30.07.06, 19:42
pierwszy stopień
1.budowa świątyni opaczności zaraz po pier3wszej uchwale chyba jeszcze w 18
wieku.
jeszcze jest kawałek ruiny w ogrodzie botanicznym w w-wie.
2. coś chyba w czasie międzywojnia bajdurzono ale patrzono realnie.
3. decyzja gl;empa i s-ki. zbudujemy .społeczeńwstwo na pewno złozy się na
ten bałagan.
4.społeczeeństwo jakos nie chce się składac. cos tam sejmiki[struzik] dają.
coś tam min.kultury. dalej mało.
5.rozkoszne spotkanie kurdupla z uszatkiem. i już wiemy że społeczeństwo
złoży się na ten bałagan zgodnie z punktem 3.

ot.q...stwo.
Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: schodki 30.07.06, 19:57

      Ta świątynia jest związana z naszą wolnością, zyskuje coraz większą życzliwość społeczną - mówił dziennikarzom prymas Glemp.

      Chyba życzliwość wśród kleru i pisuarowców. Normalni ludzie, nawet katolicy są przeciwni finansowaniu takich cyrków z kasy państwa w okresie gdy nie starcza na podstawowe potrzeby a ileś tam społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego, a 20% nie ma pracy. No ale wiadomo, Glemp jak faraon buduje sobie grobowiec, więc raczej odkładać sprawy nie można
      • billy.the.kid Re: schodki 30.07.06, 21:30
        ta pierwsza swiątynia op. budowana zaraz po fakcie miała być takim normalnym
        kosciółkiem. tak wskazują te mury w og.botanicznym.
        • kociak40 Re: schodki 31.07.06, 01:11
          Z kk w Polsce mamy tylko same problemy. Podczas rozbicia dzielnicowego, KK
          robił wszystko, aby nie doszło do zjednoczenia państwa. Większość książąt
          piastowskich była obłożona klątwami kościelnymi. Kilku królów też miało klątwy
          i to zawsze chodziło o interesy materialne KK. Papieże potępili powstanie
          kościuszkowskie, listopadowe. W 1791 r. Pius VI uznał Konstytucję 3 Maja, ale
          pod warunkiem, że żadne prawa KK w Polsce nie będą naruszone (chodziło o stronę
          materialną). KK cały czas "brzęczy", że działa dla dobra narodu, a "goli" go z
          pieniędzy niemiłosiernie. Jest jak smok wawelski, zieje ogniem, widać go z
          daleka, ale pożytku niewiele, tylko fundusze pożera. Wielki Dyktator -
          Napoleon, likwidując Państwo Kościelne w 1797 r., jako człowiek o dużym
          poczuciu humoru, wystosował list do papieża Piusa VI, że z powodu wielkiej
          troski, chce ulżyć papieżowi w sprawach ziemskich, aby ten mógł się w całości
          poświęcić sprawą niebiańskim, do których jest powołany. Dlatego też likwiduje
          Państwo Kościelne, które to, tylko zabiera czas tak cenny papieżowi i teraz
          będzie mógł się poświęcić całkowicie sprawą "ducha". Na list ten nie było
          odpowiedzi papieża, bo i nie mogło być żadnego argumentu przeciw. Papież
          straszliwie krzyczał z tego "okienka", wzywał na pomoc Burbonów i Austrię,
          imiennie bał się wskazać Napoleona, raczej "krzyczał" w przypowieściach,
          wszystko daremnie. Po likwidacji Państwa Kościelnego (~7 milionów obywateli),
          że dalej się nie uspokoił, z rozkazu Napoleona generał Berthier wywiózł Piusa
          VI do Sieny, a następnie do Walencji nad Rodanem, gdzie papież zmarł. Pokazuje
          to, że wszelka reforma KK, może być tylko za sprawą "silnej ręki" i to cywilnej.
        • markus.kembi Re: schodki 31.07.06, 01:11
          Miała być kościółkiem ale nie powstała w ogóle bo sejm czteroletni nie zdołał
          zapobiec upadkowi Polski - a więc za co mieli dziękować bogu, za rozbiory? - to
          chyba oznaczałoby, że bóg jest niedobry albo że się na Polaków obraził.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka