Dodaj do ulubionych

22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam!

25.01.07, 07:44
no dobra, czas zaczac nowy watek...
od poniedzialku sihaja jest znowu na SB. Cel to standardowe 65kg smile Ma mi w
tym pomoc rezim SB oraz cwiczenia (kiedy? jak? gdzie? ) Na razie w
poniedzialek bylo 71kg (buuuuuu)

Zasady sa proste. Nie grzesze. Waze sie raz w tygodniu (poniedzialek). Pije
duzo wody. Nie pije alkoholu.

Zapraszam do wspolnego gubienia zbednych kg smile
Obserwuj wątek
    • sihaja82 do ania 838 25.01.07, 07:48
      Aniu,

      Nieodpisalam Ci na Twoim watku, poniewaz straaaasznie dlugo mi sie laduje,
      dlatego tez niesmialo proponuje rozpoczecie nowego tutaj smile
      Ja od poniedzialku na SB. Cel to oby jak najwiecej do 15 lutego, bo wtedy jade
      do Polski i chcialabym zrobic wrazenie na jednym Panu swoja nowa, boska figura,
      hehe. Chyba znowu zapisze sie tez na silownie... Motywacja jest big_grin

      Zaczynamy?

      PS. A teraz jestem w kraju reniferow. Troche nas zasypalo i mamy -17
      stopni smile)) Brrrr....
      • sihaja82 NIE ODPISALAM; NIE ODPISALAM!!! 25.01.07, 07:49
        AAA!!!! Gdzie jest spacja? Gdzie ja wcielo???
        • ania838 Re: NIE ODPISALAM; NIE ODPISALAM!!! 25.01.07, 08:07
          Hej.
          Nie ma sprawy ja sie tu przenoszę wink
          No to ok, zaczynamy od poniedziałku. Ja puki co jeszcze na 2 czyli owocki,
          chlebek Wasa i makaron razowy, ale od poniedziałku....
          - alkohol - NIE (w piątek 02.02 ide na imprezke z kumpelami z pracye, wiec moge
          wtedy nie wytrzymacć)
          - chlebek - NIE!!!
          - owocki - NIE!!!! buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
          - makaron - NIE!!!!!!!!!!!!
          - słodycze - NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          a pozostałe moje meny chyba jest pierwszofazowe, tylko nie kawka z mlekiem, ale
          pije tylko rano kubek i w pracy filiżankę, wiec jak mi sie bedzie chciało to
          sie napije, ale postaram sie ograniczyć
          Ja chopa nie mam wiec motywacja nieco mniejsza crying, własnie mi z jednym nie
          wyszło.....ehhhhh trza nowego szukać.
          Obiecuje też sie wazyć tylko raz w tygodniu - I promise
          a wpisze sobie dzisiejsze menu - a co wink - lubie to robic bo mnie mobilizuje
          6 - serek wiejski
          10 - banan
          13 - pomarańcz
          16 - serek wiejski
          19- kiwi.
          Po pracy zostaje dzisiaj na angielski i nic innego nie dało sie wymyślić. Teraz
          mam jeszcze w weekend ostatni zjazd na studiach i koniec szkoły jupiiiiiiiiii
          aha moja waga około 50 kg (wagę mam średnio dokładną)
          CEL - 3 kg mniej
          Buźka
          Trzymaj sie na tym mrozie ;*
    • sihaja82 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 25.01.07, 08:37
      Aniu, ja juz zaczelam od tego poniedzialku, dzis jest moj trzeci dzien smile Ale
      nie stresuj sie, spokojnie dolaczysz do mnie na pelnym gazie po weekendzie smile
      Mnie tak jakos strasznie do owocow nie ciagnie, moim problemem ostatnio sa
      ciastka. Nie wiem skad mi sie to wzielo, bo NIGDY tak nie mialam! hmmm...
      dziwne uncertain

      A co do chlopow... ja nie szukalam i to, ze sie poznalismy to czysty
      przypadek... smile)) No i mam teraz motywacje smile hihihihi smile

      Moje menu na dzisiaj:
      sn - jogurt naturalny z lyzka otrebow (musze, na trawienie)
      ln - salata, pomidory, i inne warzywka (nie wiem, co bedzie na stolowce)

      Potem mam zamiar zrobic potrawke meksykanska na minimum trzy dni.
      W weekend od razu mowie, ze moze byc ciezko, bo jade z 3 panami na wycieczke.
      Ale postaram sie... nie jesc niedozwolonych produktow, bo na pewno bedzie duzo
      alko sad
      • agamiku Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 25.01.07, 09:25
        chyba sie do Was przyłącze-co prawd z małym poślizgiem ale lepiej póżno niż
        wcale.Ponawiam 1 faze, ostatnio schudłam na niej przez 2 tyg(niezbyt
        restrykcyjnie)3 kg.Potem było troche imprezek w domku u nas wiec sie złamałam,
        a w niedzielę złamały mnie korzonki więc nie miałam ani siły ani ochoty na
        nic...Dziś mnie już trochę odpuszcza wiec zaczynam od nowa.Mój cel-chciałabym
        do konca lutego dojść do wagi 60-61 kg( do zrzucenia 4 kg!!!!).musi sie udać!
        pozdrawiam pa
      • brzoskfa Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 25.01.07, 11:00
        hej! ja tez zaczelam od poniedzialku,jest ciezko(czesto mi slabo)!a jesli chodzi
        o latwiejsze wydalanie zastosuj herbatke slim program Vitax zawiera ona chrom i
        l karnityne ( co pomaga w odchudzaniu) a co wazniejsze blonnik i wydalanie staje
        sie latwiejsze:0 wiem bo tez mam z Tym problem na mnie dziala!!!powodzenia
    • ania838 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 25.01.07, 16:32
      yhy zaczęło się ;P
      zmiana menu smile
      puki co 2 serki wiejskie + banan + 2 kostki gorzkiej czekolady + cukierek
      (landrynek) a za chwilke moje ulubione danie ( makaron razowy duszony z
      brokułami, cebulką, czosnkiem, fasolką i przyprawami - pyszota)
      i to chyba tyle
      Na angielski nie poszłam i pije sobie wczorajszą lampkę winka wink
      ...............no dobra za dużo tego alkoholu ale tylko do poniedzaiłku bo
      potem "0" obiecuje
      • sihaja82 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 26.01.07, 07:12
        Aniu,
        Kurcze, nie wiem co mnei wczoraj napadlo, ale zamiast potrawki mex byl omlet.
        Byloby ok, gdyby na omlecie sie skonczylo... Jednak niestety, po nim byly
        jeszcze:
        2 ogorki konserwowe!
        lyzka dzemu truskawkowego
        lyzla dzemy pozeczkowego
        jablko
        kawalek sera zoltego
        zelki haribo

        nie wiem skad dostaje takich napadow na slodkie i konserwowe na przemian!!!!
        zwariowac mozna. No nic, trwam dalej. Dzis jade na wycieczke, wiec na pewno tez
        bede pila alko. Pewnie od poniedzialku znow zaczne od zera. sad(( Ile mozna
        zaczynac?! Rano jest ok, trzymam sie dzielnie, jem wzorcowo. Ale wieczorem
        dopada mnie!!!! Czuje, ze w tym tygodniu jak poleci jeden kg, to juz bedzie cos.

        A kiedys mi tak ladnie szlo...
        • sihaja82 piatek 26.01.07, 07:14
          dzis menu to:

          jogurt naturlany z otrebami (dzis mi sie skonczyly)
          salatka ze swiezych warzyw
          potrawka mex (dzis juz na pewno)

          a potem nie wiem co bede jadla, bo o 18 jade...
    • ceres9 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 26.01.07, 07:59
      to ja sie tez dolaczam do watku..od dzis...
      nie pytajcie jak bylo wczoraj nie pytajcie po comnie dodatkowo dolowac
      ale dzis juz ebdzie lepiej,co nie?:X
      • sihaja82 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 26.01.07, 08:47
        ceres kochana, dolaczaj dolaczaj!
        geeez, to co wczoraj wieczorem sie z nami dzialo? wszystkie nas napadlo!
        to na pewno zly wplyw ksiezyca. hehehehe
    • ania838 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 26.01.07, 10:59
      no no no to porzadziłam wczoraj - butelka wina crying załamka
      Od poniedziałku porzadna dietka
      a dzisiaj:
      6- serek wiejski
      10.30 - jabłko
      i puki co nie wiem co więcej wink
      napisze jeszcze wieczorkiem
      miłego dnia
    • ceres9 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 26.01.07, 21:53
      niee no...dajcie mi dziewczyny w leb moze sie opamietamsmirk najpierw wpieprzam
      potem placze...najgorzej z tymi jablkami nie moge sie powstrzymac a chce 1 f
      zrobic porzadnie eh
      • madziuus Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 27.01.07, 12:57
        jablka to nie tragedia.. smile
        • ceres9 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 27.01.07, 13:39
          no wiem wiem ale ta 1f dopsz by bylo bez jablek
          ja mam jeszcze tak ze jak zjem do jablko to wiem ze 1 dzien 1fazy poszedl sie
          wiadomo-co i zaczynam pochlaniac niesamowite ilosci "czegos" z nadzieja ze 1f
          od jutra:X i bledne kolo takie sie zamyka eh.
          no ale nic,stwierdzilam ze deprymuje Was moja osoba wiec biore sie w garsc bez
          uzalania nad soba:X
          • ceres9 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 27.01.07, 13:40
            sihaja where are you?wracaj tu natychmiastsmirk
            • ania838 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 27.01.07, 14:52
              haj dziewczynki
              no ja od poniedziałku na całego działam...
              dzisiaj puki co zjadłam:
              serek wiejski, troszke mojego makaronu z brokułami i fasolką, 2 plastrki sera
              Hochland light, 3 dumle, a teraz pije 2 szklanke winka czerwonego, wytrawnego i
              mysle ze na butelce sie skończy wink
              od poniedziałku sb na całego
              • madziuus Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 27.01.07, 20:18
                narobiłas mi ochote na dumla big_grin jutro sobie kupiewink
                • sihaja82 po weekendzie 29.01.07, 07:35
                  witam! Melduje sie po weekendzie smile Oj nagrzeszylo sie nagrzeszylo... ale
                  glownie alkoholem niestety. No nic, dzialam dalej. Mam silne postanowienie,
                  wiec do dziela! Trzeba wykorzystac te motywacje, poki jest, hehe smile
                  Nie wazylam sie, zrobie to jutro. Boje sie, ze nic nie zeszlo sad
                  Mam jeszcze dwa i pol tygodnia na chociaz -3kg. Dziewczyny, jedziemy!!! Do boju!
            • sihaja82 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 29.01.07, 07:36
              ceres! Jestem jestem! Nigdzie nie poszlam, tylko w weekend nie bylo mnie w
              domu. Ale dzis grzecznie juz sie zameldowalam! Nie martw sie, nigdzie nie
              zwieje poki nie waze 65... Teoretycznie moge pozostac na forum juz... zawsze smile
              hehe
    • sihaja82 moje plany na wieczor :) 29.01.07, 07:40
      no dobra. jak sie brac za siebie, to cala garscia od razu. dzis moje drogie
      panie ide na silownie po robocie poruszac troche 4 literami. A co!
      tak w ogole to ide sie dzis zapisac, ale mam nadzieje, ze od razu bede mogla
      zostac i pocwiczyc, mam strasznie cisnienie... smile))
      • ania838 Re: moje plany na wieczor :) 29.01.07, 08:05
        Ja WEEKENDOWA GRZESZNICA NR 1 wink posłusznie melduje sie na sb.
        Wczoraj latałąm cały dzień i nie miałam czasu nic na pisać. W sobote sie
        strasznie opiłam i mi sie takie ssanie właczyło ze 4 parówki drobiowe zjadłam.
        A wczoraj niespodziewanie przyjechał kolga z Ukrainy i pewnie ciąg dalszy
        znacie...... crying
        No ale podsumowując było tak:
        serek danio, 2 mandarynki, troszke sałatki z tuńczyka (w biegu), 4 kieliszki
        wódki, 2 grzane wina, lampka martini, kilka łyków piwa i kawałek pizzy crying
        nieźle nie wink
        Od dzisiaj miała być rygorystyczna 1 ale chyba jeszcze 2 dni musze odczekać, bo
        mam jeszcze w lodówce dania II fazowe, a przecież ich nie wyrzuce a inni w moim
        domu nie jedza takich rzeczy wink
        Mam tak: troszke makaronu z brokułami(tak na 1 obiad), sałatka z tuńczyka
        (tuńczyk, ser wędzony, kukurydza, ananas, keczup i majonez) - już jej nie ma bo
        zjadłam na śniadanie wink, i mam jeszcze kilka owocków. Także ja musze to
        pozjadać i myśle ze w srode będzie już I. Pewna nie jestem ponieważ ten znajomy
        bedzie u nas do środy takze jakas wpadka moze sie trafić.
        A dzisiaj:
        6 - sałatka z tuńczyka (nie dokońca esbecka)
        10- grejpfrut
        13 - kiwi
        15.30 - chyba ten makaron
        i nie wiem co jeszcze
        Dzisiaj planuje isc na 20 na rowerki ale jeszcze nie wiem jak to bedzie z tym
        gościem, wiec moga być nici z planów
        Puki co miłego dnia
        • sihaja82 Re: moje plany na wieczor :) 29.01.07, 08:18
          Aniu, to widze, ze my we dwie tak sobie lubimy alkoholem dogodzic!
          A to ten kolega z Ukrainy, co juz dawnooo temu o nim pisalas? Czy ja dobrze
          pamietam? smile))No dobrze, jestes rozgrzeszona. Lepiej, zeby produkty z II fazy
          nie kusily, masz racje, nie ma sensu tego wyrzucac. Zaczniesz spokojnie kiedy
          bedziesz chciala. Tylko nie uciakaj mi stad! smile

          Ja od dzisiaj grzecznie. Zero alko, duzo ruchu, malo jedzenia, hehe.
          Tak w ogole, to zauwazylam, ze produkty, ktore do tej pory nie wydawaly mi sie
          slodkie, teraz sa. Np mleko sojowe light. Zawsze bylo takie wodniste i raczej
          bez smaku, a wczoraj wieczorem wypilam i o dziwo, bylo mi slodko... hmmm... smile
          To dobry znak, organizm powoli oczyszcza sie ze zlych wegli, hehe smile
    • tripcafe Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 29.01.07, 12:35
      Cze baby smile
      Od dzis dolaczam do Was z mocnym postanowieniem nie grzeszenia. Jak wyjdzie-
      zobaczymy. Sniadanko poszlo wzorowo, ale wieczorem pewnie bedzie gorzej wink
      Pozdr
      • sihaja82 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 29.01.07, 13:22
        tripcafe! jak milo Cie tu widziec! Wraca stara ekipa plazuchow, hehe.
        Ja na razie tez wzorowo, do tej pory bylo:

        jogurt 0%
        kawa z biala woda
        salatka (salata, rzodkiewka, ogorek, papryka, troszke majonezu)
        jogurt pitny 0%
        kawa

        wieczorem jeszcze obiad, nie wiem co bedzie, moze kurczak.

        strasznie mnie ciagnie, bo w pracy mamy automat z kawa, i jest tez tam opcja
        kakao i jest tak zimno i to kakao mnie kusi. ale bede dzielna!!
        • ania838 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 29.01.07, 13:38
          Sihaja wink ani mi sie śni stąd uciekać. Co ja bym bez Was zrobiła ;p
          Ale jestem głodna.... ale za 1,5 godzinki będe już w domu.
          Ja też mam automaty w pracy i kusi mnie zeby iść po coś słodkiego, ale sie
          trzymam
          Sihaja kochana - u mnie faceci sie zmieniaja w takim tempie ze nie pamietam co
          ja Ci kiedyś pisałam ;P, ale jak to ktoś z Ukrainy to pewnie o tego chodzi
    • sihaja82 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 29.01.07, 14:07
      hehe, no to pewnie o tego. daaawno temu kiedys cos wspominalas smile ale u mnie z
      facetami to samo smile chociaz moze obecny jakos dluzej sie utrzyma miejmy
      nadzieje, bo fajnyyyyy smile


      ja za godzine w domu. nie wiem co zjesc, kurczaka z warzywami, czy tunczyka z
      sosem pomidorowym i czerwona fasola... hmmm... smile)) glodna jestem i mam
      nauczke. musze do pracy jednak jakies przekaski zabierac, i tak okolo 15
      pochlaniac...
    • sihaja82 wtorek, dzien 2 30.01.07, 07:21
      Stwierdzilam dzisiaj, ze skoro mam nie pic alko i w ogole, to tak na prawde
      dzisiaj jest dopiero 2 dzien mojej diety. Wczesniejsze dzialania mozemy nazwac
      spokojnie przygotowaniami smile hihi

      Wczoraj poszlam na silownie! Yuupiiie! W koncu mi sie udalo! Mam ja zaraz kolo
      swojego domu, pod samym nosem. Nie jest jakas super duza, ale na moje skromne
      potrzeby wystarczy smile Dzisiaj tez ide.

      A wczoraj na kolacje zjadlam tunczyka z czerwona fasola.

      Dzisiejsze menu:

      omlet z dwoch jaj, pomidor, szynka, lycha serka wiejskiego
      kawa z biala woda
      salatka (salata + inne swieze warzywka)
      trzy male selerki z trojkacikiem
      duszone warzywa w sosie pomidorowym + soja (zamiast miecha)

      tadam! Wczoraj gotowalam wieczorem i ukadalam plan na dzisiaj. Jednak latwiej
      mi sie kontrolowac, jak mam z gory zalozone, co moge jesc.

      A tak na koniec juz (nie przynudzam tongue_out ) zrezygnowalam zupelnie z sera zoltego
      i jego odmian. Kocham ser, ale jak szalec to szalec smile

      buziaczki
      • ania838 Re: wtorek, dzien 2 30.01.07, 08:06
        Hej.
        U mnie równiez wczoraj było przyzwoicie ;0. Zwalczyłam moją ogromną pokuse w
        pracy na słodycze. Jechałam do domku z nadzieją ze znajdzie sie tam jeszcze
        choć jeden cukierek na choince (jeszcze stoi nie ma kto rozebrać) a tu pustki,
        zezarły wszystko łotry jedne. No i odgrzałam sobie mój makaronik z brokułkami,
        itd. Nałożyłam na talerz, zjadłam do połowy i doszłam do wniosku ze już sie
        najadłam i nie będę wiecej jesc. Az byłam z siebie dumna wink. Wieczorkiem
        zjadłam jeszcze tylko plaster szynki posmarowany majonezem.

        Na rowerki nie poszłam bo tak mi sie nie chciało o 20 na ten mróz wychodzić ze
        szok. Musze sie zapisywać na wczesniejsze godziny, bo tak późno to mi sie już
        nie chce. Poćwiczyłam tylko 15 minutek na stepie.

        A dzisiaj znów do 19 na uczelni, załamka.....
        6 - serek wiejski
        10 - jogurt, niestety malinowy (zadne tłumaczenie, ale tato mi taki kupił)
        13- pomarańcz
        16 - serek wiejski
        18.30 - kiwi
        I to chyba tyle

        Super sihaja ze sie zdecydowałaś na tą siłownie. Aż sie człowiek lepiej czuje
        jak sie troszke wymęczy.
        A masz tam trening grupowy na rowerkach stacjonarnych ? U nas sie to nazywa
        cycling. To jedyny sport, który mnie tak mobilizuje i mi sie podoba

        Ja też tak mam ze jak wpisze i zaplanuje co mam zjesc to mi łatwiej sie
        zmobilizować
        Pozdrowionka
        • sihaja82 Re: wtorek, dzien 2 30.01.07, 08:31
          No no no! Obysmy dalej tak trwaly jak teraz! Super smile))
          U mnie na silowni jest spinning (tak nazywaja trening z rowerkami) ale ja nie
          lubie rowerkow i zwykle po 10 minutach wymiekam. Wole aerobic, albo step. Tylko
          mam jeden problem, poniewaz tutaj zajecia grupowe prowadzone sa po finsku, a
          dla mnie ten jezyk jest tak zakrecony, ze nie da rady... Moze raz sie przejde,
          zobaczyc, tak z czystej ciekawosci... smile

          Poza tym chyba szwankuje mi waga. W lazience waze kg mniej niz w przedpokoju!!!
          Dzisiaj rano sprawdzalam! Poza tym moje wspollokatorki stwierdzily, ze waga
          ostro zawyza, wiec ja tak na prawde to nie wiem juz ile waze sad Na silownie
          wagi nie maja sad buuuu

          Powodzenia na uczelni Aniu! Ja dzisiaj jak zwykle do 16 w pracy...
          • madziuus Re: wtorek, dzien 2 30.01.07, 08:52
            najwazniejsze zebys sama przed soba czuła ze cie mniej wink
            • sihaja82 Re: wtorek, dzien 2 30.01.07, 08:57
              madziuus, wiem wiem, ale fajnie widziec jakies drgania na wadze od czasu do
              czasu. to jednak jest motywujace smile

              Ty jesten na I czy II? Jak rezultaty u Ciebie?
              • tripcafe Re: wtorek, dzien 2 30.01.07, 09:23
                Czesc ziomalki wink
                Łaaaa, nie zjadlam wczoraj marcepana! Caly dzien dobrze sie trzymalam, wracam
                do domu o 23:30 a na moim biurku marcepanik. Ilez sie musialam nameczyc, zeby
                go nie zjesc. Pierwszy dzien diety mam wiec zaliczony big_grin Wprawdzie 1 to nie
                byla, bo zjadlam troszke razowca, ale nic nie szkodzi wink Najpierw musze sie od
                slodyczy odzwyczaic.
                U mnie wagowo tragedia, ponad 70 kg sad, a bylo juz rowno 70 jakies 2 m-ce temu.
                A jak snieg pojdzie w cholere to znowu biegac zaczne. Silowni nie lubie, nudzi
                mi sie po 10 minutach, wole pocwiczyc w domu.
                Pozdrowy, milego i bezgrzesznego dnia zycze
    • sihaja82 sroda, dzien 3 31.01.07, 07:41
      no i wczoraj bylo prawie pieknie. prawie, poniewaz wieczorem poszlam na
      silownie, a po niej nawet nie bylam gloda, ale tak czy siak zjadlam miseczke
      jogurtu naturnalnego 0% a potem wypilam jeszcze duuuzo mleka tez 0% i na koniec
      lyzeczka miodu sad Pocieszam sie, ze to tylko lyzeczka i ze lepiej ten miod niz
      jakis batonik czy cos innego... no nic, reszta bez zarzutow smile

      poza tym wkurzam sie ta waga rozwalona! Grrr... Nie lubie nie wiedziec ile waze!

      Moje menu na dzis:

      jogurt naturalny (+ lyzeczka otrebow, na lepsze trawienie)
      kawa z biala woda
      salatka (taka jak wczoraj)
      serek wiejski ze szczypiorkiem (light)
      potrawka warzywna z soja


      hehe, tej potrawki to mi tyle wyszlo, ze chyba jeszcze na jutro starczy smile

      buziaki

      sihaja
      • ania838 Re: sroda, dzien 3 31.01.07, 10:10
        U mnie wczoraj też pięknie wink - oprócz tego co napisałam zjadłam tylko 1
        czekoladkę, ale nie zjadłam kiwi.
        A dzisiaj:
        6 - 2 parówki drobiowe + plaster sera żółtego (mało eSBecko, ale miałam ochotę)
        9 - mandarynka + 2 kostki czekolady
        11 - serek wiejski
        13 - kiwi
        15.30 - makaron z brokułami
        o 18.30 mam rowerki to pewnie na tym sie skończy dzisiejsze jedzonko (no moze
        ewentualnie plasterek jakiejś wędlinki)
        • tripcafe Re: sroda, dzien 3 31.01.07, 13:18
          Czesc dziiewczynki
          Wczoraj znow (haha, juz 2 dzien pod rzad tongue_out) bezgrzesznie, mam nadzieje, ze
          dzis tez sie uda.
          Na sniadanko zjadlam tunczyka ( w oleju, bo w wodzie nie lubie), 2 kromeczki
          razowca i kilka oliwek. Pozniej, nie wiem o jakich porach planuje jeszcze
          fasolke szparagowa, moze troche piersi z kuraka, serrek wiejski ze
          szczypiorkiem i pomidorkiem, i moze troszke orzechow wloskich i suszonych sliwek
          Sciskam, milego dnia smile
          • sihaja82 Re: sroda, dzien 3 31.01.07, 13:28
            trip, a Ty jestes na I czy II? Pytam, bo piszesz o razowcu...

            ja wlasnie siedze i mysle sobie, ze jak juz troche bedzie mnie mniej, to sobie
            kupie fajna bluzke na impreze smile ale mam motywacje, hahahaha big_grin

            kurcze, moj trzeci dzien i mija powoli, na razie jest ok. mam nadzieje, ze
            dotrwam do tego 15! Mogloby byc tak z 3kg mniej, cudow nie oczekuje big_grin
            • tripcafe Re: sroda, dzien 3 31.01.07, 14:42
              Ja jestem tak jakby na fazie przygotowawczej do 1, takie 1,5. Obawiam sie ze po
              mega obzarstwie nie wytrzymalabym na normalnej 1, wiec juz wole tak. Mam
              nadzieje, ze 2 kromki chlebka mi nie zaszkodza
              Twoja motywacja bardzo dobra, tez tak sobie czesto mowie wink. Jak mnie bedzie
              mniej, to na zajeciach bede tanczyc z odkrytym brzuchem hehe.
              • ceres9 Re: sroda, dzien 3 31.01.07, 15:57
                hej dziewczynki
                jutro jade do domu wiec nie bedzie mnie przez pare dni na forum-bede sie uczyc
                w domku do egzaminow a tam neta nie mam niestety
                mysle,ze lepiej dla mnie bedzie zebym do konca sesji pozostala na 2f a pozniej
                po ostatnim egzaminie preszla na 1f hm?bo nie dosc ze stresuje sie egzaminami
                to jeszcze tym ze nie moge jesc jablektongue_out
                • tripcafe Re: sroda, dzien 3 31.01.07, 16:08
                  Powodzenia na egzaminach! Ja mam najblizszy w piatek
    • sihaja82 czwartek, dzien 4 01.02.07, 07:22
      no i juz 4 dzien, jak milo smile Na razie widze, ze splaszczyl mi sie troche
      brzuch, ale nie ekscytuje sie za bardzo, bo do upragnionego celu daleko...

      wczoraj bylo w sumie ok, poza tym, ze znowu wieczorem jogurt i mleko (sojowe
      light) ale za to wszystkie pozostale dania byly w mniejszych ilosciach. np.
      serka wiejskiego zjadlam tylko polowe, tak samo z potrawka warzywna smile

      a moje menu na dzis to:
      omlet z feta i pomidorem (ale niedobry wyszedl, ledwo zjadlam)
      kawa
      standardowa juz salatka warzywna
      reszta wczorajszego serka wiejskiego
      salatka z jajkiem, fasola czerwona i tunczykiem
      reszta potrawki warzywnej (dzis ja albo zjem do konca albo wyrzuce, bo juz mi
      sie przejdala)

      no i tak to wyglada. dodatkowo w planach jak zwykle silownia.

      prosze sie meldowac!

      buziaki

      sihaja
      • ania838 Re: czwartek, dzien 4 01.02.07, 08:07
        Haj.
        Wczoraj było tak pieknie.......do pewnego momentu. Zjadłam o 15.30 obiadek,
        poszłam na rowerki a potem.... crying. Po rowerkach tradycyjnie jakiś węglowodan
        musiał być i kupiłam sobie Marsa Delight (przyszalałam - pyszny był i ma tylko
        11,8 węgli). Wróciła przyjaciółka i wypiłyśmy winko wytrawne i wróciłam do
        domku o 23 i zjadłam pierwsze, co mi wpadło w rękę crying - kiełbasa cienka (około
        5 cm) - załamka normalnie.
        Waga dziś na szczescie nie skoczyła w góre, ale jak tak będę robić to nigdy nie
        zejde poniżej 50 kg crying
        Dzisiaj oczywiście dół moralny....
        Niestety nie zaplanowałam menu, bo jade dzisiaj w trasę, ale puki co:
        5.30 - serek wiejski
        7 - 3 kostki gorzkiej czekolady
        Kac gigant dzisiaj i już wypiłam 3 zielone herbatki i jedną zwykłą wink
        Dobra dzisiaj biore sie za siebie - I promise
        Buziaczki
        • sihaja82 Re: czwartek, dzien 4 01.02.07, 08:54
          Hehe, dobre z ta kielbasa! Juz myslalam, ze wrabalas pol pizzy, a tu piszesz
          5cm kielbasy! hihi big_grinD
          Mnie dzis kusi czerwone wino, chyba jedna lampeczka nie zaszkodzi? Tia, kogo ja
          chce oszukac smile Ale kaca porzadnego to nie mialam od Sylwestra musze przyznac!
          • tripcafe Re: czwartek, dzien 4 01.02.07, 12:34
            A ja kaca nie miewam, raz w zyciu mi sie zdarzyl tongue_out
            I przyznam sie od razu, zem wczoraj poznym wieczorem zezarla 2 kromy bialego
            chleba z dzemem wisniowym i truskawkowym... a wszystko dopchnelam tym
            nieszczesnym marcepanikiem
            A dzis jeszcze nic nie jadlam, kompletnie nie jestem glodna
            Buziaki smile
            • ania838 Re: czwartek, dzien 4 01.02.07, 14:29
              hihihihi
              Sihaja, dla mnie taka kiełbaska zadziała gorzej na psychikę niż kawałek pizzy wink
              a dzisiaj w trasie zjadłam pączka crying
              Teraz już jestem w domku i rozmrażam sobie pierś z kurczaka, ale jeszcze nie
              wiem co z nią zrobię. Przychodzi do mnie niebawem przyjaciółka, więc będzie
              strefa zagrożenia alkoholowego. Ależ ja grzesze, niby dużo nie jem a wciąż te
              grzeszki, a przecież rano obiecałam poprawe crying.
              Zabrzmi to egoistycznie, ale ciesze sie ze nie sama grzesze wink
              Dobra nie będę składać już obietnic bez pokrycia....
              Od poniedziałku porządna jedynka!!!!!! Żadnych tłumaczeń, że w trasie byłam, że
              przyjaciółka przyjechała, że owocki kupione!!!!! KONIEC OD PONIEDZIAŁKU!!!! DO
              DIASKA wink
              • sihaja82 Re: czwartek, dzien 4 01.02.07, 14:53
                dawaj dawaj na jedynke smile nie bede sie sama meczyla. mam straszna ochote na
                czerwone wino, ale musialabym po nie specjalnie jechad daleeeko stad, wiec
                chyba sobie daruje. poczekam do weekendu i wtedy bede dzialala wedlug zasady:
                jak szalec to szalec, hehe.

                a paczek? mmm... az mi slinka pociekla. Ale ja sama jak paczek wygladam, to go
                nie tykam smile hehehehehe
                • ania838 Re: czwartek, dzien 4 01.02.07, 15:24
                  Słonko, będę sie starała trzymać do poniedziałku ale wiem co będzie w
                  weekend.....
                  Już jutro sie zacznie, bo robimy sobie z przyjaciółką babski wieczór, czyli
                  winczacho + jakieś jedzonko, bo zostaje u niej na noć. Ona na szczeście też
                  wiecznie na diecie, co prawda nie na sb, ale też ogranicza węglę, wiec jedzonko
                  będzie pewnie esbecki.
                  A z tym pączkiem, to jak zwykle mnie skusili - oni tak codziennie po 2-3 jedzą
                  jak są w trasie. Ja sie do dzisiaj trzymałam, ale taką miałam na niego ochotę
                  ze pomyślałam a co tam.....
                  Zasuwaj po winko to mi nie będzie szkoda ze grzesze ;P
                  • tripcafe Re: czwartek, dzien 4 01.02.07, 17:49
                    Co wy tak z tym winkiem? Jak juz pic, to gorzalke tongue_out
                    Jups, zjadlam zupe pomidorowa z marakonem uncertain
                    • justynam24 Re: czwartek, dzien 4 01.02.07, 21:02
                      witam!
                      widze ze moje kolezanki z watku przeniosly sie tutaj smile ja ostatnio nie mam
                      czasu pisać, ale dietuję smile i idzie mi nieźle...chociaż efektów nie ma...ale
                      nie poddam się...od tygodnia mam wieksze rygory...stosuje faze 1,5 tzn jem
                      owoce, przestałam z owsianka i chlebkiem wazy..nie jest łatwo bo o 6 rano kroje
                      sałatki na śniadanie i do pracy...
                      no i najważniejsze: wykupiłam karnet na siłownię i aerobiki, poki co chodze co
                      drugi dzień...mam zakwasy sad gdzie moja dobra kondycja??

                      Weekend też bedzie cieżki bo mam gości...grzeszyć nie będę, mam nadzieję nie
                      będę jeść dużo dozwolonych...niestety nie będę miała czasu przygotwać sobie
                      sałateczek, bede szykowac jakies ciasta i inne rarytasy smile

                      Powodzonka dla Wszystkich!!!
    • sihaja82 piatek, dzien 5 02.02.07, 07:34
      jeez, ale mi sie nie chcialo dzisiaj wstawac. wczoraj wszystko zgodnie z
      planem, oprocz trzech lyzek masla orzechowego pod wieczor i dwoch lampek wina.
      no comments. wino jeszcze przejdzie, ale co mi odbilo z tym maslem to nie wiem.

      w ogole zauwazylam, ze caly dzien moge jesc to co sobie zaplanuje, ale
      najgorzej jest jak przyjde do domu. wtedy jem normalnie to co mam w planach, a
      potem mysle, co by tu jeszcze wszamac. i nie chodzi o to, ze jestem glodna...
      po prostu mam taki niedosyt jakis i wcinam wtedy albo jogurt, albo mleko
      sojowe, albo tak jak wczoraj - maslo orzechowe. ktos ma jakies wytlumaczenie?
      pomysl jak z tym walczyc?

      no nic, trwam dalej.

      a dzisiaj:

      salatka (jajko, tunczyk, fasola czerwona, brokuly)+troche kefiru 0%
      kawa z biala woda
      salatka (ta sama co zawsze)
      ??? - nie wiem co bedzie wieczorem, ale chyba ryba z warzywami

      mam w ogole od dzisiaj zamiar pochlaniac ostatni posilek o 18. trudno, bede sie
      opilala zielona herbata i czerwona i znow zielona, ale wytrwam.

      boje sie poniedzialkowego wazenia, czuje sie taka napuchnieta... buuu

      kto mnie pocieszy? sad

      buziaki

      sihaja
      • justynam24 Re: piatek, dzien 5 02.02.07, 09:40
        Witam

        sihaja82: a czy nie jest czasem tak ze cokolwiek na ten wieczor zjesz to i tak
        bedziesz glodna? Ja zjadam tylko ciepły posiłek po powrocie a potem mam jeszcze
        ochote na coś...ale i tak wiem ze się nie najem i ochota bede miała ochote na
        więcej...wiec nie jem już nic
        • sihaja82 Re: piatek, dzien 5 02.02.07, 09:52
          justynam24, no dokladnie tak jest, cokolwiek zjem, zawsze bedzie mi brakowalo
          tego 'czegos'. tylko ja nie potrafie nic nie zjesc sad nie wiem co powinnam jesc
          wieczorem, zeby nie miec wiekszego apetytu sad
          • justynam24 Re: piatek, dzien 5 02.02.07, 11:36
            witam

            no ja własnie na wieczor jem juz tylko zaplanowany posiłek..a jeśli wczoraj
            miałam ochotę mandarynkę - to stwierdziłam że jak ją zjem to i tak nic nie
            zmieni...będę miała ochotę na następne...za kilka sekund przyjemności
            stwierdziłam że nie ma sensu!
            • ania838 Re: piatek, dzien 5 02.02.07, 12:01
              Hej dziewczynki wink
              Mnie sie na szczescie nie chce jesć wieczorem tylko rano, wyjątek od reguły
              stanowią dni kiedy to piję wink. Trza czymś przegryźć ;P
              Wczoraj za popołudnie i wieczór wypiłyśmy z przyjaciółką po winie i zjadłyśmy
              pudełeczko koreczków śledziowych wink
              A dzisiaj:
              6 - serek wiejski
              7 - 2 kostki czekolady
              10.30 - serek danio (miałam do pracy duży jugurt naturalny ale jak go
              otworzyłam to okazało sie ze zapleśniały i musiałam kupić cos innego w pracy)
              Mam jeszcze w pracy kefir 450 ml.
              I to mi starczy do wieczora, bo ide na noc do przyjaciółki, więc znów będzie
              winko i pewnie sledziki.
              Dzisiaj już ostatni dzień piję. To już postanowione z przyjaciółką.
              Bierzemy sie obie za siebie. Np. w niedziele idziemy na 11.30 na rowerki a na
              13 na basen. I kolejny tydzień upłynie nam pod znakiem odnowy psychicznrj i
              biologicznej.
              Justynko, to to naprawde silna jesteś. Odkąd pamietam to coś pieczesz na
              weekendy i sie trzymasz wink
              • justynam24 Re: piatek, dzien 5 02.02.07, 22:15
                witam!
                ania: ostatnio całkiem dobrze sobie radzę, ale czy jestem silna? nie wiem? ja
                mam takie dziwne usposobienie ze w towarzystwie sie trzymam i nie jem
                zakazanych rzeczy, natomiast bardzo często zdażało mi się zajadać smutki w
                samotności...moji znajmoi i rodzina, wiedza ze jestem na diecie smile i wiedzą że
                jestem uparta!

                moje dzisiejsze menu:
                sniadanie: pomidor z piątnicą i jajko
                w pracy: sałatka z mozarellą, 2 jabłka, 2 mandarynki, serek Bieluch
                kolacja: cukinia z serem i 2 mandarynki na deser...

                pózniej ponad godzina ostruch cwiczen na siłowni
                i pol kostki twarogu z maslanka i lyzka kakao!
                pozdr
                • madziuus Re: piatek, dzien 5 02.02.07, 22:24
                  chyba nieduzo;] wink ale ładnie zdrowo xD
                  • tripcafe Re: piatek, dzien 5 02.02.07, 23:01
                    wiecie co?
                    puściłam sie dziś z emenemsami żółtymi i 2 szklankami koli nie lajt i bułka z
                    dzemem, cholera jasna!
    • ania838 sobota 03.02.07, 12:54
      Dzieczynki kochane to co ja wczoraj nawyprawiałam to sie nawet nie nadaje do
      opisania crying. O 18 poszłam do przyjaciółki zjadłyśmy kolację (pierożki raviolli
      z sosem pomidorowym) i wzięłyśmy sie do picia. Wypiłyśmy po butelce wina i mało
      nam było crying. Poszłyśmy jeszcze do sklepu po wódeczkę. Wypiłyśmy po drinku i ja
      odpadłam. Wszystko zwróciłam crying, aha jeszcze w między czasie zjadłyśmy po
      opakowaniu koreczków śledziowych..... załamka normalnie!!!!! Teraz to już
      naprawde koniec alkoholu !!!!!!!!!!!!!!!!
      Dzisiaj kac gigant - wypiłam już 1,5 l zielonej herbaty i pokutuje.
      Jutro ide za kare na rowerki a potem prosto na basen, a od poniedziałku I faza.
      Az mi wstyd ale musiałam sie przyznać wink
      • ka-sha1 Re: sobota 03.02.07, 13:49
        no wlasnie ...
        ah te weeknedy !!! potrafia plazowiczke z diety wyprowadzic
        ale co tam kobitki damy rade
        a ja tez mam dzisiaj w planach koreczki sledziowe smile
        • madziuus Re: sobota 03.02.07, 15:32
          uuj nie ładnie tak pićsmile
          • sihaja82 Re: sobota 04.02.07, 11:27
            no ladnie! ja jestem nie lepsza, poszla wczoraj butla wina, plus troche wodki,
            ale o dziwo, nic mi nie bylo. bylam u znajomych na imprezce, bylo duuuzo
            faworkow, ciast i ciasteczek, salatek itp. i NIC nie tknelam!!! WOW! Jestem w
            szoku, ale niezle sie zawzielam, hehe

            kto mnie pochwali? hihihihihi

            Ania, masz zakaz picia alko!! Do odwolania! big_grin
            • madziuus Re: sobota 04.02.07, 13:43
              ja pochwalewink grzeczna grzecznawinkbig_grinbig_grinsmile) oby tak dalej
              • ania838 Re: sobota 04.02.07, 14:29
                wink
                Sihaja obiecuję. Od piatku nie było ani grama. Zobacz tylko jaka dzisiaja byłam
                grzeczna. Wstałam o 6 zjadłam musli z mlekiem (połowe talerza), o 10 - serek
                wiejski. O 11.30 miałam godzinę treningu na rowerkach, po nich prosto na basen
                poszłam i pływałam 45 minut i właśnie wróciłam. Na obiadek o 15 pierś z
                kurczaka z warzywkami. I to chyba na dzisiaj tyle. Pięknie co? wink
                Od jutra będzie I z owockami. Postanowiłam ze nie będę jednak z nich rezygnować.
                • sihaja82 Re: sobota 04.02.07, 16:20
                  hehe, zobaczymy jak dlugo wytrwamy smile
                  ja dzisiaj zjadlam tylko piers z kurczaka i wypilam jogurt naturalny 0% i kawke.
                  w ogole mi sie nie chce jesc, jakas chandra mnie dopadla. no chyba, ze to kac, hihi
                  • madziuus Re: sobota 04.02.07, 17:39
                    jejku czy ja kiedykolwiek bede mogla powiedziec : NIE CHCE MI SIE JESC.. ;/ sad?
                    • sihaja82 poniedzialek 05.02.07, 07:14
                      no i juz po weekendzie, szkoda, jak zwykle minal za szybko.
                      dzis u mnie pierwsze rezultaty, po tygodniu -1,5kg. Jeszcze 4,5kg i bedzie
                      super. Chociaz juz nie pamietam kiedy wazylam 65kg... No nic, mam nadzieje, ze
                      starczy mi motywacji.

                      A jak u Was dziewczyny?

                      Buziaki

                      sihaja
                      • madziuus Re: poniedzialek 05.02.07, 07:40
                        napewno schudnieszwink u mnie wszystko okej.
                        • sihaja82 Re: poniedzialek 05.02.07, 07:50
                          dzieki madziuus smile)) trzymaj kciuki smile
                          Moja walka dopiero sie rozpoczela smile Chociaz to juz 8 dzien dzisiaj...
                          ale -1,5kg to zawsze cos. Gorzej, jakby tak stalo i stalo...
                      • ania838 Re: poniedzialek 05.02.07, 07:43
                        Hej.
                        Ja juz jestem grzeczna. Zrzuciłam już piątkowy kg wink.Czyli tradycyjnie zaczynam
                        od 50 kg crying. W sobotę idę na bal i chciałabym zrzucić choć kg a 2 to już by
                        było marzenie. No to czeka mnie trudny tydzień, pełen wyrzeczeń.
                        A plany na dzis wyglądają tak:
                        6 - kostka (200g) sera białego z odrobiną mleka
                        do pracy mam bananka i pomarańcza (postaram sie zjeść albo jedno albo drugie)
                        Około 16-17 obiad (pierś z kurczaka)
                        wieczorkiem jakaś mandarynka i chciałabym zeby na tym sie skończyło
                        Planuje też 30 minut na stepie
                        Sihaja gratuluje!!!! Az Ci zazdroszczę, ale wiem ze to przez moja głupotę - mam
                        za swoje
                        • sihaja82 poniedzialek, dzien 8 05.02.07, 07:48
                          Ania, zazdroscic mi bedziesz jak schudne do tych swoich 65kg. A teraz? Hm..
                          Zaloze sie, ze jakbym zjadla cos 'normalnego' to od razu wrocilby mi ten
                          1,5kg... No nic, dobrze, ze sie ruszylo, moze teraz bedzie juz z gorki...
                          Twoj jadlospis bardzo skromy.. Ja bym chyba jednak darowala sobie banana i
                          zjadla pomarancze.. Dobrze, ze ja nie mam takich ciagow do owocow, jakos moge
                          bez nich zyc, w ogole mi ich nie brakuje smile
                          • justynam24 Re: poniedzialek, dzien 8 05.02.07, 12:35
                            witam!

                            pora na mnie abym zdała relacje z weekendu...ktory zapowiadał się ciężko...bo
                            wizyta rodziców i większość czasu spędziłam na szykowaniu jakiś smakołyki
                            szykowałam...
                            ale ja bezgrzesznie smile tzn jadłam więcej, i pierwsza faza to nie była smile bo
                            Wase chwyciłam, i owocow sporo...i jakis ser...ale chlebka, serniczka i innych
                            tego typu nie tknęłam smile było tez winko i wodeczka z cola ligt...dziś grzecznie

                            i wieczorkiem siłka !!!
                            • sihaja82 Re: poniedzialek, dzien 8 05.02.07, 13:03
                              justynam, witaj!
                              ja rano czulam sie dzis fatalnie, ale teraz juz lepiej. i tez wieczorem ide na
                              silke! oby tak dalej dziewczyny!!! walczmy i badzmy dzielne!
                              • justynam24 Re: poniedzialek, dzien 8 05.02.07, 15:07
                                witam!

                                sihaja! musi się udać...chociaż ja cały miesiąc jestem grzeczna i waga jeszcze
                                nie spada....cieszyłabym się gdyby to chociaz były 2-3 kg na miesiąc smile
                                Skąd jesteś?
                                Chodzisz na siłkę czy aerobik? ja na zmianę smile
                                • sihaja82 Re: poniedzialek, dzien 8 05.02.07, 15:38
                                  no ja jestem grzeczna dopiero od zeszlego poniedzialku, waga troche zaczela
                                  leciec, mam nadzieje, ze na tych 1.5kg sie nie skonczy. Moze organizm troche sie
                                  bronil i teraz juz bedzie ok? miejmy nadzieje... smile
                                  ja czytalam gdzies, ze wlasnie tak jest, ze waga przy odchudzaniu leci
                                  stopniowo, ze organizm czesto sie broni i ze jak waga stoi, to nie mozna wtedy
                                  przestawac i sie zalamywac. moze tak tez jest u Ciebie? smile

                                  ja pochodze z Warszawy, ale obecnie mieszkam w Helsinkach... zimno i ciemno smile

                                  a na silke chodze 3-4 razy w tygodniu, plus cwicze brzuch w domu. na aerobic nie
                                  mam tu za bardzo jak... chociaz strasznie za nim tesknie i chetnie bym sie
                                  zapisala... no ale coz, dobra i ta silka.
                                  • ania838 Re: poniedzialek, dzien 8 05.02.07, 17:20
                                    haj dziewczynki - melduje sie popołudniu wink
                                    Piersi wkońcu nie zjadłam tylko 2 plasterki szynki z indyka posmarowane serkiem
                                    Tartare i z ogóreczkiem kiszonym.
                                    A zaraz sie biore za serek wiejski, bom dzisiaj jeszcze przecie nie jadła wink
                                    I co poprawiłam się nie? wink
                                    Po 18 lecem na shopping. Idziemy na piechotkę a mamy około 3 km w jedną stronę,
                                    wiec troszke dupkę rusze, bo rowerki dopiero w środe
                                    Papapapapa
                                    • justynam24 Re: poniedzialek, dzien 8 05.02.07, 22:18
                                      Witajcie

                                      shiaja: ja z Warszawy smile tak sie pytam, bo kto wie czy ktos z forum koło mnie
                                      nie wylewa siódmych potów wink
                                      Właśnie wróciłam z siłki - najpierw 20 min eliptycznej bo byłam wcześniej a
                                      potem fat burnning smile już myslałam ze zrezygnuje z wyjscia na siłkę bo wzdęty
                                      brzuch mam i od kilku dni nie mogę się załatwić sad ale obiecałam ze pojde do
                                      dotrzymałam słowa! tym bardziej ze w weekend troszke sie pojadło i dzisiejsze
                                      menu tez dziwaczne. Mianowicie:
                                      sniadanie: Piatnica z jablkiem
                                      w pracy: serek Rolmlecz, 2 jablka, mandarynka, red bull ligt, sok fit i salatka
                                      z pol kostki twarogu z pomidorkami i oliwa
                                      kolacja: kalafior z jajkiem i mozarella
                                      po siłce: Piątnica z łyżka kakao...

                                      ups nie wiedziałam ze tego tyle jest...i przede wszystkim przesadziłam z
                                      nabiałem sad jutro muszę ograniczyć!!!

                                      Pozdrawiam
                                      • tripcafe Re: poniedzialek, dzien 8 06.02.07, 01:02
                                        Ooo, ja z pochodzenia Warszawianka, z zamieszkania obecnie Wołominianka wink
                                        A dieta mi nie idzie, cierpie na niepohamowana zarlocznosc w ostatnich dniach sad
                                        Pozdrawiam
                                        • sihaja82 Re: poniedzialek, dzien 8 06.02.07, 07:18
                                          trip, a klapsa chcesz? big_grin
                                          kiedy do nas dolaczysz pelna para?
                                      • sihaja82 Re: poniedzialek, dzien 8 06.02.07, 07:17
                                        justyna, jest pare rozwiazan apropo rzadkich wizit w wc:
                                        - regularne przyjmowanie blonnika
                                        - suszone sliwki
                                        - herbatki ziolowe typu figura
                                        - xenna
                                        - na czczo ciepla woda z wycisnietym sokiem z cytryny
                                        - jablko (ale trzeba zjesc cale, razem ze srodkiem)

                                        moze ktorys z tych sposobow Ci pomoze. Ja przy stosowaniu SB pierwszy raz, tez
                                        mialam takie problemy. Teraz biore blonnik i jest ok. Moze nie laze do WC
                                        codziennie (jak nie jestem na SB to tak) ale co 2, 3 dzien...

                                        W ogole wszystkie dziewczyny maja ten sam problem... taki minus jest tej dietki
                                        niestety.
    • sihaja82 wtorek, dzien 9 06.02.07, 07:09
      jej, juz 9 dni minelo, ale szybko idzie!
      Wczoraj zrzarlam ogromna ilosc nabialu no i musze sie przyznac, 5 mrozonych
      truskawek... hehe, ale mam nadzieje, ze to nie wplynie zle na moja diete.
      szkoda, ze sie nie zmierzylam przed dietka...

      Ania, idzie Ci super! Oby tak dalej! Prawie wzorowa z Ciebie plazowiczka!
      (owoce)

      Justyna, ja jestem dokladnie z Sadyby, a Ty?

      No dziewczyny, kiedy robimy grupowe wazenie? Moze w czwartek? Co Wy na to? Bo
      ja sie chyba nie doczekam do przeyszlego poniedzialku, a lubie sie w ten sposob
      motywowac.
      • ania838 Re: wtorek, dzien 9 06.02.07, 07:33
        Hej dziewczynki.
        "Prawie" wzorowa wink - no musze owocki, bo nie wytrzymałabym i bez chlebka i bez
        owocków. Strasznie je lubie......
        Ja sie dzisiaj ważyłam i nic nie poszło w dół crying, ale moge sie zwarzyć tez we
        czwartek wink. O rany!!!!! Żeby chodź kg w dół do soboty......
        A dzisiaj jade w traskę, wiec pewnie będą mnie znów pączkiem kusić, ale dzisiaj
        sie nie dam wink. Trudno też mi dzisiaj zaplanować, bo po pracy czekam godzinke i
        zostaje na angielski wink, ale napisze co zabrałam ze sobą....
        aaaa w domku było sniadanko..... 2 jajka na twardo z łyżką majonezu(nawet nie
        pełną, bo brakło)+ kilka plasterk.ów ogóreczka z sałatki szwedzkiej
        a do pracy - serek wiejski light, 2 mandarynki,pomarańcz i banan (i tu dostane
        baty od Sihaji - banan mnie zasyca na kilka godzin) i to wszystko na dzisiaj,
        chyba mi starczy wink
        No właśnie Tripcafe!!!!!! Chcasz lanie!!!!! To mnie sie za bananki obrywa a Ty
        tak sobie beztrosko jadasz????!!!!!! Szybciutko poprawa wink
        • sihaja82 Re: wtorek, dzien 9 06.02.07, 07:39
          hej Aniu!
          Nie daj sie! Badz dzielna! Na pewno sie uda! Pomysl sobie o upragnionych
          rezultatach i sobocie, hihi smile
          To w czwartek sie wazymy... smile

          A co do banana, to jezeli Cie zasyca to ok, ja tylko gdziec czytalam, ze banany
          to najgorsze owoce jakie mozna jesc przy odchudaniu, i jezeli juz cos trzeba to
          najlepiej cos jak grapefruit, kiwi... Ja nei krzycze ani nic, tylko chce pomoc!
          Nie bij mnie sad(( hihihi, zartuje smile

          A trip nadrabia stracone kg! Chodz no tutaj, Ania, masz pasek? hehehehehe
    • sihaja82 wlasnie czytalam :) 06.02.07, 07:34
      wlasnie czytalam nasz stary watek z wrzesnia i kurcze! ale bylysmy zmotywowane!
      no no no! az dziw bierze, hihihi.
      A tak na serio, to chcialam zobaczyc ile wtedy udalo mi sie schudnac, i
      znalazlam info, ze doszlam do 65,9kg! no niezle! z 70,7, czyli w dol 4,8kg!
      Teraz tez tak chce! Czemu wtedy tego nei utrzymalam, buuuu sad((
      • ania838 Re: wlasnie czytalam :) 06.02.07, 07:36
        Dasz radę wink Ja w Ciebie wierzę wink A ja nie wiem czy to od tych rowerków,bo
        przecież waga nie spadła, ale zaczynam słyszeć pochlebne słowa odnośnie mojej
        figury wink alez mnie to motywuje ;P
        • sihaja82 Re: wlasnie czytalam :) 06.02.07, 07:41
          uuuu smile Moze waga nie spada, bo zaczely sie pojawiac miesnie, a jak wiadomo
          miesnie ciezsze od tluszczyku. Najwazniejsze, ze cialko lepiej wyglada! smile
          Ja po silce tez zawsze czuje sie ciezsza, moze to ma zwiazek z zatrzymaniem
          wody w organizmie. Kurcze, zupelnie nie wiem o co chodzi...
        • sihaja82 dzieki Ania, kochana jestes :* 06.02.07, 07:42

          • ania838 Re: dzieki Ania, kochana jestes :* 06.02.07, 07:53
            plose wink ;*
            Wiem waśnie że mięsnie ważą, w sumie to tak naprawde na wadze mi nie zależy
            tylko na tym zeby dobrze wyglądać - bez brzuszka i z jędrną dupeczką wink
            Ostatnio jak sobie nałożyłam bardzo obcisłe dziny na rowerki to po treningu nie
            mogłam ich wcisnąć, hihihihhihihihi bo nie dość ze ciało spocone to jeszcze
            nóżki spuchnięte. Jakoś sie w nie wkońcu wcisnęłam ale szłam sztywnoe, heh
            • sihaja82 Re: dzieki Ania, kochana jestes :* 06.02.07, 08:45
              hihi, wiem jak to jest smile Ja po silce tez sie ledwo wbijam w swoje ciuszki, a
              jak jest cieplo to po prostu wracam do domu w dresikach smile
              ja slyszalam pochlebne wypowiedzi na temat swojej pupci, wiec moze nie jest ze
              mna tak zle smile moja zmora jest oponka, jakos najtrudniej pozbyc mi sie tych
              waleczkow z boku, bo brzuszek tez raczej plaski smile

              dzis silka i mala sesja rozgrzewajaca na solarium po, w ramach nagrody za
              wysilek smile
              • justynam24 Re: dzieki Ania, kochana jestes :* 06.02.07, 09:01
                witajcie

                ja juz w pracy!

                sihaja: ja jestem doświadczona plażowiczka walczę ponad 2 lata...wiem jak się
                szybko chudnie - bo osiągnęłam już kiedyś swój cel smile ale też wiem jak można
                wszystko zatracić sad

                moje dzisiejsze menu ma być takie:
                sniadanie: salatka grecka
                w pracy: salatka grecka, duzy jogurt jogobella ligt (zamiast owoców), Bieluch,
                sok fit
                na kolacje: chyba boczniaki z jajkiem

                Takie menu byloby lepsze smile od wczorajszego - troszkę mniej nabiału !!!
                • sihaja82 Re: dzieki Ania, kochana jestes :* 06.02.07, 09:16
                  hej Justyna! Ja dzis w pracy juz od 7,30 rano, hehe smile
                  Ja tez na SB juz od dawna. Szkoda tylko, ze jak osiagne juz swoj cel, albo
                  chociaz wage blisko, to tak potem szybko sie relaksuje i jest lipa sad Chyba
                  musze zaczac wyciagac wnioski ze swojego zachowania bo tak dalej byc nie moze.

                  Zrobilas mi smaka tymi boczniakami. Ja dzis na obiad rybe z piekarnika mam smile

                  Wazysz sie z nami w czwartek? smile
    • justynam24 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 12:21
      sihaja: ja w pracy dopiero po 8 byłam, ale i tak o 7 muszę wychodzić z domciu!
      a o 6 pobudka sad

      Co do wyciągania konsekwencji to mam nadzieję ze ja juz na dobre je wyciągnęłam
      bo od stycznia praktycznie bez grzeszków i objadania się...ale czy to coś
      pomoże?? już tyle razy próbowałam sad za pierwszym razem było fajnie, łatwo i
      szybciutku, a teraz?? nie wiem czy się uda...czy mój organizm jeszcze przyjmie
      tą dietkę sad
      • martyna540 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 14:25
        witam was kochane dziewczynki po długiej przerwie...niestety przytyłam po
        wizycie u ginekologa bo babka kazała mi jeść chlebek i to w dodatku biały i nie
        tylko bo miałam coś z jelitami...a po USG okazało sie ze mam jajniki jak u
        starej babci...i b. małe endometrium...jak narazie o @ moge zapomnieć...ale nic
        trzeba zrzucić to co się przytyło...a będzie tego jakies 3 kg?(;/)...jestem
        wściekła bo gdyby mi nie kazała ta głupia baba to byłabym szczupła...sad...ale
        nic koniec mazania się...w sumie to nie powinnam byc na tej diecie ale mam
        gdzies to całe gadanie...muszę osiągnąc wymarzona wage i juz;p...i oczywiście
        dojde do celusmileprzygarniecie mnie z powrotem??....smile...aha dzis 1 dzien 1
        fazysmile...a 20.02...faza 1 i 1/2 tongue_out...a jak tam plany na tłusty czwartek??
        • ania838 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 14:35
          Hej Martynko wink
          Witamy Cie z powrotem, choć przeraza mnie to co piszesz crying. Z tego co pamietam
          to Ty jesteś chudziutka a zatrzymanie okresu to juz powazny problem. Pamietaj
          ze to zdrowie jest najważniejsze!!!! Owszem kazda z nas jest na tej dietce po
          to zeby schudnąć, ale bez przesady. Z tego co mi wiadomo zadna z nas (Sihaja,
          Tripcafe, Justyna i ja) nie mamy problemu z @, bo podchodzimy z głową. Chcemy
          schudnąć, ale jak popełniamy grzeszki to tak naprawde sie smiejemy i dalej
          wspieramy. Ja ostatnio zauważyłam ze od jakiś 3 m-cy codziennie miedzy 16-17
          jestem tak spiaca ze musze połozyc sie na 30-60 minut, bo nie funkcjonuje mój
          umysł. Zastanawiam sie czyz to nie brak cukru. Troche sie boje o to i chyba
          sobie badania. Pamietaj ze ze zdrowiem nie mozna folwować
          Pozdrawiam wink
          • madziuus Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 16:04
            a kiedy jest tlusty czwartek big_grin?
            • martyna540 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 16:33
              DZiękuje za słowa wsparcia Aniukiss...tyle ze z tego cow iem to wy macie już jakos
              ok 20 lat??...a ja 17smile więc pewnie w tym problem wy jestescie już dojżałymi
              kobietami a ja nastolatką...MAdziuss tłusty czwartek jest
              15.02!!!!!!!!....ostatni dzień waszej 1 fazy a mój dopiero 10smile ale ja się nie
              poddam tak łatwo;p;p;p........PĄCZKI zgińcie;p
          • justynam24 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 16:39
            Witam!

            ojojoj nie wiem jak u mnie bedzie z @, bo nie wziełam pigułek a od 5 lat je
            stosowałam i nawet jesli miałam wage anorektyczna to nie było problemów.
            Natomiast wczesniej, nawet przy normalnym odzywianiu miałam zawsze problemy sad
            dlatego boję się ze znów nie dostanę i będzie to zwalane na odżywianie
            (zobaczymy smile w tym tygodniu się wszystko wyjaśniu - bo 5 lat wstecz to kupa
            lat smile )
            • madziuus Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 16:52
              ja tam sie nie boje tlustego czwartku big_grin
              • ania838 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 17:06
                a ja sobie w tłusty czwartek pączka zjem ;P cały rok się ograniczam
                • justynam24 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 19:07
                  witam!

                  a ja nie zdecyduje sie na pączka...tym bardziej w tym dniu - bo wtedy są
                  najmniej smaczne sad

                  moje dzisiejsze menu zostało takie jak planowałam - oprocz soku fit - ktory
                  został w pracy. Nie planuje juz dzis nic jesc
    • sihaja82 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 19:43
      zgadzam sie a Ania, najwazniejsze jest zdrowie i nie wolno dopuscic do jego
      zaniedbania. swoja droga ja nigdy nie mialam problemow z okresem, ale jestem na
      pigulach, wiec to pewnie dlatego...

      a co do paczkow, to mi dziewczyny tylko smaka narobilyscie!
      ale ale! 15 lutego jade do Polski i tez na pewno bez paczka sie nie obejdzie, hihi
      • ania838 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 20:58
        Jak miałam 17 lat, w ciągu roku schudłam prawie 20 kg!!! Też już nie miałam
        okresu, byłam blada, miałam zawroty głowy itd. Teraz mam prawie 24 lata i tylko
        5 kg więcej i czuje sie zdrowo!!! Chce zrzucić 3 kg, bo uważam ze to bezpieczne
        dla mojego zdrowia.
        Sorry Martynko ale uważam ze nie za dobrze z Twoją psychiką crying. Sama przez to
        przechodziłam i gdyby nie reakcja moich rodziców to mogłoby bć ciężko...
        Zareagowali bo moja przyjaciółka wpadła w anoreksję i jak trafila do szpitala
        ważyła 33 kg!!!!! ŻYJE!!!! Ale choroba wciąż wraca, a ze mną i moimi
        kolezankami nie utrzymuje kontaktu crying
        Piszę to tylko jako przestrogę, żebyście uważały na siebie i swoje zdrowie.
        Wszystko ma swoje granice.
        A co do pączków winkmozecie na mnie krzyczeć, ale ja zawsze w tłusty czwartek jem
        5-6 pączków - ile mogę wink. W takim dniu kalorii i tłuszczu sie nie liczy!!! Ale
        to tylko moje zdanie wink ja sobie załować nie będę tongue_out
      • martyna540 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 21:35
        a ty Justynko jakie bierzesz tabletki??...nie tyjesz od nich?...ja jutro będe
        miała wyniki wszytskich hormonów...zobaczymy..tabletek mi nie dała i powiedziałą
        ze mam przyjśc za 3 miesiące...jesli wszytsko bedzie dobrze...obysmile...a dzisiaj
        piękny 1 dzień..menu:
        s: 2 jajka sadzone
        l: twaróg kostka
        o: pierś i brokuły
        d: twaróg kostka
        nom....i nic więcejbig_grin:big_grinbig_grin.........jestem z siebie dumna jak tak dalej pójdzie
        to zżuce te 3 kg. w tydzien tak jak po świętachbig_grin:big_grinbig_grinD:
        • martyna540 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 06.02.07, 21:39
          spoko Aniu...ja dąze tylko do 53 kg. i daje na luzzzzzsmile....zdrowie jest dla
          mnie wazne ale figura tez...niestety zbyt długo byłam gruba i cierpiałam z tego
          powodu...i nie chce już więcej tak wyglądać i miec kompleksy....
    • sihaja82 sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 07:39
      dziewczyny, u mnie dzisiaj rano -28 stopni!!! ledwo samochod moglam odpalic!!
      Ale ziiiimno! Ale bym sie teraz napisala takiej goracej czekolady, chlip chlip
      chlip...
      wczoraj bylam na silowni i ogolnie dzien bezgrzeszny smile a dzis rano zauwazylam,
      ze spodnie zrobily sie troche luzniejsze smile fajnie, oby tak dalej.

      a co do anoreksji... ja tez kiedys bylam gruba, wazylam 85kg!!! powoli zaczelam
      sie odchudzac, nie na leb na szyje, tylko racjonalnie i zeszlam do 70kg. potem
      tak samoistnie poszlo do 65-64kg. Martyna, Ty masz dopiero 17 lat i nie
      odchudzaj sie na sile. Nie warto! W Twoim wieku orgaznim potrzebuje wielu
      witamin do prawidlowego rozwoju! Chyba to jest najwazniejsze, prawda?
      Ile masz w ogole wzrostu i ile teraz wazysz?

      aha, zapomnialam napisac, ze od dzisiaj bede probowala wciskac w siebie wode
      mineralna... yhhh... chociaz te min. 2 litry... hehehehe
      • justynam24 Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 08:29
        witam!

        ja juz w pracy...i troszke sie stresuje...wczoraj miałam ciezki dzień i martwie
        sie ze dzis pojdzie za ciosem sad ogólnie jakiś dołek...może to też nastrój
        przed okresem

        co do pytania do mnie: tak jak pisałam od miesiąca nie biorę piguł...a przez 5
        lat wypróbowałam może z 4 rodzaje
        • sihaja82 Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 09:04
          hej Justynka!

          U mnie wczoraj tez bylo ciezko... ale ja jestem wlasnie w trakcie @ wiec moze
          to dlatego... Miejmy nadzieje, ze to tylko chwilowe kryzysy smile Glowa do gory!

          ja teraz od miesiaca biore yasmin, wczesniej bylam na cilescie. miedzy yasminem
          a cilestem mialam z 4 miechy przerwy. chcialam przestac brac, ale pogorszyla mi
          sie strasznie cera, wiec... niestety sad
          yasmin na razie jest ok, chociaz na poczatku mialam rozne dziwne zachcianki,
          humorki itp.. dobrze, ze teraz jest juz w porzadku. ale to dopiero pierwsze
          opakowanie...
          najgorzej znosilam marvelon. bole piersi, chodzilam raz szczesliwa, za moment
          moglam sie rozplakac... tragedia... bralam tylko dwa miechy i nigdy wiecej... a
          na pigulach w sumie jestem z 4 lata...
          • martyna540 Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 10:44
            To dopiero mój 2 dzień i juz -1.3kgbig_grinbig_grinbig_grin......fajowo jak ja lubie to
            uczucie;p...a lekarka mi powiedziała ze mam mało estrogenu...hmm....i będa mnie
            po raz 4 kuć i pobierac krew bo badaja mi chyba wsztystkie hormony jakie tylko
            są;p...heheh...ja mam 172cm i w chwili obecnej (przez ta głupia babe;p)waże
            58.4...dużo co nie...wcześniej wazyłam 54.5 i było nawet ok...tyle ze ja chudne
            troche nieproporcjonalnie....chudne na maxa z tyłka ze prawie go nie mam...uda
            też dosyć szczupłe tyle ze mam oponki;p...ale teraz jak przytyłam to bardziej na
            tyłku niz na brzuchu...zobaczymy z czego mi zleci mam nadzieje ze powróce do
            dawnego rozmiaru spodni czyli 36smile...bo teraz nie za bardzo w nie
            wchodze;p...jestem ciekawa czy mi da tabletki...bo mam złą cere...i
            wogóle...pozdrawiamkisskisskiss...co ja bym bez was zrobiławink
            • ania838 Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 13:53
              hello wink
              Właśnie z traski wróciłam i już sie spowiadam wink
              5.30 - połowa jogurtu naturalnego dużego (czyli 200 g)
              9.30 - mandarynka + 2 krówki + wafelek o wymiarach 1cm/1cm/2cm (pisze wymiary
              zebyście wiedziały ze to był taki maleńki)
              13 - pomarańcz
              a na obiad około 16 planuje warzywa na patelnie
              Zastanawiwam sie czy nie dałoby sie ich na samej wodzie podsmazyć ;/? Zawsze
              smaze na oliwie
              no i to chyba finito na dziś
              o 18.30 ide na rowerki.
              Martynko ależ szybko chudniesz. Też bym tak chciała a ja stoje w miejscu crying
              A tak swoja droga to uważam ze masz w tej chwili idealną wagę, ale to tylko
              moje zdanie
              Sihaja wink ja jakbym zyła w kraju o takich mrozach to chyba był ładowała grzane
              winko od rana do wieczora winkhihihih
              a tak swoją drogą to od piątku nie miałam grama alkoholu w ustach, heh
              nareszcie sie udało, bo ostatnio to było juz za czesto
              • martyna540 Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 14:01
                A tam wcale nie nagrzeszyłaś tak bardzo Aniusmilea co do tego podsmażenia na wodzie
                to raczej chyba nie da rady..no chyba ze masz patelnie z powierzchnią
                nieprzyczepną..to wtedy dodaj troszke wrzatku i sie poddusismile...hehe...ja tak
                mam ze chudne błyskawicznie ale do wagi ok. 55..a później stop...więc ruch
                wskazany..ale leniuch ze mnie straszny...
                Sihaja...podziwiam Cie..jak Ty mozesz w takiej temp. funkcjonować....ja tez bym
                na grzańcu jechała cały czas;p;p;p...pozdrokiss
                • sihaja82 Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 14:14
                  dziewczyny, nie jest tak zle, mam w domu saune i jak sie wieczorem porzadnie
                  wygrzeje, to potem jest ok smile hehe tongue_outP

                  Aniu, mozesz spokojnie zalac te warzywa woda i poddusic, ja robie tak bardzo
                  czesto. tylko woda szybko paruje, wiec uwazaj, zeby Ci sie nie przypalilo.
                  trzeba podlewac w miare ubytku wody...

                  ja mam tak, ze dochodze do 66-66,5kg i potem waga sie nie rusza. i dopiero moze
                  jakbym nic nie jadla to poszlaby w dol. ostatnim razem na SB doszlam do 65,9kg,
                  ale waga sie nie utrzymala sad buuu

                  ciekawe ile bedzie teraz. pamietacie, ze jutro grupowe wazenie?? smile)) prosze
                  sie grzecznie rano zameldowac smile

                  Ania, poczekaj z tym piciem do piatku smile cos czuje, ze w weekend sie skusze na
                  mala porcyjke alko smile
                  • ania838 Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 14:27
                    tyle ze wole podsmazane, no zobacze jeszcze bo przeciez od łyżki oliwy z oliwek
                    nie przytyje wink
                    moja zelazna waga to 50 i ani drgnie w dół
                    Sihaja ja mam w sobote bal wiec pewnie mnie znów spoją wink, ale postaram sie
                    tylko tak delikatnie pić, bo mój partner, kolega który ze mną idzie nie pije
                    wogóle ;/ wiec musze sie pilnować ;P a i dobrze będzie moblizacja smile
                    • martyna540 Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 16:57
                      Ale fajowo ze masz Sihaja saune w domubig_grinbig_grinbig_grin....fajne na odchudzanko i usuwanie
                      toksynbig_grinbig_grinbig_grin.......ja się wagą pochwale dopiero we wtorek;p...a co do alko to
                      nie mam problemu...(niepełnoletność)...a pifffko planuje nie wcześniej jak
                      25wink...na 18 nie wypada nic nie wypić;p...smileAniu co to za bal??smile
                      • ania838 Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 17:25
                        Bal karnawałowy wink. Ale sie wytańczę, byle tylko jedzonka nie było za dużo wink i
                        znów walka sie szykuje, ehhhhh
                        • tripcafe Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 18:48
                          ooo rany, 2 dni tu nie wchodzilam tylko i tyyyyle nowych postow!
                          wracam do Was ( po raz setny)... jutro tongue_out, obiecuje i przysiegam. Chociaz jutro
                          to moze nie, bo impreza wieczorem, wiec jakis alko moze sie trafic... Ale sie
                          bardzo postaram. Ale sie z Wami nie waze, bo nie chce sie zalamac, juz po
                          ciuchach czuje, ze jest zle. Ale, ale, ale...
                          A propos tlustego czwartku tez zawsze jem tyle paczkow ile sie da tongue_out
                          Buziaki
                          • justynam24 Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 20:45
                            witajcie

                            z jedzonkiem dziś ok...nie mam apetytu...bo dzien okazal sie bardzo kiepski sad
                            mam takiego dołka i jestem w takim szoku ze nawet płakać mi się chce...

                            od niedawna mam nową pracę, w ktorej nie moge sie zaklimatyzować i na dodatek
                            współpracuję z kilkoma niesprzyjającymi mi dziewczynami. Nie wiem co im
                            zrobiłam ale wyraźnie chcą mnie wyeliminować sad dziś miałam rozmowę z szefem
                            (taka ocena) i co?? okazało się że o zdanie na mój temat zapytał właśnie je sad
                            wyników możecie się domyśleć sad jest mi przykro...płakać się chce...ale nie
                            mam już na to siły...teraz w większym stresie będę chodzić do pracy, bo można
                            powiedzieć ze moje zatrudnienie jest zagrożone...
                            Przepraszam, że nie na temat i tak smęce...ale musiałam to wystukać smile
                            Powodzonka dla wszystkich!
                            Pozdrawiam serdecznie
                            • martyna540 Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 21:16
                              Justynko!!!.......nie załamuj się ...i zlej na te głupie wredne
                              babiszony!!!!...nie mozesz pokazac im ze w jakis sposób Ciebie to dotknęło...rób
                              im na złość...nie dawaj sadysfakcji...a co do zatrudnienia to się nie
                              martw...szef nie wyleje tak dobrego pracownika...a jesli coś będzie mówił to
                              poproś go zeby zasugerował się opinią innych...i wytłumacz ze te dziewczyny
                              raczej nie życzą Ci najlepszego...spooOookojniesmile...grunt do dobre
                              nastawieniesmilebądz silna i nie daj sie tym wredotom!!!!!!!kochamy Ciekiss
                              • martyna540 Re: sroda, kolejny dzien :) 07.02.07, 21:18
                                a to moje menu:
                                na śniadanie jajecznica z szynka i szcypiorkiem
                                lunch 2 serki(300g) homo z kakao
                                obiad pierś i sałatka z czerw. kapusty
                                deser serek homo z kakao
                                no tym koniec ale już mnie ssie na maxxa....musze wypic wode dużo
                                wody..................pappapapkiss
                            • sihaja82 do Justyny... 08.02.07, 07:18
                              Justyna, powiem Ci tak, wiem dokladnie przez co przechodzisz. W swojej
                              poprzedniej robocie musialam pracowac z pannami, ktore jakby mogly to by mnie
                              chyba zrownaly z ziemia. I tez na poczatku zastanawialam sie dlaczego tak jest
                              a potem po prostu to olalam. Obgadywaly mnie okrutnie, caly czas szeptaly sobie
                              na ucho, dziwnie patrzyly, z takim pol usmieszkiem na twarzy. A nie daj boze
                              ktos powiedzial mi cos milego albo pochwalil. Zazdrosc i zawisc nie z tej
                              ziemii.
                              Ja na poczatku strasznie sie tym przejelam, ale potem... nie zmienisz tego. I
                              mozesz albo zalczac wlazic im w dupe (nie polecam) albo olac je, aczkolwiek byc
                              nadal mila i usmiechnieta, zajmujac sie tylko swoja praca. Musisz byc tip top,
                              zeby nie mogly sie do Ciebie przyczepic. Poza tym ja znalazla po jakims czasie
                              w pracy normalne kolezanki i po prostu trzymalam sie z nimi.

                              Glowa do gory! Nie daj sie, chociaz z doswiadczenia wiem, jak jest czasem
                              trudno. W koncu w pracy spedzamy pol dnia...
    • sihaja82 czwartek 08.02.07, 07:20
      no dziewczyny, moja waga pokazala dzisiaj -2kg. zawsze cos.. chociaz mogloby
      byc wiecej, ale i tak lepszy rydz niz nic smile

      dietuje dalej. 2kg gone, 4kg to go...
      • ania838 Re: czwartek 08.02.07, 07:44
        Haj wink
        Ja jakieś niecały kg w dół, ale nie wiem dokładnie bo waga średnio dokładna, a
        ja sie nie mogłam dzisiaj zwarzyć na mojej płytaczce nago bo tatko był. A waga
        na kazdej płytce warzy inaczej winkhihihihi, ale wazne ze w dól wink
        Zmierzyłam sie dzisiaj troszke i......4 cm mniej w pasie!!!!!!!!!!!!! biodra 2
        mniej!!!!!! udo cm!!!! W szoku byłam - niby tak mi sie wydawało ze troszke
        mniej ale nie byłam pewna. To zasługa rowerków winkjupiiiiiii bede chodzić dalej
        A ja dzisiaj chyba sobie wziełam do jedzenia jak na cały dzień,bo tylko serek
        wiejski light i 4 mandarynki, a wracam do domku dopiero o 19. Jade naszczesice
        w trase to sobie coś dokupie wink Teraz o 6 zjadłam kostke sera białego.
        No dobra miałam sie nie przyznawać, ale nie umiem kłamać wink
        Wczoraj po rowerkach był mały drink z przyjaciółka z wódeczki (około 50ml),
        cytrynki i pepsi light. Troszke mnie kac męczy i chyba zaraz pójdę po cole do
        automatu.
        Tripcafe kochana, znów nam sie zapodziałaś. Szybciutko sie tu melduj. A co do
        pączków..... to widze ze mam już "pączkowego kompana" na czwartek wink. Ja zawsze
        w tłusty czwartek zyje samymi pączkami wink co roku jadłam srednio 5-6 szt. ale
        nie jadłam nic wiecej - zadnego sniadania,obiadu, kolacji!!!! To tylko jeden
        dzień w roku smile
        • sihaja82 Re: czwartek 08.02.07, 08:42
          Ania! Rewelacja z tumi centymetrami! Wybaczam Ci nawet Twojego wczorajszego
          drina. A swoja droga, ja dzis ide na kolacje i na pewno tez bedzie winko, hihi.
          Kurcze, chyba sobie kupie centymetr i tez zaczne sie mierzyc, bo po wadze to
          malo widac sad Mam jednak nadzieje, ze do przyszlego czwartku bedzie z -1kg, to
          zjem sobie paczka bez wyrzutow sumienia smile
          Ja tez jestem paczkowym potworkiem, hehe smile
        • justynam24 Re: czwartek 08.02.07, 08:43
          witajcie! ja juz w pracy sad
          jak rano wstalam to chciałam aby ta cała historia okazała się złym snem...ale
          niestety sad nie mam nastroju...do niczego sad

          Zwazyc sie zapomniałam smile ale ostatnio po spodniach widzę, że troszkę ubyło :-
          ) głównie boczki i brzusio...tylko kiedy te uda się zmniejszą?? Pilnie
          potrzebne sa mi jakies 3 kg...aby zwiekszyc swoja garderobę.....bo brakuje tyci
          tyci do wejścia w spodnie
          • martyna540 Re: czwartek 08.02.07, 14:07
            Ja dziś sie zwazyłam i mam juz po 2 dniach -2.3kgbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin....powoli wracam do
            poprzedniego stanusmileoby tak dalejbig_grinbig_grinbig_grin....co do pączkowych potworków..tez nim
            jestem;p;p;p...ale...w tym roku potworka schowam do szafy...a mój tata jest taki
            wredny ze napewno kupi 20 pączków jakies ciasta itd....czeka aż się złamie...ale
            ja juz nie takie męki przeżywałam...hehehe...charakterek to ja mam;p...po
            mamusismilea to moje menu:
            s:jajecznica z 2 jaj z szynką i szczypiorkiem
            l: 2x serek homo..właśnie je pożarłam...ale odczuwam niedosyt;p;p;p
            o: schab z brokułami
            d: serek??....smilePOZDROWIONKAkiss
            • ania838 Re: czwartek 08.02.07, 14:18
              no to pieknie wszystkie spadamy w dół smile
              Ja dzisiaj nie ide jednak na angielski ;? - dobra juz ostatni raz bo przecież
              mnie wywalą, bo nic nie będę umiała wink. Tak nie lubie tej baby co prowadzi ze
              szok!!!!
              Wracam do domku i jakiś obiadek musze wymodzić, bo w domku tylko łazanki crying.
              Mamcia bedzie krzyczeć ze po co ona gotuje jak ja i tak i tak nic nie jem w
              domu, ale musze sie do soboty trzymać wink
              • sihaja82 Re: czwartek 08.02.07, 14:48
                hehe, jak mieszkalam z rodzicami to moja Mama tez zawsze mowila, ze po co ona
                gotuje, ze i tak nikt nie je... bla bla bla. a mieszkala nas 5,
                rodzice+brat+ja+kuzynka i nikt nie mial czasu, wiec sie jadklo cos na szybko na
                miescie, a potem w domu juz normalnego obiadu nie dawalo rady, hehe smile
                a teraz rodzice zostali sami, wiec i roboty mniej smile hehe i nie ma na kogo
                krzyczec smile

                Aniu, gdzie na ten angielski chodzisz? Ja w Wawie lazilam swojego czasu do
                Metodystow, bylo calkiem ok. Ale brat lazil do Archibalda (ja nie mialam juz
                sily nekac rodzicow o tyle kasy) i byl bardzo zadowolony. Ale reklame robie na
                forum, hihi

                jak przylece do domu to juz mi Mama dzisiaj oznajmila, ze bedzie smazyla paczki
                i faworki, zeby jak przyjade to byly swieze smile hehe... smile nie ma to jak wpadac
                do domu raz na dwa miechy, zawsze mam ugotowane to, co lubie najbardziej smile
                • ania838 Re: czwartek 08.02.07, 14:52
                  Sihaja ja jestem z Kielc wink. Pracuje na uczelni i tu też mam angielski wink i
                  wyobraź sobie ze niedość ze pod nosem to jeszcze za darmo, bo z funduszy
                  unijnych a i tak mi sie nie chce chodzić, bo mnie wkurza ta baba no!!!!
                  • justynam24 Re: czwartek 08.02.07, 19:01
                    witajcie
                    moj dzisiejszy dzionek nie był najgorszy...zobaczymy co będzie jutro...

                    podaje menu:
                    sniadanie: piątnice, z pomidorem
                    w pracy: serek Figura, 2 jablka, sałatka z kula mozarelli, sok Fit
                    kolacja: fasolka z patelni z jajkiem i serem...

                    za momencik jadę pomęczyć się na siłowni...potem może coś jeszcze zjem...ale z
                    pewnością jakiś nabiał...bo podobno coś takiego powinno się jeść po wysiłku
                    fiz...
                    • martyna540 Re: czwartek 08.02.07, 19:21
                      a ja mam dzisiaj jakis dzien głodu;p;p;p....ciągle mnie ssie...do menu dodaje
                      jeszcze 2 serki homo..czyli razem 600g nabiału...za dużo chybo nie??...a wy
                      liczycie porcje nabiału?
                      • madziuus Re: czwartek 08.02.07, 20:03
                        ja licze ale kalorie ... sad
                        • sihaja82 Re: czwartek 09.02.07, 10:47
                          madziuus, i ile Ci wychodzi mniej wiecej na dzien?
                          • martyna540 Re: czwartek 09.02.07, 13:58
                            A ja dziś miałam lekki kryzysik...bo miałam taką ochote zjeść chleb z nutellą
                            ze masakra wogóle jak wstałam to mnie aż na wymioty brało jak sobie pomyślałam o
                            śniadanu(jajecznica)juz miałam dośc...tej diety i wogóle...jeszcze dostałam
                            spóźnione prezenty urodzinowe a w paczkach rafaello i ferrer
                            rocher(mniam...sad...ale sobie powiedziałam stanowcze NIE...i
                            dobrze............teraz dobrze się przynajmniej czuje...mam szacunek do
                            siebie...smiledzisiaj niestety waga mnie zaskoczyła bo schudłam tylko -0.3 kg...i
                            waże teraz 57.1kg...w sumie to nie jest aż tak źle bo od wtorku schudłam juz
                            2.6kg...ale jak się człowiek przyzwyczai ze codziennie chudnie 1kg to takie
                            0.3kg jest porażką...no nic przeciez i tak jest nieźle...zobaczymy ile bedzie po
                            tygodniu...bo nie wiem czy dam rade całe 2 tyg. na 1 fazie..a owocki jak
                            korcom...ale chyba chlebe bardziej...bo nie mam już pomysłów na sniadania..ale
                            chyba wole się raz przemęczyć i przejśc do 2 fazy bo musze zacząc jeśc w miare
                            normalnie...bo się już niepokoje o ten @...a wczoraj zjadłam jeszcze 4 jajka na
                            twardo o 20...bo byłam na maxa głodna...nie wiem dlaczego...
                            A to moje dzisiejsze menu:
                            s:jajecznica (2 jaja,3 plasterki szynki, 3 pieczarki)
                            l: serek homo bez dodatku( bo mi się słodzik skończył;p)
                            o: schab + kalafior
                            d: serek homo bez dodatków
                            jakieś monotonne to moje menu...ale ja tak czasem mam ze mi się nie chce
                            wymyślać wole stare i sprawdzone rzeczytongue_out
                            ale sie rozpisałam......normalnie;p;p;p....Madziula skarbie nie licz tych
                            kalorii!!!!....daj sobie spokój...masz i tak dużo rzeczy do roboty...będziesz
                            sobie zawracać tym głowe...bez sensusmilepozdrowionka kochaniutkie;*
    • ania838 Piątek 09.02.07, 07:40
      Witam.
      Fuck!!!! Znów był wczoraj drineczek i piwko crying i to na dodatek z mamcia crying. I
      wróciłam do punktu wyjscia crying czyli 50 kg
      tyle dzisiaj zaplanowałam a później jeszcze nie wiem co będę jeść
      6- około 150ml jogurtu naturalnego (nie wiem dokładnie bo było mniej niz połowa
      duzego 400ml) + szklanka pepsi - kac gigant
      do pracy mam serek wiejski light i 4 mandarynki i to tyle co zaplanowałam.
      O 20 ide na rowerki a jutro rano na basen. Jutro wieczorem bal a ja taka
      zapuszczona!!!! Normalnie baty mi sie naleza
      • justynam24 Re: Piątek 09.02.07, 08:56
        witajcie

        wczoraj na siłowni było całkiem przyjemnie, ale nie było wielkiego
        wysiłku...jakoś tak wyszło...po powrocie zjadłam jeszcze mały jogurt naturalny
        z łyżką kakao sad
        Dziś weszłam na wagę i w dalszym ciągu 62,5...kurcze kiedy w końcu będzie
        mniej???

        Dziś prowiantek zabrany więc będzie dietetycznie
        • sihaja82 Re: Piątek 09.02.07, 10:46
          i ja sie witam mile Panie smile
          Od razu mowie bez bicia, wczoraj byl u mnie paczek smile i pol butelki czerwonego
          wina smile Ale dzis od rana juz grzecznie. Wlasnie jestem po salatce smile
          W ogole jest piatek i jest super smile hihihi

          Aniu, nic sie nie martw, ja dzisiaj ide na impreze i na pewno bedzie wodeczka sad
          no coz, uroki weekendow... hehehehe
          • siebiekocham Re: Piątek 09.02.07, 19:51
            hej dziewczyny, widze ze wy juz doswiadczone troche, wiec moze pomozecie uncertain/ ja
            juz na tej diecie 12 dzien jestem... i weszlam dzis na wage a tuuu nic, nie
            ruszylo z miejsca nawet o chocby pol kilograma, czy wy tez tak macie, nie licze
            od razu na 3 czy 4 kg hehe:p <chociaz fajnie by było> ale cieszylabym sie z tego
            1 lub 2, staralam sie przestrzegac tej dietki caly czas, do tego cwiczenia 3
            razy w tyg, no ale widac oporna jestem na gubienie tłuszczyku, rozmiary moje tez
            sie chyba specjalnie nie zmniejszyly uncertain bo nie zauwazylam. Nie wiem teraa co
            robic, wczoraj wpadlam w jakis dziwny nastroj i zjadlam...pół czekolady ehhh
            niechcący naprawde. Macie jakaś rade czy cos :p moze pocieszenie jakies chociaz hehe
            • ceres9 Re: Piątek 09.02.07, 21:53
              witam mile panietongue_out
              taa..sie mona bylo tego spodziewac,pare dni w domu i waga hop w gore ble;/ ale
              dzis jestem juz w lublinie,daleko od obiadkow mamy i babci wiec wracam dzielnie
              na sb
              jutro pojutrze jeszcze faza2 bo w poniedzialek egzamin a nerwow to ja
              pochlaniam wiec mam amiar pochlaniac jablka hehe
              a od poniedzialku jak na grzeczna plaowiczke przystalo 1f.minus 4-5 kg
              chce,ofkoz na 1f,poniej sie zobaczy...
              nie pytajcie co ja pochlonelam prze ostatni tydzien nie pytajcie...0_o
              • tripcafe Re: Piątek 09.02.07, 22:50
                Sie macie baby kochane smile
                Powoli wracam na SB big_grin. Wczoraj juz bylo dobrze, nadprogramowo zjadlam kilka
                zelkow Haribo ( hiehie, nie moglam sobie odmowic ze wzgledu na trud z jakim
                kumpela je zdobyla, hehe, stewardessa pol samolotu przeszukala, zeby znalesc te
                akurat zelki) i male piwko na imprezie. Po wyjsciu z klubu poszlismy na
                Centraly na kebab i bylam jedyna, ktora nic tam nie zjadla.
                A dzis tez ok, bez slodyczy czyli, ciut ziemniakow zjadlam i kilka pierozkow z
                kapusta i grzybami, reszta jak trzeba.
                Zwazylam sie w czwartek wieczorem... tragedia! 75,5. Na tej samej wadze w
                sierpniu zeszlego roku, po kilku od rozpoczecia diety wazylam 73,5, pozniej
                schudlam do 70. Wstyd mi, ze tak sie zaniedbalam, meczylam sie tyle czasu (no,
                moze bez przesady z ta meka) aby potem polowe zrzuconych kg nadrobic! Oj gupi
                gupek ze mnie!
                Buziaki dla Was, udanego weekendu!
    • ceres9 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 09.02.07, 21:55
      siebiekocham lepiej pol tabliczki niz cala...w sumie..wiem ze marne pocieszenie
      ale zawsze;]
    • ceres9 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 09.02.07, 22:05
      tak se w sumie myslalam ze 2 albo 3 tyg na 1f a pozniej przejsc na 2 z tym zeby
      jeden dzien w tyg robic glodowke...co wy na ten szalony pomysl?0_o
      • justynam24 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 10.02.07, 12:03
        witajcie!!

        w końcu weekend...chociaż ciekawe jakie beda posty w poniedziałek smile która z
        nas pozostanie wierna dietce smile
        ja planuje grzeczny weekend...chociaż zostałam sama w domciu, a mężus mnie
        troszkę zezłościł, więc zjadłabym jakaś czekoladkę

        Wczoraj byłam na fat burnning a potem jeszcze 30 min superbrzucha...smile już
        dawno nie miałam tak mokrej koszulki smile fajnie było smile
        Jutro planuję siłownię smile

        Pozdrawiam i życzę powodzenia
        • ania838 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 10.02.07, 12:38
          Hej.
          Ja w weekend napewno nagrzesze, bo przecież ide dzisiaj na bal wink
          Odnośnie wczorajszego dnia.....na obiadek były warzywka na patelnie, 1
          mandarynka, a po rowerkach 2 maleńkie koreczki śledziowe wink
          A dzisiaj, sobota, wolne od pracy a ja już od 6 spać nie mogłam, bo głodna
          byłam ;P, wiec wstałam patrze i az oczom nie wierze ;P taka piekna bułeczka z
          ziarnem. Nie jadłam takiej chyba 3-4miesiące. Zrobiłam sobie z chudą wedlinką z
          indyka i ogóreczkiem, ależ była pyszna wink
          O 9 byłam na basenie, po basenie zjadłam 3 kostki czekolady
          o 11 pomarańcza i przed chwilą 3 koreczki śledziowe.
          Zanim pójde na bal jeszcze coś zjem, moze jakiś serek wiejski, bo przecież nie
          mogę iść głodna, bo pochłonę później ogromne ilości.
          yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy raczej nie potrafie przewidzieć co będę jadła wink, ale
          postaram sie zeby to było eSBeckie smile, jakieś wędlinki, sałateczki......
          Mam nadzieje ze sie bardzo nie opiję i sie nie "zresetuję" smile to jutro pójde na
          rowerki wink
          • martyna540 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 10.02.07, 15:13
            u mnie dietka OK...nie uznaje grzesznych weekendów...jeszcze nie teraz;p.....od
            wtorku schudłam juz ok. 3 kgsmiletrwam dalej jeszcze tylko 3.5 kgsmile
    • ania838 Re: 22.01 - 15.02 na dsb, zapraszam! 11.02.07, 11:28
      Hej wink
      ale tu cicho!!!! o Wy weekendowe grzesznice !!!!!!!! wink
      Ja własnie wstałam po balu wink ale było super ;P
      Oczywiscie było wazenie i....... normalnie nie przytyłam !!!!!! wage mam
      srednio dokładną, ale jesli juz to tylko pare deko w góre, a zwykle było 2 kg
      po takich imprezach. Wyobraźcie sobie ze nawet pamietam co zjadłam wink, a
      mianowicie: kotlet, ale panierowany(za to bez surówki i ziemniaków - mój
      partner jak na idiotke patrzył hihihhi), 3 koreczki sledziowe, troszke
      winogron, krokiet z barszczykiem i rurka z kremem która mi partner wcisnął, no
      i oczywiscie troszke wódeczki wink. Wytańczyłam sie za wszystkie czasy!!!!
      Od jutra znów jakas mocniejsza dietka wink
      a dzisiaj....
      11 - 2 parówki drobiowe (wiem ze to swinstwo, ale lubie sobie je czasami zjeść)
      14 albo 15 - warzywa na patelnie
      a potem nie wiem co bo wybywam z domku.....
      napisze wieczorkiem
      papapap
      buziaczki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka