Stereotypy

24.04.04, 13:15
Są takie stereotypy na temat rodzin wielodzietnych:
-rodzina wielodzietna=rodzina patologiczna,
-żeby być matką wielu dzieci musisz być "supermatką",
-jeślisz masz więcej niż dwoje dzieci to jesteś ciągle zmęczona,
-mając liczne potomstwo strasznie się poświęcasz-jesteś cierpiętnicą,
itd.
Myślę,że każde uogólnianie jest krzywdzące-ludzie nie widzą konkretnej
rodziny, tylko patrzą przez pryzmat wygodnych "kalek".
Czy spotkałyście się z takimi stereotypami a może widzicie i inne?
Czy wam też to przeszkadza?
    • verdana Re: Stereotypy 24.04.04, 14:20
      Tak. W pracy, gdy byłam w trzeciej ciąży, zaczęto na mnie krzywo patrzeć. Od
      razu pojawiły się wątpliwości, czy zdążę skończyć habilitację w terminie.
      Bardzo się dziwiono, ze chcę łączyć pracę naukową z trójką dzieci i że to się
      tak nie da. Da się.
    • jol5.po Re: Stereotypy 25.04.04, 13:03
      Do stereotypów ja bym dodała jeszcze: dziecioroby, ja tu płacę podatki i muszę
      ich utrzymywać. A nikt nie bierze pod uwagę, że jeżeli ma się żonę i dziecko,
      to utrzymuje się 2 lub 3 osoby, a w większej rodzinie – np. obecnie mój mąż
      utrzymuje 7 osób, a płaci podatek jakby był sam – no i gdzie tu równość wobec
      prawa. Dali by sobie spokój z wszelkimi zasiłkami, a po prostu dzielili równo
      podatek – to było prorodzinne.
      Na moim osiedlu mieszka rodzina z 7 dzieci. Finansowo radzą sobie świetnie, ale
      oczywiście co kolejna ciąża w sklepie osiedlowym toczą się dyskusje: jak ona
      tak może, zabezpieczyłaby się itd. I wcale nie jest troska tylko prawie
      nienawiść i poczucie wyższości – oczywiście dyskutujący radzą sobie w życiu
      często o wiele gorzej od tej rodziny, pojawia się alkohol itd., ale wszyscy
      żałują akurat ich.
      To wynika wszystko chyba z tego, że rodzin dużych jest mało, a na inność ludzie
      często reagują nieciekawie.
      • boniedydy podatek 17.05.04, 21:38
        jol5.po napisała:

        > to utrzymuje się 2 lub 3 osoby, a w większej rodzinie – np. obecnie mój m
        > ąż
        > utrzymuje 7 osób, a płaci podatek jakby był sam – no i gdzie tu równość w
        > obec
        > prawa. Dali by sobie spokój z wszelkimi zasiłkami, a po prostu dzielili równo
        > podatek – to było prorodzinne.

        Zgadzam się, tak byłoby sprawiedliwie. Mam nadzieję, że ktoś wreszcie pójdzie
        po rozum do głowy i wprowadzi takie rozwiązanie. Tym bardziej, że nie promuyje
        ono - w odróżnieniu od zasiłku - patologii, bo rodziny patologiczne i tak
        najczęściej nie płacą podatków.
    • kalewi Re: Stereotypy 25.04.04, 22:42
      ja tez czesto spotykam sie z dziwnym wzrokiem, jak tak idziemy sobie przez
      miasto smile)) czesto tez wlasnie slysze ze rodzina wielodzietna to patologia,
      dzieci sa tam zaniedbane, matki zmeczone, sfustrowane.......... tylko ze ja
      jakos tego u siebie nie zauwazylam. ciesze sie z tego co mam, a mam wiele, bo 5
      wspanialych dzieci smile)) nie jestem tez cierpietnica, wszystko co robie, robie
      dla nas, uwazam to za normalne i jestem szczesliwa. ilosc dzieci to moja
      sprawa, tylko ze nie wszyscy to rozumieja.............
    • ular1 Re: Stereotypy 26.04.04, 09:17
      Ja mam dopiero dwójkę chłopaków, ale planujemy jeszcze 2. A więc - rodzina
      patologiczna, śmiejemy się. Ja jestem jedynaczką, wiem, jak do kitu jest w
      małej rodzinie, zawsze chciałam, żeby w domu było wesoło i dużo ludzi. I
      zamierzamy to z mężem zrealizować. Na szczęście oboje mamy takie same poglądy
      na te sprawy, więc nie ma konfliktu smile

      Pozdrawiam wszystkie patologiczne rodziny smile

      P.S. A w Niemczech (o ile dobrze pamiętam) ukuto nowy termin - "rodzina
      ekskluzywna": taka z dużą liczbą dzieci, mamą w domu i dobrze zarabiającym
      tatą. Do tego modelu dążymy, tego się trzymamy. I myślę, że taka moda za jakiś
      czas zawita też do nas. W końcu jak długo kolorowe magazyny mogą lansować
      model "wolnej, bezdzietnej, młodej, atrakcyjnej, beztroskiej"? Poza tym -
      system emerytalny padnie, jeśli nie bdziemy się rozmnażać. Przecież ten system
      polega włąśnie na tym, że młode pokolenie "składa się" na to starsze. A kto się
      będzie skłądał na nas, jeśli nie będziemy mieć dzieci???
      • jol5.po Re: Stereotypy 28.04.04, 15:45
        System emerytalny się zreformował i każdy składa teraz na siebie, ale i tak
        fajnie mieć dużą rodzinę smile)))
      • le_lutki Re: Stereotypy 23.06.04, 15:27
        O to, to! Ja przepraszam, ze jako osoba "spoza" (dopiero jeden raz mama) sie
        wypowiadam, ale z punktu widzenia spolecznego faktycznie - ktos bedzie musial
        placic te nasze emerytury. Kto jak nie dzieci? My teraz pracujac i placac
        skladki placimy emerytury poprzedniemu pokoleniu... Tu we Francji coraz
        bardziej sie mowi o tym problemie przy tym wielkim spadku narodzin... Co prawda
        rodziny maghrebinskie troche "nadrabiaja" statystycznie smile)
        Natomiast zawsze mnie zastanawiala jedna rzecz: we Francji w szkole mialam
        samych kolegow, ktorzy mieli co najmniej dwoje rodzenstwa!! Dla mnie to bylo
        duzo (sama mam tylko jednego brata). A tutaj chyba jest tak, ze albo Francuzi
        nie maja wcale dzieci, bo tak im wygodniej, albo jak juz maja to przynajmniej
        troje. Wszyscy moi szefowie naokolo w obecnej, miedzynarodowej firmie w ktorej
        pracuje maja ich 3 - 4!! WSZYSCY! I wszedzie naokolo zdjecia takiej gromadki,
        bo to najczesciej "co rok prorok" smile)
        Pozdrawiam cieplo i licze szybko dolaczyc do zaszczytnego grona multi-mam!
        Ania
    • verdana Re: Stereotypy 01.05.04, 14:34
      O własnie! To mi przypomniało, ze położna, która do mnie przyszła po urodzeniu
      trzeciego dziecka, nie złożyła mi gratulacji, tylko wyrazy współczucia! I
      zaczęła pouczać mnie odgórnie, jakich mam używać środków antykoncepcyjnych,
      zeby więcej dzieci nie było. Używała przy tym języka stosowanego zazwyczaj do
      osób z ciężkim opóźnieniem umysłowym. Do dziś nie rozumiem, dlaczego baby nie
      wyrzuciłam z hukiem za drzwi. Chyba mi chwilowo rozum odjęło.
    • praktycznyprzewodnik Re: Stereotypy 02.05.04, 15:30
      Oj i ja znam te pouczenia, o które nie prosiłam": "moze pani stosowac tabletki
      bez zadnych obaw o zdrowie". Utyskiwanie "współczuję pani!"....
      A my w smiech ! I z uporem swoje !

      A co do podatków, nie wiem, kto na kogo się składa. Rodzina siedmioosobowa
      kupuje siedem razy wiecej mleka, jajek, cukru, papieru toaletowego, linijek,
      zeszytów...a w kazdym zakupie VAT!
      Nie wpadajmy w kompleksy !

      Nam było najciezej, gdy mielismy tylko dwoje dzieci, potem juz tylko łatwiej,
      bo dzieci zajmowały sie soba , pomagały w domu...
      Teraz, gdy od siedmiu lat pracuje,niczego własiwie w domu nie robię tylko
      egzekwuję: dzieci sprzataja, gotuja, robią zakupy...
      Ale nie sa juz takie malutkie. Dwoje mamy poza domem na studiach, a pozostała
      w domu trójka ma 17, 14 i 11 lat.
      Najstarsza córka jest juz mezatką ! Nie macie pojęcia jaka to wyreka dla
      rodziców dorosła córka, samodzielna, przywykła od małego, z eswiat nie kreci
      się tylko wokół niej. Wyreka, oparcie, porady w skomplikowanych sprawach
      bankowosci można zaczerpnąc.

      • jol5.po Re: Stereotypy 04.05.04, 09:29
        Pmiętam, że na położną środowiskową radzącą "więcej antykoncepcji" trafiłam już
        po drugim dziecku.
    • judytak Re: Stereotypy 04.05.04, 11:03
      no nie wiem, może ja nie na tym świecie żyję?
      bo mi wszyscy trzeciego gratulowali (koleżanki w pracy, panie w przedszkolu
      itp. itd.)
      z tego, że "nie wygląda pani", tylko się cieszę - przecież to kompliment, taki
      sam, jak "nie wygląda pani na swoje lata"
      w szpitali żadnych komentarzy nie było, w przychodni też nie :o)
      a jak idziemy sobie spacerkiem, mi się wydaje, że wszyscy mi zazdroszczą :o)

      pozdrawiam
      Judyta
      (dzieci: 9, 6 i 2)
      • wieczna-gosia Re: Stereotypy 24.05.04, 09:45
        mi tez sie raczej wydaje ze mi zazdroszcza wink))
        ale co ja to chcialam....jakas dykteryjke....

        aaa... w ostatnim dziecku chyba bylo w wywiadze z Monika Rosciszewska o
        rodzinach wielodzietnych (ona ma 5)
        "jesli chowamy dzieci w puchu wychowamy labedzie"- bo bylo a prpos ze w
        rodzinach wielodzietnych nie ma czasu dla wszystkich dzieci.
        Baaardzo mi sie to podoba-

        mama 5 malych sokolow wink))
    • libra.alicja Re: Stereotyp płci 16.06.04, 19:04
      Spotkałam się z takim podejściem: jesli ktoś ma troje lub więcej dzieci tej
      samej płci, to nikt mu nie wierzy, że chce mieć dużo dzieci, tylko uważa się,
      że próbuje aż do skutku spłodzić potomka odmiennej płci.

      A jesli to są same dziewczynki, to od razu głównym podejrzanym jest ojciec,
      który "strzela, aż trafi chłopaka" (cytat z mojego sąsiada).

      (Na usprawiedliwienie wpisu: ja mam dopiero drugie w drodze, ale moim marzeniem
      jest duża rodzina, więc czytam was regularnie i dlatego zabieram głos).
    • enko3 Re: Stereotypy 18.06.04, 14:48
      Ech sterotypy...Nigdy nie zapomne uczucia ktore mi towarzyszylo gdy w
      wyszukiwarke wpisalam "rodziny wielodzietne"a jako wyniki dostalam informacje o
      patologiach itd. No ale mam to juz za soba.
      Jednak brak akceptacji w otoczeniu ujawnia sie teraz...Kazdy jak na razie
      poinformowany (nie dzwonie z info ale czesc pyta czy to prawda a czesc pyta bo
      jeszcze nie wie)reagowal tak samo.
      Ale Ewaaaa..........naprawdeeeeeee????No...alee Ewaaa. Wiecie brakuje mi tam
      tylko pytania po co ci to?Bo tak reaguja..dezaprobata totalna,mina jakby mi sie
      wymarzylo zburzyc nasz dom a zamieszkac z wszystkimi w ziemiance.!! Nikt nie
      zapytal sie jak sie czuje czy tego chce.Nikt nie powiedzial fajnie..
      Ale dla mnie to nie wazne.Od czasu gdy widzialam moja dzidzie wiem ,ze nam sie
      uda..Wiecie ciesze sie z tej ciazy.Jest inna niz wszystkie dotychczasowe. Ech
      duzo by pisac..Pozdrawiam .
      • jol5.po Re: Stereotypy 19.06.04, 21:07
        Ewa enko3 - 3maj się!!!
        Też pamiętam, że reakcje na 3 były takie. Było mi tak przykro, ze nikt nie gratuluje, nie cieszy się. Ale po jakimś czasie świat starych znajomych pognał gdzieś do przodu, a w moim świecie pojawiły się rodziny, najpierw z 3 dzieci (okazało się, że jest ich dość spora ilość), potem stwierdziłam, że i czwórka dzieci się co poniektórym zdarza, a przy moim piąty, to się już nie przejmowałam co tam ludzie powiedzą (no może troszeczkę)
        Enko, może ja taka wielka znajoma nie jestem, ale kilka rzeczy już o Tobie wiem, może więcej niż niejeden znajomy co tak teraz biadoli i pozwól, że na Twoje ręce złożę WIELKIE GRATULACJE, dla Ciebie szczęśliwa mamo po raz TRZECI i dla całej rodzinki, co to nowego juz niedługo doświadczy...
        (@)>-->
    • le_lutki Re: Stereotypy 06.07.04, 14:20
      To mi przypomina, ze jakis czas temu tutaj, we Francji, ogladalismy reportaz o
      rodzinie wielodzietnej (wielo - nawet jak na francuskie warunki, bo bylo
      osmioro drobiazgu) i tez okazuje sie panuja tu stereotypy.
      Dla kontekstu: reportaz pokazywal dzien i noc z zycia matki (mlodej - miala
      maximum 35 lat), zony policjanta francuskiego (nie zadnego inspektora), matki
      osmiorga dzieci, z ktorych najstarsze mialo jakies 14 lat a najmlodsze to byly
      dwuletnie blizniaki + jeszcze mlodszy bobas. Cala logistyka: od ubierania,
      przez sniadanie, odwozenie co poniektorych do szkoly i przedszkola wozem
      familijnym typu Peugeot 807 smile, kapiele wieczorne, lekcje itd a wszystko bez
      pomocy zadnej niani, tesciowej, a nawet meza (ktory pracowal na to cale
      towarzystwo i wracal dopiero pod wieczor). Kobieta absolutnie spelniona,
      wyluzowana, ladna, kazde z tych dzieci bylo oczekiwane, domek wyglada jak
      zamieszkany przez polkolonie ale bardzo zadbany (bo w dodatku ta kobieta sama
      dba nawet o to, zeby lozka byly porzadnie zaslane a pluszaki na nich uklada wg
      specjalnej konfiguracji u kazdego dziecka (bo kazde lubi inaczejsmile Bo ona tak
      lubi i juz. W domu sa dwie pralki i dwie suszarki do bielizny
      chodzace "naokraglo" smile
      Ale i ona przyznaje, ze kiedy zajezdza przed szkole np swoim samochodem pelnym
      dzieci (bo male wozi ze soba sila rzeczy), to nieraz slyszy komentarze innych
      mam stojacych z boku i nadajacych: "tak, tak, a zapomogi wpadaja jedna po
      drugiej" (bo we Francji od drugiego dziecka panstwo doklada sie do wychowania a
      wysokosc tych "allocations" okreslaja dochody rodzicow).
      Ta kobieta czula sie strasznie upokorzona tym, ze ktos ja posadzal o robienie
      dzieci dla pieniedzy (juz naprawde brak inwencji zeby cos podobnego
      wymyslic...) No i te pytania: znowu w ciazy?? jeszcze nie starczy??
      Jak widac to nie tylko polska przypadlosc...
      Mimo, ze ogolnie rzecz biorac trojka dzieci we Francji to norma (dla rownowagi
      sa tacy, co nie maja ich wcale, bo nie pasuje im to do stylu zycia). No i
      oczywiscie rodziny maghrebinskie wyrownuja statystyke a rownoczesnie nasuwaja
      odpowiednie skojarzenia, bo faktycznie niektorzy maghrebinczycy zyja we Francji
      TYLKO z zasilkow na swoich 11-cioro dzieci... Jak widac panstwo "zbyt socjalne"
      to tez nie jest dobra rzecz wink
      Pozdrawiam wszystkie multi-mamy smile
      Ania
    • dominikapoziomka Re: Stereotypy 10.11.04, 22:16
      Boli mnie, że ciąża matki która ma już kilkoro dzieci traktowana jest jak
      nieszczęście, wpadka, wypadek, głupota. A strata takiej ciąży ma być ulgą!
      Niestety spotkałam się z takimi opiniami
      Magda, mama pięciu córek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja