iwonagos
19.11.11, 12:23
Nie mam już pojęcia czego się czepić, gdzie szukac, gdzie się udać, co robić, żeby pomóc mojej 2 letniej córce. Praktycznie od urodzenia ma katar. Byłam u kilku laryngologów, alergologów. Była leczona wieloma antybotykami doustnymi, a także maściami, kroplami, chyba wszystko, co dostępne na rynku.
W żadnym wypadku tego kataru nie lekceważę. Jest pacjentką Dolnośląskiego Centrum Laryngologii, jednego z najlepszych dziecięcych otolaryngologów dra Gawrona. Ostatnio wskutek kataru nabawiła się przewlekłego zapalenia ucha środkowego z wysiękiem, na szczęście na razie jest ok. Oczywiście wymazy z uszu i noska z antybiogramem na bieżąco, wiele razy. Ostatnio na wizycie u laryngologa byłyśmy 10 października. Oczywiście badanie endoskopem zrobione, przyrostu migdała nie ma. Ponieważ katar był upiorny dostała bactroban, którym smarowałam przez 2 tyg. Żadnej poprawy, absolutnie. Teraz chcę odczekać do poniedziałku przyszłego i znów zrobić wymaz. Katar jest gęsty, zielony, ale dziecko nie jest "zatkane". Od alergologa dostała aurius, który podaję od lipca. Robiłam Ige całkowite - w normie, specyficzne na mleko i jajka - też w porządku. Katar jest cały rok z wyjątkiem lata - w tym roku pierwszy raz w lipcu i sierpniu moje dziecko nie miało kataru. Bardzo ładnie wydmuchuje nosek. Ostatnio w akcie desperacji zrobiłam badania na pasożyty i lamblie. Lamblii nie ma, ale znaleziono jaja glisty. Dostała dwie dawki zentelu.
Zrobiłam wymaz o którym wcześniej wspomniałam, wyszły pneumokoki, których nosicielstwa się nie leczy, ale jezeli cały czas jest ten pieroński zielony gil???? Co robić??
Kochani nie wierzyłam nigdy w homeopatię, ale to moja ostatnia deska ratunku. Czy mozliwe jest żeby takie coś, taki katar, takie pneumokoki zostały wyleczone homeopatią? W poniedziałek będę dzwonić do dobrego ponoć homeopaty wrocławskiego, żeby się zarejestrować na wizytę. Jak długo trzeba ewentualnie czekać na efekty leczenia? Mam juz po prostu dosyć.