renste
13.10.05, 21:29
Mam 32 lata.Wszystko zaczęło się na studiach,głównie w okresach wakacyjnych
zaczynałao "paraliżować "mi jeden palec.Ortopedzi niezmiennie twierdzili,że
musiałam mieć jakiś uraz i jest to zapalenie pochewki ścięgnistej.Tak mi
wmawiali ten uraz,że sama zaczynałam w to wierzyć.Ale nigdy się nie
uderzyłam.Dostawałam solux,jontoferezy,diodynamic lub biodynamic-już nie
pamiętam(wybaczcie błędy w nazwach).Wszystko wracało do normy.I za rok to
samo.
Było to dokuczliwe,zwłaszcza ,że jestem pianistką i w wakacje jeździłam na
stypendia podnosić swoje umiejętności.A ze "sparaliżowanym "palcem grać jest
raczej trudno:)).
Na dobre mnie dopadło rok po urodzeniu pierwszej córki(czyli 6 lat
temu).Wtedy
zaczęło się od chodzących bólów mięśniowych.Myślałam,że to zakwasy zwykłe,ale
to nie ustępowało i przeszło w ostry ból stawowy.Dodatkowo wyrosły mi
olbrzymie
obręcze nad kolanami i w przegubach dłoni.Z czasem(już nie pamietam,czy po
kilku dniach,czy tygodniach)przestałam otwierać dłonie.Miałam takie
przykurcze
ścięgien,że nie mogłam wyprostować palców.Ból przy tym był straszny.Jakby
naciągało się gumę,która zaraz pęknie,bo jest u kresu swoich możliwości.
Chodziłam też z wielkim bólem.Najgorzej było na schodach.Każdy krok był
straszny.Bolały mnie też barki,więc nie mogłam za bardzo nic podnosić.Nie
mogłam nawet kręcić kierownicą w samochodzie.
Zaczęłam chodzić po lekarzach.Wylądowałam w W-wie w instytucie reumatologii
na
Spartańskiej.Tam -ponoć największy autorytet-pani prof.(nie pamiętam niestety
nazwiska)orzekła,że taki przypadek mieli ponad 40 lat temu i zaleciła
enkorton
w końskich dawkach.Oczywiście wszystko przeszło,ale zniekształcenia które
dokonały się w okresie raptem 2 miesięcy zostały .Lekarka była zaskoczona
szybkością postępowania choroby.Enkorton oczywiście pomagał jedynie
doraźnie.Po
odstawieniu-wszystko wracało.A na dodatek zaczęła siadać mi odporność.
Zaczynałam mieć dosyć,zwłaszcza,że wszyscy lekarze kazali mi zmieniać zawód i
kiwali głową ,że w niedalekiej przyszłości to powinnam sobie kupić wózek
inwalidzki.
Na co oni mnie nie badali!Dodam-że wszystkie wyniki badań mogące wskazywać na
choroby reumatoidalne były ok.Neurologicznie-też.
W końcu orzekli,że to chyba kolagenoza i rzs.
Zmieniłam lekarza.Zamienił enkorton na sulfasalezyny.Po tym leku dolegliwości
były do wytrzymania,za to zaczął wysiadać żołądek i wątroby.I znów po kilku
tygodniach asama podjęłam decyzję,że tak nie można.Że ajbo się wyleczę,albo
nie.Odstawiłam leki(sama-ale wiedziałam jak to zrobić).Znalazłam
bioenergoterapeutę-takiego prostego człeka,którego polecała znajoma(ani Nowak
ani Cegliński mi nie pomogli,co zresztą było do przewidzenia,ale tonący
chwyta
się brzytwy)i po kilku seansach na których czułam dziwne rzeczy,wszystko
ustąpiło!!!!!
Zniknęły guzki na ścięgnach po wewnętrznej stronie dłoni i małe
szpiczki,które wyrosły sobie na kości w okoliach nadgarstka.
I miałam względny spokój aż do teraz,kiedy to 3 miesiące temu urodziłam synka.
Znów wszystko wraca,tylko objawy są trochę inne.Na razie zaatakowane są same
dłonie.Budzę się ze zdrętwiałymi palcami,z zaburzonym czuciem w opuszkach.
Kolana na razie są ok.,a stawy barkowe delikatnie sobie pobolewają,ale tak
jest
cały czas.Dodam,że zauważam różniece,w zależności od zmian pogodowych.Raz
rano
boli,a raz nie.
Jak to się zaczęło-(6 lat temu) mój homeopata nie poradził sobie z tym
problemem.Teraz
chodzę do homeopatki mojej córci (wiele wiele razy nas ratowała skutecznie)i
dr zaordynowała takie leczenie:
Najpierw przez tydzień sepia 200ch po 5 granulek dziennie.
Potem citrokehl 2 razy dziennie po 30 kropli przez 2 mies.równolegle-
10 dni rano fortakehl 1 tabletka .
Potem cykle tygodniowe-5 dni sankombi 8 kropli rano
2 dni fortakehl 1 tabletka rano i 1 raz w tygodniu latensin D6
I to wszystko przez 8 do 12 tygodni.
Bo moim skromnym zdaniem "to" siedzi gdzieś w psychice i wyłazi jak jestem
umęczona.
CO TO MOŻE BYĆ????
Przepraszam,że piszę niespójnie,ale dużo informacji kłębi się w mojej
głowie,a
chciałabym wsZystko przekazać.
Pozdrawiam -renste
I co wy na to???A może ktoś miał podobnie???