Dodaj do ulubionych

Boję się!!!!!

02.05.06, 22:43
Pierwszą ciążę straciłam, z córką musiałam leżeć a ona zrobiła psikusa i
urodziła się po terminie, chciałabym mieć drugie dziecko, mała ma juz osiem
lat, ja po 30 i boję się potwornie, wielu rzeczy - czy uda się zajść w ciążę,
czy utrzymam ciążę, czy znowu będę musiała leżeć (pewnie tak), czy dziecko
urodzi się zdrowe, czy...... itd. Po prostu boję się
Obserwuj wątek
    • isabell14 Re: Boję się!!!!! 03.05.06, 09:59
      Witaj,jak widzis zprawie kazda z nas na forum ma podobny problem jak twoj tzn po stracie jednego juz dziecko i po lezeącej ciąży sa obawy przy kolejnym zajsciu ,czy sie uda ,czy bede musiala lezec-niestety nie mozmna na to pytanie tak prosto odpowiedziec.
      Ja sam urosdzilam 4 lata temu zdrową dziewczynke potem stwierdzilam z meżem ze małej przydalo by sie rodzenstwo,wiec postaralismy sie o dzidzie ale niestety nie udalo sie malenstwo odeszlo w 21 tyg ciazy(porod przedwczesny) po tym byl tylko zal ,smutek ,gniew i strach.Nie chcialam kolejnej ciazy,ale po 1 miesiacu mialam juz inne zdanie najbardziej czego chcialam to znow byc w ciazy.I tak sie stalo po 3 miesiacach udalo sie teraz jestem juz w 12 tyg ciazy jestem zadowolona, szczesliwa ale niestety towarzyszy mi rowniez strach i stres zwiazany z malymi komplikacjami tej ciazy.
      Ale powiem ci jedno trzeba wierzyc ze sie uda ,ze bedzie dobrze-bo warto a wiara czyni cuda.
      Sledząc forum od 6 miesiecy widze jak dziewczyny pisza ze bylo ciezko ale sie udalo i to dalo mi wiare i nadzieje.
      Wiec nie zamartwiaj sie tylko bierz sie do pracy smileGłowa do gory uda sie -zobaczysz.A wiek nie ma tu az takiego znaczenia.
      A takie obawy ma co druga ciężarna czy przezyla tragedie czy tez jest pierwszy raz w ciąży.
      Trzymaj sie cieplutko- Pozdrawiam.
    • mmikus Re: Boję się!!!!! 03.05.06, 18:34
      Ja z synkiem w ciąży też musiałam leżeć, dużo czasu spędziłam w szpitalu
      (przedwczesne skurcze) i urodziłam prawie miesiąc przed terminem, wszystko jest
      ok. Okres ciąży wspominam nie jako "błogostan" tylko jako najbardziej
      stresujący okres mego życiasad
      Też chciałam drugie (co wymagało wieeelu starań), czekałam, chciałam żeby synek
      podrósł (bałam się powtórki a z maluchem w domu to sobie nie wyobrażałam), cały
      czas się boję o to żeby donosić do 38tc - tak sobie zakładam, o zdrowie
      maluszka, itp.
      Ale.. ta ciąża też nie jest dobra ale o 50% lepsza od poprzedniej; nie biorę
      tylu leków, skurcze mam o wieele słabsze, nie muszę non stop leżeć. Można
      powiedzieć że prowadzę bardzo oszczędny tryb życia, ale pójdę do sklepu, do
      przedszkola. Jest mi ciężko psychicznie, ale odliczam dzień po dniu, zbieraja
      się tygodnie.
      Ja zadałam sobie pytanie: czy nie będę żałować, że nie spróbowałam i TAK
      żałowałabym. Strach ogromny, rozumiem, a w moim przypadku okazało się że ciążę
      znoszę lepiej niż poprzednio, więc czarny scenariusz sie nie powtarza (różowy
      też nie, problemy są).

      Pozdrawiam ciepło i powodzeniasmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka