min czuję coś, smród- lece do łazienki a tam zapalił sie kontakt- szybko odłączyłam, udało mi sie, bo przewody dopiero sie nadpaliły i byłam w domu. okazało sie, ze jakies zwarcie, czy cos nie stykało, cos tam sie poluzowało w trakcie uzytkowania, mimo, ze gniazdko z uziemieniem i w ogóle niby wszystko ok. No a gdyby mnie nie było? a dzieci same? i np zasnęłyby...?
                  Dlatego nie zostawiałam i nie zostawiam, nie chcę sobie potem pluć w brodę, nie chcę kusic losu. A po tym wypadku z pralka, to staram sie nawet nie zostawiać "chodzących" sprzętów jak mnie nie ma.
                • 3-mamuska Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 06.10.10, 22:53
                  3bitt napisała: babci s przed 40 lat jak wkładała do łóżeczka pół roczne bliźniaki, narobiła
                  > m im po 3 butelki kaszki, włożyła do łóżeczka i szła na targ sprzedawać kwiatki
                  > i warzywa, a dzieci zostawały na pół dnia same. Ciarki mi przechodziły jak teg
                  > o słuchałam i nadal przechodzą.
                  No widzisz babcia nie miala wyjscia.
                  ja znam dziewczyne ktora pracowala z meze na zmiany w tej samej fabryce,od 6-14, od 14-22,od 22-6 rano,wymieniali sie, ale czasem zdarzalo sie ze ona zaczynala o 6, a on konczyl o 6 ,
                  wiec corka 2-latka, byla przez 1.5 godz. w domu sama ,bo maz musial wyjsc wczesniej, zeby wyjsc do pracy ,a ona potrzebowala wrocic,czasem mala spala w przedpokoju na podlodze na kurtce mamy.

                  A dodam ze my prezylismy pozar w hotelu,w ktorym zatrzymalismy sie na wakacje,w pokoju za sciana wybuchl pozar,dzieciaki widzialy ogiem i czarny dym,ja w szlafroku i z mokra glowa,alarm wyl,wszyscy wyszli na dwor i strazacy ugasili porar.Na szczescie nie byl grozny i szybko sie zjawili,wiec zostalismy do konca naszego pobytu.Stracy po akcji rozmawiali z dziecmi co zrobic jak sie pali,wiec sa przeszkolone i w praktyce,widzieli ze wszystko zostawialm w domu,nic tylko malego na rece i torebka na ramie.
                  Teraz sa wyczulone jak tylko cos mi sie przypali wlacza sie alarm pozarowy i wyje wiec dzieciaki juz stoja na bacznosc czy trzeba uciekac.ja wtedy mowi ze nie tym razem ze to tylko mama tosty przypalila,do tego mamy alarmy od gazu jak sie ulatnia to tez wyje.Parter wiec nawet oknem mozna wyjsc z domu,a pozatym nie przesadzajmy to nie sa malutkie dzieci,i maja rozum.
                  A ostatnio jak odbieralam corke to tez zaczal wyc alarm w szkole i ona mnie za reke i do punkt z daleka od budynku,bo tak mamy robic jak jest pozar,musielismy sie zameldowac ze opuscilismy budynek,i tylnia brama nas wypuszczali,mysle ze to byly cwiczenia bo nawet straz nie przyjechala.Ja chetnie bym poszla do domu,ale ona sie uparla bo tak trzeba.
                  A o obcych to im tlumacze ze sa ludzie ktorzy dla zabawy zabieraja dzieci tak jak ta 4 latke z hotelu,tu w angli sprawa naglosniona i chyba dotarlo do nich co to znaczy.
                  Zreszta syn ma 12 lat i juz moze sam przebywac i wychodzic.

                  A jeszcze jedno to nie jest tak, ze codziennie siedza same bo zakupy robie jak ide po corke do szkoly,ale jak maja tydzien 2 wolnego to raz musze pojsc.A reszte maz kupuje.Lub przez internet,to takie zostawanie samemu to raz na kilka tygodni .
    • agni71 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 07.10.10, 09:13
      Zostawiam. Z lękiem, ale zostawiam.

      Nawet 4-latkę samą.

      No, ale powiedzcie co mam zrobić, jak dziecko chore, na dworze zimno, ja nie jeżdżę samochodem, a musze odebrac jej starsze siostry ze szkoły?
      • luxnordynka Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 07.10.10, 13:41
        4 latka to zdecydowanie za małe dziecko, zeby zostać same! Biore chore, opatulę, do wózka i idziemy razem.
        • sli-maczek Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 07.10.10, 14:59
          Ja zostawialam 1,5-roczniaka samego jak spal. Akurat zasypial jak ja mialam czas odbierania starszej z przedszkola. Zajmuje mi to 15minut, a on spal w lozeczku, z ktorego nie umial wyjsc. Ale to trwalo ze 2mce po czym nauczyl sie wychodzic i juz sie nie odwazylam. Gdyby nie lozeczko - mysle ze szybko dzieci samych nie zostawie. Moja - prawie 4-latka wpadlaby w panike przede wszystkim. Ona nie lubi byc sama w pokoju a co dopiero w domu. I dobrze,sa duzo za male.
          Na wlasnym przykladzie - kiedys mama zostawila mnie i brata samych na 15minut na dworzu, zaraz miala przyjsc z pracy, a babcia chciala wczesniej isc na dzialke. Mialam jakies 5lat. I wiecie co? Wlozylam sobie kamien do ucha, starszy brat, bohatersko go wyjal spinka, po czym uznalismy ze musimy o tym powiedziec babci i poszlismy do niej na ogrodek (dobre pol km).No i tam przechodzac przez plot moj brat zlamal reke. Takie to bylo 15minut. Skonczylo sie pod narkoza w szpitalu i pamietam jak mama plakala ze to jej wina. No dzieci bywaja nieprzewidywalne!
        • agni71 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 07.10.10, 16:52
          jakiego wózka?! Dla 4-latki?
    • elgosia Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 07.10.10, 15:01
      Dzeci może i rozsądne, w domu bezpiecznie, ale Wam może się cos stać! Znajomej klucze z domu do studzienki wpadły i starż wzywała, żeby się do domu dostac, w którym maluch się obudził i juz się płaczem zanosił. A miała wyjść na 5 min do sklepu... A mogą sie gorsze rzeczy przydarzyć niz zgubienie klucza. JA nie zostawiam dzieci samych i pewnie długo nie zostawię. A co do odebrania, jak reszta chora... Są znajomi, jakaś rodzina, sąsiedzi... Moja sąsiadka posiedziała z najmłodszą, ja w tym czasie wyskoczyłam po starszaki. A jak sie nie da, to niech starsze zostaną w domu - szkoła nie ucieknie.
      • housewife1 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 07.10.10, 16:19
        " No, ale powiedzcie co mam zrobić, jak dziecko chore, na dworze zimno, ja nie jeżdżę samochodem, a musze odebrac jej starsze siostry ze szkoły? "

        mozna poprosic inna mame, by przywiozła/podprowadziła do domu
        a jak dzieci były mniejsze, to jak jedno chorowało, drugie tez przetrzymywałam w domu, teraz rzadziej to robię, bo nie chcę by nadrabiały lekcje, ale jeśli totalna awaria, to na 1-2 dni mogą tak zostać
        • housewife1 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 07.10.10, 16:22
          ewentualnie poprosić, by poszły po lekcjach do koleżanki/kolegi- też wtedy inna mama odbiera, a odebrac jak ktos będzie w domu mógł popilnować chorego

          dziś np. ja jestem chora i moja dwójka po szkole jest u koleżanki syna, a jej mama nawet mi się zaoferowała, ze mi je odwiezie do domu, a kilka dni temu była odwrotna sytuacja- ona gdzieś wyjeżdżała i ja odebrałam i pilnowałam jej córki do wieczora
          • housewife1 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 07.10.10, 16:24
            wcięło mi moja poprzednia wypowiedż chyba-

            napisałam, że można poprosic inna mame, by podrzuciła/podprowadziła nam dzieci do domu

            albo zostawiam w domu wszystkich i już

            ewentualnie poprosić, by poszły po lekcjach do koleżanki/kolegi- też wtedy inna mama odbiera, a odebrac jak ktos będzie w domu mógł popilnować chorego

            dziś np. ja jestem chora i moja dwójka po szkole jest u koleżanki syna, a jej mama nawet mi się zaoferowała, ze mi je odwiezie do domu, a kilka dni temu była odwrotna sytuacja- ona gdzieś wyjeżdżała i ja odebrałam i pilnowałam jej córki do wieczora
            • bibba Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 08.10.10, 13:01
              taksowka?
        • agni71 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 07.10.10, 16:55
          musiałabym zostawić na tydzień w domu, bo córcia chora od poniedziałku.
      • agni71 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 07.10.10, 16:54
        A co do odebrania, jak reszta
        > chora... Są znajomi, jakaś rodzina, sąsiedzi...

        Nie mam tu rodziny, a sąsiadów nie moge codziennie angażowac w siedzenie z moimi dziećmi.

        Moja sąsiadka posiedziała z naj
        > młodszą, ja w tym czasie wyskoczyłam po starszaki. A jak sie nie da, to niech s
        > tarsze zostaną w domu - szkoła nie ucieknie.

        Mozna i tak sad

      • 3bitt Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 08.10.10, 11:03
        Dla mnie najśmieszniejszym argumentem w tej dyskusji był ten, ze zostawiłam dziecko same bo przecież nie będę ciągnęła malucha z gorączką na deszcz i wiatr.
        Ja- dorosła baba- nie chciałabym zostać sama w domu kiedy mam gorączkę, a co dopiero zostawić w takim stanie dziecko. Tym bardziej chorego bym nie zostawiła. A wózek dla 4 latki? Co w tym złego? Jak chora, źle się czuje to lepszy wózek po młodszym rodzeństwie, ale pożyczony od sąsiada niż miałaby iśc na nogach w brzydką pogodę. Ewentualnie zawsze są ci sąsiedzi (o ile są)i można ich poprosić żeby w awaryjnej sytuacji przypilnowali na chwilkę malucha. W zamian kupić kawę, czekoladki, albo zaprosić na herbatę i ciasto domowej roboty.
        • agni71 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 08.10.10, 12:26
          3bitt napisała:

          > Dla mnie najśmieszniejszym argumentem w tej dyskusji był ten, ze zostawiłam dzi
          > ecko same bo przecież nie będę ciągnęła malucha z gorączką na deszcz i wiatr.

          Czy ja gdzies pisałam o gorączce? Córka ma mocny katar, do przedszkola sie nie nadaje, bo ja z gilami do pasa nie posyłam dziecka do przedszkola. Nie ma gorączki i czuje sie dobrze, ale owianie lodowatym wiatrem pewnie dobrze jej zrobi, tak jak i spacer co najmniej 20 minutowy w jedna i drugie tyle w druga stronę.

          > A wózek dla 4 latki? Co w tym złego? Jak chora, źle się czuje to lepszy wózek p
          > o młodszym rodzeństwie, ale pożyczony od sąsiada niż miałaby iśc na nogach w br
          > zydką pogodę.

          Moi sasiedzi nie mają dzieci wózkowych, nie mam od kogo pozyczyc wózka. Nie jestesmy na tyle blisko z sąsiadami (mieszkamy w domku jednorodzinnym) żeby prosić kogos o codzienne zostawanie z moim dzieckiem, lub żeby podrzucac komus dziecko.

          Dodam jeszcze, że córka pozostawiona sama nie płacze, nie nudzi się i zazwyczaj zastaje ja po powrocie tam gdzie zostawiłam smile Mieszkamy w domu parterowym,córka umie otworzyć sobie drzwi na taras, jakby co, odpukać....Ja wiem, że lepiej byloby nie zostawiać, ale taką mam sytuację, że alternatywą było zabieranie jej ze soba, pieszo (bo wózek ostatni juz sprzedałam) kilka razy w ciągu dnia (bo starsze chodzą na różne zmiany do szkoły) i ryzyko ewentualnego pogorszenia stanu zdrowia.
          Druga alternatywa byloby, żeby starsze szły obie na 8.00 do szkoły i siedziały tam do zamknięcia świetlicy, czyli do 18.00, kiedy to może tatus mógłby je odebrać. Na kanapkach, bo nie mają wykupionych obiadów, a jednego obiadu z dnia na dzień u nas nie mozna wykupić. Pewnie, że by wytrzymały, bo musiałyby, wybrałam jednak inne rozwiązanie.
    • magdak_1977 Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 07.10.10, 18:08
      Zostawiam starszych samych - 9 i 7 lat - gdy sa chorzy i musze isc z psem i z mlodszymi na spacer. Chodze wtedy bilsko domu, maja telefon, zeby do mnie w razie co dzwonic. Nie pozwalam jesc jak sa sami i oczywiscie drzwi otwierac.
    • coliander Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 08.10.10, 01:25
      To ja moze tylko lakonicznie wspomne, ze w PL dziecko do lat 7 powinno pozostawac pod opieka osoby doroslej.
      Nie mam pojecia gdzie jest ta gorna granica, ale cos czuje, ze u mnie bedzie nieco wyzszawink Nie zostawiam dzieci samych, nigdy.
    • urge Re: Zostawiacie dzieciaki same w domu? 08.10.10, 12:18
      Ośmiolatka zostawiam bez większego stresu, sześciolatka jeśli muszę i nie na długo -chłopcy zawsze mają klucze ale nie wolno im nikogo wpuszczać chyba że się zgodzę przez telefon (ostatnio dzwonili do mnie czy mogą wpuścić dziadka -mojego tatę smile ). Nie wolno im też jeść i pić jak mnie nie ma, wiedzą że jak by się coś stało to zawsze jest ktoś z sąsiadów i można do niego biec. Dodam jeszcze że nigdy nie wychodzę bez potrzeby i na długo, chłopcy mają w domu dwa telefony a ja jestem nie dalej niż kilka minut od domu.
      Czterolatka nie zostwiam samego, jak jest chory to kombinuję jak odstawiać i odbierać starszych. W tym tygodniu pierwszy raz sytuacja wyglądała tak że inaczej się nie dało i zostawiam go na 15-20 min. z najstarszym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka