pimienta
09.09.04, 22:49
U mnie 36 tydzień, byłam dzisiaj w szpitalu porozmawiać z położną o porodzie.
Jak weszłam do sali porodowej, to przyszły wszystkie dobre (urodzenie córki)
i złe (3 poronienia) wspomnienia i taki mnie lęk ogarnął. To juz tak blisko,
cieszę się i boję. Boże, oby wszystko poszło dobrze. Nie da się wymazać z
pamięciu tych ciężkich wspomnień, mimo, że staram się o nich nie myśleć.
Tkwią głęboko.