Dodaj do ulubionych

wygasajaca czynnosc jajnikow

17.08.08, 18:53
Czesc Dziewczyny, po prawie dwuletniej walce o obnizenie FSH i
poprawe pracy jajnikow musze niestety przyjac prawdopodobnie do
wiadomosci , iz jedyna szansa dla mnie na posiadanie dziecka jest
skorzystanie z pomocy dawczyni komorki jajowej. Ciagla jeszcze
walcze, niebawem mam miec zabiegi akupunktury, biore MACA. Z ziol
niestety musialam zrezygnowac, gdyz posypal mi sie zoladek po kilku
miesiacach regularnego picia.
Prosze dziewczyny, ktore przechodzily zabieg in vitro z komorka
dawczyni o pomoc. Jak poradzilyscie sobie psychicznie, ja bardzo
pragne dziecka, z drugiej strony boje sie co potem. Czy powinnam
powiedziec dziecku, ze nie jestem jego biologiczna matka?Ze wzgledu
na anonimowosc nigdy nie bedzie mozliwosci odnalezienia biologicznej
matki gdyby dziecko chcialo ja poznac.Jak sobie z tym poradzilyscie.
Bede wdzieczna za kazde slowo w tej sprawie.Ktos kto przez to
przechodzil na pewno swietnie zrozumie co teraz czuje, mam tysiace
wykluczajacych sie mysli, co raz czesciej nie radze sobie z tym.

Moze ktos zna jakies sprawdzone sposoby na poprawe pracy jajnikow,
moze nie wszystko jeszcze stracone......

Pozdrawiam
A.
Obserwuj wątek
    • betka262 Re: wygasajaca czynnosc jajnikow 18.08.08, 15:25
      alice...
      Nie moge ci pomóc tak jakbys chciała.
      Nie podchodziłam jeszcze do in vitro,chociaż może powinnam już się
      nad tym zastanowić.
      Uważam, że nie powinnaś zastanawiać sie nad tym co będzie potem.
      Dawczyni daje ci jajeczko,żebyś Ty mogła mieć dziecko. I to będzie
      Twoje dziecko, ty będziesz nosić ciąże i Ty je urodzisz.
      Gdyym ja sie nad tym zastanawiała, a własciwie postawiłam sie w
      twojej sytuacji na tyle ile mogłam i dla dziecka nie będzie miało
      znaczenia, czyje to jajeczko. Moje o niczym by nie wiedziało na 100%.
      Bedzie kochane, szczęśliwe i co ważne Twoje.
      Pozdrawiam
      • rodzynek1000 Re: wygasajaca czynnosc jajnikow 18.08.08, 15:58
        A nie masz siostry? Ja już jestem z siostrą dogadana - jeżli będzie
        taka potrzeba to ja jej albo ona mi.
        • alice25 Re: wygasajaca czynnosc jajnikow 18.08.08, 16:33
          Niestety nie mam siostry. Nie mam tez odwagi poprosic o to
          ktorejkolwiek z przyjaciolek....
      • alice25 Re: wygasajaca czynnosc jajnikow 18.08.08, 16:33
        Betka, dziekuje za wsparcie.
        • dolce4 Re: wygasajaca czynnosc jajnikow 18.08.08, 17:20
          Dla mnie nie byłoby ważne kto da jajeczko, przecież Ty je urodzisz,
          ty bedzięsz w ciąży i ty będziesz przeżywać wszystkie "kłopoty"
          ciążowe - czego Ci życzę!Dla mnie akurat ważne byłoby żeby jajeczko
          było od obcej osoby a nie od bliskiej np siostra czy nawet
          koleżanka. Źle bym się czuła podczas odwiedziń siostry czy koleżanek
          żeby one patzryły na dziecko i coś tam podświadomie czuły czy
          myślały a tego się nie uniknie.
          Naprawdę jeżeli masz taką sytuacje a na to niestety nie ma lekarstwa
          jak na razie, nie wahaj się tylko próbuj.Pomyśl, sobie że to będzie
          Twoje i TYLKO TWOJE dziecko!!!Będzie rozwijać się dzięki Tobie i żyć
          Tobą a potem z TOBĄ!!naprwdę życzę Ci żeby się udało i zobaczysz nie
          będziesz żałować.
    • alice25 Re: wygasajaca czynnosc jajnikow 18.08.08, 19:46
      Dziekuje Dziewczyny za wsparcie. Jestem jakby spokojniejsza. Czy
      wiecie moze gdzie najlepiej w Polsce byloby przeprowadzic zabieg in
      vitro z komorka dawczyni?
      • rodzynek1000 Re: wygasajaca czynnosc jajnikow 19.08.08, 08:37
        Niestety w tej sprawie nie pomogę :o(
        Ja mam bardzo dobry kontakt z siostrą i na bank wzięłabym komóreczkę
        od siostry :o)
    • alice25 Re: wygasajaca czynnosc jajnikow 19.08.08, 21:05
      Dziewczyny, ktore mialy in vitro z komorka dawczyni , prosze
      odezwijcie sie.
      • dolce4 Re: wygasajaca czynnosc jajnikow 20.08.08, 09:34
        Alice wejdz na www.nasz-bocian.pl tam we Forum i pogadajmy są
        specjalne wątki o dawczyniach i biorczyniach! Poczytaj, popytaj!
        Powodzenia!
        • magda292 Re: wygasajaca czynnosc jajnikow 20.08.08, 10:17
          A skad wiesz, że nie uda ci się "wyhodowac" żadnej komorki jajowej
          przy stymulacji? Byłas już stymulowana ? Miałaś ivf? Pytam, bo ja
          też mam wysokie fsh i udało mi się ivf na własnej komórce jajowej,
          więc może warto spróbowac? Poza tym mi lekarz tłumaczył, że mozna
          sobie obnizac fsh i doprowadzic do tego, ze wynik będzie dobry, ale
          to tylko oszukanie organizmu i jest to tylko wynik a tak naprawdę
          rezerwa jajnikowa się nie poprawia> Pozdrawiam i zyczę powodzenia
          • alice25 do magda 292 20.08.08, 17:32
            Magda, moj lekarz powiedzial mi, ze nie mam szans na wyhodowanie
            jajeczka. W maju FSH mialam 27 a rok temu 70.Od maja nie mam
            miesiaczki wiec na pewno FSH podskoczylo. Jesienia wybieram sie do
            jakiejs kliniki w Polsce ( niestety mieszkam zagranica). Mozesz mi
            powiedziec w jakiej klinice sie leczylas? Ja nigdy nie bylam
            stymulowana bo lekarz twierdzil, ze to tylko pogorszy sytuacje.
            Pozdrawiam
            A.
        • alice25 do dolce 4 20.08.08, 17:33
          Dzieki Dolce. Na pewno sie na naszym bocianie odezwe.

          Pozdrawiam
          A.
          • magda292 wygasająca czynnośc jajników 20.08.08, 21:50
            Leczyłam się w Gdańsku w Invikcie, nie wiem co by ci powiedział
            lekarz, bo moje fsh było niższe - około 14 i udało mi się ivf, ale
            Inviktę polecam ci z czystym sumieniem, wydaje mi się też, że mozna
            tam zrobic ivf z komórką dawczyni. Polecam doktora Łukaszuka i
            Śliwińskiego, a o możliwośc ivf z komórką dawczyni zapytaj nawet w
            rejestracji, podaję numer 0587635050. Pozdrawiam i trzymam kciuki za
            ciebie
            • alice25 Do Magda 21.08.08, 22:14
              Dziekuje Ci bardzo za informacje

              Pozdrawiam serdecznie
              A.
              • lusiasia Do Magda 24.08.08, 16:21
                ja tez mieszkam i leczylam sie zagranica ( od prawie roku nie lecze sie nigdzie)
                bylam stymulowana 2 razy do iui (zawsze jedna komorka), 2 razy do IVF za
                pierwszym razem mialam 2 komorki (ale wedlug lekarzy nie bylo sensu robic
                punkcji), drugi razem nie mialam zadnej komorki ( i punkcji tez nie bylo)

                FSH mam obecnie 12

                w polsce bylam w invimidzie - zaproponowano mi dawczynie, w gamecie -
                zaproponowano mi szczepionki na przeciwciala, bo je tez mam,
                w novum - wszystko mi zaproponowano tzn normalne icsi, in vitro na cyklu
                naturalnym i dawczynie
                slyszam ze Janeczko z krakowa nie jest zly w takich przypadkach
                o Gdansku nie slyszam nigdy ( jesli chodzi o takie problemy)

                u siebie zas mam specjaliste od takich przypadkow, i moge podejsc do icsi 3 i
                ostatni raz

                a co zrobie? moj maz nie wierzy w polske, ja tez do konca nie naciskam z roznych
                powodow, wydaje mi sie ze jak mialabym wziac urlop i zmieszkac w innym kraju na
                czas leczenie, to nie jestem przekonana czy Polska naprawde jest najlepsza, na
                dobra sprawe Polska to dla mnie tez zagranica, wiec jesli mam jechac do Polski
                moglbym jechac rownie dobrze do innego kraju
                tylko gdzie? gdzie jest taka klinika ktora naprawde moze mi pomoc?
                w Stanach zjednoczonych?
                • alice25 Do Lusiasia 25.08.08, 16:53
                  Lekarze nie daja mi zadnych szans na posiadanie mojego biologicznego
                  dziecka .Stymulacja hormonalna przy takich wartosciach FSH nie ma
                  zadnego sensu. Dlugo nie dopuszczalam do siebie mysli,ze to
                  prawda.Szperalam w internecie i niestety nie znalazlam zadnej
                  nadziei i szansy jesli chodzi o medycyne konwencjonalna.
                  Niedlugo mam wizyte u lekarza zajmujacego sie akupunktura.To jest
                  ostatnia rzecz , ktora moge jeszcze zrobic. Potem juz tylko komorka
                  dawczyni.W kraju, w ktorym mieszkam nie ma mozliwosci zrobienia in
                  vitro z komorka dawczyni dlatego musialabym to zrobic w Polsce albo
                  w innym kraju (myslalam tez o Czechach, taniej niz w Polsce i bardzo
                  wysoka skutecznosc zabiegow).Gdzies gleboko niekiedy mam nadzieje,
                  ze zdarzy sie cud...

                  Czy bierzesz pod uwage in vitro z komorka dawczyni?

                  Ja z jednej strony boje sie a drugiej bardzo chce miec dziecko. Ktos
                  mi juz tu na forum napisal, ze nie powinnam sie bac bo to bedzie
                  moje dziecko, ja go urodze i bede z nim od poczatku bardzo mocno
                  zwiazana.Tak tez zreszta powiedzial mi moj lekarz....
    • pandziksa Re: wygasajaca czynnosc jajnikow 24.08.08, 22:50
      jedyne sensowne kliniki prowadzące program z dawczynia to salve oraz
      novum. Ja jestem dawczynią - oddałam trzy komórki smile
      Zapraszamy bociek to źródło informacji smile
      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=58633&start=0
      konkretny link. w pierwszym poście linki do starych wątków smile
      • alice25 do Pandziksa 25.08.08, 18:00
        Dziekuje Pandziksa za zaproszenie. Na pewno sie zamelduje na naszym
        bocianie.Ciesze sie, ze zdecydowalas sie oddac komorki. Na pewno
        uczynilas jakas dziewczyne bardzo szczesliwa.
        Pozdrawiam Cie cieplutko
        A.
        • magda292 Re: do Pandziksa 25.08.08, 19:08
          A skad wiesz, że novum jest takie sensowne?Miałaś tam ivf z komórką
          dawczyni? ja akurat mam złą opinię o tej klinice, ale wiem, że j4est
          też sporo zadowolonych osób. ja jestem wierna mojej Invikcie, ivf
          udało mi się za pierwszym razem.
          lucasia FSH 12 nie jest wcale takie wysokie. Dziwie się ,że lekarze
          nie zrobili ci punkcji przy 2 komórkach, bo na jakiej pods6tawie
          mogą więc stwierdzic ze były niewartościowe? ja też mmiałam 2
          komórki i mam bliźniaki, które właśnie chcą się dobrach do
          klawiatury. pandziksa dobrze radzi, wwejdź na stronę Naszego
          Bociana. pozdrawiam i trzymam kciuki.
          • pandziksa Re: do Pandziksa 25.08.08, 20:08
            Każdy jest wierny klinikce w której się udało. jakbyś była po trzech
            ICSI to moze byś zrozumiała . Nikomu nie życze. pozatym według mnie
            te kliniki mają bardzo wysokie wyniki. znam dużo osób którym po dwa
            programy w invikcie nie wyszły a trzeci w novum tak. Ja w invikcie
            nie byłam ale tez mam za sobą dwa programy gdzieś indziej. Jestem w
            20 tc. Jednak wydaje mi się że novum ma lepsze laboratorium niż
            inne. Co mnie zdumiało to koszta ponoszone przez kobiete oddająca
            komórki. Sylwia z boćka wyszło chyba z 13 tys a oddała chyba połowe!
            To mi w novum wyszło ze wszystkim łącznie z noclegami i badaniami i
            tak dalej 11 tys bo dostałam 2 tys opustu. Jedynym mankamentem novum
            jest to że puki co dostaje się tylko jedną a dość rzadko dwie
            komórki sad Wprowadzono od niedawna nowy program dawczyń w novum i
            myślę, że sytuacja się zmieni.
            Magda nie miałam ivf z komórki dawczyni tylko własnie ja oddałam
            innym potrzebującym kobietom swoje komórki.
            • lusiasia hej 25.08.08, 20:50
              no wlasnie dlatego radza mi podejsc do 3 in vitro i zrobic punkcje, do samego
              konca, problem tylko ze teraz mam FSH 12 i juz mniej klinik jest chetnych
              jak mialam te 2 komorki to mialam FSH 9 i to bylo 2 lata temu, to bylo moje
              pierwsze in vitro-stymulacja, nikt nie myslal ze przy drugim bedzie tak tragicznie
              lekarz tak doradzil ze lepiej zrobic iui, i sie zgodzilam
              nie wiem czy dobrze czy zle, tego juz sie nie dowiem
              ale pewnie postapilabym tak samo

              czekam obecnie tez na dawczynie, czekac max do maja 2009, w polsce bym dostala w
              ciagu 3 miesiecy ( np invimed) ale brak danych o matce biol i komorka na chybil
              trafil, tutaj u mnie jest nowe prawo i ja jako biorczyni komorki dziecko
              adoptuje (jesli owe urodze) i ono ma prawo poznac swoja matke biol. (jesli tego
              zechce)
              ale do maja 2009 musze wymyslec czy robie jeszcze 3 in vitro i gdzie, albo czy
              skladamy papiery o adopcje normalna i gdzie
              dziecko chcemy miec, ale zapalu do walki nam troche brakuje, a bez tego dziecka
              nie bedzie, ja nie wierze w cuda (sperma tez kiepska)
              • magda292 do pandziksa 25.08.08, 22:18
                pandziksa ja to wszystko doskonale rozumiem smile chyba źle odczytałaś
                moje intencje. Mnaie udało się ivf za pierwszym razem, ale mimo to
                wiem ile to kosztuje nerwów. ja jestem z natury pesymistka i
                zakładałam,- szczególnie mając wysokie fsh - ze nie bedzie dobrze.
                Gratuluję ci ciąży! Wiem też, ze kazdy chwali tę klinike, w której
                mu sie uadało i masz rację ja jestem zadowolona z Invikty, ktos inny
                z Novum, wybór nalezy do danej osoby. Życze ci spokojnej ciązy i
                szczęsliwego rozwiązania! będę trzymac za ciebie kciuki.
                lusiasia powinnaś spróbowac ivf jeszcze na swojej komorce, wiem, że
                dobrze jest komus radzic, ale ja bym tak zrobiła, mi też lekarz nie
                obiecywał zbyt wiele przy moim FSH a jednak się udało, lekarze chyba
                sami byli zaskoczeni. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka