everest4
20.01.13, 21:38
Witam!
Nie wiedziałam jak zatytułować, bo problem jest złożony, ale do rzeczy.
Od wielu, wielu lat zmagam się z pewnego rodzaju uzależnieniem/natręctwem.
Wynajduję miejsce na głowie, we włosach, rozdrapuję skóre, po czym jak utworzy sie strup, to znowu go rozdrapuję. Mam takich miejsc na głowie parę. Raz mniej, raz więcej. W miejscu długotrwałego drapania tworzy się goły "placek".
Nie jestem w stanie sobie z tym problemem poradzić. Byłam u terapeuty (z innym problemem), w pewnym momencie powiedziałam i o tym uzależnieniu. Nie był w stanie mi pomóc.
Parę lat temu przez ok. 4 lata byłam pod opieką homeopaty. Miałam lek konstytucyjny, który wraz z dodatkowymi lekami wyprowadził mnie z kandydozy i z, incydentalnych już potem, różnego rodzaju infekcji. Powiedziałam o drapaniu. Próbowaliśmy różnych leków. Nie pomogły.
Aktualnie, przede wszystkim z powodów finansowych nie jestem w stanie skorzystać z wizyty u nawet najtańszego homeopaty.
Nie jestem w stanie sama sobie pomóc, próbowałam wielokrotnie, ale problem wraca.
Nie mam już siły, boję się, że lada chwila wytworzy sie jakaś tkanka nowotworowa, bo przecież ileż można drapać w tym samym miejscu ...
Ostatkiem sił proszę chociaż o jakąś podpowiedź.
Pozdrawiam.