0bywatelx
11.11.12, 19:11
Idąc do Poezji przechodziliśmy obok tej nieszczęsnej myjni. Licząc odległością pomiędzy latarniami, to śmierdzi myjnią 120 metrów wcześniej. Płynem do mycia, czymś takim. Mokry chodnik wzdłuż myjni, obłoki rozpylonej wody docierają aż na jezdnię, czyli pieszy przechodzi przez nie. Kolejka samochodów niedzielę wieczorem. Biznesowo pewnie sukces, w kategorii miasta, wizerunku, komfortu pieszych i sąsiadów to totalna porażka. Przynajmniej powinna powstać jakaś bariera, ekran odzielający to cudo od ulicy. Jutro napiszę pismo do burmistrza. To niewiele pewnie pomoże.