27.01.05, 01:50
Jesli masz jakis powazny problem w zyciu, to najlepiej jest liczyc na
specjaliste w dziedzinie.

Tak powaznie, mysle ze pomoze to lepiej, niz recytowac takie wyuczone bzdury,
napisane przez kto wie kogo. Ciagle recytowanie tego destrujacego materialu
moze powaznie wyskutkowac na psychicznym zdrowiu, odbierajac wiare w siebie
samego, polecajac wszystkie aspekty zycia trzeciemu, temu komus, kto powie
jak zyc, jak sie zachowywac, jak rozwiazac problemy, etc... w koñcu to tylko
puste slowa, bo prawdziwe problemy rozwiazuje sie samemu.
Obserwuj wątek
    • shanti Re: Shanti... 27.01.05, 22:10
      Nie bardzo zrouzmialem twoje malo skoordynowane zdania.
      Ale pomodle sie za ciebie, dobra kobieto-
      • anzza Re: Shanti... 27.01.05, 23:08
        Chyba nie tak nieskoodrynowane, dlatego tak niezrozumiale dla Ciebie.
        Nie módl sie za mnie.

        P.S. Tak o zdaniach nieskoordynowanych, to nie rozpoczyna sie zdania od "Ale!
        • mkornet Re: Shanti... 27.01.05, 23:15
          Mysle, shanti, ze faktycznie jedyne co mozesz robic to sie modlic. Modl sie o
          zdrowie dla siebie (bo jak mowi stare powiedzenie - o rozum juz za pozno)..
          I nie staraj sie juz nic rozumiec, bo widzisz niewprawionym myslenie szkodzi,
          bardzo szkodzi!
          • shanti Re: Shanti... 27.01.05, 23:21
            Biedne, nieszczesliwe istoty. Jakze mi was zal. Nie doceniacie potegi modlitwy.
            Kiedy utracilyscie wiare? I w jakich okolicznosciach? Pustke w sercu po stracie
            wiary na prozno chcecie napelnoc ateizmem, materializmem praktycznym...
            Miotacie sie , szarpiecie, o biedne istoty!
            Wiecie,ze poki czlwoiek zyje -mzoe naprawic bledy i skorzystac z Bozego
            Milosierdzia.Nie odrzucajcie tej szansy. Postarajcie sie przynajmniej nie
            grzeszyc zuchwale przeciw Duchowi Swietemu.
            Modle sie o wasze nawrocenie. Z Bogiem, dobre kobiety!
            • anzza Re: Shanti... 27.01.05, 23:30
              Ja nie jestem taka biedna i takze nieszczesliwa, Jakos w zyciu niezle mi idzie.
              Nie utracilam wiary....... NIGDY JEJ NIE MIALAM !!!
              Nie mam pustki w sercu, mam rodzine która kocham. Nie potrzebuje zastepowac jej
              niczym. Moje bledy naprawiam sama, albo za pomoca przyjaciól.
              A ducha swietega mam "glebokim powazaniu" (no, zeby nie powiedziec, ze w d..ie)

              Módl sie lepiej o twoje psychiczne zdrówko jak ci to juz polecili.

              Eeeee, szkoda z toba gadac.
              • shanti Re: Shanti... 27.01.05, 23:40
                Urodzilas sie w rodzinie ateistow? A jestes ochrzczona? Jesli nie, to mozesz
                zglosic sie do swej parafii, albo do ktoregos z domow zakonnych i popros o
                nauke i chrzest.
                Masz dzieci? A co z nimi? Z ICH duszami niesmertelnymi? Jesli nie myslisz o
                swojej, pomysl o nich! Matka powinna chcie dla dzieci , to , co najlepsze-
                Rodzina to piekna rezc, ale i ona nie zastrapi ci Jezusa i Maryi.
                A wiesz,ze Jezus cie kocha? I czeka na ciebie,,,az do twojej smierci...
                Modle sie za ciebie i nie przestane, dobra kobieto.
    • skoma Re: Shanti... 28.01.05, 00:06
      Rece mi opadly doslownie do ziemi samej . Shanti Ty zartem jakims jestes czy
      jak ? Skad sie ludzie tacy biora . I nie wstawiaj tu prosze glodnych kawlkow
      jak to bog nas kocha bo skad niby to wiesz ? szepnal ci do uszka przez sen ??
      a moze odwiedza cie codziennie i utwierdza w przekonaniu ze to inni sa zli a ty
      taki wsppanialy , lecz sie czlowieku poki nie jest za pozno jeszcze
      • czyzunia Re: Shanti... 28.01.05, 09:18
        szanteńku rostomiły.już dj spokój obmialiśmy się już serdecznie ale dalej to
        już nie jest smieszne a głupie.
        DAJ SE SIANKA.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka