05.05.05, 07:30
Subskrybuję sobie taką jedną gazetkę internetową. Wczoraj był w niej link:

www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=1285181
I tak sobie myślę (albo, jak Ardjuna był łaskaw powiedzieć: wydaje mi się, że
myślę), że zupełnie się w tym wszystkim już nie odnajduję smile

Co postrzegacie jako "prestiżowe"?
Obserwuj wątek
    • oldpiernik Re: prestiż 05.05.05, 07:50
      takie coś, czego inni pragną, a ja nie rozumiem ;0)
      • jul.s Re: prestiż 05.05.05, 10:26
        ...można mieć prestiż w łonie elity intelektualnej , ale też finansowej ,często
        obecność w obu elitach się wyklucza .

        ...ale istnienie osobników dla których prestiż to 60 m2 hall jest konieczne , a
        nawet zbawienne ;mam dobre zlecenia ja , majster , instalator i pomocnik
        murarza co fajnie pachnie piwem ,- ten to człowiek zarobi wcześniej na
        współpracy z 10 osobami którym póżniej te pieniądze odda.

        ...nie na temat , ale lubię .....bo też- drogi apartamentowiec z zasady niesie
        z sobą dobra architekturę ,-> znaczy - przestrzeń publiczna otrzymuje dobrą
        formę --> czyli otrzymujemy przy okazji coś dla ducha i koło się zamyka .!!!!!!

        ...julek ...
      • aaaniaaa Re: prestiż 05.05.05, 14:07
        oldpiernik napisał:

        > takie coś, czego inni pragną, a ja nie rozumiem ;0)

        podpisuję się pod tą definicją obiema ręcami smile
        • jul.s Re: prestiż 05.05.05, 14:53

          ....a chcielibyście mieć prestiż w srodowisku intelektualistów ?-
          ..- lub inaczej wśród ludzi których możemy nazwać kulturalnymi ?-

          ....przepraszam szacownych Państwa ale stwierdzenie odnośnie prestiżu
          > takie coś, czego inni pragną, a ja nie rozumiem ;0) - trąci trochę
          snobizmem

          ...julek...
          • kamfora Re: prestiż 06.05.05, 00:17
            jul.s napisał:

            >
            > ....a chcielibyście mieć prestiż w srodowisku intelektualistów ?-
            > ..- lub inaczej wśród ludzi których możemy nazwać kulturalnymi ?-
            >
            > ....przepraszam szacownych Państwa ale stwierdzenie odnośnie prestiżu
            > > takie coś, czego inni pragną, a ja nie rozumiem ;0) - trąci trochę
            > snobizmem

            Eee...zaraz tam snobizmem smile
            Po prostu niektórzy uważają, że prestiż to nie to samo co autorytet.
            (i mnie też się zdaje, że to osobne sprawy smile
            -
            • jul.s Re: prestiż 06.05.05, 08:37

              ....zgoda -..ale ,-o co się boję - że wielu mysli

              - "mądry i biedny" - tak może być
              - "mądry i bogaty" - tak nie może być

              ...bogatych trzeba kochać nie ma innego wyjścia - bez bogatych nie ma sztuki ,
              nie ma nauki - nauka i sztuka była zawsze tam gdzie i pieniądze -> patrz
              Ateny , Rzym , -> Amsterdam , Londyn , Paryż , New York

              ......pewnie trochę "zboczyłem" - ale wybaczcie - jednak to się ściśle łączy

              julek
              • ardjuna Re: prestiż 06.05.05, 13:59
                jul.s napisał:

                > ...bogatych trzeba kochać nie ma innego wyjścia - bez bogatych nie ma sztuki,
                nie ma nauki - nauka i sztuka była zawsze tam gdzie i pieniądze

                Zgodzę się, że z powyższych względów należy się bogatym szacunek - lub, jeśli
                wolisz, uznanie ich 'prestiżu' - ale żeby zaraz miłość, i to bez alternatywy...
                To zalecenie zupełnie nieuprawnione, a i bogatym zapewne nie o to chodzi smile))
                • oldpiernik Re: prestiż 06.05.05, 14:05
                  jeśli osiąganie, posiadanie i podnoszenie prestiżu ma być celem...
                  jeśli ponadto miałbym oczekiwać, że coś mi się należy, ze względu na ów
                  prestiż...
                  hmmm...
                  czy snobizm jest rodzjem prestiżu?

                  OLDITAKNIEROZUMIE tongue_out
                • jul.s Re: prestiż 06.05.05, 16:02

                  > - ale żeby zaraz miłość, i to bez alternatywy...
                  > To zalecenie zupełnie nieuprawnione, a i bogatym zapewne nie o to chodzi smile))

                  - przepraszam - słowa kochać użyłem oczywiscie z przymrużeniem oka -

                  - oczywiście szacunek czy uznanie prestiżu absolutnie wystarczy




                  • oldpiernik Re: prestiż 07.05.05, 09:12
                    szacunek=uznanie prestiżu ?

                    związki frazeologiczne, dręczące mnie teraz, przemilczę
                    jednak zamęt czuję niemały

                    OLD smile
          • oldpiernik Re: prestiż 06.05.05, 14:02
            przecież nie mówię, że nie jestem snobem ;0)

            OLDHEH :0)
    • witekjs Re: prestiż 09.05.05, 23:56
      Witajcie.
      Porządkowałem, swoją biblioteczkę ulubinych i znalazłem coś, co może być niezłą
      ilustracją tego o czym mówimy w tym wątku.
      Prestiż jest czymś innym niż autorytet i chyba znacznie łatwiej go zdobyć.
      Autorytet wymaga znacznie więcej cenionych, niecodziennych, najczęściej nawet,
      nie do końca uświadamianych sobie przymiotów.
      Nie sbosób go zdobyć, "idąc na skróty".
      Musi być wynikiem dostrzeżenia i uznania przez innych, autentycznych,
      wypracowanych wartości i zasług.
      Z prestiżem sytuacja jest dużo bardziej prosta, aby nie powiedzieć, że czasami
      prostacka...
      Związany on bywa najczęściej ze stanowiskiem, pozycją w społeczności, a często
      nawet, jedynie z ich oznakami.
      Przykładem jest strój, w którym odgrywają rolę wszystkie elementy.
      Szczególnie ważne są właściwie dobrane dodatki, biżuteria, obuwie.
      Zależy jeszcze, w oczach kogo, o ten prestiż zabiegamy.
      Niekiedy, naprawdę niewiele trzeba...
      Było tak "od zawsze" wink smile)

      Pozdrawiam. Witek

      www.siue.edu/COSTUMES/history.html
      www.antiquedress.com/
      • jul.s Re: prestiż 10.05.05, 10:21
        ...zdobyć prestiż w środowisku słabym intelektualnie jest prosto
        ...zdobyc prestiż w środowisku rozwiniętym intelektualnie jest trudno
        ...czy może pojęcie posiadania prestiżu w środowisku elit
        intelektualnych /kulturalnych/ nie wystepuje , jest niepotrzebne -
        ...może prestiż jest związany zawsze z pieniędzmi ?
        ...julek...
        • witekjs Re: prestiż 10.05.05, 11:02
          Okazuje się, że posiadanie oznak prestiżu jest niezwykle ważne, nawet wśród
          intelektualistów.
          W jakimś momencie życia wydaje się to bardzo dziwne ...
          Chyba zapominasz, jak wiele są w stanie zrobić niektórzy z nich dla togi i
          łańcucha JM Rektora.
          No i WŁADZY, oczywiście...
          Doskonałym przykładem jest również zielony, haftowany złotem frak Akademii
          Francuskiej i szpada.
          Dzięki nim i koniecznie Legii Honorowej wiadomo, że ma się do czynienia
          z "Nieśmiertelnym"... wink
          U nas jeszcze niewiele jest tak pięknych oznak, "niewątpliwie, oczywiście
          należnych Mi" oznak prestiżu.
          Myślą, wcale nie rzadko, nasi intelektuliści...

          Pozdrawiam. Witek }:-})=
          • oldpiernik Re: prestiż 10.05.05, 11:31
            przestaję chwytać istotę swojego snobizmu ;0)

            prstiżu nadal nie chwytam...

            OLD smile
            • witekjs Re: prestiż 10.05.05, 11:35
              Popatrz w siebie jeszcze raz, Oldwygo... wink smile)

              Pozdrawiam. Witek smile
      • witekjs Re: prestiż 12.05.05, 10:17
        Wydaje mi się, że dla niektórych, wiele zawodów atrakcyjnych jest jedynie
        dlatego, że postrzegane są jako te, które dają największy prestiż.
        Kiedyś oficer z akselbantami i szablą lub kordzikiem.
        Pownie na tej zasadzie prawie każdy chłopiec marzył również o tym, by zostać
        strażakiem z niezwykle pięknym hełmem.
        Można by tu wymienić jeszcze kilka innych zawodów...smile
        Wydaje mi się, że różne oznaki i odznaki związane z prestiżową pozycją, są w
        stanie "uwieść" w dzieciństwie / i nie tylko wink/, niejednego chłopca i
        dziewczynkę...
        Chyba po to właśnie, były przez wieki tak starannie wymyślane, modelowane i
        celebrowane.

        Witek
        • jul.s Re: prestiż 12.05.05, 11:02

          ...czyli dążenie do zdobycia prestiżu i jego oznak /odznak/ wydaje się wątpliwe
          etycznie ...?
          ...w bridge'u jest zasada "mocne broni się samo" - czy tak jest w życiu ?

          ... w tym świecie jednak posiadanie prestiżu jest konieczne " by mieć ,
          bardziej niż być " - jeżeli tak ktoś chce .

          ....julek...

          ps....zastanawiam się czy te pieszczoty gronostajami zastępują ........?
          - .............czyli, czy dążenie do prestiżu podwaja się na starość ?
          • witekjs Re: prestiż 12.05.05, 11:09
            > ....julek...
            >
            > ps....zastanawiam się czy te pieszczoty gronostajami zastępują ........?
            > - .............czyli, czy dążenie do prestiżu podwaja się na starość ?


            Chyba nie podwaja...
            Ono pozostaje, mimo pełnej świadomości (?) jego złudności i próżności.

            Witek
    • ord Re: prestiż 13.05.05, 18:05
      Prestiz dla mnie jest wypadkowa osiagniec. Czy jest to haftowany złotem frak
      Akademii Francuskiej i szpada, czy najnowszy model Porsche, osoba, ktora doszla
      do takiego poziomu, musiala wykazac sie czyms ponadprzecietnym i jest w
      posiadaniu czegos, co jest nieosiagalne dla wiekszosci. I wlasnie ten fakt, ze
      jest to nieosiagalne dla wiekszosci, sprawia ze jest prestizowym.

      Podkreslam; moja opinia bez chceci przekonywania.
      • kule Re: prestiz˙ 16.05.05, 04:01
        W zupelnosci zgadzam se z ordem.
        Prestiz jest najistotniejszym elementem w lancuchu przyczynowo-skutkowym
        powstawania zorganizowanej spolecznosci a wiec takze spolecznosci w ktorej my
        zyjemy.
        Zalozmy ze wspolnota pierwotna byla wspolnota egalitarna w ktorej nikt nie mial
        dominujacej pozycji.
        Wspolnota byla niewielka liczebnie i wszyscy jej czlonkowie byli jednakowo
        potrzebni aby utrzymac jej egzystencje.
        Sytuacja zmienia sie wraz ze wzrostem populacji. Juz nie wszyscy czlonkowie
        plemienia potrzebni sa do pomocy np. w polowaniu. Ida tylko ci ktorzy potrafili
        sie wykazac wiekszymi zdolnosciami w tym kierunku. Bedac silniejszymi,
        zreczniejszymi i odwazniejszymi niz inni zdobyli sobie prestiz, ktory odroznia
        ich od reszty. Zaczyna sie tworzyc elita z ktorej w przyszlosci wyloni sie
        uprzywilejowana klasa spoleczna.
        Na ich czele stoi ten ktorego podziwiaja najbardziej i ktorego czynia swoim
        wodzem, bo obok prestizu ma jeszcze cos - charyzme.
        Szybko organizowane sa sluzby dbajace o to aby status quo i prestiz wladcy byl
        utrzymany.
        Prestiz ten staje sie dziedziczny i przechodzi na jego potomstwo.
        Poniewaz przyklad idzie z gory - reszta spoleczenstwa rowniez sie dzieli,
        zajmujac mniej lub bardziej prestizowa pozycje. Szczegolnym przykladem tego
        moze byc system kastowy w Indiach, ktory w precyzyjny sposob, z gory okresla
        pozycje kazdego w hierarchii spolecznej.
        I tak dzieje sie do czasow nam wspolczesnych gdzie np. doktor ktory zdobyl
        prestiz i uznanie zrecznie operujac ludzkie serca, wmawia wszystkim, ze rownie
        zrecznie pokieruje panstwem jako jego prezydent.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka