Dodaj do ulubionych

POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!!

10.03.05, 20:08
słuchajcie wczoraj miałem taki efekt, siedziałem przy kompie, nagle poczułem
się ciężki, i jakby coś rozlało się w moim sercu, położyłem się do łóżka i
nie miałem siły się ruszać bo słabłem. jestem 4 tygodnie od odstawienia
narkotyków amfy, juz czulem sie lepiej, kolatania mi slably i nagle wczoraj
nawrót tego co na początku samym jak wylądowałem w szpitalu, boje się, że to
stan przedzawałowy PROSZĘ O POMOC TYLKO ROZSĄDNE OSOBY, najlepiej takie,
które przeżyły to co ja przeżywam, proszę także o kontakt meilowy. Czy to
jest normalne?
Obserwuj wątek
    • anka20005 Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 24.03.05, 22:19
      Nie bój się, napewno to nie jest zawał serca.Walcz z nałogiem to wygrasz własne życie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
      Amfa Cię zabije, więc jeśli zależy Ci na życiu i na rodzinie to rzuć to ścierwo za wszelką cenę a objawami tego typu nie przejmuj się!
    • ararapmu Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 25.03.05, 09:24
      to zlosliwy narkotyk, msciwy bardzo... takie objawy moga sie zdarzac do konca zycia /nawet po odstawieniu/ czesciej lub rzadziej... taka placimy cene... ja sama odbieram to jak kare... choc przyznaje, ze czasem jak cos takiego trafi tez bardzo sie boje...
      sama tego jeszcze nie zrobilam - zbieram sily, ale niezlym pomyslem /zdaje mi sie/ jest zrobienie wszystkich badan: zaczynajac od kardiologicznych a konczac na hormonach. zeby znac stan swojego organizmu, wiedziec z czym sie staruje w przyszlosc...
      pozdrawiam cieplo i zycze sukcesow w walce!
    • spiwor Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 29.03.05, 21:16
      Dawno temu jakieś 11 lat temu zdarzyło mi się pierwszy raz wziąść całego grama przez noc. Na drugi dzień leżałem sobie włóżku i nagle poczułem takie objawy, szybko wstałem i zacząłem krążyć po pokoju, cholernie się bałem, robiło mi się co chwilę czarno przed oczami, kolana stawały się miękkie, czułem się jakbym mdlał. Wtedy właśnie zastosowałem pierwszy raz 'pozycję z ręką' która jest opisana w wątku "koniec z amfą". Szybko wyszedłem z domu bo to by dopiero była jazda jakby domownicy znaleźli mnie zemdlonego w swoim pokoju. Chodziłem w tej pozycji 5 godzin, co chwile czułem się, że zemdleję kilka razy nawet nie udało mi się nad tym zapanować i padałem na kolana a tu już był problem bo każde zatrzymanie się, ruch głową, zmiana pozycji, to coraz większe kołatanie serca i czarno przed oczami. Zacząłem sobie wyrównywać sobie bicie serca ręką naciskając na serce w rytmie w którym wydawało mi się, że ma bić. Przez jakąś godzinę pomagało. Później cała moja lewa strona spuchła ale tak jakby po lewej stronie w mięśniach zebrał się płyn. Po chwili z ust zaczęła powoli lecieć mi krew. Już wiedziałem, że to raczej nie przelewki i sam sobie nie pomogę, udałem się w kierunku budki telefonicznej, cały czas w pozycji z lewą ręką zgiętą, wtedy najlepiej się czułem, ale żeby zadzwonić to tragedia bo trzeba się zatrzymać i zmienić pozycję co powodowało od razu omdlenie na ułamek sekundy ale jakoś się udało dodzwonić, niestety nie było do dyspozycji żadnej karetki i musiałem sam dojść do szpitala (albo po prostu sobie zemdleć pod budką). Po jakiejś godzinie czy dwóch udało się dojść do szpitala.Jak tylko doszedłem do szpitala poczułem się jakby mi wszystko przeszło. Tam jak tylko lekarz mnie zobaczył kazał usiąść na wózek i byłem wożony na różne badania(nie przyznałem się, że to od narkotyków) zaczęło się na prześwietleniu klatki piersiowej a skończyło się na EKG gdzie dostałem po pysku za wprowadzenie się w stan przedzawałowy. Następnie dostałem zastrzyk w pośladek, tak bolącego zastrzyku nigdy jeszcze nie dostałem i po godzinie znowu EKG. Nie mogłem już w tym szpitalu wytrzymać i na moją prośbę choć bardzo nie chcieli, nie zatrzymywali mnie. Później stopniowo w ciągu resztki dnia i następnej nocy wszystko zaczęło przechodzić. W późniejszych latach jak już pykałem dożylnie jeszcze kilka razy zdarzało się coś takiego ale zawwsze pozycja z lewą ręką i myśli, że jest mi wszystko jedno czy umrę czy nie i faktycznie tak myślałem zawsze wszystko uspokajały.
      Jakieś pół roku temu(nie spiduję od jakiś dwóch lat) siedziałem przed kompem i poczułem, że promieniowanie z monitora mnie zabija, kołatanie serca, dreszcze w żyłach jaby krew zaczęła się gotować i czułem bladość swojej twarzy i wyschnięte usta. Chciałem to pokonać tłumacząc sobie, że jest wszystko wporządku ale moje ja nie chciało słuchać i czułem się coraz bardziej fatalnie, prubowałem walczyć z lękiem ale on był bardziej silny odemnie tak, że w pewnej chwili na ułamek sekudy zemdlałem na tyle krótko, że udało się powstrzymać upadek z krzesła. Krew gotowała się we mnie już wszędzie, dreszcze jakby woda się gotowała już były nawet pod skórą twarzy,wstałem w pozycji z lewą ręką i wtedy stwiedziłem, że już mi wszystko jedno, po co z tym walczę przecież każdy musi kiedyś umrzeć a, że ja teraz - cóż, pech. I wszystko przeszło.

      Wydaje mi się, że spid uruchomił jakąś wewnętrzną licytację związaną ze strachem przed śmiercią i go pogłębia taka nieświadoma autosugestia przez którą robimy sami sobie krzywdę. Jeśli w coś naprawdę wierzysz twoje ciało także w to uwierzy.

      pozdrówka
      każdy kiedyś umrze możemy wcześniej możemy później
      wszystko jest zależnie od przeznaczenia i nawet lekarz tego nie zmieni
      Można wierzyć też w cud od Istoty Wyższej zwanej Bogiem, Allachem czy Jahwe ale to tylko personifikacja naszej moralności i tak naprawdę sami sobie pomagamy
      spokój umysłu łączy się ze spokojem ciała
      i tyle
      • bluevelvet22 Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 30.03.05, 08:12
        Oczywiście,że wszyscy kiedyś umrzemy.Ale ludzie młodzi odchodzą na własne życzenie.
        I to jest tragedia.A tak nie powinno być,precież każdy w tym życiu ma do
        spełnienia jakąś misję.

        pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości
      • dagnyjuel Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 31.03.05, 14:45
        w zeszłym roku zdarzyło mi się to co opisujesz dwa razy w odstepie dwoch
        tygodni- od tych dwoch przypadków nie eksperymentuje z amfą- jestem od 9
        miesięcy absolutnie czysta- świadomiość nadchodzacej śmierci po nafuraniu jest
        najgorszym uczuciem jakie przeżyłam...
    • wojtech451 Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 29.03.05, 22:08
      W ostatnim zdaniu mlody1234 pyta; "Czy to jest normalne?"
      Śmiać się czy płakać?
      W sumie smutne, chłopak już nie wie co jest normalne, jak wygląda normalność,
      już nie pamięta jak sie wtedy czuł. Powoli ale systematycznie "zgodnie z
      przeznaczeniem" jak napisał "spiwor" zbliża się do końca swoich dni.
      Doszedł już dość daleko. Bierz dalej, wypełnij przeznaczenie......
      P.S.
      A po co Ci pomoc rozsądnych osób?
      Terapia od amfy przez internet?
      Jeszcze nie wymyślono!
    • orawska Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 30.03.05, 14:15
      To objawy odstawienia narkotyku - tzw. zespół abstynencyjny, tak się dzieje,
      kiedy organizm uzależnił się od środka psychoaktywnego, można to przeżyć, ale
      lepiej zgłosić się do lekarza psychiatry i opowiedzieć mu o tym, co się dzieje,
      a przede wszystkim to, że zażywałeś narkotyki, wówczas rozsądny (a takiego
      osobiście znam) lekarz nie przepisze niczego, co spowoduje kolejejne
      uzależnienie. Takie objawy mogą się powtarzać wielokrotnie (tzw. back flash,
      jedyną drogą jest całkowita abstynencja od narkotyków, jak również od alkoholu.
      A najważniejsze to, to aby zastanowić się, czy byłoby dobrze przyjrzeć się temu
      z bliska i może podjąć terapię. To wstępem tyle.
      • karolcia56 Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 31.03.05, 14:05
        MOj numer gg 6480207,jak chcesz pogadacto zapraszam
    • spiwor Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 02.04.05, 08:23
      Mieliście/macie może typowo wariackie fazy?
      Jak np.:
      Na ulicach prawie wszyscy ludzie ciebie śledzą i obserwują a cała reszta to wynajęci przez nich statyści żeby ciebie zmylić i osłabić czujność, i za każdym krzakiem czai się policjant żeby ciebie męczyć i aresztować?

      Jeszcze słyszałem o śledzeniu przez samochody i zapisywaniu ich tablic rejestracyjnych ale osobiście mi się to nie przytrafiło.
      • spiwor Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 03.04.05, 15:32
        Następne zasłyszane:
        W parkach budki dla ptaków to głośniki z ukrytymi mikrofonami.


        Strach pierwotny jest straszny.
        I to wszystko przez spida.
    • zosia64 Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 27.04.05, 19:44
      To co przeżywasz to są objawy zespołu abstynencyjnego. Jak sobie z nim radzić -
      oto jest pytanie. Dobrze by było, gdybyś zgłosił się na terapię odwykową, gdzie
      znajdziesz odpowiedź na to i podobne pytnia oraz nauczysz się nowych zachowań.
      Specjaliści terapii uzależnień przyjmują w ośrodku przy ul. Św. Antoniego 24b.
      Warto tam podejść. Mogę podać ci numer tel.3434472 lub kom.0608405593.
    • resling Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 10.05.05, 16:32
      czesc-ciesze sie ze jestes z tych ktozy powiedzeli sobie STOP,ja wiem co
      przechodzisz i wierze ci,ze jest ciezko i sa dziwne stany zdrowotne.
      bylem uzaleznony przez 7 lat i moj stosunek do tego zmienil sie tok szybko, jak
      sie pojawil.walcz z tym, to co sie dzieje jest normalne przy glodze organizmu i
      przyzwyczajeniu-moze nastapic pogorszenie-to zalezy od czasu brania, jesli sie
      pogorszy musisz skontaktowac sie z lekarzem i to natychmiast. czlowiek ktory
      pragnie szczescia i normalnego funkcjonowania w zuciu robi wszystko by postawic
      sie na nogi i tego Ci wlasnie zycze. "uratowac zycie" warto.
      • gucio121 Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 12.05.05, 09:53
        ja już dochodzę do siebie, coprawda powoli, jestem na lekach antydepresyjnych,
        czuję się 10000 razy lepiej, niż 3 miesiące temu, nie zamierzam wracać do tego
        główna. Jutro minie 3 miesiące jak nie biorę dragów i nie zamierzam. Moje życie
        się zmieniło, mam wiecej kasy dla siebie. Stać mnie na wszystko co zechcę mieć.
        Dopiero teraz, bo kilku latach marnowania sobie życia jest mi lepiej. Nie
        wydaje na dragi, jestem zadowolony wn końcy z życia. Nie mam problemów. Mam
        inne formy spędzania czasu. Skończyłem z imprezami. Nie piję alkoholu wcale.
        Ten okres 3 miesięcy to okres całkowitej abstynecji od wszystkich używek.
        Skończyłem z dragami, alkoholem, papierosami, kawą, a nawet PEPSI, bo ma
        coffeinę.
        Wybrałem lepsze życie, a nie w ciągłym strachu, panince, w ciągłym myśleniu, że
        coś ze mną nie tak. Cieszę się z tego, że trafiłem do szpitala przez to główno,
        bo nic mi się takiego nie stało, dostalem tylko nerwicy, żyje normalnie, a ten
        incydent ze szpitalem wpłynął pozytywnie na moje życie, zmienił jego kierunek.
        Sam bym nie był w stanie tego zrobić. Było za trudno. Ale lęki, które miałem
        daly mi popalić. Czuję się teraz już prawie bardzo dobrze i ani nie myślę by
        wziąść, wypić, nawet nie myślę o towarzystwie z ktorym się kiedyś zadawałem.
        Nie mam z nimi kontaktu. Nie mam przyjaciow, bo wszyscy z którymi się zadawałem
        ćpali, więc zostałem sam, to było najgorsze w pierwszych miesiącach, ale jakoś
        dałem sobie radę. Pozdrawiam serdecznie wszyskich.
        • waldixs2 Re: POMÓŻCIE PROSZĘ WAS!!!!!! 16.05.05, 19:43
          witaj gucio..
          bardzo się ciesze ze czujesz się lepiej.ja nie biore juz 5 lat..
          ale rozumiem cie moje pierwsze mies były okropnie trudne..co moge ci doradzić
          to może to ze powinieneś juz pomyślec o odstawieniu leków antydepresyjnych..
          musisz sie skonfrontowac z życiem bez nich...
          ktos kiedys z problemem powiedział ze tableka jest jak piwko tylko że mniejsze..

          prawdziwą radośc osiąga sie przez doświadczenia.zarówno te miłe jak i trudne.
          pogoda ducha jest ważna w chwilach trudnych..z nich płynie nauka i siła..
          zamiast zamiartwiać się że cos lub ktoś nas skrzywdził można sie tez cieszyć z
          tego że było nam dane przeżyc taka sytuację..
          i jeszcze jedno musisz znależc sobie ludzi przyjaznych tobie..nie musza
          wiedziec o tym żę jesteś narkomanem..ze swego doświadczenia wiem że lepiej nie
          mówic o tym..
          pamiętaj ze choroba wracic może w każej chwili..niejeden gdy wszystko szło
          dobrze rozwalił sie myśląc że juz ma kontrole nad nią..
          trzymaj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka