guineapigs
02.06.13, 20:02
nie uzywam roznych internetowych wersji gazet, wiec podaje dane do wyania papierowego: Polityka nr 22, str 50-52.
Naprawede, okazuje sie, ze potrzeba sportowej rywalizacji przetrwala nawet te najstraszniejsze czasy. byly druzyny narodowe, byly puchary, byly miski zupy za bramke. Teraz dla kobiet: mamy zdjecia Panow Stalinskiego, Korbasa, Łyko na tle obozu - a sa ciagle 'ciachami' - przystojni, piekni, nic tylko lyzkami jesc.
Wiecej nie pisze, raczej czekam na 'komcie'.
Ale jednak...
Normalnosc w kacecie. Pilka nozna w sasiedztwie piecow. haratamy w gale, gdy nasi koledzy sa gazowani.
Wiecej nie pisze - bo dramat nieokielznany wynika z tych ludzkich 'wyborow'. Nie smiem tego oceniac ani opisywac.
dziekuje Bogu, ze nie przyszlo mi grac w takich druzynach. Nie wiem, co bym zobila.