zawsze_zielona
05.06.12, 11:11
Celine od niedzieli odmawia piersi. O kiedy zaczela chodzic do zlobka, byla piers na dobranoc, raz-dwa razy w nocy, zaraz po przebudzeniu i po powrocie ze zlobka. W weekedn bez ograniczen, czyli jedno-dwa karmienia wiecej, do drzemki. Od niedzieli odmawia piersi. Rano, gdy proponuje, bierze sutek do buzi i trzyma ale nie ssie. Potem sama zakrywa mi piers koszulka i marudzi. Z glodu marudzi, bo nalesnika czy kaszke je az sie uszy trzesa. Wczoraj po powrocie ze zlobka, zjadla z obu piersi, ale potem stanowczo odmawiala. Dzis do zlobka nie idzie.
Ida czworki, wszystkie na raz. Dziecko slini sie strasznie. Do tego troche meczy ja katar (i kaszel od tego kataru). Ja tez jestem przeziebiona, do tego w weekend zjadlam truskawki ze sklepu, ktore chyba mi zaszkodzily, bo jezyk swedzi mnie do tej pory. Pisze to wszystko, bo juz sama nie wiem, co ma znaczenie.
Co robic? Starac sie utrzymac laktacje, jak? Dawac jej krowie mleko (nie jest uczulona)? Probowalam dawac odciagane mleko, ale nie byla zachwycona.