111majka
10.07.06, 10:39
Z LO
Na odcinku ul. Granicznej w Michalinie, pomiędzy ul. Teatralną a ul. Uśmiech, panuje horror,
zwłaszcza w godzinach wieczornych. Droga w tym miejscu ma ostry zakręt, przy którym znajduje się
duży sklep spożywczy OK. Jednak wbrew nazwie sklepu nie jest okej - przeciwnie, jest bardzo
niebezpiecznie, gdyż większość klientów podjeżdża do sklepu samochodami, a na wysepce
parkingowej mieści się ich zaledwie 5-6. W tej sytuacji klienci parkują po drugiej stronie, na
chodniku i tak już wąskiej gardzieli ulicy, licząc na odrobinę szczęścia, że może i tym razem nikt nie
puknie ich zaparkowanego częściowo na jezdni samochodu. Klienci parkują również na zakręcie. 20
czerwca 2006 r. wieczorem tylko w ciągu 10 minut (19.15-19.25) w obydwie strony zakręt przy
sklepie pokonało ponad 150 pojazdów. Właścicielka jednego z samochodów zaparkowanych przed
sklepem przez ponad 3 minuty nie mogła włączyć się do ruchu, bo z obydwu stron nadjeżdżały
samochody, które z wielkim trudem wymijały się, jadąc niekiedy slalomem. - Dosyć często dochodzi
tu do stłuczek i potrąceń, ale jeszcze częściej dochodzi do wypadków na pobliskim skrzyżowaniu ul.
Granicznej z ul. 3 Maja - powiedziała nam mieszkanka Michalina.
Na wspomnianym przez mieszkankę skrzyżowaniu już w drugiej połowie lipca mają ruszyć prace
związane z budową ronda, o czym mówił na spotkaniach z mieszkańcami burmistrz S. Kruszewski.
Samo wybudowanie ronda jednak tylko w niewielkim stopniu rozwiąże problem coraz bardziej
niebezpiecznego (ze względu na stale rosnącą liczbę samochodów) łuku ul. Granicznej między ul.
Teatralną a ul. Uroczą. Nie ma tam już miejsca na budowę większego parkingu przed sklepem OK, a
wybudowany w przyszłości parking na 72 samochody przy stacji PKP w Michalinie również tego
problemu nie rozwiąże, bo mało kto będzie chciał iść ok. 300 m od samochodu po zakupy do sklepu
OK. Nie ma też raczej żadnej możliwości, aby wytyczyć trochę inną linię ul. Granicznej, np. poprzez
ścięcie zakrętu. Musiałoby to się wiązać z odebraniem pod nową linię ulicy części prywatnych
posesji.
Moim zdaniem najprostszym rozwiązaniem jest przeniesienie sklepu OK w inne miejsce. W takie,
które będzie przy głównej ulicy, które będzie łatwo dostępne dla klientów, gdzie będzie można
zbudować parking na dużą liczbę samochodów i gdzie właściciel sklepu będzie mógł mieć równie
wysokie, a nawet jeszcze większe zyski z handlu, np. na ul. Piłsudskiego - naprzeciwko nowo
wybudowanego w przyszłości parkingu przy stacji PKP w Michalinie.