02.11.12, 19:53
ratunkuu. Ssak jak w podpisie lat 2 i 3,5 mies. Do września było ok jadł do zasypiania i w nocy 1-2 razy. Od mies koszmar coraz gorszy- w dzień domaga się drzemki (w wakacje nie spał w dzień) efekt nauki z przedszkola oczywiście musi być am do zasypiania. Wieczorem po przedszkolu często bywają dni że prosi o am o 20 i zasypia ale czasem o 20 i o 22 dopiero zasypia przy powtórnym am. W nocy koszmar- co 2-3 godz am. No ja już wymiękam. Czasem udaje się do namówić że zje kanapkę popije coś i już zapomina o am. Marzę o odstawieniu ssaka. Ale jak to zrobić bez jego współpracy. Wycia przez 2 godz bo mama am nie daje nie wytrzymam bo pracuję i zwyczajnie szybciej mi przyjdzie dać już... Generalnie miałam nadzieję że po kryzysie 18-20 mies nic gorszego być nie może jakże się myliłam. No i młody ciągle ma katar (efekt przedszkola chyba) i kaszel raz większy raz mniejszy. Może stąd większa potrzeba mleczka? Ale i tak mam dosyć zaczynam tracić cierpliwość... Jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
    • ciociacesia ja bym zwalała na chorobe 02.11.12, 21:13
      bo sama mimo znacznie dłuzszego stazu i pieknego samoodstawiania przezywam renesans ssania. po 30 razy dziennie i kilka razy w nocy. angina byla teraz kaszel jakis szczeka i tak mi wisi na piersi. ja sama tez kaszląca, wiec hardkor. dzis pierwszy raz w zyciu pomyslałam o odstawieniu.
      rozumiemiem ze do przedszkola chodzi caly czas? jezdzenie i picie proponowac zanim zacznie sie upominac o piers, to troche działa
      • sylvia1k Re: ja bym zwalała na chorobe 02.11.12, 21:45
        no chodzi z przerwami na zaostrzenia. Tyle że ja juz padam na buzię. Śpiąc z nim się nie wysypiam. A pracuję. W efekcie złoszczę się i krzycze na niego...
        Dlatego jak go łatwo odstawić? Bo nie dam rady czekać aż sam się odstawi
        • ciociacesia nie mam pojecia 02.11.12, 22:36
          a moze szczrze z nim pogadac? ze sie nie wyspiasz i ze nie mozesz tyle razy w nocy karmic?
        • adasion zazdroszczę.. 02.11.12, 22:54
          Zazdroszczę pobudek co 2 godziny, serio wink
          W 6-godzinnym moim śnie oznaczałoby to tylko 2 pobudki - marzenie. Obecnie - od 5 (a i to rzadko) do kilkunastu w ciągu nocy. Też pracuję, też nie wyrabiam powoli. Dziecko ciut młodsze od Twojego. Ja zwalam na piątki - idą właśnie chyba wszystkie naraz. Może jak wyjdą, koszmar się skończy, jeśli nie, to nie wiem...
    • aleksandra1357 Re: wymiękam 02.11.12, 21:58
      Tak, ja też mam synka 2 latka i 3 miesiące i jest identycznie, z tym, że mój jest zdrowy i nie chodzi do żłobka.
      Ja też myślałam, że apogeum ssania to 18 miesięcy, ale u nas z każdym miesiącem jest bardziej cycuszkowo. Powinnyście tu na forum o tym uprzedzać, drogie długokarmiące wink
      • asjula1 Re: wymiękam 02.11.12, 22:48
        Co Ty.
        Tu się przechwalamy, ile wlezie do 2-go roku, potem jakby nieco zdziwnione, ze to jeszcze trwa, zaczynamy cichnac i niknac, az do calkowitego zejscia do podziemiawink
        Nie dowiesz sie za wiele o karmieniu po 3 roku, po czwartym to juz tylko po kliknieciu, ze rozumiem zagrozenia, a po 5-tym, po przejsciu specjalnych testow i podpisaniu przysiegi (wlasnym mlekiem;PPP)
    • fizula Re: wymiękam 03.11.12, 08:46
      Niecierpliwość nie zaczyna się w piersiach, tylko w sercu.
      Jeśli jej nie masz przy karmieniu, nie będziesz też miała po odstawieniu. Co więcej karmienie raczej ze względów hormonalnych właśnie nastraja łagodnie i czule, a więc można się spodziewać, że po odstawieniu tej łagodności będziesz mieć jeszcze mniej.
      Jeśli się robi takie eksperymenty na dziecku, jak pozwalanie mu na 2-godzinny płacz, to nie dziwię się, że trzyma się tej piersi jak najbardziej kurczowo, jak ostoi swojego bezpieczeństwa. Czemu służy pozwalanie dziecku na 2-godzinne wypłakiwanie się, bo chce pierś? Niczemu dobremu- to jest właśnie większe przywiązywanie dziecka do piersi, nie dziwię się więc, że nie chce współpracować, czuje się zagrożone.
      Myślę, że nad własną cierpliwością trzeba pracować, (sama z siebie nie przychodzi) m.in. poprzez:
      -zrozumienie siebie samej: skąd tyle negatywnych uczuć, czy tylko przez zmęczenie, czy jeszcze coś za tym stoi; bycie dobrym dla innych zaczyna się od bycia dobrym dla siebie;
      -zrozumienie własnego dziecka: jego maleńkości, potrzeby mleka, tego trudnego doświadczenia bycia w przedszkolu, zmagania się z chorobą (stres walczenia z Tobą nie ułatwia mu zdrowienia).
      Takie przeciąganie liny niczemu dobremu nie służy- źle się czują obydwie strony.
      Zmiany w dobrym kierunku można zacząć od jednej małej dobrej rzeczy zrobionej dla drugiej strony.
      Powodzenia,
      -
      Mam wsparcie
      Karmienie piersią powyżej roku
      • sylvia1k Re: wymiękam 03.11.12, 09:10
        Fizul a gdzie ja napisał?am że on płacze po 2 godz? Napisałam że pewno by płakał... W życiu nie pozwoliłabym sobie na płacz dłuższy niż 5 min. (No tyle się zdarza jak muszę coś dokończyć a on chce pierś tu i teraz a i to tłumaczę że muszę skończyć to co robię)... Nie proponuję piersi ale też staram się nie odmawiać jak prosi jedynie sugeruję coś do picia lub jedzenia na zasadzie że może zje i wypije i już nie będzie chciał (zgodnie z sugestiami jak wychować kulturalnego ssaka)
        Jestem na pewno przemęczona to fakt. Ale zapewniam że zrozumienia dla młodego ludzika mam dużo tylko czasem nerwy mi puszczają po prostu - żadnej z was nigdy nie puściły? Ja wiem przedszkole ( i tak super się zaaklimatyzował), choroba (podejrzewam powoli że to jednak alergia) i na dodatek piątki idą... jemu nie jest łatwo ale mi też nie. Nie oczekiwałam zimnego kubła na głowę ale w sumie dziękuję...
        • fiamma75 Re: wymiękam 03.11.12, 11:02
          ja bym przeczekała - wyglada na to, że nałożyło się kilka czynników. Jeśli idą mu piątki, to warto na noc dać jakiś p/bólowy, w nocy ból zębów bywa bardzo dokuczliwy.
          A czy tata małego nie może przez część nocy spać z synkiem? Miałabyś kilka godzin snu bez pobudki.
        • ciociacesia jezdzenie i picie sugeruj zanim poprosi o piers 03.11.12, 14:06
          bo w momencie jak juz o piers prosi to on moze poczuc ze udajesz ze nie rozumiesz o co m7u chodzi i sie frustrowac
          • sylvia1k Re: jezdzenie i picie sugeruj zanim poprosi o pie 03.11.12, 14:22
            nie zawsze jest to możliwe. Ale zawsze wie o co chodzi tzn wie że ja wiem bo się pytam chcesz mleczka? A może najpierw się napijesz soczku lub zjesz ... Czasem przystaje na propozycję a czasem nie.
        • fizula Re: wymiękam 03.11.12, 23:39
          Sylwia,
          przepraszam za niezrozumienie. Rzeczywiście, źle odczytałam to:
          >Wycia przez 2 godz bo mama am nie daje nie wytrzymam bo pracuję i zwyczajnie szybciej mi przyjdzie dać już...
          W ogóle Ci się nie dziwię, że jesteś zmęczona. Oczywiste, że możesz być i to nie raz zdenerwowana na malucha. Jednak przy całym zrozumieniu, jakie mam dla Ciebie- też doświadczam i nie raz doświadczałam tego- czuję, że warto postawić tamę swojemu zniecierpliwieniu na dziecko. Cóż, my jesteśmy dorosłe- powinnyśmy być dojrzałe i tego od siebie wymagać- dziecko ma prawo być niedojrzałe. Zwłaszcza przemęczone przedszkolem, chore będzie zachowywało się gorzej niż normalnie.
          Osobiście nie jestem fanką tego, co tu jest opisane jako "wychowanie kulturalnego ssaka". Być może na niektóre dzieci to działa- i dobrze. Jednak na inne dzieci będzie to działać odwrotnie, a na pewno denerwować je.
          Czym jest takie postępowanie? Dziecko prosi o mleko mamy- mama proponuje mu bułkę, picie, kanapkę. Odrobina empatii pokaże nam, że jest to postępowanie uczące, hm, zdenerwowania (?), schizofrenii (?), nie wiem sama. Na pewno nie zrozumienia wzajemnego. Co my byśmy zrobili w tej sytuacji, gdy prosimy np. ekspedientkę o mleko, a ona podałaby nam bułkę? Powiedzieli drugi raz to samo, trzeci, czwarty, zdenerwowali się, podnieśli głos (może nie dosłyszy?), spróbowali jej pokazać na migi, gestami o co nam chodzi. My jesteśmy w o wiele lepszej sytuacji niż dziecko- możemy pójść do drugiego sklepu po mleko. Dziecko- którego nie traktujemy poważnie- będzie w kółko zrzędzić o mleko, denerwować się, uczy je to w końcu desperacji. No i właśnie dziecko zdenerwowane, roztrzęsione, czemu ta mama nie chce dać mi tego mleka, prędzej zacznie się zachowywać niekulturalnie, będzie na siebie zwracać uwagę marudzeniem, jęczeniem, płaczem.
          • mrs.t Re: wymiękam 04.11.12, 07:26
            kulturalne
            > go ssaka". Być może na niektóre dzieci to działa- i dobrze. Jednak na inne dzie
            > ci będzie to działać odwrotnie, a na pewno denerwować je.
            > Czym jest takie postępowanie? Dziecko prosi o mleko mamy- mama proponuje mu buł
            > kę, picie, kanapkę. Odrobina empatii pokaże nam, że jest to postępowanie uczące
            > , hm, zdenerwowania


            Fizulo ależ właśnie nie!
            Jako kajająca się autorka niefortunnego wątku, niejednokrotnie podkreślam że właśnie jedzenie, picie, zabawę czy inne alternatywy należy proponować ZANIM dziecko poprosi o mleko uprzedzając ewentualną potrzebę zaspokojenia głodu, pragnienia, czy bliskości (np przez noszenie, silowanie/baraszkowanie i wyglupy z dzieckiem )
            Właśnie o to chodzi że jak już dziecko poprosi to jest' po ptokach' i w szacunku do dziecka nie pozistaje nic innego jal zrozumiec (jak piszesz) i dac (co najwyżej nie rzucać wszystkiego, nie lecieć z mokra głową spod prysznica czy nie zostawiać gorącej patelni z kotletami do spalenia, tylko wytłumaczyć że zaraz/jak skończę.

            To gwoli ścisłości.


            A ti sasiedzki wątek, choć o młodszym dziecku, ale może autorkom coś cię natchnienie..
            forum.gazeta.pl/forum/w,97998,139637802,139637802,Bezbolesne_odstawianie_od_piersi.html
            • mrs.t Re: wymiękam 04.11.12, 09:28
              wątek, choć o młodszym dziecku, ale może autorkom coś cię natch
              > nienie..
              >
              Cholerna autokorekcja!

              'Może autorkę coś natchnie'
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka