asia_dt 22.03.05, 11:16 Podaje link do ciekawego artykułu. Co prawda z większościa tez głoszonych przez pana Udo Pollmer-a się nie zgadzam, aczkolwiek w kwesti słodzika przyznaje mu racje... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asia_dt Re: Słodzik 22.03.05, 11:17 no tak a o linku zapomniałam tygodnikforum.onet.pl/1220784,0,8640,,artykul.html Odpowiedz Link
magentka Re: Słodzik 22.03.05, 11:57 czytając rano ten artykuł dokładnie tylko kwestia slodziku mną wstrząsnęła. I to dosłownie wstrząsneła - właśnie przyzwyczajam sie do picia gorzkiej kawy Odpowiedz Link
alicja191 Re: Słodzik 23.03.05, 18:12 Fajny artykuł. Kto powiedział, ze twierdzenia tego pana są złe. Nawet bym powiedziała, zę część tych rewelacji ma rację bytu. Po słodziku stosowanym przy deserkach po kilku godzinaczh rzeczywiście czuję wilczy głód. Pozdrawiam słodko. Odpowiedz Link
bw75 Re: Słodzik 22.03.05, 13:34 jeśli chodzi o słodzik to nie wiem - bo dotąd nigdy nie stosowałam, co do reszty, hmmm coś w tym może i jest bo ludzie ciągle się odchudzają i ile tak na prawdę jest osób, którym udaje się schudnąć i utrzymać potem wagę? Co nie zmienia faktu, że po świętach zaczynam 1 fazę SB Trzymajcie kciuki Odpowiedz Link
dobe1 Re: Słodzik 22.03.05, 13:49 nam plazowym odchudzaczom sie uda!!!!!!!!!!!!!!!!! musi sie udac ))) Odpowiedz Link
lianeczka Re: Słodzik 22.03.05, 22:33 Jeszcze doczytam caly artykul do konca ale to jest to, co pisalam wczesniej a raczej wklejalam i czesc dziewczat nie chciala czytac. Najwazniejszy jest fakt, ze dieta south beach nie ma byc dieta tylko swiadomym sposobem zmiany odzywiania i dlatego jest duzo mniejsza szansa wystapienia efektu jo-jo. Jak skoncze artykul to cos moze wiecej napisze ale mam wrazenie, ze ogolnie sprowadza sie to wlasnie do tego, co kiedy wkleilam w watku "Hej pla*owiczki" Odpowiedz Link
lianeczka Re: Słodzik 22.03.05, 22:58 Dokladnie tak. Nie podoba mi sie ani ten pan ani to, co on propaguje. Chociazby chlebek pelnoziarnisty. Nikt przeciez go nie je na potege tylko od czasu do czasu, nikt nie mowi, ze juz nigdy prznigdy nie zje bialego chlebka. Mam ogolnie wrazenie, ze ten pan krytykuje diety w poradnikach typu "pani domu" gdzie dieta trwa powiedzmy 2 tygodnie a potem wracamy do swoich nawykow zywieniaowych i po kilku miesiacach wracaja dawne kilogramy. A co do slodziak - przeciez nikt nie je go samego, je sie go z czyms co i tak w pewnien sposob da na weglowodany wiec organizm az tak bardzo nerwowo nie reaguje. No i najwazniejsze - wlasnie dlatego nie wolno sie glodzic! zeby organizm nie bral zmiany spsobu zywienia jak okres kleski zywiolowej i pozniej przy kazdym grzeszku nie odkladal sobie na pozniej. Odpowiedz Link
asia_dt Re: Słodzik 28.03.05, 16:31 "My zauważyliśmy, że owe porady co parę lat ulegają zmianom. Dokładnie. Najwidoczniej przewód pokarmowy człowieka nieustannie się zmienia. Dwadzieścia lat temu zalecano jedzenie dużych ilości mięsa i mało warzyw – a więc człowiek miał wtedy przewód pokarmowy taki jak kuna. Potem przyszła faza, w której musieliśmy mieć żołądek podobny do kurzego, aby móc strawić wszystkie zalecane ziarenka. Dzisiaj idealne pożywienie miałoby się składać z wielu owoców i warzyw jedzonych na surowo – a więc ludzki układ pokarmowy upodobnił się, jak widać, do owczego. Znany niemiecki profesor Hans Konrad Biesalski (wykładowca biologii chemicznej na uniwersytecie w Hohenheim, autor książki „Witaminy – budulec życia” – przyp. FORUM) powiedział o specjalistach od spraw żywienia: Większość ich wypowiedzi to ustalenia poczynione jeszcze przed podjęciem odnośnych badań naukowych. A więc – witamy w średniowieczu!" Twierdzenia tego pana nie są złe aczkolwiek w niektórych miejscach nie ma racji... 20 lat tem moja mam myła twarz zwykłym mydłem i nie miała wągrów niestety powietrze jest bardziej zanieczyszczone i bez odpowiednich kosmetyków się nie obejdzie, nie mówiąc juz o myciu twarzy częsciej niż raz dziennie! Tak samo kiedyś ludzi nadmiernie owłosionych (cierpiących np. na hirsutyzm) uważano za wilkołaków i mordowano ich. I co ?? Poglądy się zmieniły! Faktem jest że to co jemy w dużej mierze to co jemy zależy od naszego klimatu i ludzie żyjący na hawajach będą jedlki co innego niż my mieszkajacy w Polsce. Nauka sie rozwija, żywieniowcy zmieniaja swoje poglądy bo moga lepiej zbadac konkretne reakcje organizmu. Parę tysięcy lat temu ludzie jedli surowe mięso na które sami polowali... czy to oznacza że my też mamy tak robić??? Owszem powinniśmy jeść to na co mamy w danej chwili ochotę, jednak prawda jest też to że nasze organizmy są przejedzone. Często wielu z nas nie odczówa normalnego głodu, a jedynie głód psychiczny ponieważ ciągle coś jemy nasz organizm nie nadąża przetważaniem pokarmu i w konsekwencji na zapach pizzy reagujemy ślinotokiem pomimo że czujemy iż nasz żołądek jest pełny. W piramidzie żywieniowej podstawą są zboża i produkty zbożowe, krótko mówiąc chlebek (Wiadomo że pełnoziarnisty jest zdrowy, a dlaczego?? bo w skorupce takiego ziarenka jest błonnik który pomaga w trawieniu i nasz żołądek musi się napracowac zeby przetwożyc takie ziarenko na energię w konsekwencji czego czujemy głód wtedy gdy pokarm zostanie przetrawionuy w całości a nie tylko w częsci). Mówi się o 4-7 porcji produktów zbożowych dzinnie. I tu podam przykład który, odziwo, nie jest paradoksem. Moja ciocia która kocha chleb i pieczywo nie może go jeść bo najzwyczajniej jej szkodzi. Smieszne?? Ciocia była wychowywana w czasach gdy nie było dostępu do słodyczy wiec rekompensowała to sobie bułką lub chlebem czasem posmarowanym miodem lub dżemem. I dziś ma tak rozwalony żołądek że poprostu gdy zje chleb to nie może załatwiać swoich potrzeb fizjologicznych (zero kupki )... Dlaczego w iwelu krajach (grecja, Turcja, Chorwacja, Włochy) chleb czy makaron są tylko przystawkami?? Czy to oznacza że ci ludzie żle jedzą?? Moze wielu włochów jest mocniejszej budowy. Nie oznacza to jednalk otyłości!!! Wniosek nasówa mi się taki. Żadnych diet... tylko racjonalne odżywianie. I tu nie będe robić reklamy jednak "diete" South Beach stawiam baaardzo wysoko. Nie jest ona tylko krótkotrwałą dietą lecz programem żywieniowym, który pozwala doprowadzic nasz żółądek do kondycji i uczy go jak ma przetważać i traktować różne rodzaje pożywienia. W konsekwencji w trzecim etapie jesz normalnie i trzymasz stałą wagę ponieważ twój organizm rozumie twoje potrzeby żywieniowe, i ty je także rozumiesz. Czerpiesz radość z jedzenia i nie martwisz się problemem niestrawności czy zaparciami bo ich nie masz. Bo twój żołądek przetwarza wszystko. Proponuje zajżeć na bardzo ciekawy wątek nt. drastycznego odchudzania. Pozdrawiam wszystkich racjonalnie odżywiających się Powodzenia w waszych zmaganiach Odpowiedz Link
lianeczka Re: Słodzik 28.03.05, 21:45 Brawo. Sensownie i na temat. Podpisuje sie pod tym Odpowiedz Link
asia_dt Re: Słodzik 29.03.05, 18:30 a to jest ten wątek o którym wspominałam www.sfd.pl/topic.asp?topic_id=60467 Odpowiedz Link