Dodaj do ulubionych

Goscie goscie...

13.12.07, 06:03
Zalozylam niedawno watek, ze guzik a nie oszczedzam. Ale zapomnialam
o jednym waznym aspekcie: gosciach.

Owszem, mieszkam sobie sama, nie mam meza ani dzieci.
Ale srednio 2-3 razy w tyg. mam odwiedziny moich siostrzencow. Do
tego dochodza odwiedziny znajomych (nie tak czesto), rodzinki czy
sasiadki.

Patrzac na zeszly tydzien, to 60% tego, co kupilam, nie zostalo
zjedzone przeze mnie.
O dziwo, dopiero teraz, kiedy zapisuje wydatki, to dostrzegam!
Jeden z moich siostrzencow (a jest ich trojka) czesto przychodzi
zaraz po szkole. Bywa glodny, wiec jadamy razem. Jako, ze siedzi do
wieczora, to w miedzyczasie cos lubi przekasic.
Do tego dochodza kawki, herbatki i ciasteczka dla gosci. Czasem
zrobie jakas kanapke, poczestuje ciastem lub obiadem. Okazyjnie tez
musi byc jakies winko czy likier. wink

Nie zdawalam sobie sprawy, ze odwiedziny ludzi to taki wydatek!

Ale ja nie chce byc skapa! Chce byc oszczedna!

Od razu zaznacze, ze moja goscinnosc jest od serca i tez mi tu
trudno kalkulowac.
Nie wyobrazam sobie tez sytuacji, ze mam gosci i siedza caly wieczor
przy jednej szklance herbaty. Dla mnie bylby to horror. sad
Jak kupie kartonik soku czasem dla siebie, to starcza mi na 2 dni. A
jak przyjda dzieci, to wypija w jedno popoludnie. Robienie kanapek
dzieciom, bo zglodnialy, tez niestety kosztuje. No i caly moj plan
idzie w leb. Juz wiem, czemu ciagle cos dokupuje!

Moze wiec sa jakies sposoby, jak tu troche zaoszczedzic przy
gosciach, nie bedac jednoczesnie sknerusem?

Czekam na Wasze sugestie, nie tylko pod katem mojej sytuacji, ale
ogolnie.
Obserwuj wątek
    • b-b1 Re: Goscie goscie... 13.12.07, 08:21
      Na przypływ "młodszych" gości mam kilka alternatyw. W lodówce zawsze jest chleb
      tostowy (jak się kończy uzupełniam zapasy). Zawsze w zamrażalce mam równiez
      zapasowe 25 dkg szynki(nie najdroższej)
      Robię albo w opiekaczu(nie wiem jak fachowo się to nazywa-takie zgrzane
      tosty)kanapki z serem i szynka, albo na patelni tosty maczane w jajku z
      mlekiem(można z dżemem, można równiez po odwróceniu kanapki z szynką i serem,
      albo co najczęściej -bo wszyscy lubia naleśniki-sa najtańsze, zawsze w domu jest
      mąka , jajko i jakiś dżem.
      Jabłka w cieście to tez dobry i niedrogi pomysł..często robię-dzieciaki się ciesza..

      Zawsze chomikuję 2 paczki makaronu świderki, kolanka itp-z Plusa nie jest
      najgorszy-a kosztuje 1,20 za paczke.
      Robie od czasu do czasu gulasz a'la strogonow z 1,5 kg miesa-porcjuje i
      zamrażam. Dla niespodziewanych gości jak znalazł takie danie-czy na obiad, czy
      na kolacje-możesz podac równiez z ryżem.
      Jak policzysz-wychodzi niedrogo-goście zadowoleni.
      Równiez dla Ciebie, jak nie masz ochoty gotowac-albo brak czasu.
      Mozna równiez zrobić bigosik i zamrozić.

      Słodkości dla gości-spróbuj piec ciastka-wychodzi taniej, mozna je trzymac
      długo(przynajmniej niektóre), jak kończy się zapas-pieczesz nowe. Na pewno nikt
      za sknerusa Cie nie "weźmie"-dla moich gości ciacha domowe to "rarytas".
      • beatrix_75 Re: Goscie goscie... 13.12.07, 08:55
        Odnośnie soku
        proponuje zminić na herbate owocowa parzoną w dzbanku .
        Przed ich przyjsciem mozesz ją wystudzić .Zapewniam ,ze dziciakom
        bedzie wszystko jedno czy piją sok czy dobrą herbatkę
        owocowa .Polecam Ci SAGĘ owocową - są 3 smaki .
        Najtaniej w marketach - paczka ok. 2,70 ( 20 torebek ).Do dzbanka
        wrzuc 3-4 torebki ,cukier i gotowe smile

        JA bardzo szanuję ludzi otwartych i goscinnych ( z serca ) , ale
        trzeba tez pamiętac o sobie , szczeg. jesli nie masz za duzo
        pieniędzy ...

        Był tez tu na forum wątek o przyjmowaniu gosci - o ile pamiętam -
        dziwczyny wpisywaly tam swoje " patenty" na niedrogie przekąski itym
        podobne .POzdr.
        • zuzazuzazuza Re: Goscie goscie... 13.12.07, 09:00
          Tak, ja tez tak robie, moja corka nie pija prawdziwej herbaty a
          tylko i wylacznie malinowa, sa tez takie zageszczane soki na bazie
          soku malinowego, dosc uczciwe i smaczne, warto miec zawsze jeden w
          lodowce..
          Byle by nie calkiem-syntetyczny-koncentrat o smaku identycznym z
          naturalnym...
    • zuzazuzazuza Mlodzi goscie... 13.12.07, 08:58
      Moje dziecko prowadzi dosc bogate zycie towarzyskie, wiec od lat
      gotuje czasem dla licznej gromady (a zwlaszcza chlopcy w tym wieku
      zjadaja ogormne ilosci) i podrzucam Ci takie pomysly,nie tylko pod
      katem ceny ale takze wkladu pracy:
      1. paluszki rybne (mrozone)- przez dlugi czas, podstawowe danie
      obiadowe mojej corki;
      2. makarony- szczególnie spaghetti (zazwyczaj mroze male porcje
      mrozonego miesa, ale mozna nawet dodac parowek + sosik w wersji
      szybkiej ze sloiczka + conajmniej 1 paczka makaronu);
      3. piers z kurczaka w panierce ale pokrojona na duzo malych
      kawaleczkow;
      4. skrzydelka z kurczaka przyprawione na pikantno;
      5. ostatnio moi goscie dojrzeli do zup- wiec przed spodziewana
      wizyta gotuje gar bogatej, miesnej zupy z duza iloscia jarzyn.
      6. salatka jarzynowa- wersja najprostsza: groszeki kukurydza plus
      majonez, albo mieszanka macedonska z cebulka i ogorkiem kiszonym
      plus majonez.
      No i zawsze duzo owocow- przede wszystkim jablka (z targu),
      pokrojone na kawalki- podtykane pod nos w miseczkach w czasie zabawy-
      schodzi kilka kg tygodniowo.
      Wiesz, nie jest to bardzo wystawne gotowanie, ale dzieciaki sa
      zachwycone, a ja nie mam dziury w budzecie ani nie trace czasu przy
      kuchni..
      Moze warto umowic sie z siostrzencami, ze czasem cos ugotuja? nie
      wiem w jakim sa wieku. Moja corka stoluje sie raz w tygodniu u
      swojej Babci i z rozpaczy, ze babcia nie nalezy do super-
      gotujacych, bardzo szybko opanowala odgrzewanie klusek slaskich i
      kopytek (sa w kazdym prawie sklepie do kupienia) oraz paluszkow
      rybnych a teraz sama gotuje spaghetti. Nie ma problemu, zeby czasem
      po szkole w drodze do Babci za 5 zl zrobila zakupy.. czesto sama z
      siebie i z kieszonkowego kupuje ciastka na deser albo lody.. Mysle,
      ze to jest jakies wyjscie: Ty gotujesz obiad a siostrzency przynosza
      deser?
      Dzieci sa bardzo wdziecznymi goscmi i mysle, ze doceniaja bardziej
      to ze moga wpasc do Ciebie i jest cieplo, milo i serdecznie niz ze
      im gotujesz jakies super potrawy.
      Co innego dorosli, ale to inna historia..
    • jamamma Re: Goscie goscie... 13.12.07, 12:39
      Wychodzi na to , że ja jestem strasznie niegościnnasmileCórka gości ma raczej
      rzadko, bo ciągle jaieś zajęcia pozalekcyjne itp, więc z dzieciakami nie ma
      problemu ,bywają raz na jakis czas i wtedy zawsze coś się tam znajdzie, nie jest
      to kłopot , czy wielki wydatek. Natomiast co do "starszyzny" , to tak się w
      naszym gronie utarło , że idąc do kogoś na kawkę ,czy winko zwykle to goście coś
      przynoszą do tych płynówsmilebywa , że jest to ciasto , bo komuś zostało lub
      kupione po drodze słodkości, do tego dorzucam to co mam w domuA jeśli nic akurat
      nie ma , to tez żadna tragedia , nadrabiam następnym razem , albo jeszcze
      następnym....smilesmile Jak do tej pory goście się nie wykruszyli , to znaczy , że
      taki sposób ich "podejmowania" wszystkim nam odpowiada,a najwazniejsze , to z
      kim się pije kawkę...smilesmile
      • hala24_2 Re: Goscie goscie... 13.12.07, 13:51
        Myśle że to dobry sposób.
        Grecy gdy idą w goście zawsze biora jako upominek ciasto lub coś do
        picia. W sumie Polacy tu przebywający dłużej również sie tego
        nauczyli i gdy przychodzą lub my idziemy to z jakąś słodkością lub
        buteleczka. Przyznam iż początkowo bylo to dla mnie dziwne i czułam
        się jakbym miała iść do kogoś z własnym prowiantem lub ktoś myślał
        że nie mamy nic w domu. Po kilku wizytach w naszym domu gości
        dostrzegłam tego zalete. A przyznam że małe zakupy na sobotni
        wieczorek w kilka osób to niewiele mniej lub nawet czasem tyle samo
        co wydaje na tygodniowe zakupy spożywcze(jesteśmy tylko we dwoje).
        • kokieteryjna Re: Goscie goscie... 13.12.07, 19:33
          Dzieki Dziewczyny. smile

          Poszperam tez zaraz za tym tematem o patentach dla gosci.

          Dzis w Realu kupilam tez paczke piernikow korzennych za 3 zl i
          odpowiednik delicji wedlowskich za 2 zl. Wrzuce to do mojej puszki
          na ciacha i jak znalazl dla dzieciakow. smile
          Pierniczki sa pyszne (wlasnie sprobowalam jednego), co prawd bez
          nadzienia, ale ja osobiscie takie wole. Znalazlam na najnizszej
          polce. Te dwie polki wyzej, o tej samej wadze, byly juz o 2-3 zl
          drozsze!
        • lorienn1 Re: Goscie goscie... 13.12.07, 19:59
          Nie mieszkaliśmy w Grecji, ale jakoś tak ze znajomymi mamy zwyczaj,że jak
          idziemy do kogoś to nigdy z pustymi rękoma.
    • alba.alba Re: Goscie goscie... 13.12.07, 19:47
      Dziwna jestem, że uważam, że zjadanie dużych ilości ciastek itp. przez gości jest w złym guście i świadczy o ich złym wychowaniu? Co innego jak sie idzie na imprezę imieninową raz w roku a co innego jak to są tzw. zwykłe odwiedziny "na herbatkę". Wtedy wg. mnie wychowany gość zje symbolicznie kilka "paluszków" (nawet jak będzie cały stół zastawiony) i na tym poprzestanie. Honorowy gość zawsze idzie w odwiedziny po uprzednim najedzeniu się we własnym domu.
    • mrowka_r Re: Goscie goscie... 13.12.07, 21:24
      Jeśli wybieramy się do przyjaciół albo oni do nas to zawsze się umawiamy co
      robimy do jedzenia. Np. robimy wspólnie obiad.
      Jeśli wpadamy na film do nich przynosimy sałatkę albo popcorn.
    • panda74 A propos wizyt sąsiadów/znajomych 13.12.07, 22:34
      czyli takich raczej niespodziewanych: z reguły mam jakieś herbatniki czy coś w
      tym stylu do herbaty i kawy, ale nie zawsze... i uważam, że nie ma nic złego w
      ugoszczeniu gościa samą kawką... Naprawdę, można świetnie pogadać przy herbatce,
      pod warunkiem, że nie zatruwamy sobie jednocześnie myśli tym, że nie ma ciasta.
      Dla mnie to naturalna sytuacja: mam to podaję, nie mam: też jest ok. Działa to w
      obydwie strony - czyli kiedy ja idę do koleżanki też sie zdarza, że siedzimy
      przy samej herbacie, czasem ona coś kupi, czasem ja, a czasem nie mamy nic smile
      Pozdrawiam smile
      • kokieteryjna Re: A propos wizyt sąsiadów/znajomych 14.12.07, 01:04
        Czasem jak ktos wpadnie niespodziewanie i nic nie mam do
        poczestunku, to tez zadna tragedia. Nikt sie jeszcze nie obrazil.
        Nie uwazam tez, aby moi goscie mnie jakos obzerali. Tyle tylko, ze
        jak tych gosci troche jest, to w skali miesiaca troche kosztow sie
        uzbiera.
        Co do dzieci, to trudno oczekiwac od nich, ze poprzestana na jednym
        ciasteczku. To sa lakomczuchy. Zreszta jako ciocia musze
        uczestniczyc w zabawach i grach. A jak tak siadziemy i gramy w
        chinczyka, to jakos co na stole, to znika. Takze i ja wtedy wiecej
        podjadam.

        Co do przynoszenia jedzenia czy trunkow... Tez czasem ktos jak wpada
        to przynosi owoce czy winko. Wykladam wtedy na stol, czesto mi tez
        potem zostaje. Co jednak nie zmienia faktu, ze i ja chce cos
        przygotowac do poczestunku.

        Wiem, ze niektorzy pomysla: frajerka. Ale trudno, ja juz taka
        jestem. wink
        • beatrix_75 Re: A propos wizyt sąsiadów/znajomych 14.12.07, 15:37
          znalzłam - wklejam -będzie w 1 miejscu

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20012&w=68503264&a=68503264
    • funia30 Re: Goscie goscie... 14.12.07, 17:11
      Poniekąd Cię rozumiem, ale wspominanie o kawce i herbacie to chyba lekka
      przesada...chyba że doliczasz gaz i wodę, które na to idąwink
    • gochalodz Re: Goscie goscie... 14.12.07, 23:10
      Na herbacie nie oszczędzam,ale na sokach tak!Latem podawałam herbatynkę
      Krugera(ok 3zł a starcza na kilkanaście litrów napoju!)

      Ciasteczka można upiec-proste,a goście są zazwyczaj zachwyceni z domowych
      wypieków wink
      Dzieci uwielbiają tosty-taki chleb nie jest drogi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka