em-kwadrat 09.01.15, 20:23 warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,17232832,Pieszy_zginal_na_przejsciu__Fatalne_warunki_na_drogach.html#LokWawTxt Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jozefow512 Re: Niestety... 09.01.15, 20:42 warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,17232832,Pieszy_zginal_na_przejsciu__Fatalne_warunki_na_drogach.html "Do wypadku doszło ok. godz. 18.45 w Józefowie pod Warszawą. - Na przejściu dla pieszych na ul. Piłsudskiego 11 mężczyzna w wieku ok. 40-50 lat został potrącony przez renault kangoo jadące od strony Otwocka. Gdy pieszy upadł na jezdnię, uderzył w niego volkswagen jadący z przeciwka. Niestety, mężczyzna nie żyje - opisuje zdarzenie kom. Jarosław Sawicki z komendy policji w Otwocku." Oznacza to, że żaden z kierowców się nie zatrzymał - zgodnie z zasadą, że jak pieszy wchodzi na jezdnię, to trzeba przyspieszyć, żeby zdążyć przed nim przejechać. No i trzeba włączyć wycieraczki za przejściem..... A wszystko przy prędkości poniżej 50km/h ........ Odpowiedz Link
michaszkowy Re: Niestety... 09.01.15, 21:05 To nie pierwszy wypadek w tym miejscu i zapewne nie ostatni , zastanawiam się czy można postulować o sygnalizację świetlną w tym miejscu ? Odpowiedz Link
jozefow512 Re: Niestety... 09.01.15, 21:51 To droga powiatowa, więc zapewne jeśli powiat się łaskawie zgodzi, a Józefów wszystko załatwi, to będziemy mogli (Józefów) postawić tam światła. Odpowiedz Link
m_miko23 Re: Niestety... 10.01.15, 23:43 Światła nic nie dadzą. Poobserwujcie przejście dla pieszych w Michalinie (to ze światłami) szczególnie rano.Zobaczycie jak wielu kierowców ignoruje czerwone światło. Odpowiedz Link
jozefow512 Re: Niestety... 11.01.15, 10:44 m_miko23 napisał(a): > Światła nic nie dadzą. Oczywiście, że dadzą. W przypadku potrącenia będzie to ewidentna wina kierowcy. Niestety w polskim prawie mamy takie kuriozum jak "wejście przed nadjeżdżający pojazd". Jest próba zmiany przepisów w Sejmie na bezwzględne pierwszeństwo pieszych na przejściach. Niestety lobby konserwujące azjatyckie zwyczaje trzyma się mocno i nie wiadomo, kiedy przepisy zmienią się na europejskie. Dlatego moim zdaniem światła są rozwiązaniem. Powinny być na każdym przejściu na Piłsudskiego i Sikorskiego. Wyniesione przejścia lub progi zwalniające na tych drogach byłyby wyjściem, ale to nie przejdzie. Kiedyś ktoś z Otwocka proponował tunel pod całym Józefowem. To też jest wyjście, ale ze względu na koszty raczej nie przejdzie Odpowiedz Link
m_miko23 Re: Niestety... 11.01.15, 13:02 Oczywiście masz rację we wszystkim co napisałeś.Moja wypowiedż była mocno sarkastyczna a podyktowana tym co widziałem w kilku krajach zachodniej europy.Tam piesi mają absolutne pierwszeństwo.Jestem też pełen szacunku dla tamtejszych kierowców za zachowanie wobec rowerzystów na drodze. Odpowiedz Link
jozefow512 Re: Niestety... 11.01.15, 18:23 m_miko23 napisał(a): Moja wypowiedż była mocno sarkastyczna Sorry. Nie rozpoznałem sarkazmu. W kontekście wypowiedzi takich ja ta, trudno czasem stwierdzić, co jest sarkazmem. W końcu nawet jak mamy zielone światło, to trzeba się upewnić, czy samochód się zatrzyma, czy włączy wycieraczki ...... Odpowiedz Link
heca7 Re: Niestety... 11.01.15, 16:21 Hmm. A ja często widzę przechodniów, którzy nie zaszczycą nawet rzutem oka kierowcy kiedy wchodzą na ulicę. Najgorsi są ci z komórkami w ręku. Idzie sobie taki w tą samą stronę co ja jadę, pyka na komórce. Idzie dobrze przede mną więc go widzę dojeżdżając, ma mnie za plecami. I nagle z tą komórką sruuuu! na ulicę i na skos z daleka od pasów przechodzi mi przed samochodem. Ja akurat jadę wolno, zatrzymuję się na pasach. Ale jak innym razem trafi na jakiegoś wariata, pijanego albo naćpanego to zginie. Sama też często chodzę na zakupy po Falenicy. Przechodzę przez przejazd i nie włażę na ulicę dopóki samochód się nie zatrzyma. Nie wymuszam wstawiając nogę na asfalt. I dochodzę do połowy a potem znów patrzę czy kolejny się zatrzymał. Jednak "najlepiej" zachowują się niektóre matki. Ze zdziwieniem obserwuję jak idąc z wózkiem lekko ten wózek wpychają na ulicę i dopiero wtedy się rozglądają... Pół tygodnia jestem kierowcą , pół przechodniem I idąc po ulicy nie kieruję się zasadą, że mam pierwszeństwo. Bo w starciu z blachą samochodu mogę je sobie wsadzić głęboko Wolę popsioczyć na głupiego kierowcę niż leżeć na cmentarzu. Na szczęście minęła już moda (albo zanika) na wyskakiwanie zza autobusu na przystanku. Z przodu, z tyłu, starzy, młodzi byle zaoszczędzić 15 sekund. Także kij ma dwa końce... Odpowiedz Link
jack_orlando Re: Niestety... 11.01.15, 17:33 a ja wymuszam wstawiając nogę na asfalt, inaczej bym się nieźle naczekała, żeby przejść. Choć na szczęśie się to zmienia, to jednak kultura polskich kierowców pozosawia jeszcze wiele do życzenia. Odpowiedz Link
heca7 Re: Niestety... 11.01.15, 18:45 Ja się boję wmyśl zasady, że ci co mieli pierwszeństwo leżą na cmentarzu. Odpowiedz Link
surmia Re: Niestety... 11.01.15, 19:39 Heca, zgadzam się z tym co napisałaś wyżej. Też uważam, że mimo pasów, często wina leży po stronie pieszego. Pasy nie zwalniają od wyobraźni. Nie zwalniają od rozejrzenia się i upewnienia czy jest możliwość przejścia. W dniu tego wypadku była paskudna pogoda. Widoczność mocno ograniczona. Zresztą podobnie było tego dnia, gdy zdarzył się wypadek na 3go maja. Tam też chyba zginął pieszy, a tam nawet nie ma świateł. Każde wejście na ulicę, czy są pasy, czy nie, bez upewnienia się o własnym bezpieczeństwie może skończyć się śmiercią. A jeszcze dodam od siebie. Ponieważ tak się składa, że bardzo się pilnuję i staram się zawsze zatrzymywać przed pasami, gdy widzę, że ktoś chce przejść, mam jedną uwagę do pieszych. Dotyczy to szczególnie pasów w Józefowie, przy wylocie Wyszyńskiego na dojściu do stacji. Nie wiem co tam się dzieje, ale często zdarza się, że ludzie stoją sobie przed pasami po stronie zachodniej. Wygląda to jakby chcieli przejść. Ale nie. Po prostu sobie stoją. Jak się zatrzymuję dziwnie patrzą i nie przechodzą. Nie wiem, czekają na kogoś czy coś. Ludzie, stańcie sobie trochę dalej, bo takie zatrzymywanie się na próżno tamuje ruch. Pieszy też musi myśleć. Odpowiedz Link
jack_orlando Re: Niestety... 11.01.15, 19:46 dlatego napisałam że stawiam tylko nogę na asfalt, nie wchodzę na pasy jeślil nie ma pewności, że samochód mnie przepuszcza. Czasem to jedyna metoda. Nie raz byłam w sytacji, że do pasów miałam jeszcze kawałek, ale z ogległości widziałam, że jakaś starsza osoba sobie stoi i stoi i niestety nikt jej nie puści, dopiero jak podchodziłam, dawałam nogę na pas, żeby wyraźnie dać znać, że chcę kurczaki przejść, to się któryś zatrzymał. Ale podobnie jest między samochodami i samochodami, jestem też kierowcą i czasem mi ręce opadają jak widzę samochód skręcający w lewo, tworzący za sobą korek bo nikt z jadących z naprzeciwka mu nie ustąpi. Nie wiem co ludzie mają w głowach, że są tak strasznie na "nie" jeśli chodzi o tak prosty gest jak ustąpienie komuś pierwszeństwa. Odpowiedz Link
heca7 Re: Niestety... 11.01.15, 20:14 Byłoby o wiele łatwiej gdyby kierowcy zrozumieli, że 30 sekund poświęcone na przepuszczenie samochodu lub pieszego nie pozbawi ich korony Jeśli chodzi o przechodzenie po pasach to włażę dopiero kiedy samochód się zatrzymuje. Generalnie stosuję zasadę, że wchodzę na pasy tylko wtedy kiedy samochód stoi lub jest na tyle daleko, że zdążę przejść nawet jak on nie zwolni. A nie zwolni bo np: mnie nie widzi, jest pijany, głupi itd. Parę lat temu znajomy dostał w samochodzie zawału , zjechał na sąsiedni pas, wpadł do rowu i umarł. Na szczęście nikogo nie przejechał. Przyznam też , że podziwiam odwagę rowerzystów, którzy jeżdżą po ul: Patriotów rezygnując z pustego chodnika. Wiem, że to chodnik itd ale ja bym się bała. Odpowiedz Link
jozefow512 Re: Niestety... 11.01.15, 20:39 heca7 napisała: A nie zwolni bo np: mnie nie widzi, jest pijany, głupi itd. Parę lat temu znajomy dostał w samochodzie zawału , zjechał na sąsiedni pas, wpadł do rowu i umarł. Na szczęście nikogo nie przejechał. Idąc tym tokiem rozumowania należałoby siedzieć cały czas w domu, bo zawsze możesz spotkać kogoś, kto cię zabije. Przyznam też , że podziwiam odwagę rowerzystów, którzy jeżdżą po ul: Patriotów rezygnując z pustego chodnika. Wiem, że to chodnik itd ale ja bym się bała. Zgodnie z przepisami rowerzystom nie wolno jeździć chodnikami na ulicach takich jak Patriotów (chyba, że warunki atmosferyczne to uzasadniają). Może warto byłoby - skoro jesteś kierowcą - zapoznać się z ustawą prawo o ruchu drogowym. Może się kiedyś przydać. Odpowiedz Link
heca7 Re: Niestety... 11.01.15, 23:13 Zapoznałam się już dawno i powiem Ci, że w tej sytuacji mam je w doopie. Życie moje i dzieci jest ważniejsze niż mandat. Nie będę jeździć w tym miejscu po ulicy bo nie jestem samobójcą. Dodatkowo zawsze jeżdżę z dziećmi i nie muszę ciągnąć 8-latka po ulicy Odpowiedz Link
jozefow512 Re: Niestety... 12.01.15, 00:20 heca7 napisała: > Zapoznałam się już dawno i powiem Ci, że w tej sytuacji mam je w doopie. Życ > ie moje i dzieci jest ważniejsze niż mandat. Nie będę jeździć w tym miejscu po > ulicy bo nie jestem samobójcą. Jest to stanowisko, które rozumiem. > Dodatkowo zawsze jeżdżę z dziećmi i nie muszę ciągnąć 8-latka po ulicy 8-latek na rowerze jest pieszym i nie może się poruszać po drodze jeśli jest chodnik. Coś chyba nie do końca znasz te przepisy. Odpowiedz Link
mlody.realista Re: Niestety... 15.01.15, 11:23 Przejście dla pieszycht o świętość !!! Jeżeli kierowca nie zachowuje szczególnej ostrożności to jest idiotą. Jeżeli przekracza znacząco prędkość aby zdażyć przed pieszym to jest idiotą. Jedna z podstawowych zasad ruchu drogowego to zasada ograniczonego zaufania!!! Każdy kierowca musi zakładać, że pieszy może go: - nie widzieć - nie słyszeć - może byś pijany, naćpany - może być zamyślony - i wiele wiele innych Jeżeli jest uważa inaczej to jest idiotą Odpowiedz Link
karolek.only Re: Niestety... 15.01.15, 12:28 młody.realisto masz rację, że kierowca musi uważać ale pieszy nawet na pasach to nie jest "święta krowa" i te wszystkie epitety, które posłałeś do kierowców również dotyczą pieszych, a nawet bardziej. Nie każdy kierowca nawet jak widzi pieszego jest w stanie zahamować a już chodzenie po ulicy w słuchawkach na uszach i naciągniętych na oczy kapturach świadczy właśnie o "olewaniu" kierowców. Jam ci pan na pasach. Odpowiedz Link
kupiec_ac Re: Niestety... 11.02.15, 09:06 W przepisach jest wyraźnie zaznaczone: rowerzysta może jechać po chodniku gdy: jedzie z dzieckiem do lat dziesięciu. Odpowiedz Link
jozefow512 Re: Niestety... 11.02.15, 17:38 kupiec_ac napisał: > W przepisach jest wyraźnie zaznaczone: rowerzysta może jechać po chodniku gdy: > > jedzie z dzieckiem do lat dziesięciu. Nie wiem, dlaczego odpowiedziałeś akurat na mój post. Chodziło mi o to, że nie wolno dziecku do lat 10 na rowerze jechać jezdnią, gdy obok jest chodnik, bo jest pieszym, a gdy jest chodnik to pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika. Poniżej cytat z przepisu; "pieszy – osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;" Odpowiedz Link
tomjani Re: Niestety... 15.01.15, 13:40 Przyjemnie jest widzieć, że przynajmniej w Józefowie nie ma lobby azjatyckiego, które zamiast świateł na przejściu domagałoby się budowy obwodnicy. Z tunelem pod falenickimi wydmami, wiszącym mostem nad Świdrem i estakadą nad wodami Morskiego Oka, a co! Odpowiedz Link
jozefow512 Kiedy w Józefowie 30km/h? 06.02.15, 17:58 Ciekawe, czy dożyję tego, że w całym Józefowie dozwolona prędkość będzie wynosić 30om/h? warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,17366572,Polska_to_nie_Skandynawia__Tu_pieszy_czeka_z_nadzieja.html od 1989 do 2013 r. w Polsce zginęło na drogach 145 tys. ludzi, ponad 1,5 mln zostało rannych. Jak na wojnie. Jak pokazuje doświadczenie krajów Skandynawii, gdzie jest najbezpieczniej na drogach, to politycy wytyczają cele. W Szwecji to zero ofiar na drogach. Pewnie się to nie ziści, ale dążyć do doskonałości, czy to nie ambitne? "Wizję zero" nakreślił w 1995 r. prof. Claes Tingvall, statystyk. Chodziło o takie zmiany w bezpieczeństwie ruchu, by wykluczyć ofiary śmiertelne i ciężko ranne w wyniku stłuczek czy wypadków. W 1997 r. przegłosował ją szwedzki parlament. Współpracować zaczęły ze sobą samorządy, firmy, różne organizacje i rząd. Cel nakreślony na lata 2007-2015 to zmniejszenie o połowę ofiar śmiertelnych, a rannych o 25 proc. Rezultaty są nadzwyczajne. W Szwecji jeszcze w latach 70. ginęło na drogach tysiąc kilkaset osób, w 2013 r. już tylko 264. Na obszarach zabudowanych w wielu miejscach dozwolona prędkość została obniżona do 30 km/godz. Wyłapuje się pijanych kierowców. Skrzyżowania są przebudowywane na ronda. Przed przejściem dla pieszych są wybrzuszenia i zwężenia, zwykle do jednego pasa itp. Odpowiedz Link
mlody.realista Re: Kiedy w Józefowie 30km/h? 11.02.15, 22:57 Jest prosty sposób Zdjąć wszystkie ale to wszystkie znaki. Zostawić tylko teraz zabudowany. Dziękuje i pozdrawiam Odpowiedz Link
m_miko23 Re: Niestety... 07.02.15, 07:52 Tymczasem wyczytałem w Onecie, że Sejm większością głosów odrzucił poprawkę o konfiskacie samochodów pijanym kierowcom.No cóż....panowie posłowie nie chcą strzelać sobie w kolano.A że statystyki będą coraz bardziej przerażające? Przyjdą nowi niech się martwią. Odpowiedz Link