linn_linn Re: cytryny i przecier pomidorowy 12.03.09, 15:46 Zwykle kroimy cytryne na pol, wyciskamy troche soku, reczta do lodowki, a potem... ja wyrzucamy. Ja od razu wyciskam sok z calej cytryny, wlewam do malutkiego kubeczka i do lodowki / to, co zostaje / albo mroze w kostkach. Resztki przecieru pomidorowego zostawiamy w butelce, zapominamy, a potem siup do kosza. Najlepiej jest od razu to, co zostanie zamrozic w kubeczkach / takich plastikowych do kawy: malutkich /: mozna tym przecierem zalac listek bazylii. Odpowiedz Link
becia-b Re: cytryny i przecier pomidorowy 13.03.09, 20:40 Witajcie !!! Jestem tu nowa ... przeczytałam cały wątek i naprawdę dużo ciekawostek tu...podpowiadacie.Pomysły są godne podpatrzenia i wdrożenia w życie . Odpowiedz Link
karod Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 17.03.09, 11:44 Dobry, przydatny watek Tez duzo rzeczy zamrazam, przewaznie swierze pokrojone warzywa (marche, seler itp), ktore potem wrzucam do zup. Samych zup nie zamrazam, potem trzeba czekac az sie rozmroza lub trzeba je grzac, co pochlania prad. Czesto robie wieksza ilosc samego bulionu lub czasem i sama gotowa zupe (prawie zawsze na jakichs kosciach - nie trzeba sie bawic w dodawanie glutaminianu sodu czy tym podobne. Nastepnie wlewam gorace do czystych litrowych sloikow i zakrecam. Zakrecone obracam do gory nogami i odstawiam, aby sie zassaly (jest to tez proba szczelnosci pokrywek, bo pokrywki z odzysku czasami nie trzymaja tej szczelnosci) Potem to tylko wystarczy odkrecic i jest baza do zupki lub sama zupa. Na temat zapiekanek ziemniaczanych, makaronowych itp juz sie nie bede rozpisywac Natomiast z resztek surowych lub puszkowych warzyw (jak sie nie ma czasu lub ochoty na robienie pizzy) mozna z powodzeniem zrobic warzywa po chinsku - zwyczajnie podsmazyc na patelni na goracej oliwie z dodatkiem przypraw wedlug wlasnego gustu. Do tego mozna dodac jajko: robimy miejsce na srodku patelni i wbijamy jajko lub dwa i beltamy; musi byc dosc wysoka temp aby to jajko szybko sie scielo i dosc podeschlo. Pozdrawiam Odpowiedz Link
artistry1 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 02.04.09, 08:39 Z bananów które są już brzydkie, albo brzydkie ale tanie w sklepie( tzn plamki, lekko sciemniałe ale jędrne) Podsmarzam na patelni na masełku tak aby się rozciapały, dodaję do nich rodzynki, orzechy, cynamon kardamon itp i jem jako cieplutkie sniadanko. Odpowiedz Link
aag_gaa Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 15.04.09, 16:09 U mnie w kuchni tez staram sie nie marnowac niczego. Jezeli chodzi o zupy to robie podobnie. W niedziele gotuje wielki gar rosolu, ktory goracy rozlewam do sloikow i po wystygnieciu wkladam do lodowki - w tygodniu wyciagam i mam gotowy wywar pod zupe, polecam ten sposob wszystkim zapracowanym. Odpowiedz Link
pirulka To zapraszam na strone www.niemarnuje.pl 20.04.09, 17:20 www.niemarnuje.pl- jak nie zmarnować żywnosci Odpowiedz Link
nataasha sok pomidorowy - jak zuzyc? 07.05.09, 14:02 witajcie, ja tez staram sie zeby nic mi sie nie marnowalo. robilam ostatnio zapiekanke makaronowa, gdzie zamiast sosu z torebki farsz podlewa sie sokiem pomodorowym, wyszla pychota ale zostalo ponad pol litra soku, ktory na surowo jakos mi nie idzie... Moze jakies pomysly? bo niedlugo znow planuje ta zapiekanke... Odpowiedz Link
nataasha Re: sok pomidorowy - jak zuzyc? 10.05.09, 18:06 o tym nie pomyslalam trzeba tylko znalesc jakies wolne miejsce w studenkiej lodowce Odpowiedz Link
cadre zamrażanie 31.05.09, 21:01 Ja polecam zamrażanie. Jestem w o tyle dobrej sytuacji, że mam pomieszczenie gospodarcze i osobną zamrażarkę. I zamrażam wszystko Gotuję od razu 5 litrów zupy i to co nie zjemy zamrażam w opakowaniach po lodach. Mam w pracy mikrofalówkę, więc na lunch jak znalazł. Podobnie z sosami do kaszy, makaronu. Chleb kupuję w większych ilościach i od razu część zamrażam - potem na chwilę do piekarnika i jest naprawdę pyszny. Zamrażam też posiekaną pietruszkę, koperek i inne zioła. Ostatnio zaczęłam też zamrażać posiekane warzywa - często kupuję do zupy i zostają mi dwie marchewki i seler. Zazwyczaj się to psuło i lądowało w śmieciach. Teraz ścieram i do zamrażrki - do zupy jak znalazł. Odpowiedz Link
megg76 Re: sok pomidorowy - jak zuzyc? 14.06.09, 18:37 zupa pomidorowa a raczej zupa krem Odpowiedz Link
rudyocicat Re: sok pomidorowy - jak zuzyc? 20.07.10, 21:09 teraz tanio są warzywa, można zrobić leczo z cukinii, bakłażana, cebulki, papryki itp. w wersji dla mięsożerców dodać troszkę mięska mielonego, doprawić i zalać sokiem pomidorowym jeśli zakupy robi się w warzywniaku (nie w markecie) i wiadomo, że jest to z hurtu od ludzi ze wsi to proponuję kupić takie po przecenie warzywa... można wykorzystać resztkową zawartość lodówki, jakieś kiełbaski itp Odpowiedz Link
elinkan Re: sok pomidorowy - jak zuzyc? 24.08.10, 15:01 sok pomidorowy to najlepsza baza do gulaszy, np. meksykańskiego,strogonowa.. należy dusić w nim podsmażone mięso. i najlepsza na świecie krwawa mary: sok z połówki cytryny, sól ziołowa, tabasco, sos worcester... bez wódy też dobre Odpowiedz Link
starobrno Re: sok pomidorowy - jak zuzyc? 06.01.11, 11:32 Zrob paprykowe leczo. Sok pomidorowy do garnka, pokrojone w cwiartki oczyszczone papryki, i poddusic z przyprawami. Mozna zagescic maka. Podawac z pieczywem, makaronem, ziemniakami, klopsikami - co kto lubi. Odpowiedz Link
mamawaw Re: sok pomidorowy - jak zuzyc? 09.06.11, 21:25 kuchnia:to akurat dopiero zaczynam oszczędzać ale zawsze zbieram bułkę i potem ścieram i wykorzystuje jaka tarta ostatnio kupuje tylko tyle warzyw zeby starczyło na kilka dni owoców nie wyrzucam tylko mrużę lub gotuje na dżemy do ciast czy pieczywa ubrania:mam kilka bluzek na ramiączka które straciły juz na swojej urodzie i naszywam na nie cekiny, koralki etc.i mam fajne modne bluzki(cekiny etc. zawsze zbieram ) bukiety na dzień matki, dzień nauczyciela koniec roku szkolnego robię sama(kupiłam w hurtowni fizelinę,sizal i trochę dekoracji,poza tym zbieram dekoracje z kwiatów które sama dostaje), oglądam bukiety w goglach i sama wyczarowuje piękne bukiety ozdabiam tez kwiaty w doniczkach, prezenty to o wiele tańszy sposób niz bukiet z kwiaciarni i jaka frajda Odpowiedz Link
martini-7 Re: sok pomidorowy - jak zuzyc? 02.05.15, 22:01 Sok pomidorowy można zużyć do zupy, a ostatnio zrobiłam taki cosik do makaronu i tam też był sok pomidorowy, pokroiłam cukinię cebulę poddusiłam na patelni doprawiłam ziołami i co tam kto lubi dodałam sok potrzymałam jeszcze trochę na patelni i dodałam do makaronu, dobra do tego jest jeszcze papryka czy świeża czy ze słoika to obojętnie, ale trzeba ją też poddusić nim się sok doda. Odpowiedz Link
megg76 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 14.06.09, 19:45 z owoców sezonowych i nie tylko, polecam zrobić kisiel szybko, tanio, smacznie dzisiaj właśnie wykorzystałam, nie najładniejsze (delikatnie mówiąc) truskawki, kisiel wyszedł pycha, aha przy okazji wykorzystałam, wszelkie resztki ze słoiczków z dżemami itd. (np. żurawina do mięsa). drugi pomysł, to wykorzystanie, ugotowanych ziemniaków: do ziemniaków dodajemy mąkę, jajko, przyprawy (jakie chcecie), ja dodałam suszone zioła prowansalskie, a dodatkowo jeszcze świeżą bazylię oraz pietruszkę i (bo uwielbiam wszystko co ostre) "czuszkę" (i co ważne w tym wątku) wykorzystałam naprawdę resztę. Całość mieszamy dodajemy pieprzu (soli raczej nie bo słone są już ziemniaki), wszystkie mieszamy i na patelnię, pycha mam jeszcze jeden "patent" na wykorzystanie resztek z resztek ostatnio w zamrażalce dostrzegłam jedno skrzydełko i kawałek wołowiny, wiadomo, moje znaleziska poszły na zupę, skrzydełko obrałam i dodałam do zupy, z wołowiny, zrobiłam obiad dla siebie (a lubię bardzo proste smaki) czyli zmieliłam wołowinę z warzywami z bulionu a żeby nie było suche dodałam trochę owego bulionu, do tego pycha sałatka (BEZ MAJONEZU) obiad miałam pycha, ale.... zostało jeszcze troszkę tego mięcha, szczerze mówiąc ok. dwie łyżki stołowe, chwila zastanowienia i... zajrzałam do lodówki a tam, resztki z pomidorów, nie dużo tego, (mój mąż ma tendencję do zostawiania resztek z pomidorów w lodówce, ja też ale ja większe kawałki) wszystkie te resztki poszły na patelnię, do tego przyprawy, bazylia odrobina cukru, właściwie do tego sosu dodałam wszystkie resztki z lodówki w postaci z warzyw jak miałam już sos pomidorowy dodałam do niego to mięsiwo (biedne dwie łyżki). Problem w tym iż tego wszystkiego nie było specjalnie dużo jak dla mnie idealnie do obiadu (ale dla jednej osoby, ewentualnie dla dwóch kobiet) ale właśnie z pracy wracał mój mąż, nie była to pora obiadowa a śniadaniowa niewiele myśląc zrobiłam jajecznicę a jako wkładkę dodałam owe właśnie mięsiwo z sosem (czyli była jajecznica i z pomidorem i z mięsem) przy okazji pomyślałam sobie, że jak juz gotuję z końcówek, wykorzystam również resztki chleba, odrobina wody, oliwy lub oleju pieprz, sól i......... )))))))))))))))))))))) pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia Odpowiedz Link
dorota1_7 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 28.09.10, 22:45 naprawdę super pomysłtaka jajecznica musi być pyszna, spróbuje na pewno Odpowiedz Link
gosia5981 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 14.10.10, 15:46 ja mrożę dużo warzyw sezonowych i to w postaci świeżej surowej, np. surowe buraczki czerwone pokrojone w kostkę (do barszczu), paprykę obraną i pokrojoną w ćwiartki (idealna do lecza czy do nadziewania mięsa), koperek i pietruszkę posiekane, kalafior, brokuły, brukselkę (ją akurat lekko podgotowuje). Od rodziny na wsi dostaję czasem włoszczyznę w ilości takiej że nawet na 2 gary zupy to za dużo i wówczas również ją mrożę, a mianowicie wszystko myję, kroję na nieduże porcje i wkładam do torebek foliowych, w ten sposób że w jednej torebce mam gotowy zestaw do zupy, czyli marchewka, pietruszka, nać, seler i por. w razie potrzeby wyjmuje jedną torebkę i włoszczyznę zamrożoną od razu wrzucam do garnka. Czasem kupuję schab z kością. Jest tańszy, kość odkrawam i robię na niej wywar na zupę, a ze schabu jakieś drugie danie. Najczęściej za jednym razem gotuje duży gar wywaru mięsnego. Dzielę go na pół i jedną porcję przechowuję w lodówce lub mrożę, a z drugiej robię zupę na 2 dni, zaś później robię z drugiej porcji wywarów znów na 2 dni - i przynajmniej zupa się nikomu nie nudzi. często gotuje więcej na obiad i to co zostaje daję mężowi do pracy na lunch, on odgrzewa to sobie w mikrofali np. mięsa, zapiekanki, leczo, fasolka po bretońsku, gulasz, itp. Mrożę również zupy, dania obiadowe i ciasta. Sałatki robię zawsze z tego co mam w lodówce, rzadko patrzę w przepisy na sałatki. Pozdrawiam Odpowiedz Link
klara_0204 czerstwy chleb 22.07.09, 18:42 Ja z czerstwego chleba robię danie, które w mojej rodzinie nazywa się "gały". Chleb kroję w kostkę, dodaję mleko (ilość zależna od tego jak czerstwy jest chleb), jajko, trochę mąki i formuję kulę (ok 10 cm średnicy). Gotuję ok 10 min we wrzątku. Podaję z dowolnym mięsem byle w sosie. Pycha Odpowiedz Link
rudyocicat Re: czerstwy chleb 20.07.10, 21:15 jeśli chodzi o czerstwy chleb to mamy stary patent rodzinny dwie pajdy chleba mocno zesmażyć do brązowości i ułożyć równolegle do siebie płaskimi stronami zalać rozbełtanym jajem (ok. 4 szt) poukładać resztki z lodówki podlewać wodą całość aż u góry jajo się zetnie... idealne na romantyczne śniadanko z resztek i naprawdę pyszne chleb musi być mocno zesmażony bo wchłonie jajo, a musi być twardy efekt Odpowiedz Link
dasza4 Re: czerstwy chleb 26.07.10, 12:07 super pomysł i przepis, podaj prosze tylko jaka mąka ziemniaczana czy pszenna? Odpowiedz Link
aga.tekila Re: czerstwy chleb 02.08.10, 14:23 u mnie ze starego chleba robi się pyszne śniadanko) wyciąga się środek chleba( tak aby nie naruszyć skórki) i kroi w kostkę, dorzucam starego żółtego sera, parówki czy inną wędlinę której już nikt nie zje i ogórki kiszone i zalewam jajkiem wszystko mieszam, a później wkładam z powrotem do skórek i na patelnie aż się zetnie jajko i lekko zarumieni. Wszyscy zjadają chętnie polewając ketchupem Odpowiedz Link
25augustyna Re: czerstwy chleb 03.08.10, 10:02 aga.tekila. super to wymysliłaś. Ja spróbowałam zmodyfikować trochę Twój przepis o zamiast parówek dodałam mięso z korpusa z zupy. pycha. Może masz jeszcze inne przepisy na takie oszczędne gotowanie? Chętnie skorzystam. Odpowiedz Link
re_ni73 Re: czerstwy chleb 25.08.10, 07:42 Jeżeli już na temat czerstwego chleba to ja robie tak: 2 kromki kroje w kostke,podsmażam na patelni mieszając.W garnuszku roztrzepuje 2 jajka troche mleka i mąki(w orginanym przepisie bylo samo jajko),tak by było pożywne.Wlewam na podpieczone kostki chleba (mały ogień,by się nie przypaliło),po jakimś czasie trzeba obrucić na 2 strone,wtedy sole ,pieprze i inne przyprawy.Jak mam wędline to daje jak nie to potarty żółty ser i ketchup.Przykrywam by ser się rozpuścił,tylko trzeba uważać by się zabardzo nie przypaliło.Nam bardzo smakuje,jemy to od lat.Czasem na śniadanie,czasem na obiad (jak brak czasu).Taka pizza chlebowa. Przepis posłyszany w tv jak sprzedawali slawetne dwustronne patelnie,spodobał się i został w naszym domu,bez patelki Odpowiedz Link
anusiiia1313 Re: czerstwy chleb 21.12.10, 20:32 dzisiaj wypróbowałam na śniadanko rewelka Odpowiedz Link
jadowita71 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 10.09.10, 09:23 kupiłam (niestety) dużą paczkę płatków śniadaniowych cynamonowych których moje "pociechy" za nic nie chcą jeść. Szkoda mi ich wyrzucić - chociaż może ptaki by zjadły... Czy ktoś ma może jakieś pomysły jak je wykorzystać? zmielić, upiec jakieś ciastka lub coś w tym rodzaju? Odpowiedz Link
apiekuin Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 10.09.10, 13:08 jadowita71 napisała: > kupiłam (niestety) dużą paczkę płatków śniadaniowych cynamonowych których moje > "pociechy" za nic nie chcą jeść. Szkoda mi ich wyrzucić - chociaż może ptaki by > zjadły... Czy ktoś ma może jakieś pomysły jak je wykorzystać? zmielić, upiec j > akieś ciastka lub coś w tym rodzaju? zmiel je lub pokrusz we woreczku wałkiem dodaj trochę stopionego masła i masz spód np pod sernik zamiast herbatników Odpowiedz Link
apiekuin Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 10.09.10, 13:10 a jeszcze coś takiego przyszło mi do głowy pokruszone można dodać do dżemu i nadziać rogaliki drożdżowe Odpowiedz Link
jadowita71 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 10.09.10, 13:50 Dzięki Wracając z pracy kupię ser poczytam powyżej bo chyba było czym to związać Odpowiedz Link
jadowita71 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 10.09.10, 13:51 i nie doczytałam posta, że masłem ) piątek robi swoje, pozdrawiam Odpowiedz Link
dorota1_7 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 28.09.10, 22:41 tak jak koleżanka pisała każdy już prawie ma patent na zapiekanki, ja robię je z resztek z obiadu i z tego co jest w lodowce. poza tym z warzyw i mięsa z rosołu robię taka niby potrawkę- obieram mięso, ścieram warzywa na tarce, czasami dorzucam tez smażona cebule i smażę wszystko razem, dodaje zioła, pieprz i sol i zalewam śmietana lub jakimś sosem z papierka. jak nie robie potrawki to salatke, ale nigdy nie wrzucam skladnikow z rosolu Jak rosolu jest za duzo, to nastepnego dnia pomidorowka. Duzo rzeczy zamrazam, nawet makaron jak zostanie- pozniej wystarczy wyjac i przelac wrzatkiem na sitku(kolezanka mi to doradzila). Gdy jakies pieczywo zostanie kroje w kostke i smaze grzanki do jajecznicy, albo chlebek mocze w jajku z przyprawami i smaze na patelni. nic mi nie przychodzi wiecej na chwile obecna do glowy...ale moze pozniej Odpowiedz Link
anetapzn Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 05.10.10, 12:40 dorota1_7 napisała: > tak jak koleżanka pisała każdy już prawie ma patent na zapiekanki, ja robię je > z resztek z obiadu i z tego co jest w lodowce. Ja tez taką zapiekankę robię- na winie, czyli co sie nawinie to do zapiekanki. Zostanie makaron z obiadu- do zamrażalnika i do zapiekanki póżniej jak znalazł, podobnie z kilkoma plasterkami wędliny, na które nikt juz w domu nie ma ochoty, albo sera. Taką zapiekankę robie średnio co 2 tygodnie, dzieci uwielbiają. Odpowiedz Link
asia_k_19 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 21.10.10, 12:34 podniose bo wątek bardzo przydatny Odpowiedz Link
re_ni73 Re:Pierogi na parze 24.11.10, 18:27 Nie pamiętam z jakiego forum mam ten przepis ale mam dzisiaj go wykorzystałam.Może komuś też się spodoba.Bo pamietam czasy jak byłam młodą mężatką i nie umiałam zrobić ciasta drożdżowego. 1 jajko 0,5 kefiru szczypta soli łyzeczka sody ok 4 szkl mąki Wyrobić ciasto,formować pierożki,nadziewać je uprzednio truskawką i gotować na parze 5 min. Można polać masełkiem,śmietanką lub musem truskawkowym. Co prawda u mnie lepiej schodzą drożdzowe ale czasami tak jak dzisiaj robie na kolacje tylko z jagodami. A i u mnie porcja powielona.Nigdy nie próbowałam z jogurtem zamias kefiru więc nie mam pojęcia czy da się zrobić zamiennik,kiedyś wypróbuje.Życze smacznego. Odpowiedz Link
czekolada72 Co by nie zginęło :) 25.11.10, 11:46 forum.gazeta.pl/forum/w,20012,102641355,102641355,warzywa_i_mieso_z_rosolu_.html Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Co by nie zginęło :) 27.11.10, 11:18 forum.gazeta.pl/forum/w,20012,105597379,,pomysl_na_szyjki_indycze.html?v=2 Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Co by nie zginęło :) 01.12.10, 16:51 forum.gazeta.pl/forum/w,20012,112307580,112307580,co_zrobic_z_bananami_.html Odpowiedz Link
lenab13 Re: Co by nie zginęło :) 25.01.11, 13:35 Świetny wątek.. z mięsa rosołowego a konkretnie z korpusu którego nie ma zbyt wiele by się najeść robię mielone.... dodaję cebulkę czosnek pieczarki jak mam jajko bułkę namoczoną i smażę kotleciki albo klopsiki i zalewam sokiem pomidorowym... zagęszczam... jeśli zostaje mi ryba też robię takie klopsiki rybne z sosem koperkowym Odpowiedz Link
pisareczka1984 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 31.01.11, 13:59 Macie świetne sposoby na wykorzystanie "resztek". Ja postępuje podobnie. Z chleba (jeśli wiem, że nie zjemy) robię najczęściej grzanki i wykorzystuje do wszelkiego rodzaju zup kremów (z pieczarek, brokułów, zupy serowej, z zielonego groszku, z kukurydzy, pomidorowej). Tradycyjnie robię też grzanki francuskie. Mrożenie też jest dobrym rozwiązaniem i ususzenie - na bułkę tartą. Rosołku gotuję zawsze więcej, mam bazę pod prawie każdą zupkę na dni następne, lub zamrażam porcjami i wykorzystuję kiedy trzeba. Lub robię galaretę z mięskiem z rosołu i marchewką, jakieś jajeczko i jest jak znalazł. Mięso z rosołu też zamrażam i wykorzystuje do krokietów, makaronów z sosem, pasztecików do barszczu, pierogów itp. Z warzyw z rosołku robię sałatkę jarzynową. Banany które zaczynają ciemnieć wykorzystuję do koktajli na bazie maślanki lub kefiru dorzucam kilka mrożonych jagód i truskawek (zamrożonych w sezonie) lub dżemiku i miksuję. Z owoców robię często sałatki owocowe (pyszne i zdrowe) polewam jogurtem naturalnym wymieszanym z dżemem. Ziemniaki które czasem zostają wykorzystuję na kopytka, kluski śląskie, lub dodaje jajo, mąkę, bułkę tartą i co tam jest w lodówce (ser, szynka, pieczarki) i smażę z tej masy ziemniaczanej placuszki na oleju patelni. Polewam jakimś sosikiem i obiad gotowy. Cytrusowe owoce i marchew i jabłko to świetna składniki na pyszny świeżo wyciśnięty sok. Jabłuszka "pomarszczone" to idealny składnik do racuchów, lub makaronu czy ryżu zapiekanego. Śmietana, która kończy swój termin przydatności w połączeniu z jajkami i wędzonym boczkiem dodana do makaronu spagetti to fantastyczna Carbonara. W sezonie korzystamy z ogródkowych warzyw i owoców, mrożę je a potem mam zapas na całą zimę. (Marzy mi się większa zamrażalka). Wszelkie wędlinki i kiełbaski nie zjedzone od razu, mrożę i wykorzystuję do zapiekanek, bigosu, lecza, fasolki po bretońsku itp. Jestem typem chomika (jak mówi mój mąż) i lubię łapać okazję (promocje sklepowe) i kupować w większych ilościach co tańsze produkty, potem mrozić lub bezpośrednio przyrządzać z nich potrawy (bigos, farsz do łazanek, fasolkę po bretońsku, pierogi, gołąbki itp.) i mrozić, tym samym taniej, ekonomiczniej i dniach kiedy czasu brak, wyciągam dzień wcześniej a po rozmrożeniu mam danie obiadowe gotowe. Nadmiar ugotowanego makaronu wykorzystuję do drugiego dania (zapiekanka, makaron z serem, owocami i śmietaną) lub sałatek. Wątek bardzo ciekawy. Pewnie zapomniałam o mnóstwie sposobów w jakie jeszcze wykorzystuję "resztki" jak przypomnę sobie to dopiszę..... Odpowiedz Link
biala_wrona Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 24.03.11, 14:44 piszcie min o tym w konkursie i wygrajcie laptopa, szczegóły radzsobie.pl/niezbednik/konkurs-radzsobie-pl.html Odpowiedz Link
ewe_g Re: Grzybek kefirowy 30.03.11, 09:28 Mam w domu grzybek kefirowy taki, który kwasi mleko. Jest w mojej rodzinie od wielu lat i sprawdza się rewelacyjnie. I tylko jest jedno ale...prócz tego, że zalany mlekiem robi pyszny napój to mnoży się na potęgę. Średnio raz na tydzień muszę połowę wywalić. I stąd moja propozycja, jeśli ktoś mieszkający w okolicy Poznania miałby ochotę mieć kefir w cenie mleka, to zapraszam. Niestety nie wyobrażam sobie przesłania tego pocztą. Odpowiedz Link
hana80 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 20.06.11, 20:40 I ja dorzucę swoje 3 grosze czerstwy chleb obsmażam w cieście naleśnikowym -pycha (musi być stary chleb bo świeży nie ma tego smaku ) Mizerie z ogórków nie zalewam śmietaną tylko maślanką naturalną Odpowiedz Link
djcargo Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 02.09.11, 08:10 Najważniejsza sprawa to po prostu wiedzieć ILE czego kupić, by później się nie zmarnowało. Odpowiedz Link
smacznie-oszczednie Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 25.10.11, 00:19 Ja parę dni temu zrobiłam danie z tego co miałam aktualnie w lodówce. Tzw. "danie z resztek". Mężczyźnie barrdzo smakowało Miało być na 2 dni, ale jak się na to rzucił to zniknęło tego samego wieczora co powstało Wykorzystałam nielubianą przeze mnie wędlinę, przejrzałe pomidory, przyschnięty ser i mleko Tutaj część przepisu: Pomidory (sztuk 3) obieramy ze skóry*, kroimy w kostkę i wrzucamy do rondelka z łyżką masła. Dolewamy odrobinę wody. Gdy minie kilka minut, a warzywa zmiękną dodajemy wędlinę (np. szynkę/kiełbasę) również pokrojoną np. w kostkę i dusimy całość kilka minut. W międzyczasie gotujemy makaron i przygotowujemy sos beszamelowy (przepis na beszamel: klik). Naczynie żaroodporne(może być blacha do pieczenia) smarujemy niewielką ilością tłuszczu, wrzucamy makaron, polewamy sosem beszamelowym, sypiemy odrobiną startego sera i przyprawiamy. Na to nakładamy pomidorowo-mięsny sos, znowu beszamel, pokrojone w plastry pomidory (2 pozostałe sztuki), posypujemy obficie resztą żółtego sera i przyprawami. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na 20-30minut (jeśli wcześniej schłodziliśmy danie to czas pieczenia zwiększamy do jakiś 40minut). Wykładamy na talerze i cieszymy się niezwykłym smakiem, prostego i taniego dania Zapraszam na mojego bloga, znajdziecie na nim inne przepisy dotyczące taniego gotowania, które na pewno przypadną Wam do gustu! ) Odpowiedz Link
smacznie-oszczednie Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 25.10.11, 00:20 Link do dania tutaj: smacznie-oszczednie.blogspot.com/2011/10/cuda-z-resztek-czyli-pyszna-zapiekanka.html )) smacznie-oszczednie napisała: > Ja parę dni temu zrobiłam danie z tego co miałam aktualnie w lodówce. Tzw. "da > nie z resztek". Mężczyźnie barrdzo smakowało Miało być na 2 dni, ale jak się > na to rzucił to zniknęło tego samego wieczora co powstało > > > Wykorzystałam nielubianą przeze mnie wędlinę, przejrzałe pomidory, przyschnięty > ser i mleko > > > Odpowiedz Link
siata2 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 23.05.14, 12:32 Jako, że lubię gotowane mięso to np. zupę gotuję na udku z kurczaka. Zupę zjadam jako zupę a udko biorę sobie do pracy na obiad. Czasem jak gotuję na jakiejś szyjce czy czymś to po prostu obieram i dodaję do zupy. Mięso z rosołu (drób i wołowina) obieram i mrożę. Kiedy już uzbieram odpowiednią ilość robię farsz na pierogi. Mięso do spagetii - można wykorzystać do lazanii Suchy pieczywo: jeśli bułki są takie "2 dniowe" to wrzucam na minutę do mikrofali i mam fajną, mięciutką bułeczkę do ściadania. Można też odpiec w piekarniki. Starsze: tosty francuskie, suszę i daję do kotletów mielonych lub trę na bułkę tartą. Odpowiedz Link
martini-7 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 23.05.14, 15:02 U mnie czasem zostają bułki. Jako, że ususzonych na bułkę tartą mam już w ilości hurtowej to czasem kiedy zostanie mi bułka, ma tak dzień czy dwa, to kroję ją na kawałki, obcinam skórki, moczę w mleku, dodaję zeszkloną cebulkę z czosnkiem na masełku, bułkę tartą pietruszkę, dwa jajka, sól i pieprz, odstawiam na 15 min, potem ewentualnie dodaję jeszcze trochę bułki tartej i robię z tego kulki, wrzucam na wodę i mam świetne knedle, do tego jakiś sosik i syty obiadek jak znalazł Odpowiedz Link
finka9 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 26.05.14, 14:20 Zawsze gotuję większy garnek rosołu ,odlewam trochę w pudełko po lodach ,mrożę i mam bazę do zupy. Odpowiedz Link
kotulcia Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 27.05.14, 13:04 Ja dzisiaj mam zamiar wypróbować mrożenie zupki gulaszowej w woreczku umieszczonym w garnku Fajny pomysł - żeby oszczędzić na woreczkach do mrożenia - a takie zwykłe są za małe i w dodatku przeciekną to mam pomysł na użycie reklamówki z biedronki (jest chyba najgrubsza ze sklepowych) a koszt sztuki to tylko parę groszy Relacja na moim forum Na które serdecznie zapraszam Odpowiedz Link
puellae_2007 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 30.05.14, 14:57 Mam swoje zioła więc korzystam na bieżąco, jeśli jednak zerwę zbyt dużo i nie wykorzystam daję je do kostkarki, nawet sporą ilość, zalewam wodą i mrożę. Potem mam jak znalazł, a żadnemu daniu 3 krople wody nie zaszkodzą Resztki pieczarek z cebulą - które były np. dodatkiem do kotleta mrożę w woreczkach i mam jak znalazł do pizzy, zapiekanek albo krokietów. Odpowiedz Link
izabelski Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 30.05.14, 15:07 a te reklamowki za kilka groszy nadaja sie do przechowywania produktow z tluszczem? jak nie to mozesz potem jesc swoja zupe z plastikiem, ktory sie w zupie rozpusci Odpowiedz Link
czekolada72 Re: W mojej kuchni nic się nie marnuje 30.05.14, 15:49 kotulcia napisał(a): > Ja dzisiaj mam zamiar wypróbować mrożenie zupki gulaszowej w woreczku umieszczo > nym w garnku Fajny pomysł - żeby oszczędzić na woreczkach do mrożenia - a tak > ie zwykłe są za małe i w dodatku przeciekną A dlaczego przeciekna??? Odpowiedz Link
agentione Re: Placki ziemniaczane 16.08.14, 23:36 Jesli w naszym domu zostanie kilka naleśników robie ulubione danie mojego Synka-naleśniki z parówką w środku, kawałkiem sera żółtego i czasami jakimś warzywem ktore uda mi się przemycić tak przygotowane zawiasy podsmazam ba rumiano-pycha! Odpowiedz Link
linn_linn Re: resztki dzemow 02.10.14, 13:12 Do makaronu z jablkami: fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,154961459,154961459,0,2.html?v=2 Podciagam watek dla nowych forumowiczow. Odpowiedz Link
linn_linn Re: skorki cytrynowe 12.03.15, 15:01 ...takie, ktore zostaja po zrobieniu limoncello. Moje wloskie kolezanki podsuszaja je i mroza, a potem dodaja do ciast. Odpowiedz Link
czekolada72 Ciasto - miąższ z wyciskania soku 08.04.15, 08:52 garnek-bez-dna.blog.pl/2015/03/13/resztka-czyli-ciasto-z-miazszu-po-wyciskanym-soku/ Odpowiedz Link
linn_linn Re: ciasto drozdzowe 08.04.15, 10:01 strawberriesfrompoland.blogspot.it/2014/03/sniadanie-na-bis-pain-perdu-z-miodem-i.html Odpowiedz Link
martini-7 Re: ciasto drozdzowe 08.04.15, 19:11 o a mi się teraz przypomniało co robić można z bananami (o ile już tego nie pisał ktoś lub ja sama, galopująca skleroza robi swoje ) Patent przydatny w lecie, jak mam przejrzałe banany to kroje je w plastry i mrożę, potem wrzucam do blendera dolewam mleka i mam super koktajle, można dodać też świeże truskawki albo co kto lubi Idzie wiosna potem lato więc może komuś się to przyda Odpowiedz Link
linn_linn Re: ziemniaki kreatywne 17.04.15, 08:20 www.hellowonderful.co/post/DIY-POTATO-STAMPED-APRON-FOR-KIDS Odpowiedz Link
linn_linn Re: salata 18.04.15, 09:22 Mozna ja ugotowac i dodac do sosu do makaronu / np. tunczykowo-pomidorowego, ale i do wielu innych /. Nadaje sie tez do zup warzywnych. Odpowiedz Link
linn_linn Re: pesto z salaty 18.04.15, 09:28 Skladniki: 1 opakowanie salaty, 1 zabek czosnku, 2 lyzki startego parmezanu, 1 lyzka startego sera owczego, 4 lyzki oliwy, 4 suszone pomidory Zrodlo: www.encanthe.com/2013/10/pesto-di-lattuga-un-condimento-light.html Odpowiedz Link
coralin Re: pesto z pietruszki 18.04.15, 09:39 W ramach czyszczenia lodówki przed wakacjami w ubiegłym roku zrobiłam takie pesto pietruszkowe. Zmiksowałam dużo naci, dodałam orzechy, czosnek i ser chyba pecorino. Wyszło obłędnie pyszne i już czekam na pojawienie się pietruszek z wiechciami natki. Odpowiedz Link
linn_linn Re: duza ilosc greckiego jogurtu 21.04.15, 09:01 Zjesc go nie zdazymy, ale mozemy dac mu drugie smakowite zycie: codojedzenia.pl/mrozony-jogurt-z-owocami-czekolada-i-pszczelim-pylkiem/ Odpowiedz Link
linn_linn Re: 10 rad 21.04.15, 09:08 kucharz.wieszjak.polki.pl/organizacja-kuchni/326538,10-sposobow-na-to-zeby-nie-marnowac-zywnosci.html Odpowiedz Link