sonia25
23.11.04, 09:40
woow to juz prawie miesiac mojego plazowania... jeszcze chyba nigdy tyle nie
wytzrmalam na zadnej diecie ale na SDB nawet nie czuje, ze czegos sobie
odmawiam. No a oto co wczoraj zjadlam:
Sniadanie: twarozek z warzywami
przeksaka: kawa z mlekiem odtluszczonym
lunch: salata z wedlina, ogorkiem i papryka
przekaska: kilka cukierkow bez cukrow
kolacja: piers z kurczaka z nadzieniem z salasy pannierowana w otrebach
owsianych + duszone warzywa
deserek: serek 0% ze slodzikiem
wiecie od dzis w ramach eksperymentu zezygnuje z tego deserku wieczornego i
wtedy mam nadzije, ze moja waga cos sie ruszy... bo jak patrze na to moje
menu to wydaje mi sie, ze wcale tak duzo nie jem wiec nie rozumiem do cholery
jasnej dlaczego nie chudne!!! takjakby moj organizm sie buntowal i mowil, ze
ponizej 50 nie zejdzie i juz!
teraz co prawda jestem przed okresem wiec na zadne cuda wagowe nie licze ale
mimo wszystko byloby milo gdyby sie cos ruszylo choc 0,5 kg w dol...