mamuskako
26.11.07, 18:37
>Witam.
Zaczęło się od zapalenia oskrzeli którego pięknie wyzbyliśmy sie kulkami.Cały
tydzień było ok,potem po malutku znów zaczął się kaszel.Od razu był bardzo
mokry,efektywny,powiedziałabym "zdrowy".Niestety zaraz dołączył katarzysko.Nie
Podałam oscillo,nie udało mi sie wyłapać początkowej fazy,nie było widac po
córci że coś zaczyna ją pobierać.Oczywiście poszły w ruch
banieczki,masarzyk.Mam w domu tylko bańki próżniowe wiec takich użyłam (ale
zamówiłam i będę miała jutro chińskie-bardzo je zachwalacie,więc pewnie są
skuteczniejsze).
Nocki przespane spokojnie,bez kaszlu,bez temp,oddech spokojny,przez nosek.Od
razu po przebudzeniu kaszel-suchy,trwa ok 2 min.twarz robi sie czerwona,kaszel
daje odruch wymiotny.Jest zmęczona po takim ataku.Mocno i solidnie dmucha
wtedy nos,glutków jest duzo,kolor podchodzi pod żółtawy.Nos po wydmuchaniu i
tak jest przypchany-tak wysoko,jakby u nasady.W ciągu dnia kaszel mokry,ale
nie bardzo chce sie cokolwiek porządnie oderwać,twarz również przy tym kaszlu
robi się czerwona,katar już bardziej przezroczysty.Suchę ma
suchą,delikatna,"podżarta"czerwona plamka pod noskiem.Apetyt w normie,ogólnie
zachowuje się zupelnie normalnie.Kaszel występuje kilka razy dziennie,raz przy
spoczynku,innym razem podczas intensywnej zabawy.Więc nic specjalnie go nie
prowokuje.Podałam jej dulcamarę ale nic się nie zmieniło.
Czy poradzicie mi coś.
pozdr