Dodaj do ulubionych

no własnie Andrzejki

30.11.12, 14:42
od kilku dni sie zastanawiam jak to bedzie kiedys................ czy będę się umiała bawic bez alkoholu? w chwili obecnej odsunęłam sie całkowicie od towarzystwa bo wiem ,ze tam sie pije ,poza tym mam żałobe to tez nie zamierzam sie bawic............... ciekawe jak bedzie kiedys....... to chyba zal po stracie............... jak myslicie???
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: no własnie Andrzejki 30.11.12, 15:20
      bbasik72 napisał(a):
      > od kilku dni sie zastanawiam jak to bedzie kiedys................ czy będę się
      > umiała bawic bez alkoholu? w chwili obecnej odsunęłam sie całkowicie od towarzy
      > stwa bo wiem ,ze tam sie pije ,poza tym mam żałobe to tez nie zamierzam sie baw
      > ic............... ciekawe jak bedzie kiedys....... to chyba zal po stracie.....
      > .......... jak myslicie???
      ____________________________________.
      A ktoz to moze wiedziec; "jak bedzie kiedys".
      Wazne jest; Jak jest dzisiaj... - A dzisiaj jest OK, nie pijesz i to sie liczy...
      Jezeli jutro takze sobie powiesz; "dzisiaj nie pije", bedzie to kolejny Twoj
      sukces, ktory zebrany potem z tych drobnych kroczkow w calosc przyniesie
      Ci ("kiedys") zwyciestwo nad sama soba...! ;-)
      A...
      Ps. Zblizajace sie Swieta Bozego Narodzenia sa jeszcze wiekszym zagrozeniem
      dla ludzi uzaleznionych, chociaz moga byc dla nich takze nowo-narodzeniem sie,
      jezeli nie wezma tego wydarzenia jako alibi i rozgrzeszenie dla wlasnego picia...!
    • aaugustw Zaloba jako jedyny hamulec... :-( 30.11.12, 15:30
      bbasik72 napisał(a):
      > od kilku dni sie zastanawiam jak to bedzie ................ czy będę się
      > umiała bawic bez alkoholu?
      _______________________________________________________.
      Teraz dopiero zaskoczylem patrzac na te jedyna troske naszej autorki
      Ja na Twoim miejscu zapytalbym siebie: Czy w przyszlosci będę umiała
      zyc bez alkoholu?
      Nie jestem prorokiem, ale mam doswiadczenie z ta choroba i widze
      po hierarchi stawianej tu przez Ciebie waznosci, ze Ty nie tylko nie
      bedziesz umiala w najblizszej przyszlosci bawic sie bez alkoholu, ale
      takze nie bedziesz umiala zyc bez niego...! :-(
      A...
      • deoand Re: Zaloba jako jedyny hamulec... :-( 30.11.12, 17:50
        Akurat Andrzejki to żadne wielkie świeto i nie musisz nigdzie wychodzić aby kończyć świetowane / czego / piciem . Lepiej podejmij decyzję czy chcesz pic alkohol czy nie czyli czy alkohol przeszkadza ci już w życiu czy jeszcze nie . Jeśli jeszcze ci nie przeszkadza to bedziesz piła nadal i w końcu pewno sie uzależnisz a jak juz przeszkadza to ostatnia deska ratunku - nie pić .
      • bbasik72 Re: Zaloba jako jedyny hamulec... :-( 30.11.12, 21:43
        chyba zle sie wyraziłam......ja chce zyc bez alkoholu:)chodziło mi raczej o to kiedy mogę być w towarzystwie i nie odczuwac ani cienia żalu..................bo mimo wszysto jeszcze czasem takie uczucie mi towarzyszy.Załoba nie jest absolutnie tym co mnie powstrzymuje..................mialam na mysli ,ze mozemy z męzem np potanczyc a nie cały wieczór siedziec przy stole :) ale spoko to takie dzisiejsze przemyslenia,juz sie nie zastanawiam................ poprostu spedzam czas z rodzina i jest dobrze.................
        • aaugustw Re: Zaloba jako jedyny hamulec... :-( 01.12.12, 14:16
          bbasik72 napisał(a):
          > chyba zle sie wyraziłam......ja chce zyc bez alkoholu:)chodziło mi raczej o to
          > kiedy mogę być w towarzystwie i nie odczuwac ani cienia żalu..................b
          > o mimo wszysto jeszcze czasem takie uczucie mi towarzyszy.
          > .......mialam na mysli ,ze mozemy z męzem np potanczyc a nie cały wieczór
          siedziec przy stole :)
          _______________________________________________________________.
          Ok, wiec spiesze odpowiedziec na Twoje pytanie:
          "kiedy mogę być w towarzystwie i nie odczuwac ani cienia żalu..."?
          Wtedy kiedy "przemeblujesz" cale swoje wnetrze... - To znaczy wtedy, kiedy
          na przyklad bedziesz potrafila juz wyrzucic z siebie te chore stare tradycje,
          ktore paralizuja Ciebie i Twoje nogi, aby z radoscia zatanczyc ze swoim mezem...!
          Do tego jeszcze dochodza; stare przyzwyczajenia, nawyki, etc...
          To mozna... - Uwierz mi...! ;-)
          A...
    • bananarama-live Re: no własnie Andrzejki 30.11.12, 20:39
      Weź za i przeciw. Wypisz je. Zobaczysz różnicę.
      • miskolaj Re: no własnie Andrzejki 01.12.12, 16:52
        u mnie na terapii odpadło w tym tygodniu kilka osób, a jedna nie zaliczyła ostatniego dnia - andrzejkowo poszła:( tak się napinali przed andrzejkami, ze nawet andrzejek nie doczekali...ciesze się, ze kończe terapie za 2 tygodnie, bo nie chciałabym po przerwie swiątecznej wrócić sama...
        a w mojej głowie nie ma andzrejek, nie wiem po co one są w sumie te andzrejki, nie znałam tego święta zanim zaczęłam pic, potem je bardzo lubiłam, a teraz znowu go nie potrzebuje do niczego...a na trzezwe święta bardzo sie cieszę, bo to będa moje pierwsze w nowym zyciu...choć w latach picia nie upiłam sie nigdy w świeta bozego narodzenia, ale nie lubiłam ich dlatego własnie, ze "nie mogłam" przez nie pić normalnie, bo nie wypadało...a i była to dobra okazja do tego, by odsunąc od siebie problem uzaleznienia, bo skoro nie piję w święta i potrafie nie pić, nawet kiedy inni piją to znaczy że ze mną wszystko ok...taki była cwaniak..no ale w Andrzejki to juz miałam uzywane...a teraz tak się stało, ze dzis się kapnęlam, ze wczoraj były te andrzejki:) kiedy ja była z córka w kinie:)
        przy okazji wszystkiego naj Andrzejom - jak tu są
    • bananarama-live A 01.12.12, 19:12
      my na zadnych andrzejkach nie byliśmy. Poszliśmy do pizzy hat , nażarliśmy się, później do duzego centrum handlowego kupić sobie po upominku i tez było klawo

      Można? Można :]
      • bbasik72 Re: A 01.12.12, 22:17
        mozna? jasne ze mozna :))) poprostu czasem mam takie mysli...............jestem jeszcze na poczatku tej drogi............ O Swięta jestem spokojna ,nigdy nie było za duzo alkoholu a teraz moja rodzina wie o problemie i alkoholu po prostu nie ma i jest to oczywiste :) a na te Andrzejki poszłam na babskie zakupy i jestem szczesliwa jak diabli:)))
        • aaugustw Re: A 02.12.12, 11:05
          bbasik72 napisał(a):
          > ... poszłam na babskie zakupy i jestem szczesliwa jak diabli:)))
          __________________________.
          Nie zapomnij o hamulcach...! ;-)
          A...
          • bananarama-live Re: A 29.04.13, 17:22
            A ja do Ciebie aauguście napisać meila ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka