Dodaj do ulubionych

Głód alkoholowy

26.03.11, 10:01
Oczywiście to indywidualna sprawa, ale po jakim czasie mija głód alkoholowy? Głód z którym damy sobie radę bez większych emocji. /nie pije 5mc/
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 11:18
      Głod alkoholu wystepuję, gdy po terapii nie przestrzegasz programu HALT
      www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=mmisVLdsAu8
      i tych zaleceń :
      www.odnowakrasnystaw.neostrada.pl/jakbyc.html
      Obsesja picia ustępuje u każdego z nas po róznym czasie.

      U mnie to trwało ok 6 miesięcy.

      poczytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,84018430,84018430,obsesja_picia.html
      • pierzchnia Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 11:42
        W tym miejscu muszę zacytować Wolfa:
        "Po pół roku jest już dobrze..."
        • 7zahir Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 11:48
          OK zacytowałes wolfa, a Ty jak masz ? :-)
          • pierzchnia Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 12:26
            Po sześciu miesiącach byłem na tyle stabilny, że mogłem zacząć normalnie funkcjonować, ale i tak nawroty / ból głowy osłabienie/ pojawiały się co miesiąc i trzymały przez cztery dni - wszystko ustąpiło po 8 miesiącach.
            Pierwsze nawroty miałem przy wysiłku fizycznym i dlatego się zorientowałem, w czym sprawa - organizm tak reagował ponieważ nie dostał znieczulacza / nagrody/.
            Trzeba powtarzać ruch pomimo bólu - nazwałem te działanie modelowaniem.
            Nie będę powtarzał tego, co napisał Człowiek - w każdym razie cieszę się, że jest tylu doświadczonych ludzi na tym forum.
    • czlowieek Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 11:51
      Sam sobie odpowiedziałeś w pytaniu - oczywiście to sprawa indywidualna. U mnie trwało to wyjątkowo długo. Ponad trzy lata.

      Czasami trwa przez wiele lat. Alkoholicy nie pracując i nie dbając o siebie nie potrafią wyjść z cierpienia, i w konsekwencji często dochodzą do ostatniej fazy nawrotu. Wybierają między samobójstwem i powrotem do picia, czyli... inną formą samobójstwa.

      Pytanie lepsze... co robić, żeby głód minął i nie wracał? Odpowiedź - robić to o co w kółko proszą terapeuci, a nie wiedzieć wszystkiego od nich lepiej, korzystać z doświadczeń anonimowych alkoholików, bo lepiej uczyć się na cudzych błędach a nie swoich. Przestrzegać zasad higieny alkoholika, tych wszystkich zaleceń, które dostałeś pewnie od psychologów na samym początku.

      Alkoholizm - choroba rodzinna. Gdyby twoja żona chciała lepiej żyć, skorzystała z dobrodziejstwa rozwoju osobistego na terapii dla współuzależnionych, nie robiłaby Ci teramisu z alkoholem. Być może nie byłoby Twojego pytania o głód.

      Chyba akurat dla Ciebie jest świetna książka – Terence Gorski, Merlene Miller – Jak wytrwać w trzeźwości. Wygooglujesz ją w minutę.

      Pozdrawiam Cię.
    • e4ska Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 17:34
      A co ty właściwie odczuwasz, używając pojęcia "głód alkoholowy"? Tzn. masz ochotę się napić - tak bez przerwy? To musi być okropne, jeśli trwa i trwa :-(

      Moja ochota typu "Napiłabym się i to już, teraz" trwa w porywach kilka minut, tak ze trzy-cztery minuty, może mniej. Na początku, pod wpływem forumowych wypowiedzi, bardzo się tych niesłychanie rzadkich napadów bałam, rozpatrywałam je i zastanawiałam nad nimi. To było głupie. Teraz w ogóle nie zwracam na coś takiego uwagi, ale też praktycznie nie zdarza się.

      Częstotliwość - kiedyś raz na parę miesięcy, teraz to już nie pamiętam kiedy. Jakoś bardzo dawno.

      Zdumiewającą chęć napicia miewałam wtedy, gdy zachodziłam do terapeuty na przedwstępne spotkania terapeutyczne. Cud, że wtedy nie napiłam się! To ciągłe bajdurzenie o gorzale jest i nudne, i stresujące, i po prostu denerwujące, w dodatku wzrasta apetyt na coś mocniejszego. Nie dziwię się, że terapeutyzowani tak okropnie piją albo się meczą przez parę lat.

      Z mojego doświadczenia wiem, że głód alkoholowy wynika z braków energetycznych organizmu. Zmiana stylu żywienia to podstawa zdrowia, również psychicznego, a właściwie: przede wszystkim psychicznego.
      • bananarama-live Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 20:16
        Nie koniecznie musi to być chęć napicia się. To miewam rzadko. Myślę o podenerwowaniu, apatii, braku werwy. Takie stany przypisuję głodowi.
        • e4ska Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 20:53
          Apatia jest apatią, niektórzy tak mają z charakteru, a wielu nabywa coś takiego na terapii. Jest nawet nazwa takiego stanu odrętwienia, zawieszenia, nijakości po zakończeniu terapii, ale nie pamiętam. W moim przekonaniu to normalny stan po dawce dość dziwnej wiedzy, zaszczepionego strachu, nieufności, niewiary we własne siły.

          Niektórzy idą na kolejną terapię, bo zawsze coś się znajdzie w naszym życiu, jak nie DDA, to DDD, może być siecioholizm, mania gier komputerowych, mania taka, mania inna, itd.

          Znaleźć sens i radość życia - hm, nie każdemu to jest dane. W każdym razie nie ma dobrej recepty.

          Może faktycznie spróbuj przejść na zdrową dietę... a potem wymyślisz, co dalej. Samodzielnie, bez podpowiedzi terapeutów i psychiatrów.

          Przyjemnie jest dbać o siebie, opiekować się sobą i sobie dogadzać.
          :-)
        • 7zahir Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 21:08
          bananarama-live napisał:

          > Nie koniecznie musi to być chęć napicia się. To miewam rzadko. Myślę o podenerw
          > owaniu, apatii, braku werwy. Takie stany przypisuję głodowi.

          To sa objawy nawrotu - efekt nieprzestrzegania zasad,
          do których podałam Ci linki w pierwszym wpisie w tym watku.

          O objawach nawrotu możesz poczytać tu:
          www.tenjaras.webpark.pl/symptomy.html
          Nawroty występują bez wzgledu na to jak długo nie pijesz.
          • e4ska Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 21:22
            Sens życia wg. leczonego pijaka: przestrzeganie HALTu.
            Jasne! to jest ten cel pijackiej duszy wyprorokowany, rozpalony żarem, och i ach!

            Widzisz, Bananowy(-a), całkiem prosta zasada. Przeczytaj, zastosuj, a nawrót obróci się w zawrót. W szczęśliwy zawrót głowy - rzecz oczywista.
            • pierzchnia Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 21:43
              HALT

              O sensie życia jakoś się nie doczytałem natomiast program ten jest zestawem pewnych wskazówek, które mają uchronić człowieka przed upadkiem.
              Oto cała tajemnica...
              Gdy, w grę wchodzi przetrwanie / np. na pustyni/ to nie ma mowy o jakiś dywagacjach - liczą się tylko sprawdzone, proste zasady.




              • e4ska Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 21:46
                program ten jest zestawem pewnych wskazówek, które mają uchronić człowieka przed upadkiem.
                Statystyka świadczy, że dobrymi wskazówkami piekło wybrukowane.
                • pierzchnia Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 21:57
                  Ty, zapewne, wbrew wskazówkom, przechodzisz przez jezdnię na czerwonym świetle:


          • bananarama-live Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 07:49
            Jest bardzo dużo pasujących sytuacji, które do mnie pasują , a o których nie wiedziałem,że mogą mieć związek z alkoholem. Np zacząłem intensywnie ćwiczyć. Jestem czasem tak zmęczony ,że hoho :-)
            Na grupie jeszcze nie byłem. Na razie rozmowa indywidualna.
            Myślę ,że nawet z Wami przetrwałbym to wszystko, takie macie doświadczenie i tak ciekawie piszecie.

            Albo z tego wyjdę ,albo jestem szmata.
            • 7zahir Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 10:29
              bananarama-live napisał:

              > Jest bardzo dużo pasujących sytuacji, które do mnie pasują , a o których nie wi
              > edziałem,że mogą mieć związek z alkoholem. Np zacząłem intensywnie ćwiczyć. Jes
              > tem czasem tak zmęczony ,że hoho :-)
              > Na grupie jeszcze nie byłem. Na razie rozmowa indywidualna.
              > Myślę ,że nawet z Wami przetrwałbym to wszystko, takie macie doświadczenie i ta
              > k ciekawie piszecie.
              >
              > Albo z tego wyjdę ,albo jestem szmata.>

              Wybierz sie na mityng AA

              www.anonimowi-alkoholicy.org.pl/aa3.htm
              www.aa.org.pl/mityngi/index013.htm
            • kuk_krakauer Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 14:10
              Albo z tego wyjdę ,albo jestem szmata.

              Lepiej nie stawiać się w takiej sytuacji albo gieroj albo ostatnie dno. Mnie to nie pomogło. Po pierwszej terapii byłem bohaterem. Szybko zapiłem i po tygodniu byłem ową szmatą dla siebie. Nauczyłem się, że to choroba wymagająca cierpliwości (termin mi do niedawna znany z książki ale nie z doświadczenia). Teraz wiem, że dziś nie piję i składam tak mój kapitalik na fajne życie. Codziennie DZIŚ NIE PIJĘ. Skutkuje...
              Pozdrawiam :)
            • aaugustw Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 17:40
              bananarama-live napisał:
              > ... Na grupie jeszcze nie byłem. Na razie rozmowa indywidualna.
              > Myślę ,że nawet z Wami przetrwałbym to wszystko, takie macie doświadczenie i ta
              > k ciekawie piszecie.
              > Albo z tego wyjdę ,albo jestem szmata.
              ___________________________.
              Byles juz kiedys pijany...!? - Albo:
              Piles juz kiedys dwa dni pod rzad...!?
              A...
              • wolfigen Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 17:57
                można stosować HALT, można Hande Hoch, w necie i tak można napisać wszystko co się chce. statystycznie większość alkoholików umiera bez świadomości swego nałogu i tylko kilka procent spośród nich ląduje na fajansie życia. reszta żyje, kocha, pije, pracuje, niańczy wnuki, dorabia się powoli, a umrzemy wszyscy. o co ten cały hałas? jak zapytywywał szekspir. o oczywwistość. moja babcia, kobieta zwyczajna, dawno, dawno temu mi powiedziała: nie umiesz wnuku pić , to nie pij......i to cała filozofia. a jak ktoś nie umie , a mimo to nadal robi, może wpaść do szamba, lub wygrać w lotto......szanse są identyczne
                • aaugustw Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 18:12
                  wolfigen napisał:
                  > ... a jak ktoś nie umie , a mimo to nadal robi, może wpaść do szamba, lub wygrać w lotto......*
                  > szanse są identyczne
                  _________________________________.
                  * wygrana najnizsza ma sie rozumiec...!
                  A...
                  • wolfigen Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 19:46
                    aaugustw napisał:

                    >
                    > _________________________________.
                    > * wygrana najnizsza ma sie rozumiec...!
                    > A...

                    ja swoje wygrane sobie chwale, a przegranych nie żałuje dziś.
                    • aaugustw Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 19:52
                      wolfigen napisał:
                      > ja swoje wygrane sobie chwale, a przegranych nie żałuje dziś.
                      __________________________________________.
                      A jak z twoimi emocjami dzis... - Dalej sa chore...!?
                      Czy moze chwalisz je sobie i nie zalujesz ze one takie sa...?
                      Tylko nie klam...! ;-)
                      A...
                      • wolfigen Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 19:57
                        Guciek nie przynudzaj......moje emocje mnie sie podobają. zwłaszcza na wiosnę. ptaszki kwilą, trawka sie zieleni, krokusy kwitną, kobieta jest najpiękniejsza. to budzi moje emocje, a nie jakieś banialuki o pijakach teoretycznych. i kogo zdrowego na umyśle mogą w internecie interesować moje emocje ?
                        • wolfigen Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 20:00
                          widze Guciu ,ze nadal sie naparzacie w tym samym co zawsze gronie, jak w pingponga pogrywacie....tylko piłeczke już dawno temu wiatr zwiał......normalny teatr absurdu. kantor przy was , to amator i kleptoman. hey
                          • aaugustw Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 20:05
                            wolfigen napisał:
                            ::::::::::::::::::::
                            ______________________________________.
                            Widze, ze na jedno malenkie moje pytanie potrzebowales az dwie odpowiedzi...(!?) ;-)
                            Ide na kolacje, a ty nie daj sie wyprowadzac z rownowagi, bo to nie jest trzezwe...! :-(
                            A...
                            • wolfigen Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 20:14
                              aaugustw napisał:

                              > wolfigen napisał:
                              > ::::::::::::::::::::
                              > ______________________________________.
                              > Widze, ze na jedno malenkie moje pytanie potrzebowales az dwie odpowiedzi...(!?

                              to chyba dobrze. okazałem ci szacunek i zainteresowanie, ale ok. mnie tam rypka, moge nie odpowiadac na zdne pytania skoro odpowiedzi ciebie nie interesuja....pozdrowienia dla ciebie i ekipy
                              • aaugustw Re: Głód alkoholowy 27.03.11, 20:46
                                wolfigen napisał:
                                > to chyba dobrze. okazałem ci szacunek i zainteresowanie...
                                - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Nie przesadzaj na wiosne...! - (znamy sie...!) ;-)
                                ____________________________________.
                                wolfigen napisał dalej:
                                > ... ale ok. mnie tam rypka, moge nie odpowiadac na zdne pytania skoro odpowiedzi ciebie nie interesuja....
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Alez, wrecz przeciwnie...! - Twoje odpowiedzi sa dla mnie miodem na ma dusze...! :-)
                                A...
                                • wolfigen Re: Głód alkoholowy 29.03.11, 14:14
                                  aaugustw napisał:

                                  > - Twoje odpowiedzi sa dla mnie miodem na ma dusze...
                                  > ! :-)
                                  > A...

                                  zabrzmiało to dość "płynnie" Miszczu..miód i na dusze?....ja miodu nie piłem, więc nie wiem jak smakuje, ani jak wali w dekiel :-)), a w dusze nie wierze , to i caly Twoj wywod jest dla mnie bezprzedmiotowy, lub podobny pijackim o 4 nad ranem hey :-))
                                  • aaugustw Re: Głód alkoholowy 29.03.11, 20:05
                                    wolfigen napisał:
                                    > ... w dusze nie wierze , to i caly Twoj wywod jest dla mnie bezprzedmiotowy...
                                    ________________________________________________.
                                    Zato ja wierze w to, zes ty nawalony jeszcze na trzezwo...! ;-)
                                    Nawaleni nie wierza w dusze, bo one zalane alkoholem nie maja szans na dojscie do glosu...!.
                                    Mowiles ze idziesz pracowac, a dalej siedzisz przed kompem... :-(
                                    A...
                                    • wolfigen Re: Głód alkoholowy 30.03.11, 08:55
                                      aaugustw napisał:


                                      > Mowiles ze idziesz pracowac, a dalej siedzisz przed kompem... :-(

                                      w dusze nie wierze--to temat do dyskusji. natomiast dyskusji żadnej nie podlega fakt Miszczu, że Ty masz rozjazd: miejsca-czasu i akcji :-)). o godzinie 20 gadasz sam do siebie , bo przecież nie do mnie, gdy mnie od 14-tej nie ma przy kompie, aż do dziś rano ......czytaj wolniej, czasami myśl i nie poddawaj się impulsom Miszczu. wstrzemięźliwość i harmonia-to ćwiczenie dla Ciebie

                                      ps-ostatecznie może być akordeon
                                      • aaugustw Re: Głód alkoholowy 30.03.11, 09:03
                                        wolfigen napisał:
                                        > ... o godzinie 20 gadasz sam do siebie , bo przecież nie do mnie, gdy mnie od 14-tej nie ma przy kompie, aż do dziś rano ......czytaj wolniej, czasami myśl i nie poddawaj się
                                        > impulsom Miszczu....
                                        ________________________________________.
                                        Co to za ogrodek, na ktorym pracuje sie noca...!?
                                        A...
                                        • wolfigen Re: Głód alkoholowy 30.03.11, 10:54
                                          aaugustw napisał:

                                          >
                                          > Co to za ogrodek, na ktorym pracuje sie noca...!?
                                          > A...

                                          skoro dla Ciebie Miszczu 14-ta , to noc, nasza rozmowa lepiej niech wróci na tematyke duszy i jej okolic. Ty się rozwiniesz, ja się pośmieję ....git?
                                          • aaugustw Re: Głód alkoholowy 30.03.11, 13:00
                                            wolfigen napisał (do A...):
                                            > ... nasza rozmowa lepiej niech wróci na tematyke duszy i jej okolic. Ty się rozwiniesz, ja się pośmieję ....git?
                                            ___________________________________________________.
                                            Wiem ze podswiadomie teskni twoja dusza aby o niej mowic...! ;-)
                                            (choc sam jeszcze o tym nie wiesz...!)
                                            Twoj smiech takze jest strawa dla niej...! ;-)
                                            A...
                                            • wolfigen Re: Głód alkoholowy 30.03.11, 13:26
                                              aaugustw napisał:


                                              > Wiem ze podswiadomie teskni twoja dusza aby o niej mowic...! ;-)

                                              jak na Miszcza , to masz na razie problem z określeniem godziny i czytaniem ze zrozumieniem, a o duszy to możesz pomarzyć jedynie......Twoja dusza zaledwie otrzymuje rentę.....hey
                                              • aaugustw Re: Głód alkoholowy 30.03.11, 14:20
                                                wolfigen napisał (do A...):
                                                > jak na Miszcza , to masz na razie problem z określeniem godziny i czytaniem
                                                > ze zrozumieniem, a o duszy to możesz pomarzyć jedynie......Twoja dusza z
                                                > aledwie otrzymuje rentę.....hey
                                                _______________________________________________________________.
                                                Jajczycie panocku, na okraglo...!
                                                Napisz cos z rozumem, jezeli go masz, wtedy
                                                i ja ze zrozumieniem (ciebie) to poczytam...(!) ;-) hey...
                                                A...
                                                • wolfigen Re: Głód alkoholowy 30.03.11, 15:45
                                                  aaugustw napisał:


                                                  >
                                                  > i ja ze zrozumieniem (ciebie) to poczytam...(!) ;-) hey...
                                                  > A...

                                                  czytasz bez względu na wszystko i w pierwszej kolejności Miszczu. tylko zapamiętaj godzine - 15:42......więc nie pisz potem do mnie o 20-tej , ze nadal z Tobą pisuje , mimo , że mnie nie ma ...:-)))

                                                  ps- zamiast brnąć w dziecinne wykręcanie kota ogonem, zmień kota i już nie płacz ,że jesteś gapa i sklerotyk niespostrzegawczy Miszczu --15:45 over
                                                  • aaugustw Re: Głód alkoholowy 30.03.11, 15:47
                                                    wolfigen napisał:
                                                    > ... nie pisz potem do mnie o 20-tej , ze nadal z Tobą pisuje , mimo , że mnie nie ma ...:-)))
                                                    _____________________________________________.
                                                    Przeciez ciebie nigdy nie ma, mimo ze miesem jestes...!
                                                    A... ;-)
                                                  • wolfigen Re: Głód alkoholowy 31.03.11, 08:07
                                                    aaugustw napisał:

                                                    >
                                                    > Przeciez ciebie nigdy nie ma, mimo ze miesem jestes...!
                                                    > A... ;-)


                                                    8:07...dzień dobry Miszczu....piekna dziś pogoda, znow pojde do ogrodka. ale wpierw z psami na spacer
                                                  • aaugustw Re: Głód alkoholowy 31.03.11, 10:01
                                                    wolfigen napisał:
                                                    > ....piekna dziś pogoda, znow pojde do ogrodka. ale wpierw z psami na spacer
                                                    __________________.
                                                    Kto kogo prowadzi...!?
                                                    Miszcz:
                                                    A...
    • wolfigen Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 19:57
      na głód najlepiej jest go zaspokoić....reszta to kity i bajdy. albo pozostaje dieta. i to cała tajemnica.
      • pierzchnia Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 20:03
        Na głód najlepszy jest GŁÓD
        • 7zahir Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 21:11
          Nie na ten głod Pierzchnia - poczytaj oprogramie HALT.
      • e4ska Re: Głód alkoholowy 26.03.11, 20:54
        O matko, Wolf!
        A ja już myślałam, że... .... .... .... albo co najmniej następny odwyk.

        Gdzie byłeś, jak cię nie było?
        ;-)
    • elfkabezhaltera Z tego co pamiętam ... 27.03.11, 08:29
      ... z terapii, to biochemia organizmu potrzebuje ok 12 miesięcy absytnencji aby się odbudować i/lub ustabilizować.
      Kiedy przestałem pić to tym, jak minęła mi euforia, to przez kilka miesięcy leżałem na łożku i udawałem, że mnie nie ma domu. Niczego mi się nie chciało. Nic nie sprawiało mi radości.
      Przedtem był "wkurw" (brak alkoholu/pieniędzy/możliwość wykrycia jakiejś mojej kradzieży/kłamstwa) lub "radocha" (udało się! - jest za co chlać) - nie umiałem sobie radzić ze słabszymi bodźcami emocjonanymi (nie umiałem cieszyć się życiem).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka