martyna3 09.12.05, 09:11 sluchajcie wlasnie przeczytalam artykul na gazecie miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3056880.html sprawdzilam w bazie danych i jest rodzina z otwocka, ktora potrzebuje pomocy. moze pomozemy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:27 Super pomysł, ja jestem jak najbardziej za... już sprawdzam czego konkretnie ta rodzina potrzebuje Odpowiedz Link
martyna3 Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:31 ja dam make, herbate, makarony jakies, soki i dla dzieci jakies rzeczy Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:33 A ja nie wiem jak wejść w bazę tych rodzin potrzebujących. Podeślij może linka, albo mi podpowiedz... please Odpowiedz Link
martyna3 Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:37 www.cpo.org.pl/rodzinarodzinie/rodziny_woj.php?wojewodztwo=7 doomi prawie na samym dole, nazwisko oledzka. Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:43 No mam: ja też bym spożywczych zakupów zrobiła trochę, mam też sporo ładnych ubranek i z zabawek też się coś znajdzie. Tylko albo nie podane, albo nie wczytałam się w jakim wieku dzieci są. Ale fajnie, że wpadłaś na ten pomysł. A zgłosiłaś już siebie jako osobę pomagającą?? Bo wystarczy jak się jedna osoba zarejestruje, mam nadzieję, że się tu do nas kilka osób dopisze. Jakby co, to możemy to samochodem wszystko zawieźć - ja się oferuję, jak ze mną ktoś pojedzie No chyba że decyzja będzie że pocztą. Ale jakby się więcej rzeczy zebrało to autkiem wygodniej będzie. Odpowiedz Link
martyna3 Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:47 juz sie wpisalam. ja przeczytalam ze maja dwoch synow 10 i 12 lat. i my mozemy zawiezc samochodem mamy taki maly dwuosobowy z ogromnym bagaznikiem wiec duzo mozna zmiescic. a jesli bedziesz chciala to mozemy jechac wszyscy razem Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:47 No naprawdę, dzisiaj gapa jestem kompletna, przecież jak wół napisane, że dwóch chłopców jest w rodzinie, 12 i 10 lat. I jeden - Adam, ma również w grudniu urodziny i imieniny. Hm, moje dzieci młodsze... ale coś pokombinuję... Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:48 Martyna, a może podrzucimy ten wątek na forum Otwock, jak myślisz?? Odpowiedz Link
martyna3 Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:51 super i jesli sie uda to w nastepnym tygodniu mozemy zawiezc Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:55 się uda wrzuciłam wątek do Otwocka, na pewno ktoś się przyłączy. Zrobię zakupy w week i odezwę się na forum w poniedziałek, to wtedy zdecydujemy co dalej. Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 10:11 Martyna, a jakbyś chciała, to to jest mój numer gg 3009714 Odpowiedz Link
martyna3 Re: moze pomozemy? 09.12.05, 13:13 pisalam do ciebie ale z moim gg to skomplikowana sprawa. wiec podaje ci swoj numer 2085. Kasia Martyna Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 10.12.05, 12:36 My z Martynką szybko się zorganizowałyśmy i jutro jedziemy do rodzinki z Otwocka z miłą przedświąteczną wizytą Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 11.12.05, 19:49 No i byłyśmy. A raczej byliśmy. Dzięki Martyna za super pomysł. Sama bym się zapewne z powodu lenistwa nie zorganizowała Buźka dla Ciebie i Tomka Odpowiedz Link
bajka111 Re: moze pomozemy? 11.12.05, 23:49 Doomi, napisz cos wiecej o tej wizycie. Ja co prawda mam zaprzyjazniona biedna rodzine, ktora chetnie przyjmuje wszystko, czego my juz nie uzywamy. Ale moze jest cos, czego brakuje tej rodzince. Wy jestescie wielkie, zrobilyscie wspaniala akcje. Na pewno dla Nich to olbrzymia pomoc. Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 12.12.05, 12:25 Pan który nas przyjął na początku był bardo nieufny, potem bardzo wzruszony i nawet nas wszystkich wyściskał Hm, potrzebne jest im chyba... no wszystko. Zawieźliśmy naprawdę sporo rzeczy (dwa pełne bagażniki), więc święta myślę rodzinka będzie miała udane. Mimo, że się z Martyną nie umawiałyśmy, to okazało się, że świetnie się uzupełniłyśmy: ja bardziej skupiłam się na potrzebach dzieci, martynka przywiozła kupę żarcia Aha, i przy okazji poznałyśmy się z realu, bo znałyśmy się tylko z netu. I super fajna ta nasza martyna Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 14.03.06, 15:25 Słuchajcie, za miesiąc kolejne święta... może znowu się zorganizujemy i pomożemy rodzinie ze Śródborowa. Przypominam, że to rodzina z dwójką głuchoniemych chłopców. Swego czasu obiecaliśmy sobie z Martyną i Mizzzarem, że na pewno będziemy pomagać dalej i że w każde święta Ci ludzie będą mieli coś dobrego na stole. Mizzzar, Martyna, może jednak czytacie nas jeszcze i warto byłoby ponowić naszą akcję. Oczywiście jeśli ktoś inny jest chętny, żeby przyłączyć się do nas, to bardzo się ucieszymy Odpowiedz Link
morkub Re: moze pomozemy? 14.03.06, 15:40 Ja bardzo chętnie. Co oprócz jedzenia się przyda? Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 14.03.06, 15:44 Oprócz jedzenia i słodyczy dla dzieciaków zawieźliśmy też ubrania i sprzęt gospodarstwa domowego. Miałam dwa miksery, więc jeden oddałam na przykład. W każdym domu są takie rzeczy: kupujemy nowocześniejsze żelazko, a to stare upychamy gdzieś w piwnicy. Tak samo ciuchy: te w których przestałam chodzić oddaję na bieżąco. Do tej pory oddawałam je w anonimowe miejsca: na przykład do domu samotnej matki w Świdrze, którego już jednak nie ma. Ale pomoc konkretnej rodzinie "bardziej mi się podoba" - jeśli oczywiście można tu użyć takiego określenia. Odpowiedz Link
morkub Re: moze pomozemy? 14.03.06, 15:54 To zrobię zaraz przegląd ciuchów (dla dorosłych mam jedynie), a co do reszty, to może się jakoś dogadamy, żeby nie dublować. Chyba że innych potrzebujących znajdziemy. Odpowiedz Link
malkoska Re: moze pomozemy? 14.03.06, 18:44 i ja chetnie pomoge ... przeszukam swoje szafki. Co do reszty, to zgodze sie z Morkub, warto sie dogadac co by nie powtarzac. A w jakim wieku sa ... juz doczytalam 10 i 12 lat. Samochodem tez dysponuje ... tylko droge trzeba mi pokazac Malgosia Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 13:08 Dziewczyny kochane, bardzo się cieszę, że jesteście chętne pomóc rodzince ze Śródoborowa. Jeśli chcecie to możemy się umówić co kto kupuje, ale z drugiej strony uważam, że to nie jest koniecznie: ja zrobię coś w rodzaju "świątecznej paczki", czyli kupię jakąś szynkę, kiełbaskę, herbatę, kawę, słodycze, trochę cukru, mąki, ryż, kaszę, makarony, soki, może jakieś drobiazgi dla dzieci. Wszystkiego po trochu. No może jeszcze coś z chemii gospodarczej: proszek, szampon itd. Do tego na pewno przydałyby się jakieś owoce. Co Wy na to?? Kiedy macie możliwość kupienia tego i owego, czyli kiedy chciałybyście jechać?? Myślę, że fajnie będzie się umówić i zawieźć wszystko razem... Jak sądzicie?? Odpowiedz Link
mizzzar Re: moze pomozemy? 15.03.06, 14:18 Idea szczytna od samego poczatku... Zawsze nia byla i nic tego nie zmieni. Zastanawiam sie tylko, Doomi, czy przez te trzy miesiace ktore minely zrobilas cokolwiek zeby chociaz sie dowiedziec, czy Ci ludzie niczego nie potrzebuja? Tak gwoli scislosci: ustalalismy, ze bedziemy tam "co jakis czas" cos przywozic a nie jak powiedzialas, przed swietami a o ile pamietam, a pamietam dobrze, rozmawialismy ze idea przedswiatecznego wsparcia, czyli jednorazowego to raczej nie do kocna o to chodzi.To sie nazywa hipokryzja Doomi. Przepraszam, ze zaklocilem ten watek takimi sformulowaniami, wiem, ze idea jest szczytna sama w sobie, wiec nie ma sensu jej podwalac. Jednak jakies slowa pasc musialy. Odpowiedz Link
mefistto Re: moze pomozemy? 15.03.06, 14:40 Oooo Mizzar się objawił... Ciekaw jestem, co Ty w tym czasie zrobiłeś? Jeśli działałeś w tej sprawie to gratuluję, jesli nie to naprawdę nie rozumiem po co te głupkowate teksty o hipokryzji. Piszesz, że idea jest szczytna i nie ma sensu jej podwalać, to po co to robisz? Czyżby "nie chcem ale muszem"? Widzę, że Twoja nieobecność na forum to nie efekt braku czasu, jak w pewnym momencie próbowałeś tłumaczyć, tylko śmieszne obrażanie się za to że zawaliłeś sprawę kuligu (o której już wszyscy oprócz Ciebie chyba dawno zapomnieli) a potem próbowałeś odwracać kota ogonem. No cóż... dzieciuch z Ciebie. Takie jest moje zdanie i pewnie nie tylko moje. I nie zamierzam prowadzić dalej na ten temat dyskusji z Tobą, bo i tak nie zrozumiesz. Może Martyna Ci wytłumaczy... Odpowiedz Link
martyna3 Re: moze pomozemy? 15.03.06, 14:55 Martyna tlumaczyc nic nie bedzie bo mizzzar idiota nie jest i rozumie co sie do niego mowi. Poza tym prosze mi powiedziec kiedy mizzzar odwracal kota ogonem, bo ciekawa jestem ogromnie. i niesamowite, ze jeden mizzzar zawalala caly kulig i bez niego upada cala impreza. nie wiem kim jestes mefistto ale nie zycze sobie zeby ktos nazywal go dzieciuchem i obrazal posrednio takze i mnie i moje wybory. Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 15:39 Ja powiem więcej, mizzzar to nie dzieciuch a gówniarz. Przykra prawda, ale prawda. Oczywiście że to Wy rozwaliliście kulig swego czasu. Przypomnę tylko, że w wieczór bezpośrednio przed kuligiem dostałam od Was cztery smsy, w których co chwilę zmienialiście decyzję. I jeszcze ta żenująca wypowiedź na forum... Odpowiedz Link
martyna3 Re: moze pomozemy? 15.03.06, 16:04 Doomi ja nie oceniam twego meza, twoich dzieci wiec i ty badz laskawa nie oceniac mego mezczyzny. I tak jak napisalam mefistto nie zycze sobie takich slow i takich sadow. mysle ze jasno sie wyrazilam. Co do owych smsow to ja raczzej pamietam twoj telefon ale widac kazdy z nas ma inna wizje tego co bylo. ostatnie slowa jakie pisze na to forum to: przepraszam karolke. Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 16:11 To jest forum dyskusyjne, więc mogę oceniać kogo uważam za słuszne, a przede wszytkim kogoś kto nazywa mnie hipokrytką. A to raczej kiepski mężczyzna skoro nie potrafi obronić się sam. Z mojej strony to tez koniec dyskusji z Wami. Zresztą trudno dyskutować z osobą (mizzzar), która wszystko wie lepiej. Mam nadzieję, że dotrzymacie oboje słowa i to faktycznie były Wasze ostatnie posty. Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 15:47 I żebym ja Ci mizzar nie musiała przypominać co jeszcze ustalaliśmy swego czasu. Szkoda że pamięć bywa taka wybiórcza, co?? Jeszcze nigdy w życiu nie zdarzyło mi się, aby ktoś mnie "zjechał" za chęć pomocy. A to dobre. Pochwal się co zrobiłeś w tym czasie, bo jak rozumiem masz stały kontakt z tą rodzinką i dokładnie wiesz czego potrzebują. Jak widzisz nie tylko ja mam ochotę dalej pomagać... może podpowiesz coś w takim razie dziewczynom, które chcą pomóc. Odpowiedz Link
morkub Re: moze pomozemy? 15.03.06, 20:50 Mam nadzieję, że mimo kwasów różnych wokół tego tematu pomysł nie upadł, co? Aż boję się podnosić ten wątek. Najbardziej mi pasuje za dwa tygodnie, ale jakby trzeba było wcześniej, to jakoś bym się spieła. Wiesz, Doomi, myślę, że co do spożywczych czy chemicznych rzeczy, to faktycznie nie ma się co umawiać, bo zawsze są potrzebne, ale jakby na przykład każda z nas dodała do tego żelazko, to już by była kiszka Mam kilka nieużywanych ciuchów dla dorosłych. Poza tym chętnie dodam owoce i słodkości jakieś świąteczne, myślałam o jakichś materiałach plastycznych dla chłopców, pisanki może albo farbki do malowania jajek? Książki jakieś znajdę też chyba dla chłopców... Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 21:47 Oczywiście że pomysł nie upadł, mi też pasuje za 2 tygodnie. Tak więc każdy kupi co może i potem razem się umówimy żeby to wszystko dostarczyć. Super, bardzo się cieszę, że znowu pomożemy Odpowiedz Link
morkub Re: moze pomozemy? 15.03.06, 22:04 No A skoro już znasz tę rodzinkę, to możesz też podpowiedzieć, co by się jeszcze przydało? Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 22:50 Ależ ja nie znam tej rodziny, ani ich dokładnej sytuacji. Przed świętami Bożego Narodzenia ich adres był w spisie rodzin potrzebujących i tyle, zresztą wszystko co wiem napisałam w wątku. Wszystkie rzeczy jakie przywieźliśmy odebrał od nas dziadek dzieci. Był bardzo wzruszony, ale i zakłopotany naszym przyjazdem - myślę, że się nie spodziewał po prostu tej pomocy. Zresztą sama zobaczysz jak to wygląda. Odpowiedz Link
111majka Re: moze pomozemy? 15.03.06, 22:54 Może w czasie tej wizyty udałoby się porozmawiać z nimi czego im brakuje. Bo "wszystkiego" to za ogólne. Doomi, zajrzyj do nas na WWWT Odpowiedz Link
morkub Re: moze pomozemy? 15.03.06, 22:58 Aha, no to się dowiemy na miejscu. Mam nadzieję, że będę mogła się wybrać z wami, ale to zależy, czy synek z tatą będzie mógł zostać. Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 23:04 Próbowaliśmy Pana podpytać ostatnio, ale nic nie chciał nam powiedzieć. Powtarzał, że i tak tyle zrobiliśmy... w sumie cóż możemy zrobić teraz: wiem, że krucho u nich z pracą, ale tu nie jestem w stanie pomóc. Możemy niewiele: zrobić takie porządne zaopatrzenie przedświąteczne i tyle. Może tylko, może aż... ja tak sobie myślę, że gdyby każdy kto ma troszkę podzielił się z tymi co mają jeszcze mniej byłoby troszkę milej na tym świecie A na wątek towarzystki dzisiaj wyjątkowo nie mam humoru. Zresztą nietrudno zgadnąć why Odpowiedz Link
malkoska Re: moze pomozemy? 16.03.06, 07:40 za dwa tygodnie czyli pierwsza sobota kwietnia? jezeli tak to ja tez moge, bo 25 zajety to ja poszukam czegos dla dzieciakow - jakies slodkosci, budynie, owoce... I czekam na spotkanie Malgosia Odpowiedz Link
111majka Re: moze pomozemy? 16.03.06, 10:04 Czytam tak Waszych praygotowaniach i sobie myślę, że może dobrze by było żebyście trochę szczegółowiej się umówiły. Jak się okaże, że będzie za dużo owoców, albo artkułów spożywczych do bezpośredniej konsumpcji, to to im się po prostu zepsuje. Poza tym przez dwa tygodnie te szynki i inne pasztety nie dotrwają do Świąt. Może lepiej podzielić to na dwa etapy - przedświąteczny (czyli środki czystości, spożywcze typu cukier mąka) i typowo świąteczny. Oczywiście za każdym razem jakieś słodycze, zabaweczki, ciuchy... Może tuż przed Świętami jest mniej czasu na takie akcje. Ale Śródborów niedaleko. Ja też mogę pomóc. Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 16.03.06, 13:01 No cóż: ile osób tyle zdań Ja mimo wszytko wybiorę się do Śródoborowa jeden raz przed świętami - w ten week który ustaliłyśmy. Zresztą nic nie stoi na przeszkodzie, aby ktoś inny podjechał tam w innym terminie. A tych zakupów nie będą przecież aż takie hurtowe ilości, więc jeśli się zdublujemy to też nic się nie stanie. Fajnie się umówić razem, bo miło się działa w grupie, no i dla tej rodziny to jest jedna "grubsza" wizyta... - uwierzcie mi, przyjmowanie pomocy nie jest takie łatwe dla tych ludzi (a przynajmniej dla tego starszego pana). Zresztą jak widzicie nawet bezinteresowną pomoc można krytykować i narzekać, że można więcej albo lepiej - więc nie ma się co przejmować kiedy co i jak, tylko kupić, przejrzeć szafy i po prostu jechać Odpowiedz Link
morkub Re: moze pomozemy? 29.03.06, 00:13 Podnoszę wątek ku przypomnieniu. Przygotowujecie już coś? Jakiś pomysł na sposób i termin dostarczenia? Odpowiedz Link
truski1 Re: moze pomozemy? 29.03.06, 08:16 morkub napisała: > Podnoszę wątek ku przypomnieniu. Przygotowujecie już coś? Jakiś pomysł na sposó > b i termin dostarczenia? O to samo chciałam dzisiaj zapytać. Ja mogę gdzieś podjechać i przekazać paczkę, bo z wizytą raczej się nie wybiorę. Czekam na sygnał gdzie, kiedy i się melduję. Odpowiedz Link
malkoska Re: moze pomozemy? 29.03.06, 09:08 ja dzis sie wybieram na zakupy ... zakupie: chrupki jakies do mleka, miod, budynie, kisle, slodycze, orzechy, migdaly, moze jakies rzeczy w puszkach (kukurydza, groszek, brzoskwinie), troche owocow. Jak ktoras z Was bedzie kupowac herbate/kawe, jakies proszki/plyny do mycia to juz sobie odpuszcze. W sobote jestem dostepna ... tak jak sie wstepnie umwialysmy ... co do godziny preferuje przedpoludnie ..ale sie dostosuje samochod bede miala ... tylko przewodnik mi potrzebny Malgosia Odpowiedz Link
morkub Re: moze pomozemy? 29.03.06, 10:12 Małgoś, no ja wlasnie o kawie/herbacie myslalam, wiec odpuszczaj Ale z drugiej strony, przeciez to sie akurat nie zepsuje, wiec mozna dac wiecej. Sama sie wciaz zastanawiam, co do paczki wlozyc. Odpowiedz Link
malkoska Re: moze pomozemy? 29.03.06, 11:41 no to sie dzis przyjrze w sklepie i jakas nabede Doomi pisala: "... Ja zrobię coś w rodzaju "świątecznej paczki", czyli kupię jakąś szynkę, kiełbaskę, herbatę, kawę, słodycze, trochę cukru, mąki, ryż, kaszę, makarony, soki, może jakieś drobiazgi dla dzieci. Wszystkiego po trochu. No może jeszcze coś z chemii gospodarczej: proszek, szampon itd. Do tego na pewno przydałyby się jakieś owoce ..." sama juz nie wiem czy cos jescze mozna dolozyc ... pochodze po sklepie to moze cos mi w oko wpadnie Malgosia Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 29.03.06, 13:13 Dziewczynki kochane Sprawa jak najbardziej aktualna. Sama nie chciałam już tego wątku podnosić, ale oczywiście jedziemymy do rodzinki. Więc tak: ja w sobotę nie mogę, chyba że późniejszym popołudniem, ok. 17,00. Wcześniej mam spotkanie przedkomunijne, mierzenie alb itd. Zostaje jeszcze niedziela... Więc pomyślcie jak lepiej Wam pasuje. Truski - jak chcesz możesz podrzucić chociażby do mnie. Jak Ci to pasuje to namiary podam Ci na priva - może być gg jak podasz Odpowiedz Link
malkoska Re: moze pomozemy? 29.03.06, 15:08 no ja moge swoje plany troche zmienic jezeli wszystkim bedzie pasowac to sobota w okolicach 17 - dokladnie moze na priva piszmy? a co do paczki Morkub moze jakies puszki - ryby albo jakies miesne? Malgosia Odpowiedz Link
morkub Re: moze pomozemy? 29.03.06, 16:17 Puszki dobry pomysł Sobota 17sta ok niedziela też ok Odpowiedz Link
doomi Re: moze pomozemy? 29.03.06, 16:21 No to jak ok, to ok Dziewczyny to co?? o 17,00 w sobotę?? Ja też wezmę brykę, więc możemy podjechać na dwa auta. Proponuję spotkać się o 17,00 na parkingu pod urzędem miasta. Jak komuś nie pasuje, to piszcie inne prozpozycje. Jeśli nie chcecie tutaj to na gg - mój numer jest gdzieś w tym wątku na początku lub na pocztę gazetową. Odpowiedz Link
truski1 Re: moze pomozemy? 30.03.06, 07:35 No to melduję się na parkingu w sobotę o 17. moje gg 5668454 Odpowiedz Link
malkoska Re: Morkub, Malkoska 31.03.06, 07:41 jestem jestem i jutro o 17 na parkingu pod urzedem bede do zobaczenia Malgosia Odpowiedz Link
doomi Re: Morkub, Malkoska 31.03.06, 12:06 Tylko jak my się poznamy?? Goździk we włosach, czy róża w zębach?? Odpowiedz Link
malkoska Re: Morkub, Malkoska 31.03.06, 21:23 hmmm tez sie nad tym zastanawialam ta roza w zebach nawet mi sie podoba ... tylko zeby mnie nie zamkneli za jakis taki nietypowy wyglad ... bede w jasno niebieskiej kurteczce w srebrnym samochodzie )) Malgosia Odpowiedz Link
doomi Re: Morkub, Malkoska 31.03.06, 22:26 A to spoko, jakoś się znajdziemy Zresztą chyba w sobotę tam nie parkują tłumy... chyba że w MOK-u coś ciekawego będzie. Oj jak by było tyle ludzi co na dniu indyjskim, to byśmy się chyba nie znalazły Odpowiedz Link
doomi Re: Morkub, Malkoska 01.04.06, 21:28 Dziękuję dziewczyny bardzo )) i całuski ślę. Miło było spotkać się z Tmi, które już znałam jak również poznać inne tajemnicze "foremki" ;D Odpowiedz Link
morkub Re: Morkub, Malkoska 01.04.06, 23:07 I ja pozdrawiam Dla mnie to były dziś same nowe twarze - poza jedną Bardzo się cieszę, że Was przy tej okazji mogłam poznać. Bilans znajomych w Józefowie wzrósł mi dziś o 100%! Odpowiedz Link
111majka Re: Morkub, Malkoska 01.04.06, 23:12 To ja też Was pozdrowię - wszystkie nowe i stare twarze )) Odpowiedz Link
doomi Re: Morkub, Malkoska 01.04.06, 23:29 Majka, a jedna bardzo noowaa chociaż waleczna "twarz", która przyjechała później bardzo żałowała że nie mogła Ciebie dzisiaj poznać ))) Odpowiedz Link
truski1 Re: Morkub, Doomi, Majka, Meffisto 03.04.06, 08:54 Bardzo się ciesze, że mogłam Was poznać, no i baaaaardzo żałuję, że Ciebie nie poznałam Majka, ale Doomi obiecała.... że jeszcze będzie okazja. Ciepło się robi, może jakieś ognicho.... się zorganizuje, czy cuś.. Odpowiedz Link
malkoska Re: Morkub, Doomi, Majka, Meffisto 03.04.06, 10:08 i oczywiscie ja bardzo dziekuje za spotkanie ... milo bylo ... a w niedziele na spacerze sie rozgladalam czy Was gdzies z dziecmi nie ma )) Malgosia Odpowiedz Link
111majka Re: Morkub, Doomi, Majka, Meffisto 03.04.06, 11:26 Truski, ja żartowałam, nie żałuj aż tak bardzo Ale racja, wszystko jeszcze przed nami. Odpowiedz Link
morkub Re: Morkub, Doomi, Majka, Meffisto 03.04.06, 12:37 No wlaśnie liczę na to, że teraz na ulicy jakoś częściej na znajomą buzię wpadnę Odpowiedz Link
111majka Re: Majka 03.04.06, 13:59 Dobra truski, nie będę Cię już namawiać do nieżałowactwa, bo widzę że uparta jesteś jak czort i nie popuścisz To może ja też trochę pożałuję dla towarzystwa... Odpowiedz Link