kociak40
07.04.06, 01:28
Podaję za gazetą "Metro". Chodzi o sławne ewolucyjne brakujące ogniwo, czyli
formę przejściową pomiędzy rybami a gadami. Archeolodzy od dawna szukali
skamielin zwierzęcia, ktore byłoby ucieleśnieniem najbardziej spektakularnej
transformacji w dziejach kręgowców, czyli wyjścia zwierząt z wody na ląd.
Znaleziono takie szczątki, taką skamielinę (jest załączone zdjęcie). Odkopano
z osadów z dna rzeki na Wyspie Ellesmere'a w arktycznym regionie Kanady.
Zwierzę żyło tam 383 mln lat temu, czyli dokładnie w okresie, który do tej
pory był luką na ewolucyjnym drzewie kręgowców. Ten obszar w tamtym czasie
znajdował się w strefie tropików i zwierzę to zamieszkiwało płycizny rzek
tropikalnych. Jest to ni to ryba ni to gad.
Podaję to dla tych osób, co pisały, że nudzą się na lekcjach religii i
martwią się, że zbyt mało wiedzy zyskują, a czeka je wkrótce matura i
wolałyby wiedzę konkretniejszą (nawet coś wspominały o fizyce). Właśnie tylko
dla tych przyszłych maturzystów mam drugą informację, a ta pochodzi z TV.
Pokazano zawody bobslejowe i komentator powiedział coś w tym rodzaju - "to
prawdziwy sport dla grubasów, tu w cenie jest każdy gram masy!" (w znaczeniu,
że czym większa masa to szybciej zjadą do mety, tak to maożna zrozumieć).
Co na to przyszli maturzyści? Prawda to czy nie?