Dodaj do ulubionych

flashback po lekach

17.03.09, 13:52
Czy spotkaliście się z takim zjawiskiem? Roboczo nazwałam to
flashback, bo przypomina jako żywo to, co się zdarza osobom
nadużywającym środków psychoaktywnych :), czyli ponowne pojawienie
się objawów kiedyś podanej substancji, ale bez jej fizycznego
podania.
Chodzi mi o taką sytuację. Opisywałam tutaj kiedyś, że ze 2 miesiące
temu jeden z moich młodych dostał jako pierwsze podejście do
dobrania konstytucji arsenicum album, po którym dostał lęków (przed
psami, hałasem mechanicznym typu suszarka, kosiarka, silnik i dużymi
samochodami) oraz równocześnie zaczął marznąć. Ten stan trwał 2-3
dni i samoczynnie wygasł. Kulki odstawiłam.
Jakiś miesiąc później (czyli miesiąc temu) dałam mu jeszcze raz
arsenicum, tym razem z wody, na rota - sraczkę i rzyganie. Pomogło
genialnie i natychmiast, a lęki na chwilę wróciły, właściwie lekko
podniesiony poziom lęku, ogólna czujność i reakcja na niespodziewane
hałasy (przerażone "mama, co to?"), ale w sumie na jeden wieczór i
koniec.

Potem młody zaliczył kolejną ciężką infekcję i kilkudniową gorączkę
a potem tydzień dożylnego antybiotyku, po którym mocno osłabł. Nie
minęły 2 dni od wyjścia ze szpitala, a znowu obudziło go rzyganie i
nastepny dzień miał biegunkę - bez gorączki. Od tego czasu minęło
jakieś 4 dni. Biegunki nie ma, nie rzyga ale ma podwyższoną
temperaturę i jest taki trochę nieswój, za spokojny i za bardzo
miauczący, jak na siebie. Być może kroi się kolejna fala wirusa. I
od 3 dni pojawiły się nagle lęki: przed psami, mechanicznymi
hałasami, podwyższona czujność oraz marznięcie. Wypisz wymaluj ta
próba lekowa po arsenicum, z tym, że arsenicum ostatnio nawet nie
oglądał z daleka. Brał tylko oscillo przez kilka dni. Logicznie
wydaje mi się, że może mieć to związek (przynajmniej czasowy) z
końcem biegunki. W każdym razie wygląda to, jakby dostał ponownych
objawów próby lekowej arsenicum, w tym samym pakiecie, co
poprzednio, ale tym razem bez bezpośredniego udziału arsenicum.

Spotkaliście się z takim efektem? Byłam z małym dzisiaj u lekarza,
to moją opowieść zapisał ale nie ustosunkował się do tego a ja nie
dałam rady dopytać, bo już czekała kolejka na korytarzu. Dostał lek,
który kiedyś rok temu już dostał i po którym jego zachowanie bardzo
się zmieniło na korzyść, bo to był główny motyw rozmowy, który
homeopatę zainteresował.
Obserwuj wątek
    • f-olka Re: flashback po lekach 17.03.09, 22:11
      a może antybiotyk go rozedrgał? I pobyt w szpitalu?

      PS. To ja alexk... tyle, że pod nowym nickiem :)
    • mlodziutka11 Re: flashback po lekach 18.03.09, 08:37
      Biorąc pod uwagę że właśnie jestem po podobnej infekcji to nie
      stawiałabym na pozaprogowe dziasłanie leku:) też jestem
      podenerwowana i każdy hałas doprowadza mnie do szału stawiam na
      roztrojenie organizmu po chorrobie, ja ratowałam się ipecą przy
      wymiotach a przy zimnie camphorą...
      • falka32 Re: flashback po lekach 18.03.09, 12:51
        Nie, nie, nie.
        To nie są jego zachowania.
        Tak samo jak marznięcie nie leży w jego naturze.

        Poprzednio te lęki i marznięcie wystąpiły po Arsenicum, bez żadnego
        związku z jego aktuaną sytuacją, nic się w życiu nie zmieniło, był
        wtedy zdrowy jak koń. Były one zauważalne i nie były to jego
        wcześniejsze zachowania w innej wersji, była to zupełna, w dodatku
        krótkotrwała nowość.

        Teraz ma dokładnie, identycznie, skopiowane tamte objawy.
        • f-olka Re: flashback po lekach 18.03.09, 15:34
          obstawiałabym rozedrganie bo antybełtach. A byłaś u K. czy u swojej?
          Dziwne zachowanie taki regres. U nas raz był taki regres u Stasia przy zmianię
          na Cham zaczął przez dwa dni szajbować cinowo. Nikt nie wie o co chodziło, po
          dwóch dniach ustało i teraz jest miodzio.

          Co homeo na to? To ciekawe na prawdę.
          • falka32 Re: flashback po lekach 18.03.09, 19:30
            byłam u K, w końcu udało mi się trafić z dzieckiem w
            stanie "nieostrym" :) ale nie skomentowała tego. Zapisała,
            pomruczała, ale nie było czasu na dopytywanie. A że sama jestem
            ciekawa, to pytam tutaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka