Dodaj do ulubionych

moze pomozemy?

09.12.05, 09:11
sluchajcie wlasnie przeczytalam artykul na gazecie
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3056880.html
sprawdzilam w bazie danych i jest rodzina z otwocka, ktora potrzebuje pomocy.
moze pomozemy?
Obserwuj wątek
    • doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:27
      Super pomysł, ja jestem jak najbardziej za... już sprawdzam czego konkretnie ta
      rodzina potrzebuje smile
      • martyna3 Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:31
        ja dam make, herbate, makarony jakies, soki i dla dzieci jakies rzeczy
        • doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:33
          A ja nie wiem jak wejść w bazę tych rodzin potrzebujących. Podeślij może linka,
          albo mi podpowiedz... please wink
          • martyna3 Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:37
            www.cpo.org.pl/rodzinarodzinie/rodziny_woj.php?wojewodztwo=7
            doomi prawie na samym dole, nazwisko oledzka.
            • doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:43
              No mam: ja też bym spożywczych zakupów zrobiła trochę, mam też sporo ładnych
              ubranek i z zabawek też się coś znajdzie. Tylko albo nie podane, albo nie
              wczytałam się w jakim wieku dzieci są. Ale fajnie, że wpadłaś na ten pomysł. A
              zgłosiłaś już siebie jako osobę pomagającą?? Bo wystarczy jak się jedna osoba
              zarejestruje, mam nadzieję, że się tu do nas kilka osób dopisze. Jakby co, to
              możemy to samochodem wszystko zawieźć - ja się oferuję, jak ze mną ktoś
              pojedzie smileNo chyba że decyzja będzie że pocztą. Ale jakby się więcej rzeczy
              zebrało to autkiem wygodniej będzie.
              • martyna3 Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:47
                juz sie wpisalam. ja przeczytalam ze maja dwoch synow 10 i 12 lat. i my mozemy
                zawiezc samochodem mamy taki maly dwuosobowy z ogromnym bagaznikiemsmile wiec duzo
                mozna zmiescic. a jesli bedziesz chciala to mozemy jechac wszyscy razemsmile
              • doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:47
                No naprawdę, dzisiaj gapa jestem kompletna, przecież jak wół napisane, że dwóch
                chłopców jest w rodzinie, 12 i 10 lat. I jeden - Adam, ma również w grudniu
                urodziny i imieniny. Hm, moje dzieci młodsze... ale coś pokombinuję...
                • doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:48
                  Martyna, a może podrzucimy ten wątek na forum Otwock, jak myślisz??
                • martyna3 Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:51
                  super i jesli sie uda to w nastepnym tygodniu mozemy zawiezcsmile
                  • doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 09:55
                    się uda big_grin wrzuciłam wątek do Otwocka, na pewno ktoś się przyłączy. Zrobię
                    zakupy w week i odezwę się na forum w poniedziałek, to wtedy zdecydujemy co
                    dalej.
                    • martyna3 Re: moze pomozemy? 09.12.05, 10:00
                      oki bede czekala na infosmile
                      • doomi Re: moze pomozemy? 09.12.05, 10:11
                        Martyna, a jakbyś chciała, to to jest mój numer gg 3009714 smile
                        • martyna3 Re: moze pomozemy? 09.12.05, 13:13
                          pisalam do ciebie ale z moim gg to skomplikowana sprawa. wiec podaje ci swoj
                          numer 2085.

                          Kasia Martyna
                          • doomi Re: moze pomozemy? 10.12.05, 12:36
                            My z Martynką szybko się zorganizowałyśmy i jutro jedziemy do rodzinki z
                            Otwocka z miłą przedświąteczną wizytą big_grin
                            • doomi Re: moze pomozemy? 11.12.05, 19:49
                              No i byłyśmy. A raczej byliśmy.
                              Dzięki Martyna za super pomysł. Sama bym się zapewne z powodu lenistwa nie
                              zorganizowała smile
                              Buźka dla Ciebie i Tomka smile
    • bajka111 Re: moze pomozemy? 11.12.05, 23:49
      Doomi, napisz cos wiecej o tej wizycie.
      Ja co prawda mam zaprzyjazniona biedna rodzine, ktora chetnie przyjmuje wszystko, czego my
      juz nie uzywamy. Ale moze jest cos, czego brakuje tej rodzince.

      Wy jestescie wielkie, zrobilyscie wspaniala akcje. Na pewno dla Nich to olbrzymia pomoc.


      • doomi Re: moze pomozemy? 12.12.05, 12:25
        Pan który nas przyjął na początku był bardo nieufny, potem bardzo wzruszony i
        nawet nas wszystkich wyściskał big_grin Hm, potrzebne jest im chyba... no wszystko.
        Zawieźliśmy naprawdę sporo rzeczy (dwa pełne bagażniki), więc święta myślę
        rodzinka będzie miała udane. Mimo, że się z Martyną nie umawiałyśmy, to okazało
        się, że świetnie się uzupełniłyśmy: ja bardziej skupiłam się na potrzebach
        dzieci, martynka przywiozła kupę żarcia smile
        Aha, i przy okazji poznałyśmy się z realu, bo znałyśmy się tylko z netu. I
        super fajna ta nasza martyna big_grin
        • martyna3 Re: moze pomozemy? 12.12.05, 12:29
          az sie zarumienilam... dziekujesmile
          • doomi Re: moze pomozemy? 14.03.06, 15:25
            Słuchajcie, za miesiąc kolejne święta... może znowu się zorganizujemy i
            pomożemy rodzinie ze Śródborowa. Przypominam, że to rodzina z dwójką
            głuchoniemych chłopców.
            Swego czasu obiecaliśmy sobie z Martyną i Mizzzarem, że na pewno będziemy
            pomagać dalej i że w każde święta Ci ludzie będą mieli coś dobrego na stole.
            Mizzzar, Martyna, może jednak czytacie nas jeszcze i warto byłoby ponowić naszą
            akcję. Oczywiście jeśli ktoś inny jest chętny, żeby przyłączyć się do nas, to
            bardzo się ucieszymy smile
            • morkub Re: moze pomozemy? 14.03.06, 15:40
              Ja bardzo chętnie.
              Co oprócz jedzenia się przyda?
              • doomi Re: moze pomozemy? 14.03.06, 15:44
                Oprócz jedzenia i słodyczy dla dzieciaków zawieźliśmy też ubrania i sprzęt
                gospodarstwa domowego. Miałam dwa miksery, więc jeden oddałam na przykład. W
                każdym domu są takie rzeczy: kupujemy nowocześniejsze żelazko, a to stare
                upychamy gdzieś w piwnicy. Tak samo ciuchy: te w których przestałam chodzić
                oddaję na bieżąco. Do tej pory oddawałam je w anonimowe miejsca: na przykład do
                domu samotnej matki w Świdrze, którego już jednak nie ma. Ale pomoc konkretnej
                rodzinie "bardziej mi się podoba" - jeśli oczywiście można tu użyć takiego
                określenia.
                • morkub Re: moze pomozemy? 14.03.06, 15:54
                  To zrobię zaraz przegląd ciuchów (dla dorosłych mam jedynie), a co do reszty, to może się jakoś dogadamy, żeby nie dublować. Chyba że innych potrzebujących znajdziemy.
                  • malkoska Re: moze pomozemy? 14.03.06, 18:44
                    i ja chetnie pomoge ... przeszukam swoje szafki.
                    Co do reszty, to zgodze sie z Morkub, warto sie dogadac co by nie powtarzac.

                    A w jakim wieku sa ... juz doczytalam 10 i 12 lat.
                    Samochodem tez dysponuje ... tylko droge trzeba mi pokazac smile
                    Malgosia
                    • doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 13:08
                      Dziewczyny kochane, bardzo się cieszę, że jesteście chętne pomóc rodzince ze
                      Śródoborowa. Jeśli chcecie to możemy się umówić co kto kupuje, ale z drugiej
                      strony uważam, że to nie jest koniecznie: ja zrobię coś w rodzaju "świątecznej
                      paczki", czyli kupię jakąś szynkę, kiełbaskę, herbatę, kawę, słodycze, trochę
                      cukru, mąki, ryż, kaszę, makarony, soki, może jakieś drobiazgi dla dzieci.
                      Wszystkiego po trochu. No może jeszcze coś z chemii gospodarczej: proszek,
                      szampon itd. Do tego na pewno przydałyby się jakieś owoce. Co Wy na to?? Kiedy
                      macie możliwość kupienia tego i owego, czyli kiedy chciałybyście jechać??
                      Myślę, że fajnie będzie się umówić i zawieźć wszystko razem... Jak sądzicie??
                      • mizzzar Re: moze pomozemy? 15.03.06, 14:18
                        Idea szczytna od samego poczatku... Zawsze nia byla i nic tego nie zmieni.
                        Zastanawiam sie tylko, Doomi, czy przez te trzy miesiace ktore minely zrobilas
                        cokolwiek zeby chociaz sie dowiedziec, czy Ci ludzie niczego nie potrzebuja?
                        Tak gwoli scislosci: ustalalismy, ze bedziemy tam "co jakis czas" cos przywozic
                        a nie jak powiedzialas, przed swietami a o ile pamietam, a pamietam dobrze,
                        rozmawialismy ze idea przedswiatecznego wsparcia, czyli jednorazowego to raczej
                        nie do kocna o to chodzi.To sie nazywa hipokryzja Doomi.

                        Przepraszam, ze zaklocilem ten watek takimi sformulowaniami, wiem, ze idea jest
                        szczytna sama w sobie, wiec nie ma sensu jej podwalac. Jednak jakies slowa pasc
                        musialy.
                        • mefistto Re: moze pomozemy? 15.03.06, 14:40
                          Oooo Mizzar się objawił...

                          Ciekaw jestem, co Ty w tym czasie zrobiłeś?
                          Jeśli działałeś w tej sprawie to gratuluję, jesli nie to naprawdę nie rozumiem
                          po co te głupkowate teksty o hipokryzji.
                          Piszesz, że idea jest szczytna i nie ma sensu jej podwalać, to po co to robisz?
                          Czyżby "nie chcem ale muszem"?
                          Widzę, że Twoja nieobecność na forum to nie efekt braku czasu, jak w pewnym
                          momencie próbowałeś tłumaczyć, tylko śmieszne obrażanie się za to że zawaliłeś
                          sprawę kuligu (o której już wszyscy oprócz Ciebie chyba dawno zapomnieli) a
                          potem próbowałeś odwracać kota ogonem.

                          No cóż... dzieciuch z Ciebie. Takie jest moje zdanie i pewnie nie tylko moje.
                          I nie zamierzam prowadzić dalej na ten temat dyskusji z Tobą, bo i tak nie
                          zrozumiesz. Może Martyna Ci wytłumaczy...
                          • martyna3 Re: moze pomozemy? 15.03.06, 14:55
                            Martyna tlumaczyc nic nie bedzie bo mizzzar idiota nie jest i rozumie co sie do
                            niego mowi.
                            Poza tym prosze mi powiedziec kiedy mizzzar odwracal kota ogonem, bo ciekawa
                            jestem ogromnie. i niesamowite, ze jeden mizzzar zawalala caly kulig i bez
                            niego upada cala impreza.

                            nie wiem kim jestes mefistto ale nie zycze sobie zeby ktos nazywal go
                            dzieciuchem i obrazal posrednio takze i mnie i moje wybory.
                            • 111majka :( 15.03.06, 15:36
                              No przeczytałam i mi się smutno zrobiło.
                              Szkoda...
                            • doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 15:39
                              Ja powiem więcej, mizzzar to nie dzieciuch a gówniarz. Przykra prawda, ale
                              prawda.
                              Oczywiście że to Wy rozwaliliście kulig swego czasu. Przypomnę tylko, że w
                              wieczór bezpośrednio przed kuligiem dostałam od Was cztery smsy, w których co
                              chwilę zmienialiście decyzję.
                              I jeszcze ta żenująca wypowiedź na forum...

                              • martyna3 Re: moze pomozemy? 15.03.06, 16:04
                                Doomi ja nie oceniam twego meza, twoich dzieci wiec i ty badz laskawa nie
                                oceniac mego mezczyzny. I tak jak napisalam mefistto nie zycze sobie takich slow
                                i takich sadow. mysle ze jasno sie wyrazilam.
                                Co do owych smsow to ja raczzej pamietam twoj telefon ale widac kazdy z nas ma
                                inna wizje tego co bylo.
                                ostatnie slowa jakie pisze na to forum to: przepraszam karolke.
                                • doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 16:11
                                  To jest forum dyskusyjne, więc mogę oceniać kogo uważam za słuszne, a przede
                                  wszytkim kogoś kto nazywa mnie hipokrytką.
                                  A to raczej kiepski mężczyzna skoro nie potrafi obronić się sam. Z mojej strony
                                  to tez koniec dyskusji z Wami.
                                  Zresztą trudno dyskutować z osobą (mizzzar), która wszystko wie lepiej.
                                  Mam nadzieję, że dotrzymacie oboje słowa i to faktycznie były Wasze ostatnie
                                  posty.
                        • doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 15:47
                          I żebym ja Ci mizzar nie musiała przypominać co jeszcze ustalaliśmy swego
                          czasu. Szkoda że pamięć bywa taka wybiórcza, co??
                          Jeszcze nigdy w życiu nie zdarzyło mi się, aby ktoś mnie "zjechał" za chęć
                          pomocy. A to dobre. Pochwal się co zrobiłeś w tym czasie, bo jak rozumiem masz
                          stały kontakt z tą rodzinką i dokładnie wiesz czego potrzebują. Jak widzisz nie
                          tylko ja mam ochotę dalej pomagać... może podpowiesz coś w takim razie
                          dziewczynom, które chcą pomóc.
                      • morkub Re: moze pomozemy? 15.03.06, 20:50
                        Mam nadzieję, że mimo kwasów różnych wokół tego tematu pomysł nie upadł, co?
                        Aż boję się podnosić ten wątek.

                        Najbardziej mi pasuje za dwa tygodnie, ale jakby trzeba było wcześniej, to jakoś bym się spieła.
                        Wiesz, Doomi, myślę, że co do spożywczych czy chemicznych rzeczy, to faktycznie nie ma się co umawiać, bo zawsze są potrzebne, ale jakby na przykład każda z nas dodała do tego żelazko, to już by była kiszka wink
                        Mam kilka nieużywanych ciuchów dla dorosłych. Poza tym chętnie dodam owoce i słodkości jakieś świąteczne, myślałam o jakichś materiałach plastycznych dla chłopców, pisanki może albo farbki do malowania jajek? Książki jakieś znajdę też chyba dla chłopców...
                        • doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 21:47
                          Oczywiście że pomysł nie upadł, mi też pasuje za 2 tygodnie. Tak więc każdy
                          kupi co może i potem razem się umówimy żeby to wszystko dostarczyć. Super,
                          bardzo się cieszę, że znowu pomożemy big_grin
                          • morkub Re: moze pomozemy? 15.03.06, 22:04
                            No smile A skoro już znasz tę rodzinkę, to możesz też podpowiedzieć, co by się jeszcze przydało?
                            • doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 22:50
                              Ależ ja nie znam tej rodziny, ani ich dokładnej sytuacji. Przed świętami Bożego
                              Narodzenia ich adres był w spisie rodzin potrzebujących i tyle, zresztą
                              wszystko co wiem napisałam w wątku. Wszystkie rzeczy jakie przywieźliśmy
                              odebrał od nas dziadek dzieci. Był bardzo wzruszony, ale i zakłopotany naszym
                              przyjazdem - myślę, że się nie spodziewał po prostu tej pomocy. Zresztą sama
                              zobaczysz jak to wygląda.
                              • 111majka Re: moze pomozemy? 15.03.06, 22:54
                                Może w czasie tej wizyty udałoby się porozmawiać z nimi czego im brakuje. Bo "wszystkiego" to za
                                ogólne.

                                Doomi, zajrzyj do nas na WWWTsmile
                              • morkub Re: moze pomozemy? 15.03.06, 22:58
                                Aha, no to się dowiemy na miejscu. Mam nadzieję, że będę mogła się wybrać z wami, ale to zależy, czy synek z tatą będzie mógł zostać.
                                • doomi Re: moze pomozemy? 15.03.06, 23:04
                                  Próbowaliśmy Pana podpytać ostatnio, ale nic nie chciał nam powiedzieć.
                                  Powtarzał, że i tak tyle zrobiliśmy... w sumie cóż możemy zrobić teraz: wiem,
                                  że krucho u nich z pracą, ale tu nie jestem w stanie pomóc.
                                  Możemy niewiele: zrobić takie porządne zaopatrzenie przedświąteczne i tyle.
                                  Może tylko, może aż... ja tak sobie myślę, że gdyby każdy kto ma troszkę
                                  podzielił się z tymi co mają jeszcze mniej byłoby troszkę milej na tym
                                  świecie smile
                                  A na wątek towarzystki dzisiaj wyjątkowo nie mam humoru. Zresztą nietrudno
                                  zgadnąć why sad
                          • malkoska Re: moze pomozemy? 16.03.06, 07:40
                            za dwa tygodnie czyli pierwsza sobota kwietnia? jezeli tak to ja tez moge, bo 25
                            zajety sad
                            to ja poszukam czegos dla dzieciakow - jakies slodkosci, budynie, owoce...
                            I czekam na spotkanie smile
                            Malgosia
                            • truski1 Re: moze pomozemy? 16.03.06, 09:25
                              Na mnie też możecie liczyć
                              • 111majka Re: moze pomozemy? 16.03.06, 10:04
                                Czytam tak Waszych praygotowaniach i sobie myślę, że może dobrze by było żebyście trochę
                                szczegółowiej się umówiły. Jak się okaże, że będzie za dużo owoców, albo artkułów spożywczych do
                                bezpośredniej konsumpcji, to to im się po prostu zepsuje. Poza tym przez dwa tygodnie te szynki i
                                inne pasztety nie dotrwają do Świąt. Może lepiej podzielić to na dwa etapy - przedświąteczny (czyli
                                środki czystości, spożywcze typu cukier mąka) i typowo świąteczny. Oczywiście za każdym razem
                                jakieś słodycze, zabaweczki, ciuchy... Może tuż przed Świętami jest mniej czasu na takie akcje. Ale
                                Śródborów niedaleko. Ja też mogę pomóc.
                                • doomi Re: moze pomozemy? 16.03.06, 13:01
                                  No cóż: ile osób tyle zdań smile Ja mimo wszytko wybiorę się do Śródoborowa jeden
                                  raz przed świętami - w ten week który ustaliłyśmy. Zresztą nic nie stoi na
                                  przeszkodzie, aby ktoś inny podjechał tam w innym terminie. A tych zakupów nie
                                  będą przecież aż takie hurtowe ilości, więc jeśli się zdublujemy to też nic się
                                  nie stanie. Fajnie się umówić razem, bo miło się działa w grupie, no i dla tej
                                  rodziny to jest jedna "grubsza" wizyta... - uwierzcie mi, przyjmowanie pomocy
                                  nie jest takie łatwe dla tych ludzi (a przynajmniej dla tego starszego pana).
                                  Zresztą jak widzicie nawet bezinteresowną pomoc można krytykować i narzekać, że
                                  można więcej albo lepiej - więc nie ma się co przejmować kiedy co i jak, tylko
                                  kupić, przejrzeć szafy i po prostu jechać big_grin
                                  • truski1 Re: moze pomozemy? 16.03.06, 13:52
                                    zgadzam się z Tobą Doomi
                                    • 111majka Re: moze pomozemy? 16.03.06, 13:59
                                      To ja też się zgadzam smile
                                      • morkub Re: moze pomozemy? 16.03.06, 14:35
                                        i ja smile
            • morkub Re: moze pomozemy? 29.03.06, 00:13
              Podnoszę wątek ku przypomnieniu. Przygotowujecie już coś? Jakiś pomysł na sposób i termin dostarczenia?
              • truski1 Re: moze pomozemy? 29.03.06, 08:16
                morkub napisała:

                > Podnoszę wątek ku przypomnieniu. Przygotowujecie już coś? Jakiś pomysł na
                sposó
                > b i termin dostarczenia?
                O to samo chciałam dzisiaj zapytać. Ja mogę gdzieś podjechać i przekazać
                paczkę, bo z wizytą raczej się nie wybiorę. Czekam na sygnał gdzie, kiedy i się
                melduję.
                • malkoska Re: moze pomozemy? 29.03.06, 09:08
                  ja dzis sie wybieram na zakupy ... zakupie: chrupki jakies do mleka, miod,
                  budynie, kisle, slodycze, orzechy, migdaly, moze jakies rzeczy w puszkach
                  (kukurydza, groszek, brzoskwinie), troche owocow.
                  Jak ktoras z Was bedzie kupowac herbate/kawe, jakies proszki/plyny do mycia to
                  juz sobie odpuszcze.
                  W sobote jestem dostepna ... tak jak sie wstepnie umwialysmy ... co do godziny
                  preferuje przedpoludnie ..ale sie dostosuje smile
                  samochod bede miala ... tylko przewodnik mi potrzebny
                  Malgosia
                  • morkub Re: moze pomozemy? 29.03.06, 10:12
                    Małgoś, no ja wlasnie o kawie/herbacie myslalam, wiec odpuszczaj smile Ale z drugiej strony, przeciez to sie akurat nie zepsuje, wiec mozna dac wiecej. Sama sie wciaz zastanawiam, co do paczki wlozyc.
                    • malkoska Re: moze pomozemy? 29.03.06, 11:41
                      no to sie dzis przyjrze w sklepie i jakas nabede smile
                      Doomi pisala:
                      "... Ja zrobię coś w rodzaju "świątecznej
                      paczki", czyli kupię jakąś szynkę, kiełbaskę, herbatę, kawę, słodycze, trochę
                      cukru, mąki, ryż, kaszę, makarony, soki, może jakieś drobiazgi dla dzieci.
                      Wszystkiego po trochu. No może jeszcze coś z chemii gospodarczej: proszek,
                      szampon itd. Do tego na pewno przydałyby się jakieś owoce ..."

                      sama juz nie wiem czy cos jescze mozna dolozyc ... pochodze po sklepie to moze
                      cos mi w oko wpadnie
                      Malgosia
                      • doomi Re: moze pomozemy? 29.03.06, 13:13
                        Dziewczynki kochane smile
                        Sprawa jak najbardziej aktualna. Sama nie chciałam już tego wątku podnosić, ale
                        oczywiście jedziemymy do rodzinki. Więc tak: ja w sobotę nie mogę, chyba że
                        późniejszym popołudniem, ok. 17,00. Wcześniej mam spotkanie przedkomunijne,
                        mierzenie alb itd. Zostaje jeszcze niedziela... Więc pomyślcie jak lepiej Wam
                        pasuje. Truski - jak chcesz możesz podrzucić chociażby do mnie. Jak Ci to
                        pasuje to namiary podam Ci na priva - może być gg jak podasz wink
                        • malkoska Re: moze pomozemy? 29.03.06, 15:08
                          no ja moge swoje plany troche zmienic smile
                          jezeli wszystkim bedzie pasowac to sobota w okolicach 17 - dokladnie moze na
                          priva piszmy?

                          a co do paczki Morkub moze jakies puszki - ryby albo jakies miesne?
                          Malgosia
                          • morkub Re: moze pomozemy? 29.03.06, 16:17
                            Puszki dobry pomysł smile
                            Sobota 17sta ok smile niedziela też ok smilesmile
                            • doomi Re: moze pomozemy? 29.03.06, 16:21
                              No to jak ok, to ok smile
                              Dziewczyny to co?? o 17,00 w sobotę??
                              Ja też wezmę brykę, więc możemy podjechać na dwa auta. Proponuję spotkać się o
                              17,00 na parkingu pod urzędem miasta. Jak komuś nie pasuje, to piszcie inne
                              prozpozycje. Jeśli nie chcecie tutaj to na gg - mój numer jest gdzieś w tym
                              wątku na początku lub na pocztę gazetową.
                              • truski1 Re: moze pomozemy? 30.03.06, 07:35
                                No to melduję się na parkingu w sobotę o 17. moje gg 5668454
                                • doomi Morkub, Malkoska 30.03.06, 16:47
                                  a co z Wami? pasuje Wam ta 17,00 w sobotę??
                                  • malkoska Re: Morkub, Malkoska 31.03.06, 07:41
                                    jestem jestem i jutro o 17 na parkingu pod urzedem bede smile
                                    do zobaczenia
                                    Malgosia
                                    • doomi Re: Morkub, Malkoska 31.03.06, 12:06
                                      Tylko jak my się poznamy??
                                      Goździk we włosach, czy róża w zębach??
                                      • malkoska Re: Morkub, Malkoska 31.03.06, 21:23
                                        hmmm tez sie nad tym zastanawialam smile
                                        ta roza w zebach nawet mi sie podoba ... tylko zeby mnie nie zamkneli za jakis
                                        taki nietypowy wyglad wink

                                        ... bede w jasno niebieskiej kurteczce w srebrnym samochodzie smile))
                                        Malgosia
                                        • doomi Re: Morkub, Malkoska 31.03.06, 22:26
                                          A to spoko, jakoś się znajdziemy smile
                                          Zresztą chyba w sobotę tam nie parkują tłumy... chyba że w MOK-u coś ciekawego
                                          będzie. Oj jak by było tyle ludzi co na dniu indyjskim, to byśmy się chyba nie
                                          znalazły smile
                                          • doomi Re: Morkub, Malkoska 01.04.06, 21:28
                                            Dziękuję dziewczyny bardzo smile)) i całuski ślę.
                                            Miło było spotkać się z Tmi, które już znałam jak również poznać inne
                                            tajemnicze "foremki" ;D
                                            • morkub Re: Morkub, Malkoska 01.04.06, 23:07
                                              I ja pozdrawiam smile Dla mnie to były dziś same nowe twarze - poza jedną wink
                                              Bardzo się cieszę, że Was przy tej okazji mogłam poznać. Bilans znajomych w Józefowie wzrósł mi dziś o 100%! smile
                                              • 111majka Re: Morkub, Malkoska 01.04.06, 23:12
                                                To ja też Was pozdrowię - wszystkie nowe i stare twarze smile))
                                                • doomi Re: Morkub, Malkoska 01.04.06, 23:29
                                                  Majka, a jedna bardzo noowaa chociaż waleczna "twarz", która przyjechała
                                                  później bardzo żałowała że nie mogła Ciebie dzisiaj poznać smile)))
                                                  • 111majka Re: Morkub, Malkoska 01.04.06, 23:32
                                                    Jasne, ma czego żałować ....
                                                  • truski1 Re: Morkub, Doomi, Majka, Meffisto 03.04.06, 08:54
                                                    Bardzo się ciesze, że mogłam Was poznać, no i baaaaardzo żałuję, że Ciebie nie
                                                    poznałam Majka, ale Doomi obiecała.... że jeszcze będzie okazja. Ciepło się
                                                    robi, może jakieś ognicho.... się zorganizuje, czy cuś..
                                                  • malkoska Re: Morkub, Doomi, Majka, Meffisto 03.04.06, 10:08
                                                    i oczywiscie ja bardzo dziekuje za spotkanie smile ... milo bylo ...
                                                    a w niedziele na spacerze sie rozgladalam czy Was gdzies z dziecmi nie ma smile))

                                                    Malgosia
                                                  • 111majka Re: Morkub, Doomi, Majka, Meffisto 03.04.06, 11:26
                                                    Truski, ja żartowałam, nie żałuj aż tak bardzo smile
                                                    Ale racja, wszystko jeszcze przed nami.
                                                  • morkub Re: Morkub, Doomi, Majka, Meffisto 03.04.06, 12:37
                                                    No wlaśnie liczę na to, że teraz na ulicy jakoś częściej na znajomą buzię wpadnę wink
                                                  • truski1 Re: Majka 03.04.06, 13:51
                                                    a ja nie żartowałam i żałuję bardzo!
                                                  • 111majka Re: Majka 03.04.06, 13:59
                                                    Dobra truski, nie będę Cię już namawiać do nieżałowactwa, bo widzę że uparta jesteś jak czort i nie
                                                    popuścisz smile
                                                    To może ja też trochę pożałuję dla towarzystwa...
                                                  • truski1 Re: Majka 03.04.06, 14:06
                                                    no i tak trzeba było od samego początku!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka