Dodaj do ulubionych

uzywacie smoczka?

14.12.06, 20:04
moja starsza praktycznie nie uzywala,moze okazyjnie...mlodsza przyuczylismy z
premedytacja,zeby sie nie drapala-teraz ma krzywy zgryz,ewidentnie od smoka.
ale ona duzo uzywala,niestety....a teraz sie zastanawiam jak znalezc zloty
srodek. maly ma tydzien, karmie go wylacznie piersia...jakie sa Wasze
doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • mamajudo Re: uzywacie smoczka? 14.12.06, 20:14
      Używałam przy obu dziewczynkach.
      Nie trzymały go w buzi non-stop, ale sporadycznie,
      przy płaczu, problemach z usypianiem etc.
      Chyba mają trochę krzywę zęby, ale czy to od tego?
      Nie wiem... Mam nadzieję, że nie...
      • krzemyczka Re: uzywacie smoczka? 14.12.06, 21:50
        Przy pierwszej córce smoczek wszedł w grę w okolicach trzeciego miesiąca, jak
        zaczęła mocno ssać kciuka. Zaczęła wyrzucać smoka z łóżeczka podczas usypiania
        jak miała siedem/osiem miesięcy, więc już jej nie dawaliśmy. Nie chcesz to nie,
        znaczy się nie potrzebujesz go. i było ok, z zębami też.
        Druga córcia dostała po pierwszym miesiącu, tak ze względu na starszą. A i
        potrzebę miała większą (może dlatego, że mamusi znacznie mniej niż pierwsza).
        Mąż zabrał smoka około 8 miesiąca jak musiałam niemalże co godzinę wstawać w
        nocy aby podać jej smoka bo wypluła. Jak zabrał to zaczęła sypiać spokojnie
        całe noce. Zgryz też na razie ok (zęby wciąż jeszcze wychodzą).
        Synkowi też daliśmy smoka. Tym razem dla ukojenia naszych nerwów, bo drze się
        niesamowicie.
        Trochę sie boję co to będzie, bo dostał najwcześniej z rodziny i dość często go
        ma, wiec może się mocniej od niego uzależnić. Ale co tam martwić sie będę
        później, a teraz cieszę się, że chociaż na chwilę udaje mi się go "zatkać".
    • magduniar3 Re: uzywacie smoczka? 15.12.06, 05:50
      Nato, kupiłam Judycie smoczek jeszcze przed jej narodzinami, ale zupełnie nie
      mam potrzeby go używać, bo jest bardzo spokojna.
      Mój Mateusz używał smoczka od 6 tygodnia. Wcześniej naczytawszy się mądrych
      lektur postanowiłam, że moje dziecko nie dostatnia smoczka i karmiłam go po 24
      godziny na dobe, bo ciągle musiał mukać. Przeżywałam horror z każdą próbą
      położenia do łózeczka, gdy tylko cycuś wypadał z dzióbka. Smoczek mnie
      uratował. Moje dziecko miało po prostu silną potrzebę ssania.
      Jędrek używał smoczka sporadycznie, a Julkowi nie udało się wmówić smoczka w
      ogóle.
      Daj smoczek jeśli mały ciągle chce ssać, a jesteś pewna że nie jest głodny, bo
      dobrze przystawiasz go do piersi i ładnie przybiera na wadze.
      W przeciwnym razie nie ma sensu, ale chyba czujesz taką potrzebę, bo inaczej
      byś nie pytała, prawda?
      • mama5plus OT -Magduniar GRATULACJE!!! 21.12.06, 14:17
        przepraszam, ze zbaczam z tematu ale wlasnie zauwazylam a jeszcze nie mialam
        okazji... Wszystkiego najlepszego dla Judyty i jej cudnej rodziny! big_grinD
    • agnieszkas72 Re: uzywacie smoczka? 15.12.06, 07:37
      Nigdy nie miałam nawet w domu smoczka,dzieci nie ssały też nałogowo palców poza
      normalnym wkładaniem rączek do buzi.Widocznie ssanie piersi zaspokajało je pod
      tym względem.A po co miałabyś przyzwyczajać synka do smoczka?
    • nata76 Re: uzywacie smoczka? 15.12.06, 11:14
      po co? bo jest przy piersi 24 godz. na dobe......wydaje mi sie,ze to silny
      odruch ssania.....a tu w domu jewszcze dwojka maluchow i nie wszystkie rzeczy
      mozna jedna reka robic....
      • magduniar3 Re: uzywacie smoczka? 15.12.06, 11:29
        Więc spróbuj ze smoczkiem. A próbowałaś wziąć go trochę na przetrzymanie,
        szczególnie jak się obudził, a ty wiesz że niedawno jadł. Judycie zdarza się
        dosyć często obudzić na chwilę, zapłakac i dalej spać.
        Jak Mateusz był mały, to nawet nie dawałam mu szans na samouspokojenie, bo
        byłam przy nim gdy tylko zaczynał się wiercić i kiedy tylko zaczynał płakać
        brałam go na ręce i karmiłam.
        • agnieszkas72 Re: uzywacie smoczka? 15.12.06, 14:32
          No niestety,tak wygląda karmienie noworodka-dziecko przez ciągłe ssanie daje
          sygnał,ile mleka mu potrzeba-ustawia laktację i do tego ćwiczy technikę.Podanie
          smoczka tak wcześnie może ,choc zapewne nie musi,wszystko rozwalić.U nas pomocna
          była używana między karmieniami chusta,w której dziecko było bardzo spokojne,a
          ja miałam rece wolne i przyzwyczajenie starszych dzieci,że czas karmienia to
          czas także dla nich-przeznaczony np na czytanie książek.A to,ze dom się trochę
          zapuszcza na początku i na obiad jest zupa z mrożonych warzyw albo jajecznica to
          dla mnie akurat było normalne.Chusta szła w kąt gdy dzieci miały jakieś 8
          tygodni-wtedy siedziały w leżaczku i obserwowały a ja mogłam zrobić juz duzo.
          Jesli bardzo chcesz uzywac smoka,poczekaj chociaż do pierwszej kontroli wagi
          dziecka.
          • magduniar3 Re: uzywacie smoczka? 15.12.06, 15:31
            Agnieszko, może to i prawda, ale dopiero po latach wiem, że karmienie na
            żądanie nie znaczy trzymanie dzieciaka non stop przy piersi, że ma to być dobre
            i dla matki i dla dziecka.
            Przy pierwszym tak myślałam i nie dawałam mu spokoju, bo za wszelką cenę
            chciałam karmić go na żądanie. Wyglądało to tak jak pisałam wcześniej i
            niestety było bardzo wyczerpujące i frustrujące, a poza tym mój syn po miesiącu
            tatkiego cycowania przybył na wadze 1,5kg.

            Judyta ma już skończone 3 tygodnie (prawie 4) i już ustalił jej się rytm. Na
            początku rzeczywiście karmiłam ją np. przez 40 minut non stop, ale później
            spała ok. 2-3 godzin.
            Nie pozwalam jej po prostu spać przy piersi i budzić się co chwila, tzn. kiedy
            widzę, że przysypia to ją delikatnie łaskoczę w policzek, albo w dłonie. To nie
            znaczy że czasami nie zasypia przy piersi, ale raczej jest przytulona tylko i
            puszcza mój sutek.
            I ważne dla dobrego snu mojej małej jest przytrzymanie aż jej się odbije - w
            przeciwnym razie odbije się jej w czasie snu co ją budzi, wywołuje czkawkę i
            muszę znowu dokarmiać.
            Nato, jesteś zmęczona na pewno bardzo, nie przejmuj się porządkami w domu, a
            smoczka można używać doraźnie. Jeśli nie będziesz go wpychać małemu za każdym
            razem gdy zakwili to się od niego nie uzależni.
            I może nie próbuj karmić go gdy tylko zapłacze.
            • fizula Re: uzywacie smoczka? 18.12.06, 13:19
              U żadnego z mojej trójki nie zauważyłam potrzeby ssania piersi, za to wiele
              innych potrzeb: ssania piersi, odbijania połkniętego powietrza, ulżenia w bólu,
              pomocy w zaśnięciu, przytuleniu się. Za dużo wiem na temat zaburzeń ssania
              piersi, jakie może powodować smoczek-uspokajacz. Gdy wychodziłam, mąż czy
              babcie, dziadkowie podawali moje mleko nie za pomocą butelki ze smoczkiem, ale
              łyżeczki. Tym razem najmłodsza Tosia jadła już łyżeczką mając dwa tygodnie.
              Ja też używam chusty kangurki, zresztą czasem coś mi się zdażało robić z
              przyssanym dzieckiem w chuście kangurce.
              Pozdrawiam wszystkich rodziców bogatych w dzieci :o)
              • magduniar3 Re: uzywacie smoczka? 19.12.06, 10:46
                A ja znam.
                Też jestem za naturalnym karmieniem piersią, ale już od pewnego czasu nie za
                tym, aby cały świat podporządkować tylko dziecku.
                Mam 4 dzieci i każde jest inne i mają różne potrzeby. To że podam smoczek
                dziecku to nie jestem wyrodną matką, która nie chce się zająć swoim dzieckiem.
                • agnieszkas72 Re: uzywacie smoczka? 19.12.06, 11:17
                  Oczywiście,ze nie jesteś.I nie chodzi o podporządkowanie całego swiata
                  dziecku.Tez mam czwórkę i twierdzę,że zadbanie o karmienie piersią bardzo się
                  opłacało,bo po pierwszym trudnym okresie to najlepsze rozwiązanie dla całej
                  rodziny,ogromnie ułatwiające zycie,zwłaszcza w czasie w wakacji,nie mówiąc nawet
                  o kosztach mleka modyfikowanego.Byłam zadowolona mogąc za te pieniądze kupić coś
                  innego.Niestety,laktacja na początku to delikatna sprawa.Niektóre dzieci będą
                  tolerowac smoczek uspokajacz a nawet butlę z odciągniętym mlekiem,gdy mama chce
                  gdzies wyjść bez dziecka.U innych podanie smoczka moze byc początkiem serii
                  kłopotów ze ssaniem,które skonczą się utratą pokarmu.Tylko o to mi chodziło.
                  Karmienie naturalne było dla mnie bardzo ważną sprawą,czy było to dziecko
                  pierwsze czy czwarte.Uważam,że sie opłaciło.Mam to juz za sobą,jako mama
                  dwulatka i nikt nie ucierpiał na tym,ze moje dzieci nigdy nie miały smoczków.
    • domagda Re: uzywacie smoczka? 19.12.06, 13:50
      Wszystkie moje dziewczynki miały OGROMNĄ potrzebę ssania. Z głową pełną
      teoretycznej wiedzy nt karmienia piersią Pierwszej nie dałam smoczka, podawałam
      pierś, mała ssała, ulewała, znowu ssała, i tak w kółko. Cały czas wisiała na
      piersi,także noszona w chuście dostawała szału, darła się, aż dostała pierś do
      ssania. I znowu ssała, ulewała, ssała. Mój koszmar skończył się, kiedy Pierwsza
      odkryła, że ma paluszki, które po najedzeniu się przyjemniej ssać, bo nic nie
      leci i nie trzeba ulewać. Mnie jednak to ssanie palca wcale się nie podobało i
      zaczęła się jazda z zastąpieniem palca smoczkiem. Kupiliśmy z 10 zanim udało się
      dobrać taki, który zaakceptowała. Zasypiała z palcem w buzi, a ja paluszek
      wyjmowałam i wkładałam smoczek.

      Druga urodziła się z zapaleniem płuc, pielęgniarki na intensywnej terapii
      karmiły ją moim pokarmem przez sondę, i podawały smoczek, żeby spokojnie spała i
      zdrowiała, a nie miotała się wściekle w poszukiwaniu czegoś do ssania. Potem, o
      zgrozowink karmiłam ją na polecenie pediatry przez kilka dni butelką ze swoim
      pokarmem, z dużą dziurą w smoczku. Była bardzo słaba i nie miała siły mocno
      ssać. Kiedy się wzmocniła, bez żadnego problemu chwyciła pierś i pięknie ssała.
      Prawdę mówiąc zdziwiło mnie to, bo wg mojej teoretycznej wiedzy powinna mieć
      zaburzony odruch ssania. NIE MIAŁA!

      Dzieci są różne, mamy też. Niektórym dzieciom smoczek jest bardzo potrzebny.
      Wcale nie jest wyrazem lenistwa matki. Są takie dzieci, naprawdę, ja mam takich
      dzieci sześcioro.

      Wcale jednak nie twierdzę, że wszystkie dzieci potrzebują smoczka i że nie
      zaburzy odruchu ssania.

      Nata, na twoje pytanie. Jeżeli można poczekać, nie dawałabym smoczka. Jeżeli
      jednak mały miałby ssać palec, a przybiera na wadze, wybrałabym smoczek.
    • nata76 Re: uzywacie smoczka? 19.12.06, 15:24
      Dziekuję za odpowiedzi....
      Z NAdia to miąłam jak domagda, karmienie -ulewanie i dla IDEI,nie podanie
      smoczka...
      Na razie problem odsuwam w czasie,bo wczoraj próbowałam małemu podac smoka(miał
      wzdęcie chyba i nie mógł spać),w końcu jeden zassał,ale odczułam na własnej
      piersi jego zdezorientowanie w sposobie ssania.....

      Mysle,ze boje sie smoka, bo ze Sonia przesadzilismy. I nadal używa do
      zaśniećia,choć już stara baba jest. Choc poniekąd czuje sie
      usprawiedliwiona....Wybór był taki:rozdrapana skóra lub smok.
    • mama5plus Re: uzywacie smoczka? 21.12.06, 14:15
      Ja nawet zamierzalam uzywac ale zadne z moich dzieci nie chcialo ( a moze za
      malo probowalam?)
      Bylo pewnie trudniej bez, ale z drugiej strony pewnie lepiej bo widok malucha
      ze smoczkiem co nieco mnie mierzi a starszego dziecka tym bardziej. Moze tez
      dlatego, ze sama bylam beznadziejnym przypadkiem i choc tylko do zasypiania
      uzywalam to w kieszonce jeszcze dla towarzystwa do zerowki nosilam :-]
      • turzyca Re: uzywacie smoczka? 24.12.06, 02:40
        hmmm znam dwudziestolatke, ktorej zdarza sie sypiac z kciukiem w ustach.
        Nie wiem co gorsze.
        • fizula Re: uzywacie smoczka? 28.12.06, 22:50
          Karmienie dziecka 24 godziny na dobę nie jest normalną sytuacją: można się
          zastanawiać w zależności od sytuacji czy ono efektywnie ssie (słabo przybiera
          na wadze) czy raczej jest przekarmiane (zbyt dużo przybiera na wadze). Badania
          pokazują, że używanie smoczka jednak znacząco skraca czas niezbędnego karmienia
          piersią. Zwłaszcza używanie go w pierwszych miesiącach może powodować
          efekt "mylenia wzorca" i powodować, że dziecko będzie nieprawidłowo ssało
          pierś. W końcu do ssania piersi używa ono 14 mięśni, a do smoka wystarczy 4.
          Z doświadczenia mojej pracy na położnictwie wiem, że niejednokrotnie
          mamy "mylą" potrzebę ssania z innymi potrzebami np. odbijania, snu. Zdarzało mi
          się, że mama prosiła mnie o przystawienienie dziecka do piersi, a gdy ja
          widziałam, że dziecko się broni przed ssaniem, proponowałam podniesienie do
          odbicia. Nierzadko z pozytywnym rezultatem. Na to zwracam dużą uwagę, bo
          zwłaszcza po przykładzie swoich dzieci wiem, że właśnie odbijanie może bardzo
          niepokoić, denerwować dziecko (i czasem może się zachowywać podobnie, jakby
          chciało ssać). Czasami taki efekt nieustannego ssania się uzyskuje, gdy nie
          umie się "wysłuchać" płaczu dziecka, co ono właściwie ma do powiedzenia. Zdaję
          sobie sprawę, że to jest trudne, ale czasem z piersi (albo ze smoczka) robimy
          taki "tłumik", zatyczkę do dziecka, gdy nie umiemy znieść jego płaczu. A
          nowonarodzone dziecko ma wiele powowdów do płaczu: wszystkiego się musi nauczyć
          i wszystko może mu sprawiać trudność (samodzielne oddychanie, wypróżnianie,
          trawienie, odbijanie połkniętego powietrza...).
          Dlatego mniej więcej jestem przeciwniczką smoczków przy karmieniu piersią:
          widzę jedynie potrzebę ich używania, gdy dziecko jest karmione z butelki, wtedy
          rzeczywiście jego potrzeba ssania nie jest zaspokajana.
          Pozdrawiam postświątecznie :o)
    • nata76 Re: uzywacie smoczka? 08.03.07, 16:30
      podciągam wątek. Do tej pory udawalo mi się bez smoczka. Mały skończył 3
      miesiące. Od miesiąca ssie sobie piąstki. Jednak od kilku dni jest bardzo
      nerwowy. Spi po 10 min. Dzisiaj musiałam wyjsć i zostawiłąm dzieci z
      sasiadką/nianią. DO tej pory jak wychodziłam mały sypiał,albo jak sie obudził
      to niezbyt płakał. Raz kiedyś płakał,więć niania podała mu smoka.No i dzisiaj
      znowu. Spał dzisiaj i ostatnimi dniami po 10-15 min. budził sie z niepokojem,
      piąstki już jakoś nie umiał załapać,bo mu palce przeszkadzały...Niania
      powiedziała,ze obudził suie po naszym wyjsciu, podała mu smoka, mały zassał
      i...śpi juz dwie godziny....(wyjęłam mu smoka)

      No i mam dylemat, jak używac,zeby nie przyzwyczaić.
      No a może macie jakiś patent,co zrobić.
      wiem,ze wiek 12 tyg. to wiek niepokoju u niemowlaków....

      NMysle,że bede używać tylko jak małego musze zostawić z nianią.
      I męza musze tak nastwiac,bo wiecie, jak to "łatwo"-mały marudzi,buch mu
      smoka.....

      Ach, takie chaotyczne moje mysli....
      • mac62 Re: uzywacie smoczka? 08.03.07, 21:20
        Nata- ja jestem b. zadowolona z tego gumowego ssaka- moje dośw. ze smokami są
        jak najbardziej pozytywne.
        Franio od tygodnia ssie smoka- ku mojej radosci- traktujemy go jako usypiacza i
        właśnie tak robiłam ze wszystkimi dziećmi. Pilnowałam tylko czasu
        odzwyczajenia- maluch żegnał się ze smokiem przd 2 rokiem życia- trwało to
        prawie zawsze 2 dni (płacz i buszowanie w koszu) .Nie mamy problemów
        ortodontycznych.
        Jeden synek(obecnie 6latek ) -nie dał się namówić na smoka i cały czas
        praktycznie ssie paluchy(niestety palca nie wyrzucę).
      • bornholmka Re: uzywacie smoczka? 09.03.07, 08:34
        Natus moj Damian uzywal smoka duzo i dlugo.Zgryz ma idealny potwierdzony 3 m-
        ce temu u ortodonty(tu sa obowiazkowe wizyty).Mik tez uzywal dlugo ale glownie
        do spania.Zgryz jak na moje oko ok.Claudie ssac smoka nauczyla niania w wieku 5
        m-cy.Glownie do zasypiania badz jak byla niespokojna.Majac rok sama go
        odstawila.
        Mysle ze powinnas dawac Mirko smoczka jezeli ssac jest spokojniejszy.Dawaj mu
        tylko jak zasypia czy jest marudny.
    • oyate Re: uzywacie smoczka? 09.03.07, 23:42
      Ani dziewczynki ani Dorianek nie mięli smoczków. Jestem przeciwniczką smoczków
      i chodaków, więc takich nowineksmile) nie mięli.
    • urge Re: uzywacie smoczka? 10.03.07, 22:01
      A ja tam nie wiem skąd ten lęk przed smokiem?
      Mój pierwszy synek używał kiedy chciał (na początku do uspokajania, potem
      sporadycznie, głównie do usypiania -rozstał się z nim sam ok 2 lat), pił moje
      mleko z butli i nigdy nie miał problemów ze ssaniem ani z ząbkami.
      Drugi nie chciał smoka za nic w świecie -wiele razy mi go brakowało, zwłaszcza
      jak trzeba było dziecię uspokoić w miejscu gdzie podanie piersi nie było
      możliwe a inne sposoby nie skutkowały. I jeszcze ma czelność mieć krzywe zęby!
      Stefcio ma dwa miesiące, smoka mieliśmy ze sobą już w szpitalu -przydał się
      podczas sześciodniowego naświetlania, inaczej nie wiem jak bym go pod tą lampą
      utrzymała. Jak wychodzę (narazie tylko kilka razy) pije moje mleko z butli i
      póki co z piersią problemów nie ma, jak będzie z zębami to się jeszcze okaże.
      Ja w każdym razie jestem wielką fanką smoków smile
      • nordynka Re: uzywacie smoczka? 13.03.07, 22:00
        a mnie smoczek przydalby sie na spacerach, maly spi krotko w wozku, a potem nie
        chce dalej jechac, tylko placze. Niestety zadne z naszych dzieci nie chccialo
        smoczka, wszystkie mialy odruch wymiotny, choc Wojtkowi podawalam juz w
        szpitalu. Pewnie za dwa lata bede sie cieszyla, ze nasze dzieci sa
        bezsmoczkowe, ale teraz chcialabym miec takiego spacerowego usypiacza. Jednak
        nawet, gdyby Wojteczek zassal smoka, to pewnie nie dawalabym go w nocy. Wierze
        w to mocno, ze to nocne mleczko jest najwartosciowsze i wole, zeby Wojtek ssal
        w nocy piers, nawet kosztem mojego niewyspania (oczywiscie do granic rozsadku).
        Pozdrawiam Ewa
        • fizula Re: uzywacie smoczka? 13.03.07, 22:48
          Nie używam i dobrze nam z tym :o) A że i Lidzi (7 lat) nie podawałam, i
          Danielowi (4 l.), to opracowaliśmy sobie na tyle dużo sposobów
          radzenia "bezsmoczkowego", że i teraz najmłodszej Tosi nie widzę najmniejszego
          powodu podawać. Czy jest ze mną czy z kimś innym zostaje, wystarcza noszenie,
          tulenie, zabawa, podawanie mleka łyżeczką. Wsadzanie palców, rączki do buzi
          jest niezbędnym etapem rozwojowym, dzięki czemu dziecko poznaje swoje rączki
          (rozwija się poznawczo). A wkłada je do buzi, bo tam ma najwięcej komórek
          czuciowych, najlepiej może poznać swoje rączki wsadzając je do buzi. Wcale nie
          oznacza to, że będzie je ssała lub że będzie ssała palca. Dwa moje starszaki
          identycznie robiły, a ponieważ ssały zazwyczaj pierś według potrzeby, to palec
          nie musiał jej zastępować. Według mnie to dawniej, gdy propagowano ssanie
          według limitów na godziny dzieci nie były w stanie zaspokoić swojej potrzeby
          ssania i ssały nałogowo paluszki. Jeśli im się nie podaje smoczka, to
          naturalnie często usypiają ssąc pierś, a palce najczęście służą do
          zabawy/poznawania porzez dotykanie, lizanie, czasem ssanie. Mam wielu
          znajomych, którzy karmili swoje dzieci na ich żądanie (nie używając przy tym
          smoczka) i żadne z nich nie ssie palców (zdarza się to incydentalnie). Teraz
          też niestety wiele kobiet ustala regulamin godzinowy ssania dla swoich
          niemowląt, stąd nie ma dziwnych, że ich dzieci mają niezaspokojoną potrzebę
          ssania.
          Oczywiście najłatwiej, zwłaszcza opiekunce zatkać dziecko "tłumikiem" i mieć
          spokój, inne postępowanie wymaga większej inwencji, cierpliwości, zrozumienia
          dziecka.
          Pozdrawiam ciepło :o)
          • urge Re: uzywacie smoczka? 14.03.07, 00:07
            A ja myślę że upraszczasz sprawę nie biorąc pod uwagę że dzieci są różne. Moje
            drugie dziecko nie potrzebowało smoczka więc na siłę nie podawałam ale
            najstarszemu i najmłodszemu często się przydawał/przydaje -mimo że wbrew Twoim
            założeniom karmię na żądanie, pozwalam wkładać łapki do buzi, zabawiam,
            przytulam i bardzo dużo noszę a w nocy śpię z dzidziulkiem żeby mógł się
            przyssać dowolnie często.
            • agnieszkas72 Re: uzywacie smoczka? 14.03.07, 09:02
              Fizula ma rację.Miałam trudne początki karmienia piersią-kazda minuta spokojnego
              ssania była cenna,więc oczywiscie smoczka nie używałam.Później okazało się ,że
              cała moja czwórka się świetnie bez niego obeszła.Żadne nie ssało niczego
              nałogowo-rączki i palce służyły tylko do zabawy.Starsze(np 2 letnie)dziecko
              uzależnione od smoczka to moim zdaniem nieciekawy widok.
              A smoczek...różnie może być.Jedno dziecko połączy go bezkolizyjnie z karmieniem
              piersią,u innego zepsuje technikę ssania i zaburzy częstość karmienia.Więc jeśli
              debiutującej mamie,jaka była nat76 na początku wątku(bo już nie jestsmile) zależy
              na karmieniu,powinna raczej smoczka unikać.
              • urge Re: uzywacie smoczka? 14.03.07, 09:53
                Cóż, każdy ma prawo do swojego zdania.
                Nie rozumiem jednak dlaczego pisząc o dzieciach/rodzicach którzy używają
                smoczka używacie absolutnie skrajnych przypadków?
                Ja na przykład nie miałam problemów z karmieniem, moje dzieci same się
                przysysały zaraz po urodzeniu i karmiłam je tak długo jak to było możliwe -
                smoczek nam nic nie zaburzył i szczerze powiem że znam sporo dzieci używających
                smoka a żadne z nich nie ma problemu ze ssaniem piersi.
                Co do Nat76 to raczej nie jest ona debiutującą mamą skoro ma już trzecie
                dziecko a jej dylematy smoczkowe nie dotyczyły kwesti utrzymania karmienia uncertain
                Czym innym jest też podanie w awaryjnych sytuacjach smoczka niemowlęciu a czym
                innym chodzące i świetnie się bawiące dziecko ze smokiem w buzi (mnie też ten
                widok razi, nawet u roczniaków)
                Nie próbuję też nikogo namawiać do smoczka uważam jednak że każdy powinien sam
                ocenić swoją sytuację i zachowywać się stosownie do potrzeb własnych i dziecka,
                bez wtykania smoka na siłę ale też bez demonizowania.
                • efciaeb Re: uzywacie smoczka? 28.03.07, 11:38
                  Witam, mam czwóreczkę. Dwoje pierwszych dzieci dostało smoczka jeszcze w
                  szpitalu chociaż pielęgniarki strasznie psioczyły uncertain. Około 8-9-tego miesiąca
                  same zrezygnowały. Karmiłam pierwszą córkę do 9 miesiąca, drugą do półtora roku.
                  Smoczek nie przeszkadzał, żadna nie ma krzywych zębów. Trzeci był syn i on sobie
                  smoczka w ogóle nie życzył. Nie chciał i koniec. Czwarty to nadrobił. Smoczek od
                  pierwszego dnia w szpitalu i nie chciał się odzwyczaić mając już prawie dwa
                  lata. Karmiłam też do półtora roku. Zębów krzywych nie ma. Ja nie widzę żadnego
                  problemu w dawaniu smoczka. Kłopot może być wtedy gdy dziecko dostaje smoczek
                  prawie cały czas.
                  Była w szpitalu jedna taka kobiecina, która dawała przy najdrobniejszym
                  zapłakaniu. Dopiero gdy nie była już w stanie wytrzymać płaczu maleństwa to
                  sprawdzała czy może ma brudną pieluchę, albo próbowała je nakarmić, a przecież
                  smoczek powinien być podawany dopiero gdy wszystkie inne potrzeby są
                  zaspokojone. W jej sytuacji wcale się nie dziwię, że nie mogła żadnego dziecka
                  wykarmić piersią. To było jej szóste.
    • anna_sla Re: uzywacie smoczka? 01.04.07, 11:44
      Nienawidzę smoczków, ochyda.. Córa miała tylko pół roku, ale chłopcy mają do
      dziś i nie zapowiada się by to miało się wkrótce skończyć, bo... ja kocham
      smoczki, raaany ile oddechu mi one dodają ;P
      • jol5.po anna_sla 01.04.07, 19:59
        dziękuję za to co napisałas na wątki bigmamuski, skakowałam, bo
        poleciało tez to co napisała wampirka - takie życie, za takie mądrosci życiowe
        serdecznie dziękujemy (od wampirki ma się rozumiećsmile
        • anna_sla nie ma sprawy :)) 02.04.07, 13:35
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka