nicola.1978
27.02.18, 21:52
Postanowiłam Państwa zapytać o radę, od niedawna interesuję się homeopatią. U mojego dziecka (obecnie 4,5 roku) zawsze problemem był katar, najpierw w nocy zatkany nos a rano zaczynała się fontanna, katar trwał 3 tygodnie - bardzo obfity, potem dochodził kaszel i zapalenie oskrzeli :-( Od września dziecko uczęszcza do przedszkola, a w zasadzie jest gościem... najwyżej 7 dni w przedszkolu i znowu katar, zbieranie z podłogi, wyciąganie, ech...
Byłam raz u homeopaty ale to zbyt daleko żeby wybrać się autobusem jak dziecko jest chore :-( Dostałam w razie kataru Sinusit i granulki na lejący się katar (nie pamiętam nazwy) - podałam jak tylko usłyszałam zapchany nosek, przez tydzień był katar z jednej dziurki a potem przyszła fontanna kataru i trwała 2 tygodnie, katar się skończył a zawalone zatoki zostały - w nocy chrapanie, po tygodniu ustąpiło. Próbowałam też cinnabaris - to samo, najpierw hamuje katar a potem cieknie i trwa i trwa.
Następny katar, kupiłam Oscillo i Coryzalię, podałam jak tylko usłyszałam, że coś się dzieje z noskiem, katar się nie pojawił, ale zatoki były tak zatkane, dziecko mówiło przez nos, w nocy oddychać nie mogło, przestałam podawać, inhalacje, psikania, Sinupret - nic nie schodziło, dopiero po 2 dniach dziecko budzi się rano a tu leci z nosa i leciało cały dzień i kichanie. Teraz śpi i potwornie chrapie, pomóżcie proszę, podpowiedzcie, co robię nie tak, co można jeszcze podać?