alice25
17.08.08, 18:53
Czesc Dziewczyny, po prawie dwuletniej walce o obnizenie FSH i
poprawe pracy jajnikow musze niestety przyjac prawdopodobnie do
wiadomosci , iz jedyna szansa dla mnie na posiadanie dziecka jest
skorzystanie z pomocy dawczyni komorki jajowej. Ciagla jeszcze
walcze, niebawem mam miec zabiegi akupunktury, biore MACA. Z ziol
niestety musialam zrezygnowac, gdyz posypal mi sie zoladek po kilku
miesiacach regularnego picia.
Prosze dziewczyny, ktore przechodzily zabieg in vitro z komorka
dawczyni o pomoc. Jak poradzilyscie sobie psychicznie, ja bardzo
pragne dziecka, z drugiej strony boje sie co potem. Czy powinnam
powiedziec dziecku, ze nie jestem jego biologiczna matka?Ze wzgledu
na anonimowosc nigdy nie bedzie mozliwosci odnalezienia biologicznej
matki gdyby dziecko chcialo ja poznac.Jak sobie z tym poradzilyscie.
Bede wdzieczna za kazde slowo w tej sprawie.Ktos kto przez to
przechodzil na pewno swietnie zrozumie co teraz czuje, mam tysiace
wykluczajacych sie mysli, co raz czesciej nie radze sobie z tym.
Moze ktos zna jakies sprawdzone sposoby na poprawe pracy jajnikow,
moze nie wszystko jeszcze stracone......
Pozdrawiam
A.